intrum problem

  • Autor wątku Autor wątku efenix
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

efenix

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
5
witam
ostatnio firma intrum justima skontaktowala sie z moimi rodzicami w sprawie mojego dlugu. oddzwonilem do nich okazalo sie ze chodzi o dlug z orange. podczas bardzo nie milej rozmowy pan kazal mi zaplacic calosc ja poprosilem o rozlozenie na ratu kwota to okolo 1200 zl pan odpowiedzial ze nie i w ciagu 3 dni mam zaplacic minimum 600 zl. poprosilem o wyslanie jakiegos pisma na moj nowy adres ktory podalem wraz z moim nr tel. pan powiedzial ze wysla list oraz smsa z danymi do wplaty. smsa nie otrzymalem za to przyszedl inny ze mija termin splaty 600 zl. nie zgodzilem sie na zadna wplate a napewno nie tak duzo bo nie mam na to. dlug chce splacic ale w ratach okolo 150 zl bo na wiecej nie mam. co mam robic? czekac na oficjalny list, zaczac splacac rat tez nie mam jak bo nie przyslali mi numeru konta ani nic. prosze o pomoc
 
Zadzwoń do nich jeszcze raz i przekaż, że jesteś gotowy do spłaty zobowiązania i zależy Ci na uregulowaniu nalezności. Jednak Twoja sytuacja materialna nie pozwala na uregulowanie wszystkiego od razu. Powiedz, że po otrzymaniu numeru konta niezwłocznie prześlesz kwotę.... zł, aby potwierdzić chęć współpracy i spłaty długu.

Tam też pracują ludzie, a wiadomo, że im będzie zależało na jak najszybszej spłacie z Twojej strony. Na pewno dzwoń, rozmawiaj i nie unikaj kontaktu. To najgorsze co możesz zrobić.
 
jest tylko drobny problem z nimi nie idzie sie dogadac konsultanci sa niegrzeczni mowia ze nie chca slyszec o zadnych mniejszych ratach i albo splace polowe na raz albo oddadza sprawe do sadu
 
efenix napisał:


mamy XXI wiek,
a ty zachowujesz się jak niepiśmienny parobek w średniowieczy [ nie obraź się :)

Firma Intrum Justitia sp. z o.o. to zwykli naciągacze...
kupują wirtualne "długi" za 5-10% ich "rzekomej wartości" i potem wysyłają listy zwykle, lub dzwonią na znane im telefony i straszą...

Firma Intrum Justitia była już w przeszłości karana za swoje przestępcze działania
UOKiK - Urząd - Informacje ogólne - Aktualności - Niezgodna z prawem presja na dłużnika


Dlatego jako adwokat, wszystkim osobom mającym problemy z nękaniem ze strony firmy Intrum Justitia radzę prostą procedurę


1 - Wysyłamy pismo do prezesa Intrum Justitia sp. z o.o.
Wojciech Jabłoński
Prezes Intrim Justitia sp. z o.o.
ul. Domaniewska 41
02-672

Szanowny Panie

Nie życzę sobie, aby Pana pracownicy ... i tu wpisujemy odpowiednio .
- dzwonili do mnie
- wysyłali listy
- wysyłali maile

Jedyną właściwą drogą dochodzenia roszczeń prawnych jest Sąd.
W przypadku ponownego nękania mnie przez waszą firmę poprzez.... i tu wpisujemy odpowiednio...
- dzwonienie
- wysyłanie ZWYKŁYCH LISTÓW
- informowanie o wizycie "inspektorów terenowych"..
- wysyłanie maili

zgłoszę sprawę na Policję, z wnioskiem o ukaranie Pana, jako osobę odpowiedzialną za nękanie mnie.
Powtarzam Panu ---- jedyną drogą dochodzenia roszczeń jest Sąd

CO DALEJ
Są dwie możliwości

2 Firma Intrum Justitia "odpuszcza sprawę"

3 Firma Intrum Justitia kieruje sprawę do sądu.
i tu jest już banalna sprawa

Intrum Justitia sp.z o.o. kieruje sprawę do Postępowania w trybie elektronicznym w Sądzie w Lublinie.
Sąd nie mada merytorycznie sprawę tylko wydaje z automatu NAKAZ zapłaty

wtedy, koniecznie trzeba odebrać ten NAKAZ ZAPŁATY i zgodnie z pouczeniem na tym nakazie, złożyć SPRZECIW od Nakazu zapłaty.

Wtedy ten Sąd w Lublinie uchyla nakaz zapłaty i kieruje sprawę do postępowania zwykłego w sądzie cywilnym w miejscu zamieszkania POZWANEGO.

I wtedy 99% "firm windykacyjnych" odpuszcza sprawę, bo są to dla nich ogromne koszta, a stosunkowo prosto można się bronić podnosząc wszelakie możliwe zarzuty

...
 
Wiem ze tragicznie wygladaly moje posty ale z tel pisze. Podales jak zwlekac i sie wykrecic ale ja chce to splacic tylko nie bardzo daja mi sposobnosc. Mam takie dodatkowe pytania.
Czy jak sprawa trafi do sadu nie bede musial poniesc dodatkowych kosztow?
Czy jesli oni odpuszcza moge liczyc na usuniecie mnie z listy dluznikow BIK?
Czy cokolwiek pomoga nagrane rozmowy z ich konsultantami w ktorych sprzeciwiaja się mniejszym ratą?
 
efenix napisał:
Wiem ze tragicznie wygladaly moje posty ale z tel pisze. Podales jak zwlekac i sie wykrecic ale ja chce to splacic tylko nie bardzo daja mi sposobnosc. Mam takie dodatkowe pytania.
Czy jak sprawa trafi do sadu nie bede musial poniesc dodatkowych kosztow?
Czy jesli oni odpuszcza moge liczyc na usuniecie mnie z listy dluznikow BIK?
Czy cokolwiek pomoga nagrane rozmowy z ich konsultantami w ktorych sprzeciwiaja się mniejszym ratą?


fajny z ciebie człowiek ;)

podaj mi swój adres

wyślę ci list zwykły, z informacją, ze ta ja kupiłem jakiś dług,
może też mi zapłacisz ?

człowieku, ONI bazują na takich frajerach jak ty,

jakby ta wierzytelność realnie istniała, to by ORANGE samo poszło do sądu i momentalnie uzyskało nakaz zapłaty i wyegzekwowało od ciebie...


a tak, sprzedają wirtualne długi, za kilka procent ich wartości....

a różne firemki, z tego żyją...


co do BIK - sprawa prosta..

można tam wpisać tylko tych dłużników, gdzie zapadł wyrok sądowy,
ewentualnie banki wpisują terminowość spłat kredytów

natomiast, żaden BIK nie przyjmuje wpisów od takich firemek jak Intrum Justite sp. z o.o.
bo
równie dobrze każdy z nas mógłby sobie pozakładać dowolne firemki np. Intrum Nie_Justite sp.o z o.o.
i też wnioskować do BIK o wpisywanie dowolnych osób...

wejdź na stronę BIK i zobacz jak działają i na jakich podstawach prawnych
 
Ostatnia edycja:
Tylko ze dlug jest realny bo nie zaplacilem za zerwanie mowy z orange, w rejestrze dluznikow tez jestem wpisany bo ostatnio nie moglem przez to podpisać umowy na tv satelitarna.
 
Miko111 ... trochę zwolnij z wyrażaniem swoich ocen odnośnie innych użytkowników forum.

Zakładam, że dług nie uległ przedawnieniu. W stosunku do firmy windykacyjnej wskaż, że będziesz się z nimi kontaktował w formie pisemnej. Poproś o osobę, do której będziesz kierował wniosek z prośbą o rozłożenie długu na raty. Odpowiedzi również niech kierują pisemnie, a jeżeli im ta forma nie odpowiada, zawsze jest sąd i tam ostatecznie sprawa może trafić. Chodzi o to abyś nie dał się przycisnąć do muru i nie działał w stresie, a właśnie taki efekt większość firm windykacyjnych chce osiągnąć.

Pozdrawiam :cool:
 
efenix napisał:
Tylko ze dlug jest realny bo nie zaplacilem za zerwanie mowy z orange, w rejestrze dluznikow tez jestem wpisany bo ostatnio nie moglem przez to podpisać umowy na tv satelitarna.


zacznijmy od początku

- jest BIK - Biuro Informacji Kredytowej

Tam wpisuje się osoby, które mają kredyty w bankach. I na podstawie tego banki oceniają zdolność kredytową/wiarygodność.
Każdy ma prawo zwrócić się do BIK z prośbą o udzielenie jakie mają zebrane informacje na jego temat.

więc wejdź na stronę BIK - sprawdź procedury i wyślij zapytanie do BIK. Dostaniesz pełną informację o sobie, o tym jakie masz wpisy itp.
I wtedy wogóle zorientujesz się, czy tam figurujesz


- oprócz BIK istnieje dziesiątki prywatnych rejestrów, gdzie wpisywane są osoby dowolnie.
Masz prywatną firmę z Wrocławia - Krajowowy Rejestr Długów
Masz prywatną firmę z Wrocławia - ERIF [ firma powiązana z Krukiem]
wiem, że bydgoska firma windykacyjna EGB - też ma jakiś rejestr

do tych rejestrów, są wpisywane dowolne osoby i tego nie upilnujesz.

Wiadomo, jednak, że 90% przedsiębiorców nie sprawdza, kto jest w tych przeróżnych rejestrach, bo im zależy na sprzedaniu towarów, czy uslug

jedynie banki zawsze sprawdzają w BIK

------
------

dlaczego nie chcieli ci założyć tej telewizji ?
bo Orange, też ma własną bazę, i pewnie cię tam wpisali z automatu,
i do tego rejestru ma dostęp telekomunikacja

Niestety - żadne "zabawy" z wypisaniem z tego ich, że rejestru nic ci nie pomogą, bo nawet jak spłacisz, pozostaniesz tam wpisany na 5 lat...

więc musisz kombinować z tą telewizją, albo na kogoś innego, albo bez abonamentu

pamiętaj

"kryzys" rozwija się, spada sprzedaż wszelakich towarów i usług, i niewykluczone, że za kilka tygodni, czy miesięcy firmy masowo przestaną sprawdzać, kto jest w tych rejestrach, bo im będzie zależało tylko na sprzedaży...

Guardian Angel napisał:
Miko111 ... trochę zwolnij z wyrażaniem swoich ocen odnośnie innych użytkowników forum.

Zakładam, że dług nie uległ przedawnieniu. W stosunku do firmy windykacyjnej wskaż, że będziesz się z nimi kontaktował w formie pisemnej. Poproś o osobę, do której będziesz kierował wniosek z prośbą o rozłożenie długu na raty. Odpowiedzi również niech kierują pisemnie, a jeżeli im ta forma nie odpowiada, zawsze jest sąd i tam ostatecznie sprawa może trafić. Chodzi o to abyś nie dał się przycisnąć do muru i nie działał w stresie, a właśnie taki efekt większość firm windykacyjnych chce osiągnąć.

Pozdrawiam :cool:

jestem pewien, że jesteś pracownikiem takiej firmy windykacyjnej...

;););)


posłużę się konkretem


Informacja sprzed kilku dni

....Kruk, największa spółka windykacyjna w naszym kraju w III kwartale zakupiła 13 portfeli wierzytelności. Ich łączna wartość nominalna przekroczyła 1,4 mld zł. Kruk na zakupy wydał prawie 90 mln zł......
Kruk znowu aktywny na rynku | parkiet.com


co to znaczy ?

że za długi o rzekomej wartości "1,4 mld zł" Kruk zapłacił 8% ich wartości.
Czyli 90 mln zł...


czy ktoś z nas, kto pożyczył komuś pieniądze i ma problemy z ich odzyskanie, sprzeda je osobie trzeciej za 8%
czy może po prostu pójdzie do sądu ?


i na tym polega "biznes Kruka" i inncyh firm windykacyjnych...

kupują sporne, wątpliwe i przedawnione wierzytelności za 8 %
z nadzieją, że uda im się zastraszyć teoretycznych "dłużników"
i
odzyskać więcej niż te 8% za jakie kupili "długi"...


jeszcze raz pytam ?

dlaczego ktoś sprzedaje wierzytelności za 8% a nie idzie sam do sądu ????

bo doskonale wie, że wierzytelności są sporne, czy przedawnione...

i na tym, żerują firmy windykacyjne,
na braku świadomości prawnej Polaków...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Mylisz się co do tożsamości mojego pracodawcy ... choć ma paru dłużników, to akurat nie windykacja wierzytelności zapewnia firmie dochody ;) Jeżeli moja uwaga zwróciła Twoją uwagę, zwróć uwagę na swoje uwagi w tym temacie:
"zachowujesz się jak niepiśmienny parobek w średniowieczy"
"frajerach jak ty"

Każdy Twój post jest przesączony emocjami, to mi akurat nie przeszkadza. Przeszkadza mi kiedy obraża się innych użytkowników forum.

Pozdrawiam :cool:
 
Guardian Angel napisał:
.....
"zachowujesz się jak niepiśmienny parobek w średniowieczy"
"frajerach jak ty"

Każdy Twój post jest przesączony emocjami, to mi akurat nie przeszkadza. Przeszkadza mi kiedy obraża się innych użytkowników forum.

Pozdrawiam :cool:


zaskoczyłeś mnie :)
zmieniłbym powyższe sformułowania - ale nie da się już edytować powyższego tekstu...


nie sądzę, aby to były jakieś obraźliwe sformułowania, raczej jaskrawe...

zapewniam, cię, że jako praktykujący adwokat, spotykam się ze zdecydowanie mocniejszymi słowami na rozprawach sądowych,
autorstwa i sędziów, i prokuratorów....

...
 
Miko111
Kobieta.gif
grzeczniej proszę. Polecam również lekturę naszego regulaminu, bo kilka punktów udaje Ci się notorycznie łamać. Póki, ostrzegam słownie.

Na marginesie, znaczek przy Twoim nicku sugeruje, że jesteś kobietą.
 
Ostatnia edycja:
Ag_Maz napisał:
Miko111
Kobieta.gif
grzeczniej proszę. Polecam również lekturę naszego regulaminu, bo kilka punktów udaje Ci się notorycznie łamać. Póki, ostrzegam słownie.

Na marginesie, znaczek przy Twoim nicku sugeruje, że jesteś kobietą.

nawet nie wiedziałem, że są tu jakieś profile
popoprawiałem sobie

sorry - nie chce mi się czytać regulaminu - i jestem pewien, że 99% tu piszących go nie przeczytało

jak mi dacie bana
to po prostu was pożegnam i tyle...
 
Dobre, prawnik, który nie czyta regulaminu. A ten fragment o nerce widziałeś?
 
Temat zszedł z drogi prawniczej na dyskusję etyczną.

Po pierwsze łączna wartość portfela, to nie wartość portfela zakupionego w tej konkretnej transzy.

Po drugie FW rzeczywiście nie płacą za należności 100%, czy 50%. Cena jednak wynika z praw rynkowych. Jeśli chce pan być dobry, może zakupić sobie pakiet wierzytelności za 100% wartości i zaniechać ich egzekwowwania. Jeśli jednak tak postąpi prezes FW popełni przestępstwo przeciwko spółce.

FW są ważnym ogniwem w każdym państwie prawnym. Bowiem rolą państwa prawnego jest zapewnienie obywatelom prawa do realizacji umów wzajemnych. Podpisując umowę i nie płacą (bo nie) w zasadzie dopuszczam się czegoś podobnego do kradzieży cudzego mienia (tak samo, jak kopiując utwory w sieci). Tyle, że przyzwolenie społeczne na taką kradzież jest znacznie większe.

Po wtóre roszczenia uległy przedawnieniu z uwagi na słabo działające państwo w latach 90 tych i nieopłacalność egzekucji sądowej, częśto rzeczywisty brak śródków po stronie dłużnika (aby z niego ściągnąć). Oczywiście pewien odsetek tych należności jest rzeczywiście sporny i często bezzasadny. Tyle, że jest to odsetek. W danych e sądu wynika, że w tym roku wniesiono około 5% sprzeciwów, w poprzednich latach było to około 2-3%. Taka mała liczba wynika z braku świadomości prawnej (co do przedawnienia), ale również z braku jakiejkolwiek SPORNOŚCI tych należności. Szkoda, że esąd nie prowadzi statystyk, ile z tych sprzeciwów było uzasadnionych, ile dotyczyło przedawnienia, a ile rzeczywiście braku legitymacji po stronie wierzyciela (roszczenie nie istniało, było spłacone itp).

Dlatego też nie można wrzucać wszystkiego do jednego worka i pisać o przestępczej działalności FW. Każdy podmiot prawa ma obowiązek dbać o interes SWÓJ, a dopiero później interes klienta.

Odnosząc się do ceny zbycia tych praw, trzeba pamiętać, że zbywca często prowadził windykację miękką, a czasem nawet i sądową, jednak nie przyniosła ona skutków. Jak powszechnie wiadomo wierzytelności płatne ponad dwa lata wstecz nie mają jakiejkolwiek wartości księgowej, właśnie z tego względu firmy pozbywają się ich i odzyskują przynajmniej część należności.

Natomiast praktyki FW i ich ocena zgodności z prawem leży w gestii organów państwa, a w szczególności UOKiKu. Warto pomagać konsumentom, jednak nie można zapomnieć, że znaczna część z konsumentów rzeczywiście nie zapłaciła BEZSPORNEJ należności licząc na to, że "jakoś to będzie". Tak było przez wiele lat. Większość doświadczeń pracowników FW i działów windykacji wskazuje, że do czasu powstania esądu, nikt nie bawił się z należnościami po 500 - 1000 złotych, prowadzono miękką windykację przez pół roku, a później "wyrzucano" je do kosza. Powyższe dotyczyło również znacznie większych sum. Jeśli jest pan prawnikiem powinien pan jako osoba myśląca wiedzieć na czym świat stoi. Wracając do wątku konsumentów myślących, że zapomną, dzisiaj Ci konsumenci są zdziwieni, że kolejny niezapłacony rachunek kończy się "jakimś" nakazem zapłaty z jakiegoś sądu, co pieczęci i podpisów nie stawia.

Tyle, że po tych dwóch latach, w esądzie jest coraz mniej należności przedawnionych. FW kupują należności i bardzo szybko przystępują do windykacji sądowej. Właśnie dlatego, że mają sprawne narzędzie.

Osobiście jako konsument nie zgadzam się z tym, że jakakolwiek część społeczeństwa nie spłaca swoich długów. Czy jest to firma typu AG, pracodawca, czy zwykły Kowalski. Natomiast jeśli ów Kowalski nie chce płacić, bo roszczenie jest rzeczywiście nienależne, winien zwrócić się ze stosownym powództwem do sądu i w ten sposób mieć "spokój". Ew. może czekać, ale musi liczyć się z niedogodnościami. Jeśli natomiast FW łamie prawo, ów Kowlaski ma obowiązek zgłosić to właściwym organom ochrony prawnej.

Poza tymi dywagacjami jest to, co dla mnie osobiście wydaje się poważniejszą sprawą, to podawanie przez FW nieaktualnych adresów pozwanego, pomimo posiadania w swojej bazie aktualnych, pod którymi dłużnicy podejmują korespondencję. To jest problem, bo takie zachowanie utrudnia obronę oraz sprawia, że sądy są narzędziem nierzetelnego procesu.

Pointa jest taka, jak Kowalski nie zapłacił, to musi się liczyć z tym, że dobrze nie będzie, nawet jak dług się przedawnił...
 
Dyskusja fakt faktem odbiegła od mojej sprawy ale z tego co zrozumiałem po prostu muszę się jakoś z nimi dogadać i dług spłacić. Mogę zrobić tak jak radzą w innych tematach mimo ich wysokich żądań wpłacać po 150 zł lub więcej w zależności od miesiąca i albo nie zgłoszą sprawy do sądu albo sąd jej nie uzna bo będę dokonywał wpłat regularnie?
 
Z tego, co wiemy, intrum kilkukrotnie wzywa do zapłaty, zanim skieruje sprawę do sądu.

Osobiście radzę wpłacić więcej, niż te 150 zł, ale skoro nie masz...

Gdybyś spłacił 600 zł (skoro masz na piśmie ich propozycję ugodową), możesz liczyć na zaniechanie skierowania sprawy do sądu daje Ci to 210 zł oszczędności (tyle wyniosą koszty sądowe) plus około 350 zł (koszty egzekucji).
 
Tak się składa, że znam tę firmę dość dobrze i prawda jest taka, że jeżeli zadeklarujesz jakąś rozsądną spłatę, to będzie ok. Jeśli możesz spłacać po 150zł to im przedstaw taki swój plan spłaty, przy czym dopilnuj, żeby zawsze się z niego wywiązywać. Pamiętaj też, że powód do obaw byłby wtedy, jeśli wysłaliby Ci wezwanie przedsądowe za potwierdzeniem odbioru, a nie zwykły list.
 
Powrót
Góra