grunt zajęty pod pas drogowy

  • Autor wątku Autor wątku Sachalin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Skarga do WSA zamieszczona tutaj została oddalona (IV SA/Wa 2926/17 - Wyrok WSA w Warszawie z 2018-03-06). Długo (tj. ok 20 sekund) zastanawiałem się, czy w ogóle publikować uzasadnienie do orzeczenia. WSA w zasadzie tzw. żywcem przepisał przemyślenia tak organu I instancji, jak i II organu.

Muszę przyznać, że wertując dokumentację w czytelni miałem złe przeczucia, kiedy natrafiłem na postanowienie, w którym dosłownie na chwilę przed datą posiedzenia choroba wykluczyła sędziego sprawozdawcę w niniejszej sprawie a na jej miejsce powołany został inny sędzia. Czułem przez skórę, że skarga będzie oddalona a w uzasadnieniu "nie będzie co czytać". Tak po prostu czułem i to się stało.

A już zupełnie zagadkowe jest (jak widzę z akt) przesłanie jednego z odpisów mojej skargi na decyzje organów do spadkobierczyni i tym samym uznanie jej stroną w sporze pomiędzy Skarżącym a Organami administracji. Dla mnie to novum.

Ale najważniejsze: jawne wykluczenie dowodu przez Sąd I instancji okraszone "wątpliwościami" organów I i II instancji, brakiem podstawy prawnej oraz brakiem uzasadnienia to już temat dla ETPC w Strasbourgu. I to - jak się zorientowałem - bez konieczności oczekiwania na werdykt NSA zamykający ścieżkę w PL. Tym bardziej w przypadku oczywistego zagrożenia interesu strony. Trybunał dopuszcza takie możliwości a dają one możliwość wpływu zaskarżenia na przebieg postępowania.

Uwaga smutna, końcowa, niejako na marginesie: jeśli tak faktycznie działają Sądy wyłączone z jakiejkolwiek realnej społecznej kontroli, to ja powolutku przestaję się dziwić, że populiści w PL zdobyli takie poparcie w "walce" przeciw Sądom. Rzecz jasna mając na względzie tylko i wyłącznie swoje polityczne cele i interesy. To oczywiste.

W załączeniu link do uzasadnienia (do chwili publikacji uzasadnienia w repozytorium). Przygotowałem skany, ale widzę, że ograniczenie wagi załączników do 97,7KB skutecznie wyklucza tę funkcjonalność na forum.

https://drive.google.com/drive/folders/1bTbwlyW3yZUh8BR9O8BHOz5y0SHHhKZ6?usp=sharing
 
w k.p.a. mamy art. 30 § 4 - i tam nikt nie musi się umawiać - to podpowiedz dla kierunku argumentacji kasacyjnej

a od strony cywilnej to trochę karkołomnej jest domniemanie, że skoro strony nie zapisały czegoś wprost w akcie notarialnym, to znaczy że to nie nastąpiło
to tak jakby zobaczyć czyjes zdjęcie przygotowane do paszportu i na tej podstawie stwierdzić, ze osoba nie ma ani rak ani nóg, "bo na zdjęciu ich nie ma"
 
voyteg napisał:
w k.p.a. mamy art. 30 § 4 - i tam nikt nie musi się umawiać

Zgadza się. Dlatego Sąd przyjął, że w ślad za tym art. spadkobierczyni "w sposób naturalny i oczywisty" nabyła roszczenia a dowód z oświadczeń świadków przelewu wierzytelności zupełnie zignorował kwitując, że "złożone obecnie oświadczenia świadków umowy sprzedaży (...) nie mogą zastąpić oświadczeń składanych przez strony w akcie notarialnym", kiedy nikt zapisów aktu nie chce "zastąpić". Sprzedaż prawa własności nieruchomości stwierdzony jest aktem notarialnym a przelew wierzytelności na podstawie ustnej umowy.

voyteg napisał:
"bo na zdjęciu ich nie ma"
Świetnie powiedziane :-) I ja ten brak obligu pokazania na zdjęciu przysłowiowych gaci, już w skardze do WSA ładnie jak się wydawało podkreśliłem. I co ? I nic. Dowód z oświadczeń, zupełnie legalny, w żaden sposób nie podważony, nie zdyskredytowany, mogę sobie mieć. Ważniejsze okazały się "na ocenę wiarygodności tej części materiału dowodowego rozbieżności treści oświadczeń - {spadkobierczyni, żywo zainteresowana odszkodowaniem} nie potwierdziła, iż przedmiotem umowy z dnia... było również zbycie roszczenia."
 
I jeszcze jedna uwaga. Widzę, że poza streszczeniem postępowania przed organami AP, WSA tu i ówdzie poprzedzając sakramentalnym "Sąd podziela stanowisko" faktycznie w całości przepisał i na dobrą sprawę na to, co WSA "zważył" w całości składają się fragmenty z uzasadnień decyzji organów. Można się tej "rozwagi" jakoś "uczepić" ? Jest jakieś ciekawe orzecznictwo NSA ? Chciałbym to "grzecznie uwypuklić" w uwagach końcowych skargi, jeśli jest sens.
 
"voyteg has exceeded their stored private messages quota and cannot accept further messages until they clear some space." - da się coś z tym zrobić ? ;-)
 
Wieści, wieści, wieści... :-)

Poniżej opublikuję treść skargi kasacyjnej, ale w załączeniu publikuję już jej efekt - link do wyroku NSA (I OSK 3100/18 - Wyrok NSA z 2021-05-19).

W wyniku złożonej skargi kasacyjnej od wyroku WSA (IV SA/Wa 2926/17 - Wyrok WSA w Warszawie z 2018-03-06), NSA uchylił wyrok WSA oraz uchylił decyzję Wojewody. Co ciekawe, w ogóle nie wypowiada się (i nie uchyla) decyzji organu I instancji.

Tymczasem Wojewoda, już po 3,5 roku od orzeczenia NSA, właśnie wydał decyzję o uchyleniu decyzji organu I instancji, czyli prezydenta. Skany decyzji przygotowuję do publikacji.

Tak oto sprawa, już po bez mała 10 latach od złożenia przeze mnie wniosku o wszczęcie postępowania w sprawie ustalenia odszkodowania za grunt zajęty na drogę publiczną, wróciła do punktu wyjścia.
 
Ostatnia edycja:
SKARGA KASACYJNA

od Wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 marca 2018r. (sygn. akt IV SA/Wa 2926/17), doręczonego skarżącemu 9 kwietnia 2018r.

Na podstawie art. 173 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153 poz. 1270 ze zm.) w imieniu S.L., pełnomocnictwo w załączeniu, zaskarżam w całości wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 6 marca 2018r. (syg. akt IV SA/Wa 2926/17).

Na zasadzie art. 174 ust. 1 i 2 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzucam:

I. dokonanie błędnych ustaleń stanu faktycznego i przyjęcie – wbrew zgromadzonemu materiałowi dowodowemu, że:

1. skarżący nie przedstawił wystarczających dowodów do uznania, że strony dokonały przelewu wierzytelności, pomimo, iż skarżący załączył do akt sprawy administracyjnej dokumenty z oświadczeń świadków dowodzące istnienia ustnej umowy przelewu wierzytelności, a mimo powyższego - zupełnie bezpodstawne odmówienie wiarygodności tychże dokumentów oraz ich mocy dowodowej,

2. zarówno roszczenia jak i przedmiotowa nieruchomość zostały zbyte przez S.P. na rzecz skarżącego aktem notarialnym z dnia (...), co nie miało miejsca – nieruchomość została sprzedana na podstawie zapisów aktu a roszczenia zostały przelane na podstawie niezależnej ustnej umowy, nota bene warunkującej (zgodnie z ustaleniami stron) przystąpienie do aktu notarialnego finalizującego transakcję kupna-sprzedaży nieruchomości,

II. naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez:
1) obrazę art. 2 oraz art. 7 Konstytucji RP,

2) błędną wykładnię art. 509 Kodeksu cywilnego tj. przyjęcie, że strony dokonujące przelewu wierzytelności w okolicznościach niniejszej sprawy winny dokonać cesji z dochowaniem formy pisemnej aktu notarialnego,

3) rażące naruszenie art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, przejawiające się zignorowaniem przez Sąd kluczowych dokumentów z oświadczeń świadków, dowodzących przelewu wierzytelności, oraz nieprzesłuchaniu świadków przez organ administracji publicznej, co zaowocowało nieujawnieniem prawdy materialnej a w ślad za tym naruszyło prawo skarżącego do obrony swojego interesu prawnego, bez należytego uzasadnienia zajętego stanowiska,

4) naruszenie art. 14 w zw. z art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka poprzez niezrozumiałe uwzględnienie „rozbieżności” płynących ze swobodnych oświadczeń spadkobierczyni po S.P., choć będącej stroną w postępowaniu administracyjnym to uczynienie ze strony świadka we własnej sprawie, bez obiektywnego i racjonalnego uzasadnienia, a wobec bezpodstawnego zignorowania dowodów z oświadczeń świadków przedłożonych przez skarżącego.

III. naruszenie przepisów prawa procesowego mających istotny wpływ na wynik sprawy, tj.

1) art. 3 § 1 p.p.s.a. poprzez:

a) faktyczny brak rozpoznania przez Sąd sprawy w zakresie tego, na jakiej podstawie prawnej organy administracji publicznej I i II instancji poczyniły nieznane skarżącemu ustalenia uzasadniające wykluczenie dokumentów w postaci oświadczeń świadków ustnej umowy przelewu roszczeń S.P. na rzecz skarżącego wywodząc jednocześnie, że przedmiotowe oświadczenia nie dowodzą przelewu wierzytelności,

b) zignorowanie faktu zaniechania przez organy obu instancji obowiązku podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i do załatwienia sprawy w sposób wnikliwy i wyczerpujący zarazem, w szczególności przesłuchanie świadków przelewu wierzytelności

2) art. 3 § 1 i art. 145 § 1 p.p.s.a. przejawiające się tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie zastosował środka określonego w ustawie (uchylenia decyzji), pomijając istotną okoliczność dotyczącą tego, że zarówno organ I jak i II instancji rażąco naruszył art. 30 § 4 k.p.a.,

3) art. 3 § 1 i art. 151 p.p.s.a. polegające na tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej bezpodstawnie oddalił skargę, pomimo, że w aktach sprawy brak jest jakiegokolwiek dowodu uzasadniającego odmowę uwzględnienia dokumentów z oświadczeń świadków cesji wierzytelności, bez podania podstawy prawnej lub faktycznej odmowy oraz bez wyczerpującego wyjaśnienia przyczyn zajętego stanowiska, co zaowocowało bezpodstawną odmową uznania skarżącego za następcę prawnego poprzedniego właściciela, pomimo przelania przezeń wierzytelności na rzecz skarżącego.

Mając na względzie wskazane zarzuty wnoszę o:

1. uchylenie wyroku syg. akt IV SA/Wa 2926/17 z dnia 6 marca 2018r.,

2. uchylenie w całości zaskarżonej decyzji Wojewody (...) Nr (...) / 2017, znak (...) z dnia (...) jako decyzji wadliwej oraz uchylenie w całości poprzedzającej ją decyzji organu I instancji nr (...) z dnia (...) jako decyzji również wydanej z naruszeniem prawa,

3. przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez organ I instancji,

4. zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

UZASADNIENIE

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 6 marca 2018r. oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a., gdyż organy administracji publicznej wydały merytoryczne decyzje w granicach wyznaczonych zasadą swobodnej oceny dowodów a podjęte rozstrzygnięcia zapadły w oparciu o obowiązujące przepisy prawa zarówno materialnego jak i procesowego. Sąd pominął przy tym fakt, że organy administracji publicznej nie podały żadnego przepisu, który uprawnia do wykluczenia fundamentalnego dowodu z oświadczeń świadków ustnej cesji wierzytelności w okolicznościach niniejszej sprawy, a co za tym idzie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zignorował poczynione przez organ I i II instancji uchybienia w zakresie ciążącym a nich obligu i nie dopatrzył się w tym zakresie fundamentalnych uchybień mających istotny wpływ na wynik sprawy.

W sprawie miał miejsce następujący bieg wydarzeń.

W dniu (...) 2013r. do Prezydenta (...) skarżący wystąpił z pierwszym wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie ustalenia odszkodowania za grunt wydzielony pod budowę drogi publicznej (obecnie ul. ... w dzielnicy ... w ...). Do podania załączył wydaną na swój wniosek decyzję Wojewody (...), stwierdzającą nabycie fragmentu działki o powierzchni (...) m2 pod przedmiotową drogę publiczną oraz kopię „wniosku o odszkodowanie za grunty przeznaczone pod drogę publiczną (ulicę)” z dnia 27 grudnia 2005r. wystosowanego przez poprzedniego właściciela nieruchomości, S.P., którego jest prawnym następcą w tym zakresie. W czasie rozprawy administracyjnej przeprowadzonej w dniu (...) 2015r skarżący obszernie wyjaśnił okoliczności, w jakich doszło do przelewu wierzytelności na jego rzecz oraz zadeklarował dołączenie do akt, spisanych przez siebie w późniejszym terminie, tychże wyjaśnień wraz oświadczeniami świadków cesji wierzytelności. Wyjaśnienia z dnia (...) 2015r przy piśmie z dnia (...) 2015r. skarżący złożył do organu I instancji dnia (...) 2015r. Oświadczenia świadków cesji wierzytelności (tj. oświadczenie X.Y. z dnia (...) 2015r oraz oświadczenie A.B. (...) 2015r) zostały przedłożone organowi I instancji w dniu (...) 2015r.

Decyzją (...) znak (...) z dnia (...) 2015r. organ I instancji odmówił ustalenia odszkodowania na rzecz skarżącego. Następnie decyzją Nr (...), znak (...) z dnia (...) 2017r. Wojewoda (...) utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.

Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie umknęło uchybienie organu II instancji polegające na bezpodstawnym i błędnym uznaniu, iż „Strony nie dokonały przelewu wierzytelności z tytułu odszkodowania za wywłaszczoną 1 stycznia 1999r. nieruchomość” wbrew znajdującym się w aktach dokumentom oświadczeń świadków przelewu roszczeń. WSA zbagatelizował pominięcie przez oba organy faktu, iż zgodnie z ustaleniami pomiędzy S.P. a skarżącym, uwzględnioną wartość gruntu zajętego pod ulicę (...) a będącą jeszcze niewydzielonym fragmentem kupowanej działki, nowy właściciel miał samodzielnie odzyskać w formie odszkodowania wypłaconego w wyniku poprowadzonego przez siebie indywidualnie, niezależnego postępowania administracyjnego. Fakt ów znajduje potwierdzenie w dokumentach oświadczeń świadków, niedoszłych kupców pozostałych części nieruchomości. Fakt ustnego przelewu roszczeń, ujawniony w trakcie rozprawy administracyjnej i udokumentowany oświadczeniami świadków przelewu został jednak zlekceważony przez organ I instancji a następnie zupełnie pominięty przez Wojewodę (...) oraz zmarginalizowany przez WSA.

Nadto, WSA nie dostrzegł, że organy obu instancji ograniczyły wachlarz środków dowodowych poprzestając na analizie zapisów treści aktu notarialnego, z którego – z natury rzeczy - wynika jedynie fakt sprzedaży przez S.P. nieruchomości w części, której był faktycznym właścicielem. WSA nie dostrzegł tym samym, że oba organy zignorowały znajdujące się w aktach sprawy dokumenty, tj. oświadczenia świadków stanowiska poprzedniego właściciela dowodzące ustnego przelewu roszczeń na nabywcę, będące w zgodzie z art. 509 Kodeksu cywilnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dostrzegł, że organy obu instancji zignorowały fakt, iż żaden przepis prawa (w szczególności art. 509 K.c.) nie wymaga w niniejszym stanie faktycznym, aby umowa przelewu praw do wierzytelności wymagała formy pisemnej lub tym bardziej formy aktu notarialnego pod rygorem nieważności przedmiotowej umowy, kiedy zgodnym zamiarem S.P. i skarżącego była transakcja sprzedaży / zakupu nieruchomości pod warunkiem uwzględnienia w cenie wartości prawa do wierzytelności za zajęty fragment drogi publicznej, której S.P. z dniem 1 stycznia 1999r nie był właścicielem, a która miała być przez skarżącego odzyskana w efekcie zainicjowania odrębnego postępowania administracyjnego. Wobec powyższego błędne jest - jak się wydaje - stanowisko WSA, jakoby sam „brak zapisu odzwierciedlającego wolę stron umowy” automatycznie przesądzał o tym, kto jest uprawniony do dochodzenia odszkodowania, tym bardziej wobec dowodów na przelew roszczeń w postaci dokumentów z oświadczeń świadków.
 
WSA zmarginalizował sposób, w jaki zostały potraktowane przez organ I instancji dokumenty z oświadczeń świadków, choć przed wydaniem postanowienia o przeprowadzeniu rozprawy administracyjnej, w jednym z pism skierowanych do spadkobierczyni, organ dopytywał stronę (i tylko tę stronę) o wolę nieżyjącego już S.P., powołując się między innymi na art. 65 § 2 Kodeksu cywilnego. Z drugiej strony, zważywszy na faktyczne odstąpienie obu organów od jakiegokolwiek merytorycznego rozpoznania dowodów skonkretyzowanych w dokumentach z oświadczeń świadków cesji wierzytelności, zupełnie niezrozumiałe jest dla skarżącego jednoczesne przeniesienie ciężaru dowodu dokonanego przez WSA w skarżonym wyroku na drugą stronę postępowania administracyjnego, spadkobierczynię po S.P., czyniąc ze strony de facto świadka we własnej sprawie, która li tylko „nie potwierdziła, iż przedmiotem umowy z dnia 4 sierpnia 2006 roku było również zbycie roszczenia” a co – jak wynika z treści uzasadnienia skarżonego wyroku – przeważyło o wiarygodności złożonych oświadczeń świadków w stopniu uzasadniającym ich zupełne pominięcie (akapit 1, strona 11 uzasadnienia).

Jak zauważył sam Wojewódzki Sąd Administracyjny w skarżonym wyroku, podzielając wyrok WSA z Warszawy z dnia 23 maja 2012r. (sygn. akt I SA/Wa 2456/10), który wskazał, iż „czym innym jest sprzedaż nieruchomości, a czym innym sprzedaż roszczeń z nią związanych, która jest sprzedażą praw majątkowych, stanowiących wierzytelność zbywcy. Żeby doszło do skutecznego przelewu wierzytelności na nabywcę nieruchomości, musi to zostać wyraźnie wskazane w umowie sprzedaży, bądź w odrębnej umowie zawartej na podstawie art. 509 K.c.” Sądowi umknęło, że S.P. nie mógł przenieść na drugą osobę więcej praw niż sam posiadał zatem umowa sprzedaży spisana w formie aktu notarialnego nie może objąć fragmentu znajdującego się pod drogą publiczną, skoro poprzedni właściciel został z dniem 1 stycznia 1996r wywłaszczony na mocy ustawy. Natomiast umowa cesji wierzytelności stanowi odrębną, ważną umowę, przy czym art. 509 K.c. nie wymaga dochowania formy pisemnej przelewu. Należy w tym miejscu kategorycznie podkreślić, że na żadnym etapie postępowania, czego również nie dostrzegł WSA a wbrew twierdzeniom organów, skarżący nie dążył do „zastąpienia” oświadczeń złożonych przez strony w akcie notarialnym, dokumentami z oświadczeń świadków umowy ustnej przedłożonymi organowi I instancji w dniu 15 września 2015r.
WSA umknęło również, że żaden z organów prowadzących postępowanie, poza sobie znanymi i nieuzasadnionymi „wątpliwościami” opartymi de facto nie na swobodzie oceny a na dowolności uznania nie podał dowodów, na podstawie których odmówił ważności ustnej umowy bądź odmawia wiarygodności dokumentu z oświadczeń świadków istnienia umowy a przecież – jak sam zauważył Sąd w skarżonym wyroku – „cesja taka może wynikać bezpośrednio z postanowień umowy notarialnej, mocą której zbyto nieruchomość, może też stanowić odrębną umowę, ale także wola dokonania takiej cesji może wynikać ze złożonych przez strony oświadczeń”, co miało miejsce w niniejszej sprawie a czego Sąd nie dopatrzył się. Wojewódzki Sąd Administracyjny w skarżonym wyroku nie wskazał jednak, na jakiej zasadzie oświadczenia wiarygodnych świadków ustnej umowy przelewu roszczeń byłyby pozbawione mocy dowodowej, a w ślad za tym wykluczone miałyby być dokumenty z oświadczeń świadków potwierdzające fakt zawarcia takowej umowy. Co więcej, Sądowi umknęło, że z uzasadnienia decyzji organu II instancji skarżący może co najwyżej wyczytać, iż „organ I instancji zastosował właściwe przepisy prawa materialnego”, kiedy organ I instancji faktycznie poprzestał na wyjaśnieniu iż wniosek skarżącego „nie zasługuje na uwzględnienie”, gdyż – w dowolnej ocenie organu - skarżący nie nabył roszczeń. Sąd nie zauważył, że oba organy winny wskazać, konkretnie i precyzyjnie, dlaczego – w ich ocenie - skarżący nie nabył roszczenia do odszkodowania oraz na jakiej podstawie prawa oraz na jakich okolicznościach ów osąd oparł. Nie ma miejsca w postępowaniu administracyjnym dla tak zrozumianej swobody jakichkolwiek organów administracji publicznej. Sądowi umknęło zatem, że z uzasadnień decyzji organów w rzeczywistości nie można poznać przyczyny, osadzonej na gruncie obowiązującego prawa, dla której organy odmówiły mocy dowodowej złożonych oświadczeń czy też nie przesłuchały świadków wobec powziętych, sobie znanych, „wątpliwości” i wskazaniu Sądu powszechnego jako właściwego adresata rozstrzygnięć w obszarze swoich de facto „wątpliwości”. Tymczasem, jeśli organ odmawia wiarygodności pisemnych oświadczeń świadków przelewu roszczeń, zachodzi oczywista konieczność przesłuchania tych osób w charakterze świadków pod rygorem odpowiedzialności karnej. Jeśli nie odmawia wiarygodności dokumentów – winien je uwzględnić i na nich oprzeć rozstrzygnięcie decyzji.
W konsekwencji, choć Wojewódzki Sąd Administracyjny w skarżonym wyroku słusznie podzielił stanowisko organu, „że zbycia [roszczenia] organ administracyjny nie może domniemywać”, to - z drugiej strony - zupełnie zbagatelizował fakt, że w aktach sprawy znajdują się dokumenty wykluczające konieczność czynienia jakichkolwiek domniemań. Otóż w aktach sprawy znajdują się dowody z oświadczeń świadków umowy, które oba organy zupełnie pominęły a Sądowi okoliczność ta uszła.
Przeciwnie – wbrew dowodom oba organy czynią dotknięte zupełną dowolnością próby rekonstrukcji zamysłu stron przelewu wierzytelności, które są faktycznie nieuprawnionym domniemaniem. Domniemaniem poczynionym przez oba organy, wbrew art. 30 § 4 k.p.a. Domniemaniem, które w efekcie skonkretyzowało się bezpodstawnie postawioną tezą, iż skoro oczekiwanych przez oba organy treści nie ma w akcie notarialnym, to przelewu roszczeń nie ma i nie było w ogóle. Tak rozumiane domniemanie również – jak się wydaje - umknęło Sądowi w skarżonym wyroku. Brak rozpatrzenia kluczowych dowodów w sposób właściwy, narusza podstawowe zasady postępowania i stanowi – w ocenie skarżącego - podstawę do uchylenia przez Sąd administracyjny obu decyzji, bowiem gdyby organ I lub II instancji podjął należyty wysiłek w celu ewentualnego wezwania i przesłuchania świadków cesji wierzytelności (tym bardziej wobec sygnalizowanych „wątpliwości”), prawo do obrony interesu prawnego skarżącego zostałoby poszanowane, a zebrany materiał dowodowy byłby kompletny i dopiero wtedy miałby szansę na należytą ocenę organów. WSA nie dostrzegł jednak, że organy faktycznie nie podjęły żadnych kroków w tym kierunku, rażąco naruszając zasadę prawdy obiektywnej.

Żaden z organów nie próbował a nawet nie planował, pomimo „wątpliwości”, sprawdzić wiarygodność świadków na etapie gromadzenia czy analizy materiału dowodowego poprzez bezpośrednie przesłuchanie tych świadków, tym samym nie podjął jakiejkolwiek próby weryfikacji prawdziwości i rzetelności ich oświadczeń z jednej strony a rozwiania swoich „wątpliwości” – z drugiej.

Z tych wszystkich powodów skarżony wyrok nie powinien się ostać.
 
Powrót
Góra