Grzywna w Niemczech

  • Autor wątku Autor wątku ole1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

ole1

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2012
Odpowiedzi
16
Witam, w sierpniu 2008 dostałem nakaz sądowy z Niemiec o zapłatę 200e grzywny (20 Tagessatzen). Czy taki wyrok ulega przedawnieniu? Po jakim okresie będę mógł "bezpiecznie" wjechać na teren Niemiec?
 
Jeżeli przeliczyli Ci to na dni do odsiadki w przybliżeniu 20 dni to będziesz musiał to zapłacić albo przy pierwszej kontroli polecisz na baze... grzywna przedawnia się najprawdopodobnie dopiero po dziesięciu latach :/
 
Ok,ale nie szukam "prawdopodobnych" odpowiedzi, tylko rzetelnych. Wiem że użytkownicy tego forum lubią prawić różne morały ale ja szukam kogoś kto przedstawi sprawę jako prawnik, a nie jako mentor dobra i zła. Proszę o odpowiedź kogoś rzetelnego, bez zbędnego pitupitu - skąd ci się uzbierało to 10 lat, to nawet sam Bóg nie będzie wiedział !
 
Chcesz rzetelnej odpowiedzi spytaj prawnika niemieckiego... Mówie o 10ciu latach bo ja dostałem w 2006r 1300 do płacenia to jest 130 dni do odsiadki i w tym tygodniu musiałem pisać do niemieckiego sądu o rozpisanie tego na raty bo jade do roboty za miedze. A jak widzisz minęło od tamtego czasu 6 lat. A ja dalej wyskakuje w systemie SIS do zatrzymania i dlatego raczej 10:p
 
To ja ci teraz przedstawię czego się dowiedziałem - jeżeli wyrok sądu jest wyższy niż 30 Tagessatzen to można liczyć na przedawnienie sprawy po 5 latach, jeżeli jest niższy niż 30 Tagessatzen to po 3 latach. W moim przypadku mija już 4 rok od wyroku i chciałem się upewnić czy jestem już czysty. Mam okazję jechać ze znajomym po samochód i boje się że zostanę zatrzymany
 
Pewnie to zależy jeszcze za co ta grzywna :) skoro sprawdziłeś i jest tak jak mówisz to wal śmiało ja wolałem się sprawdzić przez znajomego celnika niż grzać przez głupotę 4 miechy ;) w ostateczności możesz wziąć w kieszeń te 200e i im dać, to w tedy cię też puszczą..
 
Witam, ja mam troche inny problem. Dostałem grzywne 90TS po 5 euro w 2008 roku z art 242 $25 ust.2, wydany przez Amtsgericht Itzehoe. Część spłaciłem. Pozniej nie mialem kasy i nie płaciłem. Pol roku temu potrzebowalem zaswiadczenie o niekaralnosci bo zmienialem prace. W styczniu 2010 takie zaswiadczenie otrzymalem, a w kwietniu 2012 nie. Okazalo sie, ze przyszła kartoteka niemiecka. Napisalem do sadu ktory mnie skazal, zeby wymazali mi wpis o owym wyroku, poniewaz od tamtego czasu nie wszedlem w konflikt z prawem, nie przechodze na czerwonym...(zart). Napisalem, ze wpis o tej karze uniemozliwia mi podjecie pracy w zawodzie. Dostalem odpowiedz, ze jesli splace reszte grzywny to oni sciagną NAKAZ ZATRZYMANIA [HAFTBEFEHL] i bede mogl pracowac w zawodzie. Spłaciłem grzywnę i po kilku dniach otrzymałem pismo, ze pieniądze doszły i ze juz mam sciagniety Haftbefehl. Poszedlem do Sadu bo myślalem, ze moze już ten wpis o karze tez wymazali a tu niemile zaskoczenie i wziela pani dowod wpisala pesel i mowi, ze informacja nadal jest. Zastanawia mnie czy mam znow pisac o te zatarcie, czy czekac. Wyczytalem, ze jesli jest 90TS to nie wpisują w niemieckim rejestrze karnym. Czy mozliwe jest, ze wpis w polskim KRK jest po to, zeby sciagnac ode mnie grzywne ?

Pozdrawiam :)
 
Po mojemu zaświadczenia o nie karalności nie dostaniesz bo przecież to że spłaciłeś karę nie znaczy że nie byłeś karany...
 
Dzieki za poswiecenie uwagi, jednak, chciałbym uzyskać odpowiedź od kogoś kto miał doczynienia z prawem niemieckim. Ja wyczytalem, ze do 90 TS niemcy nie wpisuja osoby do swojego rejestru karnego. Znalazlem też coś takiego. Napisalem pismo w ktorym poprosiłem o zatarcie tego wyroku, ponieważ ustawa w polsce zabrania mi pracowac jako kierowcy w transporcie drogowym. Pismo wyslalem 13.09 i czekam na odpowiedz.

a tu cos co znalazlem:


§ 34 Länge der Frist

(1) Die Frist, nach deren Ablauf eine Verurteilung nicht mehr in das Führungszeugnis aufgenommen wird, beträgt
1.
drei Jahre
bei Verurteilungen zu
a)
Geldstrafe und Freiheitsstrafe oder Strafarrest von nicht mehr als drei Monaten, wenn die Voraussetzungen des § 32 Abs. 2 nicht vorliegen,
b)
Freiheitsstrafe oder Strafarrest von mehr als drei Monaten, aber nicht mehr als einem Jahr, wenn die Vollstreckung der Strafe oder eines Strafrestes gerichtlich oder im Gnadenweg zur Bewährung ausgesetzt, diese Entscheidung nicht widerrufen worden und im Register nicht außerdem Freiheitsstrafe, Strafarrest oder Jugendstrafe eingetragen ist,
c)
Jugendstrafe von nicht mehr als einem Jahr, wenn die Voraussetzungen des § 32 Abs. 2 nicht vorliegen,
d)
Jugendstrafe von mehr als zwei Jahren, wenn ein Strafrest nach Ablauf der Bewährungszeit gerichtlich oder im Gnadenweg erlassen worden ist,
e)
(weggefallen)
2.
zehn Jahre bei Verurteilungen wegen einer Straftat nach den §§ 174 bis 180 oder 182 des Strafgesetzbuches zu einer Freiheitsstrafe oder Jugendstrafe von mehr als einem Jahr,
3.
fünf Jahre in den übrigen Fällen.
(2) Die Frist, nach deren Ablauf eine Verurteilung wegen einer Straftat nach den §§ 171, 180a, 181a, 183 bis 184f, 225, 232 bis 233a, 234, 235 oder § 236 des Strafgesetzbuchs zu einer Freiheitsstrafe oder Jugendstrafe von mehr als einem Jahr nicht mehr in ein erweitertes Führungszeugnis aufgenommen wird, beträgt zehn Jahre.
(3) In den Fällen des Absatzes 1 Nr. 1 Buchstabe d, Nr. 2, Nr. 3 und des Absatzes 2 verlängert sich die Frist um die Dauer der Freiheitsstrafe, des Strafarrests oder der Jugendstrafe. Bei Erlaß des Restes einer lebenslangen Freiheitsstrafe verlängert sich die Frist um den zwischen dem Tag des ersten Urteils und dem Ende der Bewährungszeit liegenden Zeitraum, mindestens jedoch um zwanzig Jahre.

Jesli dobrze rozumiem, to jesli nie nałozono wiecej niz 90 TS to urzędowo jest sie w centralnym rejestrze karanych przez 3 lata.


Nie znam tak dobrze języka ale jeśli ktoś byłby tak uprzejmy przejrzeć tez przepisy ktore znajduja sie w ustawie na stronie http://www.gesetze-im-internet.de/bzrg/.

Ciekawi mnie jeszcze jak ma wygladac taki "profesjonalny" wniosek o zatarcie do niemieckiego sadu i jakie sa za to opłaty. Wydałem juz 250 euro na polsko-niemieckiego adwokata ktory nic mi nie pomógł ponad to co sam w necie wyczytałem. jeszcze chciał 200 euro za rzekomy przejazd do Itzehoe, ale uznałem, że było to nie potrzebne i dogadaliśmy sie, że zapłace mu 100 euro ale dopiero jak rozwiażę się moja sprawa.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra