Intrum Justitia sp. z o.o. - jak pogonić naciągaczy

  • Autor wątku Autor wątku Miko111
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
M

Miko111

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
16
Firma Intrum Justitia sp. z o.o.
kupują wirtualne "długi" za 5-10% ich "rzekomej wartości" i potem wysyłają listy zwykle, lub dzwonią na znane im telefony i straszą...

Firma Intrum Justitia była już w przeszłości karana za swoje przestępcze działania
UOKiK - Urząd - Informacje ogólne - Aktualności - Niezgodna z prawem presja na dłużnika


Dlatego jako adwokat, wszystkim osobom mającym problemy z nękaniem ze strony firmy Intrum Justitia radzę prostą procedurę


1 - Wysyłamy pismo do prezesa Intrum Justitia sp. z o.o.

Wojciech Jabłoński
Prezes Intrum Justitia sp. z o.o.
ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa

Szanowny Panie

Nie życzę sobie, aby Pana pracownicy ... i tu wpisujemy odpowiednio .
- dzwonili do mnie
- wysyłali listy
- wysyłali maile

Jedyną właściwą drogą dochodzenia roszczeń prawnych jest Sąd.
W przypadku ponownego nękania mnie przez waszą firmę poprzez.... i tu wpisujemy odpowiednio...
- dzwonienie
- wysyłanie ZWYKŁYCH LISTÓW
- informowanie o wizycie "inspektorów terenowych"..
- wysyłanie maili

zgłoszę sprawę na Policję, z wnioskiem o ukaranie Pana, jako osobę odpowiedzialną za nękanie mnie.
Powtarzam Panu ---- jedyną drogą dochodzenia roszczeń jest Sąd

CO DALEJ
Są dwie możliwości

2 Firma Intrum Justitia "odpuszcza sprawę"

3 Firma Intrum Justitia kieruje sprawę do sądu.
i tu jest już banalna sprawa

Intrum Justitia sp.z o.o. kieruje sprawę do Postępowania w trybie elektronicznym w Sądzie w Lublinie.
Sąd nie bada merytorycznie sprawę tylko wydaje z automatu NAKAZ zapłaty

wtedy, koniecznie trzeba odebrać ten NAKAZ ZAPŁATY [prześle sąd listem poleconym] i zgodnie z pouczeniem na tym nakazie, złożyć SPRZECIW od Nakazu zapłaty.

Wtedy ten Sąd w Lublinie uchyla nakaz zapłaty i kieruje sprawę do postępowania zwykłego w sądzie cywilnym w miejscu zamieszkania POZWANEGO.

I wtedy 99% "firm windykacyjnych" odpuszcza sprawę, bo są to dla nich ogromne koszta, a stosunkowo prosto można się bronić podnosząc wszelakie możliwe zarzuty

...
 
Ostatnia edycja:
Myślę, że moderator powinien zebrać podobne wątki i wkleić go w jeden, tak, aby temat był roziwijany podobnie jak przywrócenie terminu z presco.
 
rafal_26 napisał:
Myślę, że moderator powinien zebrać podobne wątki i wkleić go w jeden, tak, aby temat był roziwijany podobnie jak przywrócenie terminu z presco.


w przypadku Presco postępujemy dokładnie jak wyżej napisałem, z tym, że listy wysyłamy do


Krzysztof Piwoński
Prezes Presco
al. Jana Pawła II 15,
00-828 Warszawa


Oni nawet mniej wysyłają listów, a od razu idą z postępowaniem elektronicznym do Sądu w Lublinie, wyżej opisałem procedurę...


pamiętajmy - Sąd NIGDY z urzędu nie sprawdza, czy np. nastąpiło przedawnienie [3 lata...] itp.

dlatego ZAWSZE jak dostaniemy NAKAZ ZAPŁATY [przychodzi list polecony z sądu] w postępowaniu uproszczonym w Lublinie,
to ZAWSZE składamy sprzeciw od tego nakazu [ na nakazie zapłaty jest pouczenie jak to zrobić]

wtedy Sąd w Lublinie - z automatu - uchyla taki nakaz zapłaty, i przekazuje sprawę do postępowania zwykłego, do sądu właściwego dla miejsca powoda...

i tu Presco całkowicie odpuszcza sprawę, bo albo doskonale wie, że sprawa jest przedawniona, albo wie, że jest wiele luk prawnych np. na etapie kupowania "długów" od banków, telekomów itp.
i Presco wie, że poniesie koszty postępowania i... przegra


motyw firm windykacyjnych jest banalny

uwielbiają zastraszać, ludzi którzy mają stosunkowo niewielkie sporne wierzytelności,
bo wiedzą, że zwykle tych ludzi po prostu nie stać na opłacenie profesjonalnego adwokata,
i często poddają się i płacą, choć nie muszą....

.
 
Wszystko fajnie, poza stwierdzeniem, że sąd "uchyla nakaz".
 
rafal_26 napisał:
Wszystko fajnie, poza stwierdzeniem, że sąd "uchyla nakaz".

tak
Sąd "uchyla nakaz zapłaty" i taka jest terminologia prawna

najlepiej przeczytaj sobie ten artykuł...
Elektroniczne postępowanie sądowe

czyli

- "firmy windykacyjne" składają pozwy w trybie elektronicznym do Lublina
- Sądy praktycznie nie sprawdzają merytorycznie sprawy tylko wydają NAKAZ ZAPŁATY
- ten NAKAZ ZAPŁATY jest wysyłany z sądu listem poleconym na adres "dłużnika"
i
- wtedy trzeba w terminie 2óch tygodni od nakazu zapłaty wnieść sprzeciw.
....Napisać, że się nie uznaje długu itp...

- wtedy Sąd uchyla wydany przez siebie NAKAZ ZAPŁATY i przekazuje sprawę do rozpoznania sądowi właściwemu do miejsca zamieszkania przez pozwanego

I toczy się zwykle postępowanie...

i jak pisałem 99% firm windykacyjnych rezygnuje z takiego postępowania bo zwykle wierzytelności są sporne, przedawnione, łatwo podnieść zarzut braku właściwego - zgodnego z prawem - nabycia wierzytelności itp...

.
 
Nie, taka nie jest terminologia "prawnicza".

W postępowaniu upominawczym zwykłym i elektronicznym nakaz zapłaty traci moc.
(Art. 50536. § 1.W razie prawidłowego wniesienia sprzeciwu nakaz zapłaty traci moc w całości, a sąd przekazuje sprawę do sądu według właściwości ogólnej.)
(Art. 505. § 1.W razie prawidłowego wniesienia sprzeciwu nakaz zapłaty traci moc, a przewodniczący wyznacza rozprawę i zarządza doręczenie powodowi sprzeciwu razem z wezwaniem na rozprawę.)

Sąd uchyla nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym i to dopiero w wyniku rozpoznania zarzutów od nakazu zapłaty wydając wyrok. W postępowaniu upominawczym, o ile zajdą okoliczności na przykład z art. 502[1] kpc. Jednak robi to z urzedu (z przyczyn FORMALNYCH), a nie po przyjęciu sprzeciwu pozwanego. Czy też rozpoznając MERYTORYCZNIE roszczenie.

Różnica jest DIAMETRALNA i każdy prawnik to wie. Chociaż widać zdarzają się jeszcze tacy (inni).

W pozostałym zakresie Twoja wypowiedź jest logiczna, sensowna i, co do zasady, zgodna z prawem.
 
rafal_26 napisał:
Nie, taka nie jest terminologia "prawnicza".

W postępowaniu upominawczym zwykłym i elektronicznym nakaz zapłaty traci moc.
(Art. 50536. § 1.W razie prawidłowego wniesienia sprzeciwu nakaz zapłaty traci moc w całości, a sąd przekazuje sprawę do sądu według właściwości ogólnej.)
(Art. 505. § 1.W razie prawidłowego wniesienia sprzeciwu nakaz zapłaty traci moc, a przewodniczący wyznacza rozprawę i zarządza doręczenie powodowi sprzeciwu razem z wezwaniem na rozprawę.)

Sąd uchyla nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym i to dopiero w wyniku rozpoznania zarzutów od nakazu zapłaty wydając wyrok. W postępowaniu upominawczym, o ile zajdą okoliczności na przykład z art. 502[1] kpc. Jednak robi to z urzedu (z przyczyn FORMALNYCH), a nie po przyjęciu sprzeciwu pozwanego. Czy też rozpoznając MERYTORYCZNIE roszczenie.

Różnica jest DIAMETRALNA i każdy prawnik to wie. Chociaż widać zdarzają się jeszcze tacy (inni).

W pozostałym zakresie Twoja wypowiedź jest logiczna, sensowna i, co do zasady, zgodna z prawem.


tu masz rację

użyłem skrótu

na swoją obronę mam to, że i studia i aplikacje skończyłem kilkanaście lat temu,
to postępowanie elektroniczne, jest dopiero od kilku lat
i
stosuję "skrótową wypowiedź.."

:)


na aplikacjach adwokackich,
moim patronem był adwokat,
który sam aplikacje skończył w latach 60- tych
i też
kodeks karny z 1969 r. znał, hm..., z praktyki
[podobnie kodeks cywilny, nie wspominając o kodeksie pracy uchwalonym w latach70-tych, XX wieku]
 
Ostatnia edycja:
Witam

Dostałem informacje o wizycie inspektora terenowego z Intrum. Jak się zachować? Czy nagrywać całą wizytę kamerą? Czy poinformować inspektora że mój czas jest bardzo cenny i że za każde rozpoczęte 5 minut rozmowy żądam 500zł. W przypadku dalszej rozmowy rozumiem że akceptuje inspektor moje warunki umowy słownej. Czy będę mógł później dochodzić tej kwoty od inspektora? Czy zachować spokój czy może od razu go wyprosić? Czy wezwać ochronę lub policję?

Nie popieram niepłacenia za usługi ale: to co ze mną zrobiła firma TPSA to już kpina kompletna. Nie mam i nie miałem żadnych długów aż do momentu jak odkryłem że tpsa robi mnie na szaro na internecie. Płaciłem za 6mb dostawałem 4mb. Oczywiście w umowie napisane że do 6mb więc racja po ich stronie. Kończyła się umowa więc rozwiązałem ją na 1 miesiąc przed końcem. Otrzymałem pismo że zgodnie z regulaminem promocji mogę rozwiązać na 3 miesiące przed upływem końca umowy. Natomiast w umowie jest napisane że rozwiązanie umowy wystarczy na 30 dni przed końcem. Co więcej w umowie mam napisane że zapisy umowy są ważniejsze od regulaminu. Napisałem pismo do tpsa i poparłem mój tok myślenia punktami umowy. Dostałem pismo w ktorym tpsa mnie informuje że oni nie muszą się stosować do punktu mówiącego o tym że umowa jest ważniejsza od regulaminu !!! I że jak chcę anulowania kary to mogę przedłużyć umowę a oni mi dług anulują.
Naciąganie ludzi. Nie zapłacę im nawet złotówki...
 
Ostatnia edycja:
A dlaczego chcesz go wpuścić do domu i rozmawiać? "Inspektor terenowy" może lornetką badać niezwykłe okoliczności przyrody. Nic więcej.
 
Jak już napisałeś Twój czas jest cenny więc po co go tracić na rozmowę z inspektorem.
 
Nie mam zamiaru z nikim rozmawiać ale: adres który posiadają jest adresem mojej firmy. Jak mi taki gość wpadnie i zacznie przy klientach nadawać to nie wiem czy uda mi się powstrzymać nerwy.

Znajomy miał historię ale chyba z jakąś firmą windykacyjną z Wrocławia gdzie obdzwonili jego wszystkich sąsiadów z informacją że ściga go firma windykacyjna.
 
Spokojnie bez nerwów, zaproś go na kawę, szkoda odpowiadać za uszkodzenie ciała ;).
Szkoda ze kolega MIKO dostał bana, to co pisał mogło się komuś przydać
 
Zapłacili 220.000zł kary, a mimo to nadal te same bezprawne praktyki :)
Urząd wszczął postępowanie w sprawie Intrum Justitia po otrzymaniu informacji od konsumentów. Jak wynika z przeprowadzonej analizy – w pismach kierowanych do konsumentów spółka informowała, że działania operacyjne podejmowane przez inspektorów związane są z bezpośrednimi wizytami w siedzibie dłużnika zmierzającymi do wyegzekwowania ciążącego na nim obowiązku zapłaty. Urząd stwierdził, że treść przesyłanych konsumentom pism mogła wywołać błędne przekonanie, że pracownicy spółki dysponują możliwością użycia środków przymusu, a działania będą prowadzone nawet wobec sprzeciwu konsumenta. Mogło to budzić niepokój i lęk, co do skutków oraz samego przebiegu wizyty inspektora terenowego. Wywoływanie błędnego przekonania konsumentów co do uprawnień pracowników windykatora – zdaniem UOKiK jest bezprawne.
UOKiK - Niezgodna z prawem presja na dłużnika
 
Gdyby zapłacili 22 mln to pewnie by tego nie robili, a tak to tylko koszt wliczony w ryzyko tego biznesu, na pewno i tak im się to opłaca, presja odwiedzin człowieka z plakietka windykator terenowy skłania część dłużników do decyzji o zapłacie.
 
daros1975 napisał:
Witam
Dostałem informacje o wizycie inspektora terenowego z Intrum. Jak się zachować? Czy nagrywać całą wizytę kamerą? Czy poinformować inspektora że mój czas jest bardzo cenny i że za każde rozpoczęte 5 minut rozmowy żądam 500zł. W przypadku dalszej rozmowy rozumiem że akceptuje inspektor moje warunki umowy słownej. Czy będę mógł później dochodzić tej kwoty od inspektora? Czy zachować spokój czy może od razu go wyprosić? Czy wezwać ochronę lub policję?
Witaj! Żaden inspektor NIE PRZYJDZIE do Ciebie :) Skąd to wiem? Bo do mnie wybiera się od około 7 lat ;-)
Ta firemka tylko straszy / manipuluje / działa na Twoją psychikę właśnie po to, abyś obawiał się tej niby procedury. Nikt obcy nie ma prawa wejść do Twojego mieszkania bez Twojej zgody, czy nakazu sądowego.
Intrum trzeba ignorować!

Pozdrawiam :)
 
Witajcie,

Około 3 tygodni temu otrzymałem list (zwykły, nie był polecony, w dodatku na adres zameldowania do rodziców a nie na adres zamieszkania), że niby mam dług na 170 zł z listopada 2011. Ponoć Orange odsprzedało mój dług za niezapłaconą fakturę, ale:

1. Mam polecenie zapłaty podłączone do karty kredytowej, limit karty 9 tyś, zadłużenie nigdy nie wyższe niż 500 zł, zapas 8500 zł.
2. W systemie Orange Online wszystkie faktury od 2010 roku (tyle obejmuje historia) są opłacone w terminie.

Zadzwoniłem do Orange, została przydzielona osoba do wyjaśnienia. Przydzielili jakiegoś eksperta ds obsługi klienta (nie tam żadnego młodszego specjalistę - mniemam, że ów ekspert dopełnił wszystkich obowiązków wynikających z procedury - piszę o tym, bo chyba są małe szanse, że Orange zrobiło wałek).

Werdykt: błąd systemu Orange. Nigdy nie było takiego długu, nigdy nie było takiej faktury - stąd też nigdy nie miałem jak tego zapłacić. Tytułem: przeksięgowanie środków. Dziwna "pozycja na fakturze" za rachunek za jeden numer telefonu :) Idąc dalej, Orange powiedziało na telefonie nagrywającym (musiałem wyrazić zgodę na nagrywanie), że komplekowo zajmą się wycofaniem długu, bo błąd był po ich stronie i że o nic nie muszę się martwić ani nic robić, oni biorą to na siebie i wysyłają już informację do tej firmy windykacyjnej, żeby to anulowali.

Minęło kilka dni, dzwoni do mnie Instrum W SOBOTĘ. Babka mówi, że w ramach weryfikacji mam podać datę urodzenia. Oczywiście nie podałem, ale ona twardo, że dzwoni w sprawie długu. Spławiłem ją mówiąc, że nie ma żadnego długu.

Wczoraj tj 5 listopada dzwonił do mnie konsultant z Orange (ten sam) z pytaniem czy otrzymałem od Instrum pismo potwierdzające, że nie mam żadnych długów. Oczywiście, że nie dostałem. Dzwonię więc do Instrum, a oni, że nie otrzymali żadnej informacji o anulowaniu długu, że przyjmują pisma tylko od dłużników, baba bezczelnie mi jeszcze mówi, że kolega koledze może wszystko przygotować jak ma się wtyki w Orange. Dług wisi u nich nadal. Ponowna rozmowa z Orange - Orange wysłało już w sumie 4 (słownie: cztery) razy informacje do Instrum, że anulują ten dług. Instrum cały czas dzwoni do mnie, że dług jest.

Może i mógłbym wysłać polecony do prezesa Instrum, lubię tak załatwiać sprawy (reklamacje w Orange czy UPC idą tylko przez prezesów), ale dochodzę do wniosku, że może zamiast ich przycisnąć (wszak dług został wycofany, a oni nadal mnie nękają), może skierować sprawdę do sądu przeciwko nim i powalczyć o jakieś odszkodowanie? Mam już aplikację nagrywającą rozmowy. Czy myślicie, że mam jakieś szanse na zadośćuczynienie? Nie obawiam się niczego, bo długu już nie ma, tylko oni chyba liczą na to, że jednak zapłacę. Może więc pójść na całość i wywalczyć jakąś kasę w ramach odszkodowania za poniesione straty moralne czy przeżyty stres związany z nękaniem? Zmieniłem właśnie pracę, mam wielomiesięczne szkolenia - może byłaby to karta przetargowa, że przez nękanie nie mogę się skupić, żyję w ciągłym nieprzerwalnym stresie itd.? :) Mam szanse, czy raczej się zbłaźnię? :)

Pozdrawiam serdecznie,
derlee
 
Hahahaha... dostałem wniosek o osobiste wstawiennictwo... chyba padnę ze śmiechu...
ale na poważnie co ja teraz zrobię... nie wstawiłem się jak mi kazali o 12:30 w Warszawie... czy powinienem do nich zadzwonić i przeprosić?
Olewka na całej linii. Czekam na wyrok sądu internetowego z Lublina. Odbieram, pisze na kartce protestuję i odsyłam. I niech się IJ martwi albo niech wyłoży kasę i zakłada mi sprawę w moim miejscu zamieszkania.

A ja chyba znalazłem sposób na naciągaczy z IJ. Każdą rozmowę będę nagrywał i na początku rozmowy poinformuję że rozmowa jest nagrywana i za każdą rozmowę pobieram opłatę w wysokości 500zł. Jeżeli nie wyrażają Pan/Pani zgody na naliczenie opłaty proszę o rozłączenie się.
A potem wystawię im fakturę i sprzedam dług albo złoże sprawę w sądzie...
 
daros1975 napisał:
Nie mam zamiaru z nikim rozmawiać ale: adres który posiadają jest adresem mojej firmy. Jak mi taki gość wpadnie i zacznie przy klientach nadawać to nie wiem czy uda mi się powstrzymać nerwy.

Jesli będą przejazdem to mogą wpaść z wizytą , grzecznie wypraszasz, bez nerwów.Wspaniale działa przycisk antynapadowy gdzie panowie z teczką wyprowadzani są przez panów w uniformach ... widok bezcenny a kosztuje jedynie 50zł/miesięcznie a i na klientach dobre wrażenie sprawia.
 
Post wielokrotnie zbanowanego użytkownika
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Chyba ,że kierując pozew FW poda "błędny" adres.Wtedy będzie kupa śmiechu jak obudzisz się pewnego ranka a tu na koncie nie ma sałaty, przychodzisz do pracy a tam kupa śmiechu bo masz zajętą wypłatę.

Może jednak podeślij ten wyrok do FW , moze ktoś odczyta korespondencję i zrezygnuje z pozwu.FW kupuje takie długi w pakietach i nawet nie wie co taki pakiet zawiera.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra