Gwarancja (ubrania).

  • Autor wątku Autor wątku asanoki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

asanoki

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
13
Witam, proszę o poradę, czy przysługuje mi w takim przypadku gwarancja.

Kupiłem spodnie i po miesiącu zrobiła mi się w nich dziura na 15 cm. Materiał z jakiego są wykonane jest niesamowicie słaby i rozwala się w rękach niczym karton. Czy coś takiego podlega gwarancji?
 
Złóż reklamację z tytułu niezgodności towaru z umową u sprzedawcy żądając wymiany spodni na nowe.
 
Pamiętaj,że jeśli zgłaszasz niezgodność przed upływem pół roku od daty zakupu to obowiąkiem sklepu jest wykazanie,że wada nie tkwiła w materiale. Ponieważ, jak znam życie,odpiszą Ci, że uszkodzenia mechaniczne nie podlegają reklamacji, proponuję dodatkowo zwrócić się z żądaniem o opinię rzeczoznawcy
 
Koniecznie reklamacje zlozyc, na pewno odrzuca z powodu o ktorym pisal przedmowca. W razie sporu koniecznie udac sie ze sprawa do Rzecznika Konsuemntów.

Jesli nie minelo 6 mcy od zakupu to prosze nie robic opinii bieglego. Koszt poniesie Pani (ok 50-100 zlotych) a nikt Pani tego nie zwroci.
 
Nie chodziło mi o zlecenie opinii rzeczoznawcy na własny koszt,ale w druku reklamacyjnym można takie żądanie umieścić.Poza tym w kwestii kosztów poniesionych w sprawie odsyłam do ustawy konsumenckiej art 12.1
 
Koszty w sprawie reklamacyjnej nie obejmuja opinii rzeczoznawcy.
 
A uwierzysz jeśli Ci powiem,że pewien sąd grodzki wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym opierając się na wniosku powoda zawierającym roszczenie finansowe wynikające nie tylko z faktu poddania towaru ocenie biegłego ale nawet z tytułu kosztów przejazdu z domu do siedziby rzeczoznwców.Brzmi niewiarygodnie,prawda. A jednak to fakt.Miejsca i sygnatury sprawy podać nie mogę bo to poufne.
 
Sygnatura sprawy poufna?
Myslalem ze to jawne jest...
 
No to spróbuj wejść do sekretariatu sądu prosto z ulicy i zażądaj ujawnienia sygnatur,gratuluję dobrego samopoczucia
 
[cytat="roody"]No to spróbuj wejść do sekretariatu sądu prosto z ulicy i zażądaj ujawnienia sygnatur,gratuluję dobrego samopoczucia[/cytat]

A można prosić o podstawę prawną twierdzenia, że sygnatura akt sprawy jest poufna?
Sam dziesiątki razy bez kłopotów uzyskiwałem sygnaturę akt, nawet telefonicznie.
Proszę więc nie pleść głupstw.
 
Załóżmy,że pierwszy raz pojawiasz się w sekretariacie jakiegoś wydziału,nie jesteś stroną, krewnym ani pełnomocnikem.I co wtedy mówisz:"dzień dobry,mam na imię Janusz,poproszę o sygnaturę sprawy X czy Y". Jeśli uzyskasz jakiekolwiek dane, uznam,że rzeczywiście nie miałem racji.A na razie spróbuj chociaż nie zaniżać poziomu zarzucając mi "pisanie głupstw"
 
Wracajac do meritum:
"UCZONO" mnie ze koszty opinii nie wchodza w zakres bezplatnosci reklamacji:))
I tyle.
Ale fajnie by bylo gdyby tak bylo:)
 
Prosiłem o podanie podstawy prawnej zakazu udostępniania informacji o sygnaturze akt sprawy, bo o to w końcu pytał drzemik.
Jeśli otrzymam takową podstawę prawną, uznającą numer sprawy (bo tym w końcu jest sygnatura akt) za informację poufną, to publicznie oświadczę, że jestem głąbem prawnym. :)
 
Absolutnie nie mam zamiaru poddawać w wątpliwość Twojej erudycji,byłoby to nie na miejscu biorąc pod uwagę fakt,że mnie uczono w trochę innej dziedzinie(z prawem mającej niewiele wspólnego).Ale swoją tzw.wiedzę opieram w dużej mierze na doświadczeniu i konkretnych faktach.Być może postanowienie sądu jest precedensowe ale na to już niewiele mogę poradzić.Możemy się co najwyżej umówić,że jak znajdziesz się kiedyś w podobnej sytuacji(czego rzecz jasna nie życzę)wyślę Ci na priva konkretną sygnaturę byś mógł się na nią powołać.
 
Aby zakończyć, pragnę poinformować, że w internecie znajduje się setki tysięcy sygnatur akt i nie są one poufne.
Być może nie rozumie Pan, co to jest sygnatura?
Otóż, sygnatura akt to alfanumeryczne oznaczenie akt danej sprawy rozpoznawanej przez sąd, a także przez inny organ władzy publicznej. Oznaczenie to służy jako identyfikator sprawy i jednocześnie zawiera w sobie najważniejsze informacje o rodzaju sprawy i trybie postępowania.
W sądach powszechnych zasady ustalania sygnatury akt określa Instrukcja sądowa. Dla pełnej identyfikacji sprawy konieczna jest wiedza, jaki sąd ją rozpoznaje, gdyż sygnatury mają charakter niepowtarzalny jedynie w ramach jednego sądu i w okresie 100 lat.
To by było na tyle :)
Utajnienie sygnatur, byłoby takim samym idiotyzmem jak utajnienie nazw ulic i numerów domów :). :D
 
Chciałym zobaczyć reakcję pracownika administracyjnego np.wydziału karnego,któremu w wymyślonej przeze mnie sytuacji wyjedziesz z takim wykładem. Nigdzie nie twierdziłem, że sygnatury znajdują się pod formalną ochroną prawną ale używając określenia "poufne" miałem na myśli to, że w praktyce jeśli nie masz żadnego związku ze sprawą,szanse na uzyskanie o niej jakichkolwiek informacji w sekretariacie wydziału są nikłe.Wydawało mi się, że dostatecznie to wyjaśniłem.No,ale czego można się spodziewać po kimś kto nawet nie wie co to jest sygnatura :ok:
 
Poznanie informacji o sygnaturze (ja to rozumiem jako: kto kogo pozywal, lub kto byl oskarzony, i o co) to nie to samo co poznanie samej sygnatury (a jej wlasnie nie chciales podac zaslaniajac sie poufnoscia).

Aby poznac sygnatury wejdz do Sadu i przejdz sie korytarzem ogladajac wokandy.

Oczywiste jest, ze dostep do akt nie jest mozliwy dla osoby z ulicy.
 
Powrót
Góra