D
dudussia
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2017
- Odpowiedzi
- 5
Witam,
Zanim wejdę w polemikę z firmą Intrum Justitia proszę o poradę. Wczoraj partner dostał pismo z wyżej wymienionej firmy z PONOWNYM wezwaniem do zapłaty za OC z bodaj 2012 na kwote niemal 1000 zł. Zacznę od tego, że w nazwisku jest literówka, a adres zupełnie zły. Zgadza się tylko kod pocztowy i numer domu, co sprawiło, że owy list otrzymał? Listonosz skojarzył. Jeżeli jakiekolwiek listy przychodziły czy z OC, czy z INTRUM - nie dostaliśmy. Tylko ten jeden jedyny. Pytanie do Was forumowicze, co z tym fantem zrobić. Pani w Warcie powiedziała, że owszem samochód sprzedany, nabywca wypowiedział OC i stąd wezwanie. Natomiast w tym momencie ona nic na to nie poradzi, bo to już nie oni do tego dochodzą. Ok. Z tego co zdążyłam się zorientować z Art. 819. § 1. Roszczenia z umowy ubezpieczenia przedawniają się z upływem lat trzech. Nie chodzi o uniknięcie zapłaty, tylko bajzel w papierach i odzywanie się o zapłatę po 5 latach. Kobieta z Intrum przez telefon chamska, opryskliwa, że artykuł kc z palca wyssany, bo ona pierwsze słyszy. Nadmienię, że na przysłanym piśmie straszą sądem. Pismo nadane 13, przyszło wczoraj, termin zapłaty na jutro. ZWYKŁY nierejestrowany list.
Zanim wejdę w polemikę z firmą Intrum Justitia proszę o poradę. Wczoraj partner dostał pismo z wyżej wymienionej firmy z PONOWNYM wezwaniem do zapłaty za OC z bodaj 2012 na kwote niemal 1000 zł. Zacznę od tego, że w nazwisku jest literówka, a adres zupełnie zły. Zgadza się tylko kod pocztowy i numer domu, co sprawiło, że owy list otrzymał? Listonosz skojarzył. Jeżeli jakiekolwiek listy przychodziły czy z OC, czy z INTRUM - nie dostaliśmy. Tylko ten jeden jedyny. Pytanie do Was forumowicze, co z tym fantem zrobić. Pani w Warcie powiedziała, że owszem samochód sprzedany, nabywca wypowiedział OC i stąd wezwanie. Natomiast w tym momencie ona nic na to nie poradzi, bo to już nie oni do tego dochodzą. Ok. Z tego co zdążyłam się zorientować z Art. 819. § 1. Roszczenia z umowy ubezpieczenia przedawniają się z upływem lat trzech. Nie chodzi o uniknięcie zapłaty, tylko bajzel w papierach i odzywanie się o zapłatę po 5 latach. Kobieta z Intrum przez telefon chamska, opryskliwa, że artykuł kc z palca wyssany, bo ona pierwsze słyszy. Nadmienię, że na przysłanym piśmie straszą sądem. Pismo nadane 13, przyszło wczoraj, termin zapłaty na jutro. ZWYKŁY nierejestrowany list.