Gwałt w małżeństwie

  • Autor wątku Autor wątku isabella09
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dziękuje. Pytanie brzmi dokładnie tak samo jak na początku!:)
Widziałeś?:))
Czy mogę sprawić, że nie zataję gwałtów i nie pójdzie do więzienia.
DZiękuję.
 
I nie żalę się, opisywałam sytuację. DZiękuję za miłe potraktowanie, ale juz na mnie to nie robi wrazenia.
 
isabella09 napisał:
LUDZIE CHOLERA JASNA.

Sama go wychowywałam praktycznie. Czasem podpuszczałam męża, żeby chociażby umył mu nóżkę przy kąpieli, czy popatrzył jak się bawi w wodzie, czy zmienił pampersa ( dziecko ma półtora roku, ojciec zmienił mu pampersa ok 5 razy i to tylko wtedy gdy byli swiadkowie i bylo glupio odmowic). Karmiłam piersią syna do 9 miesiąca życia, od 5 miesiąca życia codziennie miał ugotowaną świeżą zupkę. Mąż dawał mi czasem 50 zł na tydzień i miał pretensje jak zrobiłam zakupy do domu, w efekcie moja mama (mimo bardzo złej sytuacji finansowej) finansowała większość. Zaszłam w ciążę w wieku 17 lat. Teraz mam 18. Bił mnie, szarpał nawet w ciąży, poniżał, wyzywał od najgorszych. Nigdy nie przepraszał, potem chcial się "bzykać". Brzydziło mnie to po pewnym czasie, bo nie jestem zwierzęciem i nie potrafię tego robić po uprzednim wysłuchaniu jakim ja jestem ścierwem najgorszym. Czekałam aż to się skończy. Prosiłam, zeby tego nie robił, bo mnie to boli, tłumaczyłam, że to jest gwałt, że czuję się źle. Jak odmawiałam stanowczo były awantury i wyzywanie mnie od najgorszych...niekobiet, "antyseksualnych". Teraz mieszkam u mamy z małym. Wniosłam pozew. Przyjezdza do dziecka, ale zawsze tylko na chwilkę, bo zawsze jest milion innych spraw i może dziecku poświęcić tylko parę minut dosłownie. Powiedział, że nie będzie dawał pieniędzy na niego, pytał,czy złożyłam pozew. W końcu to zrobiłam. Ale widać,że synek za nim tęskni. Nie chcę, by poprzez naszą różnicę charakterów, niemożność wytrzymania z drugą osobą i na jej warunkach, dziecko cierpiało i nie widziało taty. Bo jest w więzieniu. Nie będziemy razem, jestem pewna, że jego życie i moje wróci do normy. Wystarczy?...

Tak wystarczy....udajcie się do poradni małżeńskiej...albo rozwiedźcie i nie szukaj winnych.... Pozdro...
 
Trace wiare w ludzi. Dziekuje za super porady. Milej nocy.
 
Musisz podać przybliżone daty zgwałceń. W pierwszym przypadku część może być ścigana na wniosek (na podstawie starej ustawy), a część z urzędu, jeśli czyny te nastąpiły po nowelizacji kodeksu karnego. W takim wypadku, jeśli opiszesz zachowanie noszące znamiona przestępstwa to z automatu trafi to do prokuratury.

Zgwałcenie jest poważnym przestępstwem. Jeśli chcesz uzyskać poradę, musisz niestety odpowiadać szczegółowo na zadane pytania i nie analizować czy są potrzebne czy też nie.
 
Ostatnia edycja:
Custos Legum napisał:
Musisz podać przybliżone daty zgwałceń. W pierwszym przypadku część może być ścigana na wniosek (na podstawie starej ustawy), a część z urzędu, jeśli czyny te nastąpiły po nowelizacji kodeksu karnego. W takim wypadku, jeśli opiszesz zachowanie noszące znamiona przestępstwa to z automatu trafi to do prokuratury.

Zgwałcenie jest poważnym przestępstwem. Jeśli chcesz uzyskać poradę, musisz niestety odpowiadać szczegółowo na zadane pytania i nie analizować czy są potrzebne czy też nie.

Nie podałam w pozwie przybliżonych dat.
... napisałam dokładnie tak...:

"Pozwany wielokrotnie gwałcił powódkę. Najpierw wyzywał ją od najgorszych i katował psychicznie, następnie bez skruchy ani przeprosiń, dobierał się do niej i odbywał stosunek nie interesując się tym, czy ona chce, czy nie, mimo jej usilnych próśb i błagań, by zaprzestał, krzywdząc ją tym psychicznie."

co jest prawdą.. ale czy w tym wypadku zostanie zgłoszone do prokuratury? Pozew poszedł już dalej.
 
Powrót
Góra