Income Support

  • Autor wątku Autor wątku izuchna21
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
aniaskal, tak ku Twojej uwadze, jestem tutaj na zasadzie dobrowolnej i udzielam się tylko dlatego, że chciałam podzielić się tym co wiem i do czego doszłam NIEMAL SAMA siedząc nocami nad przepisami i dochodząc co i jak, śpiąc niejednokrotnie po 3 godziny, by później zajmować się córką. Oprócz tego forum mam tez swoje życie.
Na pewne sprawy również naprowadziły mnie dwie osoby z tego forum, za co jest bardzo wdzięczna. Ale własną inicjatywę też trzeba w to włożyć a nie czekać aż ktoś gotowe pismo pod nos podsunie.
Skoro to dla Ciebie pic na wodę, to nie musisz czerpać stąd informacji.

Jestem ciekawa czy przynajmniej czytałaś posty wstecz, bo gdybyś to zrobiła to byś znalazła posty gdzie bardzo dokładnie i szczegółowo opisywałam swój przypadek, który był adekwatny do Twojego. Wklejałam linki z przepisami i decyzjami Sądu Europejskiego w podanych sprawach o których już Ci pisałam. Opisywałam to wszystko bardzo dokładnie, po to, by było to właśnie pomocne dla takich samotnych mam jak Ty, więc może uszanowałabyś mój czas i pracę jaką w to włożyłam i trochę własnej inicjatywy w to włożyła by to znaleźć. Wątek jest długi, ale bogaty w informacje.

Zatem życzę udanej lektury a jak to znajdziesz zobaczysz, że wszystko masz podane na tacy i jeśli nadal będziesz miała jakieś zapytania, to mogę pomóc, albo ktoś inny, ale nikt za Ciebie tej pracy nie zrobi.

Pozdrawiam
 
do aniaskal - żeby otrzymywać IS nie trzeba pracować. IS jest między innymi dla samotnych matek, które nie pracują albo pracują mniej niż 16 godzin. ale te przepisy sa dla brytyjczyków, jesli chodzi o nas to musimy wykazać, że mamy r2r i możemy je mieć, ponieważ zatrzymujemy jako członkowie rodziny, jesteśmy rodzicem dziecka chodzącego tutaj do szkoły, albo mamy już stałego rezydenta. Jeśli te warunki nie są spełnione, to żeby mieć r2r trzeba pracować, albo być samo-zatrudnionym.

Jeśli będziesz aplikować o JSA, to w dniu, w którym złozysz podanie tracisz prawo do IS i Twoja apelacja odnośnie IS będzie miała tylko skutek od dnia aplikowania o IS do dnia kiedy zarejestrujesz się jako jobseeker. To już Twoja decyzja co wybierzesz.

Ku uwadze wszystkich samotnych mam, wklejam link z informacjami o zmianach jakie od pewnego czasu zachodzą w przepisach IS, może nie wszystkie o tym wiedzą:

Changes to benefits for lone parents - DWP
 
do bielmo!mam juz Is zapalcili mi wstecz.Dziekuje wszystkim z forum za pomoc i wskazowki.Masz racje sama tez sleczalam nad netem,latalam do CAB.Wiem,ze dotykaja nas trudne sprawy i czesto zyciwe dramaty,ale troszke cierpliwosci i pokory.ja tez tracilam cierpliwosc i Eliss sprowadzila mnie do pionu.Dziekuje za wszystko,odezwe sie do ciebie na maila jesli mozna?
 
kochani czy orientujecie sie jakiej kwoty IS moge sie spodziewac(jestem samotna matka z 2-ka dzieci w wieku szkolnym)??? dostalam pozytywna decyzje miesiac temu,gdy dzwonilam do nich to nic mi konkretnego nie umieli powiedziec :( z gory dziekuje bardzo za odpowiedz.pozdrawiam Was cieplutko :)
 
Ostatnia edycja:
hej asiulka25, samego IS będzie około 130 funtów co dwa tygodnie. Plus do tego Child Tax Credit jeśli nie pobierasz.

do margot18 - to super, że już zapłacili :), a na maila możesz pisać, tak ja pisałam :)

Pozdrawiam
 
do bielmo75:dziekuje kochana za szybka odpowiedz:) ciekawosc (tak juz jest przy takich sprawach) mnie zjadala ,teraz pozostalo mi tylkoi czekac:) pozdrawiam cieplutko :)
 
No i chyba nic z tego.
Nie dostalam decyzji. Ale sedzia powiedziala ze raczej nie ma podstaw aby mi przyznac pozytywna decyzje. Wziela kopie prawie wszystkich dokumentow (tych istotnych) i powiedziala ze musi to przeanalizowac. Ale z gory zaznaczyla ze mam nikle szanse. A ona nie ma podstaw na przyznanie mi racji.
Jestem zalamana. Juz mam pismo z agencji ze podaja mnie do sadu za nieplacenie czynszu.. Pracy jak nie mialam tak nie mam. Nie moge przeciez oszukac pracodawacy i nie powiedziec mu o mojej sytuacji. Z tego chociazby wzgledu ze musze miec wolne na czas rehabilitacji i wizyt u lekarzy. Kto z moim dzieckiem zamiast mnie bedzie chodzil do lakarza???
Nie wiem co mam zrobic. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo czarne mysli mam teraz. Nie widze dla siebie wyjscia z sytuacji. A jeszcze jak czytam czasami ze ludzie okreslaja mnie "beneficiara" (i inne matki w podobnych sytuacjach), to mnie ogarnia taka zlosc. Niechby chociaz jedna z tych osob powiedziala co na moim miejscu by zrobila? Co ja mam teraz robic? Juz chyba nawet nie mam zadnej szansy na odwrocenie tego.

Mam nadzieje ze Wam dziewdczyny wszystko sie ulozy.
Trzymajcie sie dzielnie.
 
Ja co prawda nie mam chorego dziecka ale tez jak bylam w CAB to mi od razu powiedzieli,ze Polacy maja nikle szanse na dostanie IS bo nie pracujemy tutaj od 5 lat.
Wspolczuje Tobie chociaz wiem,ze i tak to nie pomoze-mam nadzieje,ze jakos sie ulozy.Trzymaj sie i badz dzielna!
 
Witam wszystkich forumowiczów. Na początku dziękuje za wiele cennych informacji, które tu zamieszczacie. Korzystałam z nich przy wypełnianiu aplikacji o IS ( 2r2 jako opiekun dziecka uczącego sie itd. powoływałam sie na decyzje trubunału, które zamiesciłyscie(-liście)) i NIC! odmowa oczywiście. schemat :" ....for benefit purposes only...". no ale jescze apelacja przede mna..sprawa moja jest nieco skomplikowana, gdyz nie przepracowałam ani dnia w UK, nawet nie posiadam WRS . przyjechalam do męza z dzieckiem, wkrótce po tym, bylam w ciazy z 2-im i postanowilismy, ze pojde do pracy jak młodsze skonczy 2 latka.i tak mialo byc. jednak tragiczna sytuacja która nas spotkala doprowadzila do seperacji (przymusowej, nie chce wdawac sie w szczegóły). W konsekwencji "stałam się" samotna matka z 2 dzieci. która ubiega sie o IS i HB. poza dramatem rodzinnym, rozgrywa sie wrecz walka o byt, o zasiłki(o które nigdy nie sadziłam, że bedę sie starać). Anitka mnie równiez nazwano "beneficiarą". Ale pani w CAB-e powiedizała, ze z reguły tak jest, ze uczciwi nie dostaja, a kretacze i wyzyskiwacze czerpia z zasobów panstwa. I tak moja sasiadka alkoholiczka, złodziejka (natebene) ma opieke państwa i wszystko, co potrzeba do zycia, a Anitka1 i pewnie wiele innych podobnych kobiet, z chorym dzieckiem drży o dach nad głowa. absurd. Będę na bierząco zdawać relacje z mojej batalii, bo chyba na to sie zanosi.
 
do anitka: bardzo Ci współczuję, bo oprócz tego, że jestes sama to na dodatek masz chore dziecko i mogę sobie to jedynie wyobrazić jak Ci ciężko tym bardziej, że wygląda na to, że nie dostaniesz tutaj wsparcia, ale faktycznie przepisy nie uwzględniły takiej sytuacji :(.

Może spróbuj założyć dzialalność to bardzo proste, pomyśl co mogłabyś robić, to na prawdę nie musi być nic wielkiego. Są dziewczyny, które sprzedają swoje wypieki a może sprzątanie u kogos w domu. Pamiętaj, że może wystarczyć nawet kilka godzin w tygodniu, ale chodzi o to, że będziesz miała status self-employed i wówczas będziesz kwalifikować się na IS.
Znajdź pracę choćby na jeden dzień, a juz będziesz miała status pracownika, zorientuj się czy JC pomoże w zorganizowaniu opiekunki na ten czas.

Trzymam za Ciebie kciuki i serdecznie pozdrawiam.
 
Gosikus - sąsiadka ma, bo jest brytyjką a my jesteśmy te "obce".

A tak ogólnie to uważam, że Twoja sprawa jest do wygrania, nie wiem dlaczego tego nie uznali ( ale oni to chyba juz tak z reguły odmawiają, liczą chyba na to, że walka sie znudzi), za mało podajesz informacji.
Jesli chcesz podaj kilka szczegółów a może cos podpowiem:

1. W jakim wieku jest dziecko, które chodzi tutaj do szkoły?
2. Czy tutaj rozpoczęło naukę czy juz w Polsce chodziło do szkoły?
3. Czy Twój mąż pracował kiedy dziecko rozpoczęło naukę (bo Ty nie pracowałaś)?
4. Czy masz dokumenty potwierdzające, że mąż pracował kiedy dziecko zaczęło szkołę i pisemko ze szkoły kiedy rozpoczęło nauke i że nadal kontynuuje?
5. Czy mąż zarejestrował sie w HO i ma WRS i przepracował w ciągłości 12 miesięcy (max przerwa do 30 dni)?
6. Jaki jest status w Waszym małżeństwie? Jesteście w oficjalnej separacji, planujecie rozwód?
7. Co dokładnie napisali w decyzji, na co się powołali, że nie masz r2r???? Może napisz decyzję (z pominięciem osobistych szczegółów oczywiście :)) w szczególności tam gdzie podali przepisy, na cos musieli się powołać.
 
witam Bielmo75 dziekuję za odzew.
no własnie - "obce"
fakty:
dziecko rozpoczęło edukację w Uk. 3 lata temu. ojciec wtedy pracował-cały czas zreszta pracuje nieprzerwanie od 5 lat. dowody na ta sa: rozliczenie podatków, wrs itd. Papierek na potwierdzenie edukacji dziecka w pewnym sensie jest(świadectwo szkolne-raport), byłam u pani dyrektor z prośbą o wystawienie zaświadczenia od kiedy dziecko rozpoczęło naukę, jednak szkoła może wydac takie pismo tylko w odpowiedzi na oficjalne pismo z zewnatrz. tak więc, jesli bedzie trzeba napisze jej tą oficjalna prosbę i juz:)
status związku to separacja. byla to separacja narzucona przez sąd, myslę ze prawna(90% pewności), o rozwodzie nie myslimy.
decuzja:
we're writing to tell you that unfortunately you're not entitlet to IS. This is because we have decided that you do not meet te requirements for the right to reside test and therefore for benefit purposes only you're not cosidered to be habitually resident in the UK.
th eregulation we uded to make our decision are;
Regulation 21AA(1) and (2) of the IS(general) Regulations 1987
regulation2(4) and 5(2) of the Accession(imigration and worker registration) regulations 2004
Regulations 6(1) of the Immigration(EEA)regulations 2006.

dalej w uzasadnieniu podaja te same regulacje i potwierdzają, ze jestem żoną xyz, który pracował i pracuje w Uk, że JA mam 2 dzieci , imiona i daty urodzenia(a nie MY mamy). Dalej napisane jest, że nie pracowałam w Uk i ze ma to wpływ na decyzję.
dadają, zę:
the above right to reside and habitual residence decision was made in accorrdance with Regulation 21AA(1) and (2) of th eincome support (general) regulations 1987.

Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź i byłabym wdzięczna za podpowiedź :))
pozdrawiam
 
przepraszam za błędy i literówki,
miałam napisaną odpowiedź(bez błedów), po czym jak chciałam ja wkleić, to mi zniknęła. więc pisałam jeszcze raz-troszeczkę:) zmęczona
 
Gosikus - to co napisali to standardowa formułka.
Na pewno masz r2r jako "family member" dlatego, że jesteś żoną osoby, która tu pracuje i tylko tu mam wątpliwośc jak ując w tym separację. Poniewaz w przypadku rozwodu czy anulowania małżeństwa r2r zostaje zachowane mówi o tym reg. 10 (5) of Immigration (EEA) Regulations 2006 i to samo mówi art.13 of Directive 2004/38/EC.

Jak wypełniasz aplikację i IS tam było pytanie między innymi o separacje i było chyba pytanie czy uważasz, że ta separacja jest trwała. Sąd zapewne nie orzekł separacji, tylko, że mąż nie może z Wami mieszkać, z powodów jakie zaistniały, a to, że nie może mieszkać nie musi oznaczać, że Wasze małżeństwo się zakończyło, z reszta sama mówisz, że tak nie uważasz, więc pytanie czy jesteście faktycznie w separacji i małżeństwo się rozpadło i jesteś samotna mamą czy po prostu z przyczyn prawnych tylko nie mieszkacie razem?

Na pewno masz r2r jako rodzic dziecka uczącego się, które zaczęło naukę, kiedy rodzic pracował ( w tym przypadku, mąż). Napisz list do szkoły o pisemko z potwierdzeniem kiedy dziecko rozpoczęło naukę i że nadal kontynuuje. Poczytaj jeszcze dokładnie jak opisywałam swój przypadek.

Tak się zastanawiam co mieli w zamyśle stosując reg. 2(4) i 5(2), może chodziło im o to, że Ty tego nie spełniłaś, bo nigdy nie pracowałaś, ale masz r2r jako family member. A czy mąz na pewno miał wszystko dobrze z WRS-ami, czy zgłaszał nowych pracodawców jak zmieniał w trakcie pierwszych 12 miesięcy???

A to, że piszą, że nie pracowałaś w UK i to miało wpływ na decyzję, to ich interpretacja.
1. Jesteś family member reg.7(1) i zachowujesz r2r na podstawie reg.5, ale powinien to być trwały rozpad małżeństwa, bo jeśli nie to mogą stwierdzić, że mąż nadal może Was utrzymywać.
Wiem, trochę to zagmatwane wyszło, ale może coś zrozumiesz :)
 
Niunia2585 napisał:
Witam juz wiem o co chodzi w mojej sprawie kiedy podjelam pierwsza prace bylo to w styczniu 2007 wyslalam homeoffice po czym po paru tygodniach zakonczylam prace w tej agencji pozniej pracowalam troche tu troche tam w kwietniu 2007 podjelam prace dla innej agencji ale u tego samego pracodawcy co poprzednia agencja, pracowalam dla nich do listopada 2007 po czym przeszlam na kontrakt do tej firmy i pracowalam tam do lutego 2009 zmieniajac agencje nie wyslalam nowego homeoffice i gdy przeszlam na kontrakt rowniez nie wyslalam homeoffice mysle ze to o to tu chodzi bo dalej uwazam ze sie kwalifikuje bo z czego mam zyc jestem w ciazy nikt mnie nie zatrudni mam drugie dziecko na ktore dostaje zasilek ale to nie wystarcza a co do tych 6 mcy to mialam zle zrodlo :) nie wiem byc moze i jestem w bledzie moze mi sie nic nie nalezy w czw 26.08 ide do prawniczki pisac odwolanie mam nadzieje ze sie uda cos ztym zrobic bo jak nie to wyladuje na bruku :(

Niunia2585 - nie dopełniłaś formalności z Home Office, zatem nie masz przepracowanego legalnie w UK wymaganych 12 miesięcy i teraz nie pracując nie masz r2r i nie masz prawa do żadnego zasiłku. Nie jestem pewna ale prawdopodobnie JSA tez by sie nie należał.
A rozważając sam IS to nawet jakbyś miała ten nieszczęsny WRS to i tak nie spełniałabyś warunków by go otrzymywać.

Pozdrawiam
 
witam serdecznie,
1.Byłam dzisiaj w CAB-e z prośbą o pomoc w zredagowaniu apelacji. Zależało mi na tym, aby była tak napisana, żeby nikt nie miał wątpliwości co do moich praw. Czyli r2r jako family member, dodatkowo ja- jako opiekun dziecka, które rozpoczęło naukę (w ogóle) w UK plus oczywiście te dwa wyroki trybunału.
Czekałam 3 godziny w kolejce (nie ma opcji spotkania na konkretną godzinę), gdy weszłam już do pokoju i powiedziałam o co chodzi Pani stwierdziła, że idzie zapytać kolegi o poradę, miałam czekać 5-10 min. Okazało się, że dzwoniła do job centre plus o informacje na temat mojej aplikacji o IS. Ale w końcu jak się dodzwoniła, to ktoś obiecał telefon w ciągu 3 godzin z informacjami. Podejrzewałam ją o zrobienie sobie przerwy na lunch.:)) Czekałam 55min, ale na co? na to tylko, aby powiedziała, że to , co przygotowałam, do apelacji wystarczy. Nie mieli nawet odpowiedniego formularza.I nic, kompletnie zero pomocy. Było wręcz odwrotnie, miałam wrażenie, że to ja mówię tej Pani na jakiej podstawie mogłabym się ewentualnie odwołać. I w tym miejscu dziękuję tym wszystkim, którzy zamieszczacie posty z poradami. :!:Bez Waszej pomocy nie ruszyłabym z tym wszystkim. Bielmo75 w szczególności Twój przypadek naświetlił mi sprawę.
Swoją drogą to skandal, aby biuro porad prawnych nie potrafiło udzielić podstawowej porady w sprawie IS, gdy jesteśmy w Unii już kilka dobrych lat.
2.Zapewne jak u większości z Was, wraz z problemami z IS, pojawiły się problemy z HB. Z tego względu, że oba zasiłki w moim przypadku są powiązane. HB czeka na decyzje IS, ale nie mogą czekać w nieskończoność. Złożyłam podanie o IS w kwietniu, odpowiedź odmowna przyszła w sierpniu, odwołanie dojdzie z początkiem września. 4-5 m-cy niepłacenia czynszu.na dzień dzisiejszy.
Może tutaj podzielę się ja informacją, która komuś pomoże. Jeśli wynajmujecie mieszkanie ze spółdzielni, prawdopodobnie jest w tej spółdzielni Radca prawny od spraw zasiłków. Ja byłam dzisiaj u takiej osoby w mojej spółdzielni. Jeden telefon wystarczył, aby przedłużono mi czas na dostarczenie dokumentów do HB(to osobny watek) i apelacja o IS gotowa. Może warto spróbować jeśli biuro porad prawnych nawala i nie ma możliwości skorzystania z porady adwokata. pozdrawiam
 
acha, mąz pracuje jako self-employed i nie potrzebuje WRS, mimo to był zarejstrowany i WRS ma wszystko na medal, w decyzji o nieprzyznaniu mi IS jest napisane, że mąż pracował w UK od 2005 roku.
status związku oficjalny-separacja. W takim przypadku jak nasz, jest to prawna separacja (poinformowano mnie między innymi na linii Child tax credit)
I oczywiście też myslę, że jest to standardowy list (decyzja). Dodam, że dyrektywy, które mówią o tym, że nie mogą mi odmówić R2R wypisałam w formularzu - w dodatkowych informacjach. Nie wzięto tego pod uwagę.

pozdrawiam
 
hej Gosikus.Moja apelacja o Is odbywala sie na innej podstawie,ale moje pierwsze wrazenie po wizycie CBA bylo takie samo jak Twoje.Potem okazalo sie ,ze w efekcie trafilam na dorego doradce i wszystko sie udalo.Wiem,ze nie udzielilam zadnej porady,ale to tak dla lepszego samopoczucie.Trzymaj sie i pewnie wszystko sie uda,pozdrawiam.
 
Gosikus - w CAB raczje nie pomogą a jak pomogą to znaczy, że ma się ogromne szczęście.
Jak ja byłam w CAB to była totalna porażka. Na pierwszej wizycie nikt nic nie wiedział. Miałam całą teczkę przepisów, dyrektyw itd., i zaznaczone kluczowe paragrafy. Zostawiłam im to i mieli odezwac się w ciagu kilku dni, po czym czekałam ponad dwa tygodnie i nikt sie nie odezwał a pozostał mi tylko tydzien na apelację. Poszłam ponownie i powiedziano mi, że decyzja jest prawidłowa i żeby ubiegać sie o IS musiałabym mieć stałego rezydenta a kiedy mówiłam o zachowaniu r2r jako family member i uczącym sie dziecku to robił wielkie oczy i nic o tym nie wiedział, wręcz mówił jakies brednie, że dziecko musiałoby być zapisane do prywatnej szkoły :o, totalna bzdura. Było tak jak opisujesz, to ja go pouczałam i mówiłam co i jak a on zaprzeczał. Miałam kilka dni na zebranie tego wszystkiego do "kupy" i wysłanie apelacji. Stwierdziłam w końcu, że musze sama się za to zabrac i nie liczyć na nikogo, jak mówi powiedzenie,"chcesz by było zrobione dobrze, zrób to sam". Jedyną inspirację i wsparcie znalazłam na tym forum :), nad reszta trzeba było popracować. I to tutaj dziewczyny poinformowały mnie o toczących się sprawach przed Trybunałem Europejskim co miało kluczowe znaczenie dla mnie i bylam chyba jedna z pierwszych :), która wygrała sprawę bazując przede wszystkim na tych decyzjach, które zapadły tydzień przed moją sprawą.

Przepisy stoją po Twojej stronie więc walcz :)

I również miałam przejścia z HB, najpierw mi odmówiono, napisałam odwołanie do nich i przytoczyłam wszystkie przepisy, że mam r2r i że apelacja o IS w toku. Ponownie rozpatrywali moja sprawę dwa miesiące, po czym przyznano mi HB jeszcze przed sprawa w Trybunale o IS.

Pozdrawiam
 
Witam to jest moj pierwszy post i moze zaczne w ten sposob:


bielmo75 napisał:
/.../ jestem tutaj na zasadzie dobrowolnej i udzielam się tylko dlatego, że chciałam podzielić się tym co wiem i do czego doszłam NIEMAL SAMA siedząc nocami nad przepisami i dochodząc co i jak, śpiąc niejednokrotnie po 3 godziny, /.../

Pozdrawiam

.... cala prawda o procedurze prawnej i pierwszych powaznych kontaktach z urzednikami - przynajmniej na tym podstawowym poziomie, gdzie petent spotyka sie pierwszy raz z systemem prawnym WB i jest zmuszony stac sie zarazem prawnikiem. Aczkolwiek nie chcial bym tutaj kwestionowac tego systemu poniewaz uwazam, ze stoi ON na bardzo wysokim poziomie. Samo zycie w WB jak w przypadku Twoim @Bielmo75 zmusilo mnie do ograniczenia mojej pracy zawodowej, kosztem zglebiania tajnikow systemu prawnego WB - w tej chwili jestem w trakcie tlumaczenia na jezyk polski BIBLI - brytyjskiej, dotyczacej WELFARE BENEFITS AND TAX CREDITS HANDBOOK /okolo tysiaca stron/ i mozesz mi wierzyc, ze jest to kompendium wiedzy czystej i klarownej - i moja refleksja jest taka, ze to urzednicy najniszego szczebla, sa czesto niedouczeni a co najmniej w wiekszosci przpadkow tylko ich zla wola jest w stanie obrocic zycie petenta w walke o przetrwanie.
... narazaja skarb panstwa na niepotrzebne koszty w wiekszosci spraw kierowanych do Trybunalu - juz nie wspominajac o drugiej stronie medalu jakie panstwo brytyjskie ponosi z tytulu nie pelnej dyspozycyjnosci do pracy obywatela uwiklanego w te procedury, a moze tak czesto test "right to reside test" czy "test na habitual residence" stosowany tak chetnie w przypadku Polakow uzupelnic o test "right to be officer test" - dla urzednikow.

Moj post mial wygladac innaczej ale z powodu niemoznosci cytowania wiecej przypadkow - multi cyt nie pozwala na wiecej cytowan wiec ograniczylem jego tresc i odwolalem sie tylko do paru postow. Chcialem cytowac posty dramatyczne ale ich jest tyle, i przedstawiaja takie osobiste tragedie ..... . Lektura calego watku jest bardzo interesujaca - powinna byc przetlumaczona na jezyk angielski i podeslana do Trybunalu a moze rowniez i w wielu kopiach do Parlamentu.

Po calej lekturze watku dziwie sie, ze nie ma jeszcze zadnej organizacji /polskiej/ w WB po tylu latach obecnosci Polski w Uni, do ktorej mozna by sie zwrocic o pomoc czy interwencje dotyczaca takiej pomocy prawnej CAB - to nie to, czy chociaz po moralne wsparcie. Dobrze, ze chociaz na tym Forum czesc polskich obywateli moze znalezc pomoc - ale sadzac po skali problemu na pewno jest to mala garstka. Ja jestem zdeterminowany aby tak organizacje powolac - nawet nieodplatnie przekazac na jej dzialalnosc statutowa pomieszczenie w mojej firmie w Londynie.

i na zakonczenie



Niunia2585 napisał:
/.../ Piszac pismo chce zaznaczyc ze dyskryminuja polakow i ze sie odwolam do British Parlament. Piszcie co myslicie na ten temat jakie szanse mam i byc moze doradzcie mi cos jeszcze. :(;)

bielmo75 napisał:
To nie dyskryminacja takie sa przepisy, /.../ /.../

Pozdrawiam


Rowniez pozdrawiam,
 
Powrót
Góra