Groźba o windykacji

  • Autor wątku Autor wątku misiap3
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Gordon kolejny raz apeluje do Ciebie abyś czytał ze zrozumieniem tekstu napisałem, że powinni a nie że muszą. No chyba że misia samochód "robiła "na firmę wówczas jest to niezbędne.
 
Gordon Gekko napisał:
Gordon kolejny raz apeluje do Ciebie abyś czytał ze zrozumieniem tekstu napisałem, że powinni a nie że muszą. No chyba że misia samochód "robiła "na firmę wówczas jest to niezbędne.
Bzdura. Popatrz co napisałeś i zwróć uwagę na słowo 'tak'.


misiap3 napisał:
[...]ale teraz w sumie pomyślałam, że oni muszą mnie chyba powiadomić pisemnie o nie zapłaceniu, a oni tylko dzwonili. Czy mam rację?

Gordon Gekko napisał:
Tak powinni ci wysłac wezwanie do zapłaty.

W dodatku jestem przekonany, że czytając tą odpowiedź autorka byłaby w 100% przekonana, że muszą ją wezwać.


Idąc dalej - to wcale nie jest tak, że powinni. Oni tylko mogą (a nie muszą, stąd też wcale nie jest tak, że powinni)wezwać autorkę. I tyle. Skoro zwracasz uwagę na słówka to stosuj odpowiednie ;)
 
"W dodatku jestem przekonany, że czytając tą odpowiedź autorka byłaby w 100% przekonana, że muszą ją wezwać." - znowu wróżysz bo nie znasz myśli Misi


Gordonie to nie jest forum zaczepek tylko prawne. A propos słówek ty widze lubisz dużo pisac tylko to jest taki słowotok albo pisząc tak abyś zrozumiał -lanie wody.
Pisałeś o etyce wcześniej a więc jak najbardziej etyczne jest wysłanie wezwania- czyż nie Gordonie?
 
Ostatnia edycja:
Gordon Gekko napisał:
Gordonie to nie jest forum zaczepek tylko prawne. A propos słówek ty widze lubisz dużo pisac tylko to jest taki słowotok albo pisząc tak abyś zrozumiał -lanie wody.
Właśnie. I dlatego powinieneś wstrzymać się z udzielaniem 'rad'. Są nader kiepskie.
Jak ta powyżej.

Gordon Gekko napisał:
Pisałeś o etyce wcześniej a więc jak najbardziej etyczne jest wysłanie wezwania- czyż nie Gordonie?
Wezwali ją już do zapłaty. Przez telefon. Nie widzę nic nieetycznego w pozwaniu autorki za kilka dni, bez pisemnego wezwania do zapłaty.
 
Ostatnia edycja:
Dobrze,że to nie Ty szanowny Gordonie o tym decydujesz.
Misia masz jeszcze jakieś wątpliwości?
 
Właściwie to dużo, bo nie wiem w co mam wierzyć. Chyba jutro po prostu pójdę do nich i może się jakoś dogadamy. Właściwie uważam, że oni po prostu mnie straszą tą windykacją, ale zobaczymy. Jutro napiszę
 
Powrót
Góra