P
phenomen11
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 1
Jestem studentem i w ubiegłym roku wynajmowałem pokój u pewnej osoby. Niestety nie została podpisana żadna umowa najmu, otrzymałem jedynie pokwitowanie, na to że wpłaciłem kaucję (na pokwitowaniu wyraźnie napisano że mogę zrezygnować z wynajmu z miesięcznym wypowiedzeniem). Z przyczyn osobistych zrezygnowałem w lipcu br. z kontynuacji wynajmu (okres wynajmu miał się zacząć w paździerrniuku). Osoba która wynajmowała mi pokój powiedziała że nie odda mi kaucji. W takim razie wystosowałem do tej osoby list oficjalny z prośbą o zwrot kaucji lub przedstawienie mi rachunku na poczet czego przeznaczona jest kaucja, a w razie braku porozumienia skieruję do zweryfikowania przez US sprawę czy kaucja została opodatkowana. W odpowiedzi osoba ta zadzwoniła do mnie z wielkimi pretensjami i zapytała czy chcę ukończyć studia oczywiście odpowiedziałem że tak. Na to uzyskałem odpowiedź która zabrzmiała mniej więcej tak: [cytat:svo1nbca]Bo wiesz...ja mam na uczelni kilku kolegów[/cytat:svo1nbca] Odebrałem to jako próbę zastraszenia, a dokładniej zrozumiałem to że któryś z "kolegów" może pomóc w tym by powinęła mi się noga na uczelni, dlatego zapytałem czy to jest groźba. Nie uzyskałem odpowiedzi przeczącej a coś na wzór [cytat:svo1nbca]No skoro ty tak się zachowujesz[/cytat:svo1nbca] Czy mogę traktować to jako groźbę?