Intrum Justitia sp. z o.o. - jak pogonić naciągaczy

  • Autor wątku Autor wątku Miko111
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Post wielokrotnie zbanowanego użytkownika
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
nic nie sugeruje ,czytaj i wyciągaj wnioski.
 
Post wielokrotnie zbanowanego użytkownika
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Post wielokrotnie zbanowanego użytkownika
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Wera12 napisał:
...może jak e-sąd oddali ich sprawę, a ja dostanę oficjalną decyzję z e-sądu...

będzie zabawnie

tak ,napewno oddali :-D

Wera12 napisał:
to co

mam list zwykły, który dziś dostarczyła Policja, gdzie Intrum Justitia - chce wyłudzić te pieniądze ?

?

klikasz z celi ,że Policja dostarcza listy ?
 
Post wielokrotnie zbanowanego użytkownika
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam, mam problem z firmą w tytule wątku.

Sprawa wygląda tak: w marcu będąc posiadaczem numery którego właścicielem było orange dokonałem cesji na innego użytkownika który następnie po zakończeniu okresu zobowiązania przeniósł ten numer do innej sieci.

Miałem włączoną ekofakture, więc nie otrzymywałem faktur w formie fizycznej do domu. W momencie cesji nr na nowego właściciela cała historia faktur z mojego konta znikła i pojawiła się historia konta dot. nowego użytkownika. Orange twierdzi że miałem jeszcze wgląd do faktur przez jakiś okres. Po dokonaniu cesji przyszła faktura na nową osobe która została zapłacona. Złożyłem wizyte w salonie dowiedzieć się czy mam jeszcze jakieś zobowiązania, powiedziano że nie.

Sytuacja wygląda tak, została wystawiona faktura na kwote ok 81 zł w marcu, w momencie przeniesienia nr na inną osobe została dokonana korekta faktury, po korekcie kwota to ok 35 zł. 5 dni temu skontaktowała się ze mną firma IJ informując mnie że kupili mój dług od Orange. W celu wyjasnienia skontaqkotowałem się z orange i po rozmowie z pierwsza konsultantką która po ***** mnie powiedziała że faktura została do mnie wysłania (nie mogła być wysłana co potwierdziła w 2 rozmowie inna osoba) i mimo prób konaktu nie zapłąciłem(nie było żadnych prób, listów ponaglających etc). W drugiej rozmowie konsultantka powiedziała mi w prost że faktura została wystawiona ale po korekcie już nie mogłem jej ewidzieć, jedyne co to musiał bym się z nimi skontaktować.

A więc, sytuacja można powiedzieć wynika z mojego niedopilnowania. Firma IS która przejeła dług rząda ode mnie kwoty do 40 zł. Oczywiście nie mam zamiaru uchylać się od spłaty, bo po co moja wina. Firma również twierdzi że orange podjeło wiele prób kontaktu ze mną, owych nie było.

Pytanie moje jak postępować z firmą windykacyjną, umówiłem się na spłate długu do 12 lis., czy firma IS ma obowiązek wystawić mi jakieś potwierdzenie spłaty długu? Prościej - czy jeśli zapłace kwote którą ode mnie żądają to będę miał swięty spokój ?

Kolejne pytanie, czy orange mogło odsprzedać mój dług od tak? Minął dość długi okres a orange nic nie zrobiło aby nawet się przypomnieć. Rozumiem że w 90 % zwiniłem ja bo niedopolnowałem sprawy, ale jednak to co powiedziała mi osoba w salonie tzn. wszystko zostanie wysłane do mnie uznałem za pewnik. Niestety mam z tą firmą dużo przykrych doświadczeń, sposób jaki byłem traktowany jako klient jak i były klient teraz jest naprawdę świński
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
1. nie ma konieczności wzywania przed sprzedażą długu;

2. dowód wpłaty jest potwierdzeniem, że spłaciłeś; oczywiście masz prawo żądać pokwitowania; jednak problemem będzie realizacja tego prawa;

Jeszcze nie słyszałem, aby było tak, że gdy zapłacisz CAŁOŚĆ z odsetkami wyliczonymi na dzień spłaty, to FW będzie Cię dalej ścigać. Jednak na świecie nie ma pewności.
 
To zdobywasz nr sprawy na jej podstawie w SR dowiadujesz sie dlaczego nie dostałaś korespondencji z nakazem zapłaty i jeśli było to doręczenie zastępcze, a nie to ze nie odbierałaś poleconych, to postępujesz jak w poście 98 o presco, przywrócenie terminu, podniesienie zarzutu przedawnienia itd ...
 
Metody działania tej firmy są przezabawne, zwłaszcza sposoby budowy bazy danych o (potencjalnych) dłużnikach:
Wczoraj dzwoni do mnie telefon, odbieram, a jakaś panienka (bez przedstawienia się nawet) zaczyna nawijać: Dzień dobry dzwonię z firmy Intrum Justitia czy mam przyjemność z Panem Mariuszem?
- Nie, pomyłka
- Aha, a z kim mam przyjemność?
- To Pani powinna wiedzieć do kogo dzwoni...
- No ja mam zapisane, że to numer pana Mariusza. Może pomyłka w systemie. Niech mi pan powie, do kogo się dodzwoniłam, to wprowadzę do systemu, żeby już więcej pomyłek nie było i nikt do pana od nas nie dzwonił.
- Hmm, no dobrze. Moje imię Ryszard
- A nazwisko?
- Ochódzki
- Dziękuję. A gdzie Pan mieszka?
- W Lądku Zdrój.
- Aha. I na pewno nie zna pan Pana Mariusza?
- Nie.
- Dziękuję.

W ten oto sposób, dzwoniąc na przypadkowy numer telefonu Intrum Justitia sp. z o.o. ma już namierzonego Ryszarda Ochódzkiego w zamieszkałego w Lądku Zdroju. Ciekawi mnie skala takich pomyłkowych telefonów.
 
Czy ktoś mógłby podpowiedzieć na mój post ze strony drugiej? Chodzi o powalczenie z instrum justitia o jakieś zadość uczynienie / odszkodowanie. Pozdrawiam
 
Odszkdowanie tak, o ile poniesłeś szkodę i jesteś w stanie ją wykazać.

Zadośćuczynienie tak, jeśli w wyniku windykacji (zakładam niesłusznej) upadłeś na zdrowiu i jesteś w stanie to wykazać. Tylko nie chodzi o zaświadczenie od lekarza rodzinnego, a rzeczywisty uszczerbek na zdrowiu.
 
Jeśli już mówimy o odszkodowaniach , FW wysyła na bładny adres itp , dochodzi do egzekucji.Sprzciw itp to już znamy.Co jeśli będe chciał uzyskać kredyt i mam zaznaczyć " Nie toczy i w ciągu ostatnich 5 lat nie toczyła się egzekucja komornicza"
 
rafal_26 napisał:
Odszkdowanie tak, o ile poniesłeś szkodę i jesteś w stanie ją wykazać.

Zadośćuczynienie tak, jeśli w wyniku windykacji (zakładam niesłusznej) upadłeś na zdrowiu i jesteś w stanie to wykazać. Tylko nie chodzi o zaświadczenie od lekarza rodzinnego, a rzeczywisty uszczerbek na zdrowiu.

Wystarczy przejść się do lekarza psychologa do luxmedu i poprosić o jakiś papier, że w skutek przewlekłego stresu czy innych pierdów powstała jakaś choroba, mniejsza o nazwę? Chętnie bym od nich wycyganił jakieś zadośćuczynienie, bo windykacja jest niesłuszna (dziś dostałem mail z Orange z podpisem cyfrowym o wycofaniu długu i że takie info zostało już dawno skierowane do FW). Chciałbym, żeby jeszcze do mnie zadzwonili z raz i nagrać rozmowę, wziąć jakiś papierek od psychologa czy psychiatry (ale psychiatry nie ma w pakiecie, więc nie uśmiecha mi się inwestycja w wizytę 250 zł) i przycisnąć ich o zadośćuczynienie :)
 
Witam!
Sytuacja podobna do prezentowanych: dług kupiony o wartości ok 230 zł, łącznie z odsetkami ok 260. Dług za rzekomo wystawioną i nieopłaconą fakturę z Orange z 24.07 2011r. (tą datę ustaliłem telefonicznie w BOK Orange). Ale od 19.07.2011 jestem abonentem P4. Rzeczonej faktury nie otrzymałem ani nie mogłem "namierzyć" jej sam - po zakończeniu umowy traci się dostęp do internetowego konta w BOK. Nie było żadnej próby kontaktu ze strony Orange w tej sprawie (ustalono w rozmowie z konsultantem Działu windykacji Orange). FW przysyła zwykłe listy, ostatni z info o planowanej, może nawet niezapowiedzianej wizycie Pana Terenowego. Piszą też, że przysługuje mi prawo do żądania zaprzestania przetwarzania moich danych osobowych z istotnego powodu (głównie posiadanie podstaw do podważenia zasadności roszczenia). Zamierzam z tego skorzystać a celem moim byłoby "zawrócenie" sprawy do Orange i niech mi skutecznie udowodnią istnienie należności i jej przeterminowania. Z żadną FW po prostu nie mam przyjemności rozmawiać. Poradźcie, co można zrobić?
 
Jak sobie radzić? To jest mój sposób:

Dług naliczony nieprawidłowo ale oni mają to w xxxx mam zapłacić i koniec, więc nie ulegam emocjom tylko olewam ich czekając na wyrok sądu. (Kwota tak mała (400zł) że zaryzykują tylko złożenie do sądu internetowego w Lublinie). Jak na razie telefony z IJ zaczynały się od podania mojego imienia i nazwiska i w celu weryfikacji pani prosiła o podanie daty urodzenia, miejsca urodzenia itd itp. Oczywiście zgadzałem się ale najpierw prosiłem o uwierzytelnienie osoby która do mnie dzwoni... w formie pisemnej podpisanej przez dwóch członków zarządu lub prezesa jabłońskiego. Pani się xxxx a ja życzyłem miłego dnia. Zapytaj jeszcze jak zadzwonią żeby się określili z jakiej firmy dzwonią bo w nagłówku co ci listy przysyłają mają ostro pomieszane z firmami. To jest dopiero zagadka. Niby Intrum Justitia ale nie do końca...
Kolejnym etapem z mojej strony jest wyłączenie numerów zastrzeżonych u operatora = koniec telefonów z IJ.
Listy piszą cały czas, jak nie chcesz się denerwować oddawaj na pocztę lub wyrzucaj do kosza. Nic nie płać i nie rozmawiaj z nimi o długu którego nie uznajesz to nie jest twój tylko ich problem. Zapłacenie chociaż małej kwoty (też tak chcą iść na ugodę) dowodzi że uznajesz cały dług.
Jeżeli przyjdzie listem poleconym informacja z sądu odbierasz. W środku będzie wyrok sądu i nakaz zapłaty. Odpisujesz do sądu NIE ZGADZAM SIĘ i odsyłasz. Oni wtedy zapewne wycofają pozew i złożą go ponownie. Robisz jak poprzednio gdy przyjdzie ponownie...
Jeśli zależy im na kasie to proszę niech się pofatygują do miejsca Twojego zamieszkania i tam żądają przed sądem zapłaty. Korespondencyjnie to tylko idioci płacą lub Ci co rzeczywiście są komuś coś winni (nie popieram nie płacenia komuś za usługę którą dla Ciebie wykonał).
Tak więc wytrwałości życzę i mocnych nerwów bo ich zasada działania polega na tym żeby uprzykrzyć życie i zastraszyć tak bardzo żebyś zapłacił. Innych argumentów nie mają.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
W moim przypadku dług był naliczony niesłusznie, a że nie chcieli się odczepić, napisałem do prezesa orange. Sprawa została wycofana, ale IJ nie chciała dać mi obiecanego potwierdzenia pisemnego o wycofaniu długu, wysłali tylko maila z numerem sprawy, mimo, że obiecali że jeśli dług będzie wycofany przez orange to mi wyślą potwierdzenie pocztą. Idę z nimi na noże, zgłosiłem na policję całą sprawę, poczekam sobie trochę, ale powalczę z nimi o zadośćuczynienie za poniesione straty moralne (:P a co mi tam :D), oczywiście w opisie sprawy są dwie firmy - IJ i orange, czekam na rozwój wydarzeń, może jakaś kasa mi wpadnie za to. Wszystkie rozmowy były nagrywane po mojej stronie więc mam nadzieję, że się nie wywiną.
 
daros1975 napisał:
Witam

Dostałem informacje o wizycie inspektora terenowego z Intrum. Jak się zachować? Czy nagrywać całą wizytę kamerą? Czy poinformować inspektora że mój czas jest bardzo cenny i że za każde rozpoczęte 5 minut rozmowy żądam 500zł. W przypadku dalszej rozmowy rozumiem że akceptuje inspektor moje warunki umowy słownej. Czy będę mógł później dochodzić tej kwoty od inspektora? Czy zachować spokój czy może od razu go wyprosić? Czy wezwać ochronę lub policję?

Nie popieram niepłacenia za usługi ale: to co ze mną zrobiła firma TPSA to już kpina kompletna. Nie mam i nie miałem żadnych długów aż do momentu jak odkryłem że tpsa robi mnie na szaro na internecie. Płaciłem za 6mb dostawałem 4mb. Oczywiście w umowie napisane że do 6mb więc racja po ich stronie. Kończyła się umowa więc rozwiązałem ją na 1 miesiąc przed końcem. Otrzymałem pismo że zgodnie z regulaminem promocji mogę rozwiązać na 3 miesiące przed upływem końca umowy. Natomiast w umowie jest napisane że rozwiązanie umowy wystarczy na 30 dni przed końcem. Co więcej w umowie mam napisane że zapisy umowy są ważniejsze od regulaminu. Napisałem pismo do tpsa i poparłem mój tok myślenia punktami umowy. Dostałem pismo w ktorym tpsa mnie informuje że oni nie muszą się stosować do punktu mówiącego o tym że umowa jest ważniejsza od regulaminu !!! I że jak chcę anulowania kary to mogę przedłużyć umowę a oni mi dług anulują.
Naciąganie ludzi. Nie zapłacę im nawet złotówki...

Witam. W moim przypadku doszło do bardzo podobnej sytuacji. Nastąpiło zablokowanie linii z powodu nie zapłacenia jednego rachunku ale TPSA naliczała mi co miesiąc koszty utrzymania tej że linii i obciążyła mnie kwotą jej użytkowania kiedy nie miałem do niej dostępu. Nie miałem dostępu do usługi więc nie będę płacić za powietrze. Jakieś 2 miesiące temu zaczęło się nękanie przez firmę Intrum Justitia (inspektor terenowy który sie nie zjawił, listy o ponagleniu spłaty). Licze się z tym, że mam dług u TPSA ale przynajmniej trzykrotnie mniejszy niż ten który mam do zapłacenia. I tu moje pytanie:Powinienem wdać się w sprawy sądowe czy ulec i spłacić wyimaginowaną sumę??
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra