Intrum justitia - wezwanie do zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku takto1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

takto1

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2013
Odpowiedzi
26
Witam, dostałam dzisiaj pismo od Intrum justitia, z informacją że mam zapłacić karę za zerwanie umowy z Plusem, jeśli tego nie zrobię - zostanie naliczona dodatkowa opłata. Cały problem polega na tym, że na początku stycznia br. przeniosłam swój numer do innej sieci komórkowej i jestem zadowolona - w przeciwieństwie do MixPlusa (80,00 zł za 1,5 godziny rozmowy do TEGO SAMEGO operatora :mad:) Nie było żadnego problemu z przeniesieniem numeru, wiem że sporo osób tak robi, zrobiłam i ja. Pani z IJ poinformowała mnie że przeniesienie umowy do innego operatora jest równoznaczne z zerwaniem umowy z firmą Polkomtel, kazała mi przeczytać umowę którą podpisałam z firmą Plus. Problem polega na tym, że ja umowę z Plusem podpisałam tak jakoś w 2008 roku, była to umowa na bodajże 48 doładowań, nie wiem czy mam jeszcze gdzieś tę umowę i co w niej jest.

Sporo osób przenosi numery, sądzę że dotyczy to również użytkowników Plusa/Mixplusa. Nie mam pieniędzy na spłatę tej kary, zresztą.. nawet gdybym miała, to nie mam ochoty płacić im holendarnie wysokiej opłaty, którą sobie jeszcze dodatkowo naliczyli. Ja numer przeniosłam zgodnie z prawem - bo nie byłam zadowolona z cen w plusie i zwyczajnie stwierdziłam że już mnie nie stać na ciągłe doładowania telefonu (80 groszy za minutę połączenia - szit!)

Nie wiem co mam zrobić w tej sytuacji, czytam w internecie o problemach z Intrum justitia, o Polkomtel i tylko gały mi wyłażą na wierzch. Nie wiem co mam zrobić w tej sytuacji..
 
Zadzwoń no Plusa. Baba z IJ nie jest osobą od której uzyskasz wiarygodne informacje.
 
Nie wiem czy plus nie będzie miał tego samego argumentu co IJ, i czy będą chcieli ze mną rozmawiać - wszak nie jestem już ich abonentem, a długiem zajmuje się ww. firma windykacyjna.
 
Obawiam sie ze....zaplacic. zawarla pani umowe, i jak slusznie zauwazyla pani z IJ, przenoszac numer zerwala ja pani. Zapewne nie dokonujac owych 48 doladowan, wiec roszczenie wierzyciela wydaje sie byc zasadne. Najlepiej bedzie odnalezc ta umowe i odpiwiedni regulamin swiadczenia uslug i zapiznac sie z informacjami dot. kar umownych, wczesniejszego rozwiazania umowy itp.
W przyszlosci prosze nie dac sie skusic na oferte mix, i korzystac z prepaid. Moze telefon nie bedzie po zlotowce ale uniknie pani wielu problemow przy przenoszeniu sie do innych sieci.
 
Zwykle na stronie operatora jest dostęp do archiwum Regulaminow usług i typowych umów.
 
Niestety, nie mam kwoty, którą oni sobie życzą (moja sytuacja finansowa jest bardzo kiepska, ale nie chcę o niej pisać) - a ta firma windykacyjna nie ma ochoty rozkładać długu na raty. Patowa sytuacja, nie widzę z niej wyjścia. Miałam prawo przenieść numer, nikt mnie nie uświadomił że to wiąże się z zerwaniem umowy, a umowy z Plusem już raczej nie mam - ale postaram się ją odszukać.
 
Dobra dobra, nie znacie Plusa chyba. Ja już z nimi przerabiałam osobiście parę tematów, słowem - sami nie ogarniają bałaganu (delikatnie to ujmując). Przecież od daty umowy do przeniesienia numeru minęło 6 lat, to co - nie wykonała 48 doładowań?
 
Ładowałam 40-50 zł i to mi wystarczało na kilka miesięcy (mam jeszcze telefon stacjonarny, wolałam korzystać ze stacjonarnego, bo ceny Plusa mogą zabić) Poza tym, nie jestem pewna kiedy dokładnie ją podpisywałam i ile było tych doładowań, musiałabym zajrzeć w papiery. Może już przekroczyłam ilość doładowań, a teraz plus chce skorzystać z faktu, że przeniosłam numer?
 
"Miałam prawo przenieść numer, nikt mnie nie uświadomił że to wiąże się z zerwaniem umowy" - a kto miał uświadamiać? "Pacta sunt servanda", więc naruszając warunki umowy nalezało się liczyć z konsekwencjami. Zrwsztą, była Pani uświadomiona przez Operatora, ponieważ zawarła z nim umowę.

@amelia2013
Doładowania mogły następować, w zależnosci od tego, jak to było ujęto w umowie, rzadziej niż raz w miesiącu. No i pierwotna umowę zawarto w 2008r., przeniesienie numeru (tj. ew. zerwanie umowy) nastąpiło później.
 
To proszę to również napisać, tym wszystkim ludziom, którzy chcą przenieść numer, bo np. nie stać ich już na rozmowy za 80-90 groszy minuta do tego samego operatora, ale z drugiej strony nie mają pieniędzy na zerwanie kary umownej. Telefon jest jednym z najpotrzebniejszych rzeczy, ale z drugiej strony, jeśli mam płacić za rozmowy jak za zboże, to sorry, ale wolę nie dzwonić, a telefon wypieprzyć przez okno, przynajmniej zaoszczędzę i będę mogła kupić sobie jedzenie, albo opłacić inny rachunek.

Sorry, ale szlag mnie już trafia.
 
Umowa jest z 08.06.2012 na 42 doładowania.
 
2012 to nie 2008.....

Wspolczuje sytuacji finansowej, ale jak juz ktos napisal wczesniej-umow nalezy dotrzymywac. I dodam jeszcze:i ponosic konsekwencje w przypadku ich niedotrzymania. Nie chce mi sie rowniez wierzyc, ze nie miala pani swiadomosci konsekwencji podejmowanych dzialan.

Prosze jedynie sprawdzic czy dochodzona kwota jest prawidlowa (w regulaminie/umowie bedzie wskazany sposob okreslania wysokosci) na wypadek gdyby na skutek "pomylki" wierzyciel zawyzyl owa kwote i zaplacic przed niepotrzebnym wzrostem kosztow (postepowanie sadowe,egzekucyjne generuja dodatkowe koszty)
 
Do kogo masz pretensję? Przecież biorąc telefon za złotówkę musiałaś wiedzieć, że faktycznie musi być on więcej warty. Czyli operator, który Ci go daje, musi żądać czegoś w zamian, np. określonej liczby doładowań. I nie pisz bredni o tym, byśmy mówili wszystkim, którzy chcą zmienić sieć, że może to się wiązać z koniecznością zapłaty kary umownej, bo wszyscy doskonale o tym wiedzą.
 
Powrót
Góra