Istotne samowolne odstąpienie od projektu budowl. po zakończeniu budowy = rozbiórka??

  • Autor wątku Autor wątku oby_wa_tel
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
...czyli o ile ta zmiana grubości ściany nie spowodowała zmiany parametrów budynku np. kubatury.
 
Inwestorwroclove napisał:
Nie chce im się przeanalizować ani przepisów ani powodów ich zmiany w czasie. Otóż prawo kwestionowania decyzji architekta w zakresie klasyfikacji odstępstwa dawała wcześniejsza wersja prawa budowlanego a aktualna już czegoś takiego nie przewiduje.
I tym cechuje się tzw. "wzięty" skuteczny prawnik, który ma motywację i pasję, aby na temat spojrzeć szerzej, prześledzić linię orzeczniczą, rozłożyć zagadnienie w czasie, na czynniki pierwsze, ale i przełożyć na "zamysł" ustawodawcy ;-)

Inwestorwroclove napisał:
PINB może naturalnie weryfikować zgodność z prawem rozwiązań projektowych - i po to dostaje właśnie jeden egzemplarz projektu. Nie ma jednak kompetencji podważać decyzji architekta w zakresie kwalifikacji odstępstw o ile te zgodne są z art 36a ust 5.
Z drugiej strony: po co więc PINB miałby weryfikować odstępstwa "usankcjonowane" przez projektanta/konstruktora/kierownika...?
Wytłuszczony fragment orzeczenia ma sens; od tego wydaje się być wszak NADZÓR. Widzimisię nadzoru też można zakwestionować.
 
Myli Pan pojęcia: czym innym jest pojęcie "odstępstwa", które ma związek z procesem budowlanym realizowanym wg projektu dla którego Ustawodawca przewidział możliwość zmian w trakcie budowy i o czym stanowi właśnie art 36a - z konsekwencjami w postaci np. kar. Odstępstwo ma wyłącznie znaczenie wobec ważnego projektu.

Czym innym jest zaś zgodność rozwiązań projektowych z prawem do czego badania NB jest zobowiązany w trakcie budowy, a fakt jej zakończenia pozbawia go tego prawa.

Może być tak iż odstępstwo jest zgodne z prawem (i wtedy po wszczęciu postępowania naprawczego PINB je umarza), a może być tak iż zastosowane w projekcie rozwiązanie jest niezgodne z prawem i wtedy W TRAKCIE budowy PINB ma obowiązek np. wystąpić o unieważnienie pozwolenia na budowę - ale nie jest to odstępstwo!

Praktyka jest taka iż PINB'om nie chce się weryfikować projektów a często nie mają do tego umiejętności i niezgodność z prawem stwierdzają dopiero w trakcie kontroli po zakończeniu budowy. Powoduje to bałagan i przerzucanie odpowiedzialności za własne zaniechania PINB na inwestorów.

Wracając do przedmiotu tego wątku: o kwalifikacji odstępstwa (od projektu) decyduje projektant w trybie przewidzianym w Pb natomiast PINB ma prawo weryfikować wszystkie detale projektu pod względem ich zgodności z prawem.
 
Prawo bud. pozostawia organom tzw. luz decyzyjny w ocenie istotności odstępstw natomiast art. 36a ust. 5 ZAWĘŻA ten luz decyzyjny określając, że nie wolno organom uznać za nieistotne odstępstw w zakresie tam opisanym.
Wszelkie inne odstępstwa podlegać nie tylko mogą ale muszą ocenie, szczególnie policji budowlanej.

Wyraźnie to wyrażono w cytowanym już tu wyroku NSA.
http://forumprawne.org/sady-adminis...konczeniu-budowy-rozbiorka-3.html#post1345161

II OSK 1273/09 - Wyrok NSA z 2010-06-25

Dokonując kwalifikacji odstępstw od zatwierdzonego projektu budowlanego lub innych warunków pozwolenia na budowę w oparciu o przepisy art. 36a ust. 5, należy brać również pod uwagę inne przepisy Prawa budowlanego, mające charakter zasad ogólnych, jak np. art. 4, 5 i 9 Prawa budowlanego, których nie wolno naruszyć w żadnym przypadku.

Przykłady :

Czy zmiana rur inst. gazowej z 3/4 cala na 1 cal jest istotna?

Czy zmiana rur instalacji gazu ziemnego z bezszwowych na rury ze szwem (bez zmiany średnicy) jest nieistotna w rozumieniu prawa budowl.?
Nawet gdyby projektant tak napisał?

A jakim cudem można to wyinterpretować jedynie z art. 36a ?

I nawet jeśli ta zmiana rur na ze szwem zostałaby wykryta dopiero teraz tj. np. 15 lat od dokonania zmiany i oddania obiektu do użytku to PINB musi interweniować.
 
Widzę że Kolega f12 zebrał całą biblioteczkę wyroków korzystnych dla PINB tj. dających im tak ulubiony "luz decyzyjny". Zatem Kolega jest członkiem fanklubu PINB na tym forum!

No tak sporo jest takich niezbyt mądrych - a w szczególności nie znajdujących odzwierciedlenia w prawie - orzeczeń. NSA to też ludzie i może im się śpieszyło. Na dodatek nikt tego nie kontroluje więc co tam.

Ten sąd też jak widać pogubił się w tym co jest odstępstwem (od projektu!) a co jest niezgodnością wobec przepisów zestawiając ze sobą zupełnie różne przepisy. Idąc dalej tym dziwacznym tokiem myślenia wrócimy do zamku Malbork - czy również w przypadku wykrycia teraz odstępstw przez Krzyżaków PINB musi interweniować?

Czy zatem to że w bloku drzwi do łazienki mają 70 a nawet 60 cm szerokości - co było przecież kiedyś zgodne z przepisami - ma być teraz ścigane przez PINB? No ale to nie było odstępstwo tylko realizacja projektu. A czy jeżeli w dokładnie takim samym bloku projektowane były drzwi 60 cm a projektant zatwierdził odstępstwo i zmianę na 70 cm powinno być "ścigane"? No w świetle powyższej logiki tak - bo w świetle dzisiejszych przepisów musi być 80 cm.

A czemuż to niby zmiana rur miała by być odstępstwem istotnym? Przecież to tenże projektant dobrał rury i opisał je w projekcie biorąc za to odpowiedzialność to czemu nie może tego zmienić również biorąc odpowiedzialność? Prawo budowlane trzeba przeczytać uważnie w całości - tam jest napisane kto za co odpowiada - a nie do wybranych przepisów dowolnie sobie dointerpretowywać resztę. No ale skoro NSA tak robi bo mu się nie chce doczytać to każdy może.

A słyszał Kolega o powadze rzeczy osądzonej? No tak tej zasady w PINB nie uczą bo to zawęża luz decyzyjny.

A konkretnie które sformułowanie w art. 36a uprawnia do założenia istnienia luzu decyzyjnego w tym przypadku? Wydaje się że przepis jest jasny i stanowczy. Bo orzeczenie NSA nawet mądre (w odróżnieniu od tego) nie jest normą prawną, a tylko norma prawna uprawnia organ do działania.
 
f12 napisał:
policji budowlanej.
A co to takiego...?

Inwestorwroclove napisał:
Myli Pan pojęcia:
I tak, i nie :-) Napisałem (i myślałem) o odstępstwach od projektu w czasie procesu budowlanego, ale - niefortunnie - odniosłem do wzmianki o odstępstwach od rozwiązań projektowych... Niemniej, prawdą jest, że takiego rozróżnienia do tej pory nawet nie rozważałem.
Pozostaje gratulować coraz wnikliwszych analiz i naprawdę wartościowych podpowiedzi :-)
 
Kłopot w tym, że wszystkim (poza inwestorem) na rękę jest mącenie i wmawianie że przepisy są niejasne. Dochodzę do wniosku że jedyną korzyścią z tego Kodeksu budowlanego będzie iż to całe "orzecznictwo" pójdzie do kosza i przynajmniej na początku trzeba będzie stosować prawo czytając je.

Teraz organy NB mają dwa zestawy wyroków - jedne dla tych co nimi chcą poniewierać, a drugie dla tych których "polubi". Przejrzałem orzecznictwo WSA z długiego okresu dla mojego ulubionego inspektoratu i odkryłem że w tych samych przypadkach raz stosuje jedne przepisy i wręcz broni inwestora, a w innych tożsamych celowo stosuje niewłaściwe aby jakimś inwestorem długie lata poniewierać. Skąd różnica? Oto pytanie.

Organy powołane do kontroli (np. NIK) nie zwracają uwagi na takie niuanse, nikt nie bada długości postępowań i ilości pracy włożonej w czasami dziesięcioletnie bezpodstawne nękanie obywatela. NIK sprawdza tylko egzekucję kar za samowole - a trzeba być naprawdę stukniętym aby przymknąć oko na ewidentną samowolę. Choć zdaje się niedawno jeden PINB trafił za to za kraty. Po co tak ryzykować? Lepiej stworzyć problem z niczego, bo kiedy już inwestor dojdzie do właściwego wniosku organ korzystając z luzu decyzyjnego może spokojnie stwierdzić, że w istocie nie ma żadnego odstępstwa. W dodatku ma cały segregator wyroków którymi może się zasłonić. Prawda jakie to proste?
 
O właśnie dokonano wpisu w moim ulubionym wątku, który pokazuje, że NB potrafi bronić ulubionych inwestorów. Ze wspaniałym wyrokiem IIOSK 1386/10 NSA potwierdzającym, że nawet po uchyleniu pozwolenia na budowę projekt zachowuje ważność. To dedykuję f12. Czyli jak NB kogoś lubi to nawet samowolka może się okazać legalna! I jak pięknie to sam GUNB uzasadnia! Polecam:

http://forumprawne.org/prawo-admini...znaje-mnie-jako-strone-w-postepowaniu-14.html
 
Inwestorwroclove napisał:
Teraz organy NB mają dwa zestawy wyroków - jedne dla tych co nimi chcą poniewierać, a drugie dla tych których "polubi".
Coś w tym jest... ale - w mojej ocenie - to dowód na to, że skoro nawet SA potrafi się "pogubić", to przepisy bywają po prostu niejednoznaczne, nieostre... Nie raz i nie dwa spotkał się pan w orzeczeniach z sakramentalnym: "w ocenie sądu w niniejszym składzie"... lub podobnie :-)

BTW: byłem ostatnio świadkiem zabawnej (dla nie-prawnika) rozmowy z koleżanką (adwokatką), która - po wysłuchaniu pewnej historii - oznajmiła: "gdybym była prokuratorem, to..., natomiast z punktu widzenia adwokata widzę to tak:..." :-)
 
Sachalin napisał:
"gdybym była prokuratorem, to..., natomiast z punktu widzenia adwokata widzę to tak:..." :-)

i jak tu ludzie mają mieć zaufanie do prawa, jeśli punkt widzenia zależy...
 
Też tego nie rozumiałem, dopóki nie okazało się, że... jesteśMY idealistami.
Jednak życie pokazuje, że Temida [bywa] albo nie ślepa, albo oczy [bywa], że oczy ma przysłonięte powiedzmy firanką...

PS
takie rozdwojenie jaźni u adwokata jednak zrozumiem. U prokuratora/sędziego - nie bardzo.
 
Sachalin napisał:
Coś w tym jest... ale - w mojej ocenie - to dowód na to, że skoro nawet SA potrafi się "pogubić", to przepisy bywają po prostu niejednoznaczne, nieostre... Nie raz i nie dwa spotkał się pan w orzeczeniach z sakramentalnym: "w ocenie sądu w niniejszym składzie"... lub podobnie :-)

BTW: byłem ostatnio świadkiem zabawnej (dla nie-prawnika) rozmowy z koleżanką (adwokatką), która - po wysłuchaniu pewnej historii - oznajmiła: "gdybym była prokuratorem, to..., natomiast z punktu widzenia adwokata widzę to tak:..." :-)

Otóż w wielu wyrokach które przeczytałem to lenistwo, brak staranności czy być może celowa chęć do postępowania niezgodnego z prawem była powodem złych orzeczeń. Ćwiczyliśmy to na podstawie art. 71 Pb dla którego organy i sąd (przecież szkoleni w prawie) nie zauważali celu nowelizacji i sensu przepisu czytanego wprost.

Szkolnym przykładem jest art. 51 ust 7 - organy dla "ulubieńców" stosują ten przepis podczas gdy dla tych którymi chcą poniewierać udają, że nie potrafią go przeczytać i stosują niezgodnie z prawem art. 51 ust 1 pkt 3. Czekam na publikację tego wyroku w sprawie anteny telefonicznej - ciekaw jestem czy WSA w Warszawie wywlókł całe krętactwo, czy znalazł najłagodniejszy pretekst aby nie skrzywdzić NB - w tej sprawie bowiem wbrew prawu zastosowano art. 51 ust 7 po to by nie zrobić nic.
 
Inwestorwroclove napisał:
nie zauważali celu nowelizacji i sensu przepisu czytanego wprost.
Sorry, taki mamy klimat. Chciałoby się przez łzy powiedzieć... :-)
 
To jest klimat powszechnej zgodny na psucie i zohydzanie prawa przez organy powołane do jego przestrzegania. Autorowi tego wątku może przydadzą się wyroki które poddałem analizie w wątku:

http://forumprawne.org/prawo-nieruchomosci-lokalowe-budowlane/420649-pinb-ciekawy-przypadek.html

Mam kilka innych ciekawych przypadków, które tam dopiszę, a które pokazują, że w podobnych okolicznościach jak tu opisane nie tylko organ nie straszy inwestora rozbiórką ale wręcz broni go i nie robi nic. Warto poznać argumentację bo jak widać ten sam organ który stosuje celowo złe przepisy w innych przypadkach zna jednak właściwe tylko te rezerwuje dla swoich "ulubieńców".

A do f12 i innych gorących zwolenników pełnej swobody działania PINB zarówno w zakresie dowolnej oceny okoliczności jak i dowolnego dobierania przepisów: tzw. luz decyzyjny jest wyłącznie w takich przepisach, które zawierają sformułowania typu "organ może" lub wymieniają niezamknięte lub niedookreślone przesłanki np. "takie jak...".

Art 36a ust 5 nie daje żadnego luzu decyzyjnego organom! Wręcz odwrotnie - wskazuje że to projektant ma luz decyzyjny w kwalifikacji odstępstw nieistotnych wyraźnie precyzując sferę wyłączoną z tego luzu. To oczywiste - trzeba tylko przeczytać przepis!

Było to (aktualne brzmienie) krytykowane w komentarzach do nowelizacji wprowadzającej ten przepis, że jakoby architekt uzyskuje zbyt wiele swobody. Poprzednia wersja przepisu kazała architektowi zwracać się z pytaniem do PINB czy jego kwalifikacja jest słuszna i CELOWO została zmieniona.

Niektóre niezbyt staranne składy SA nadal orzekają w oparciu o to stare brzmienie nie mówiąc już o PINB które zastygły w wersji prawa budowlanego sprzed 10 lat.
 
I jakby na zawołanie mamy sprawę zasadniczo odmienną - dedykuję ją szczególnie fanklubowi NB na tym forum - sprawa w której i PINB i WINB biedne takie dowodzą, że choć wykryły odstępstwa istotne to już nieboraczki zrobić nie mogą bo ... się zagapiły:

http://forumprawne.org/prawo-nieruc...la-budowlana-art-50-51-prawa-budowlanego.html

Bardzo bym się chciał dowiedzieć jak się takie rzeczy załatwia - a tu ani f12 ani inni co tak krytykowali doradzających na forum nie chcą podpowiedzieć jak się załatwia takie sprawy w "porozumieniu z PINB"... aby było szybko i przyjemnie a nie długo i nieprzyjemnie...

Ale co warte podkreślenia w tej sprawie NB dowodzi że znane mu jest znaczenie art. 51 ust. 7 i co ważne że ma ono zastosowanie w okolicznościach odstępstw istotnych - to akurat jest zgodne z prawem i warte odnotowania.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Inwestorwroclove napisał:
Bardzo bym się chciał dowiedzieć jak się takie rzeczy załatwia - a tu ani f12 ani inni co tak krytykowali doradzających na forum nie chcą podpowiedzieć jak się załatwia takie sprawy w "porozumieniu z PINB"... aby było szybko i przyjemnie a nie długo i nieprzyjemnie...

Uzyskanie pozwolenia na użytkowanie nie "betonuje" poprzednich decyzji.
Poniżej orzeczenie NSA które przyklepało orzeczenie WSA w Szczecinie.
Nie jest kwestią czy prowadzić postępowanie naprawcze tylko z jakiego artykułu je prowadzić.

II OSK 428/08 - Wyrok NSA z 2009-04-03

Istotą sporu jest to, czy w sytuacji, gdy obiekt budowlany został zrealizowany na podstawie pozwolenia na budowę, zaś organ architektoniczno-budowlany wyraził akceptację dla jego użytkowania, stwierdzenie przez organ nadzoru budowlanego, iż wystąpiło istotne odstąpienie od projektu budowlanego, stanowi podstawę do prowadzenia przez ten organ postępowania stosownie do art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy - Prawo budowlane, jak twierdzi się w skardze kasacyjnej, czy też rację ma Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie wyrażając w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku pogląd, że ma w takiej sytuacji zastosowanie art. 51 Prawa budowlanego zawierający uregulowania służące doprowadzeniu obiektu do stanu zgodnego z prawem, a w tym przypadku skutków istotnego odstąpienia od zatwierdzonego projektu budowlanego lub innych warunków pozwolenia na budowę.
Otóż orzekający w sprawie skład Naczelnego Sądu Administracyjnego w pełni podziela stanowisko zaprezentowane w zaskarżonym wyroku."

"
W takim stanie faktycznym, jaki występuje w niniejszej sprawie należy jednoznacznie stwierdzić, że sprawa administracyjna prowadzona przez organ nadzoru budowlanego powinna dotyczyć likwidacji ewentualnego odstąpienia od zatwierdzonego projektu budowlanego lub warunków pozwolenia na budowę, a więc stosownie do tak określonego przedmiotu sprawy ma zastosowanie art. 51 Prawa budowlanego. Dla rozstrzygnięcia sprawy nie ma przy tym żadnego znaczenia okoliczność, że organ architektoniczno-budowlany wyraził pogląd /w zaświadczeniu/ co do tego, iż obiekt zrealizowano zgodnie z decyzją o pozwoleniu na budowę i może być użytkowany. Do prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy w tym zakresie jest wyłącznie właściwy organ nadzoru budowlanego a stanowisko organu architektoniczno-budowlanego, niezależnie od tego, czy jest słuszne, czy też nieprawidłowe, nie ma wpływu na rozstrzygnięcie organu nadzoru budowlanego. W przypadku wydania decyzji na podstawie art. 51 ust. 1 pkt 3 Prawa budowlanego organ architektoniczno-budowlany uchyla decyzję o pozwoleniu na budowę /art. 36a ust. 2 Prawa budowlanego/."

Podobnie orzekł WSA w Krakowie
II SA/Kr 1294/11 - Wyrok WSA w Krakowie z 2011-12-19
W wyroku tym WSA w Szczecinie stwierdził m.in. że w sytuacji realizacji obiektu budowlanego w oparciu o pozwolenie na budowę, jednakże z istotnymi odstępstwami od tego pozwolenia, niedopuszczalne jest orzekanie w oparciu o art. 66 ust.1, o usunięciu stwierdzonych nieprawidłowości. Sąd orzekający w niniejszej sprawie w całości podziela stanowisko WSA w Szczecinie wyrażone w cytowanym wyżej wyroku.
 
A jednak betonuje :))

W orzeczeniu poniżej sędziowie WSA w Gliwicach
prawie pięć miesięcy temu napisali:

II SA/Gl 1632/13 - Wyrok WSA w Gliwicach z 2014-09-17

Wskazać przyjdzie, że w orzecznictwie sądowoadministracyjnym zarysowały się dwa przeciwne stanowiska w kwestii możliwości prowadzenia postępowania naprawczego w przypadku udzielania inwestorowi w drodze decyzji pozwolenia na użytkowanie obiektu, który został zrealizowany w sposób istotnie odbiegający od ustaleń i warunków określonych w pozwoleniu na budowę bądź w przepisach. Według pierwszego z tych stanowisk zasada legalizmu przemawia przeciwko możliwości prowadzenia w takiej sytuacji postępowania naprawczego bez wcześniejszego wzruszenia ostatecznej decyzji udzielającej pozwolenia na użytkowanie ( por.

wyroki NSA z dnia 20 maja 2011 r., II OSK 887/10,
Andrzej Jurkiewicz
Małgorzata Dałkowska - Szary /przewodniczący/
Mariola Kowalska /sprawozdawca/

z dnia 27 września 2012 r., II OSK 1009/11
Andrzej Jurkiewicz /sprawozdawca/
Małgorzata Dałkowska - Szary /przewodniczący/
Zygmunt Zgierski

oraz z dnia 1 sierpnia 2012 r., II OSK 2012/11 ).

Alicja Plucińska- Filipowicz
Marzenna Linska - Wawrzon /przewodniczący/
Mirosław Wincenciak /sprawozdawca/

Według zaś drugiego stanowiska decyzja o pozwoleniu na użytkowanie obiektu nie stoi na przeszkodzie w prowadzeniu postępowania naprawczego bowiem potwierdza ona jedynie zgodność zrealizowanej inwestycji z pozwoleniem na budowę a nie zgodność inwestycji z prawem ( por.wyroki

NSA z dnia 16 marca 2012 r., II OSK 2568/10;
Alicja Plucińska- Filipowicz /przewodniczący zdanie odrebne/
Andrzej Gliniecki
Grzegorz Czerwiński (sprawozdawca) /autor uzasadnienia/

z 5 lutego 2010 r.,II OSK 294/09
Andrzej Gliniecki /przewodniczący/
Andrzej Jurkiewicz /sprawozdawca/
Małgorzata Dałkowska - Szary

czy z dnia 14 grudnia 2011 r. II OSK 1687/10).
Jacek Chlebny
Roman Ciąglewicz /sprawozdawca/
Włodzimierz Ryms /przewodniczący/

Nie wchodząc spór dotyczący tej kwestii wskazać należy, że w orzecznictwie nie jest kwestionowany pogląd, że brak sprzeciwu do zawiadomienia o zakończeniu budowy nie stanowi przeszkody do wszczęcia i prowadzenia postępowania naprawczego. W tym przypadku nie ma bowiem przeszkody uniemożliwiającej nałożenie obowiązku uzyskania pozwolenia na użytkowanie w oparciu o art. 51 ust. 4 Prawa budowlanego, co ma miejsce w sytuacji gdy pozwolenie takie zostało już udzielone.

i w nowszych orzeczeniach pogląd trwałości decyzji pozwol. na użytkowanie przeważa.

II OSK 2749/12 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2014-04-11 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2012-11-08
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Andrzej Gliniecki /przewodniczący sprawozdawca/
Arkadiusz Despot - Mładanowicz
Mirosława Pindelska

II OSK 2981/12 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2014-05-16 orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2012-12-11
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Andrzej Gliniecki /sprawozdawca/
Janina Kosowska
Włodzimierz Ryms /przewodniczący/

Widać, że sędziowie NSA, byli zwolennicy poglądu o możliwości prowadzenia postępowania naprawczego z art. 50-51 pr. budowl. pomimo istnienia dec. pozwolenia na użytkowanie
tj.: Jurkiewicz, Gliniecki i Ryms

zmieniają/zmienili aktualnie pogląd na przeciwny.
 
i dla porządku trzeba zauważyć (por. wyżej), że sędzia NSA Małgorzata Dałkowska - Szary
zmieniła pogląd.
Zmian poglądów sędziów NSA w drugą stronę nie widać.
 
Witam,
Jestem projektantem i bardzo prosze o pomoc w rozwiazaniu nastepujacego problemu. Inwestor samowolnie zmienil kolorystyke obiektu podczas budowy. Wpisalem wiec w Dzienniku Budowy nastepujacy wpis: ....Stwierdzam istotna zmiane kolorystyki budynku ... pomimo wpisu projektanta w dzienniku budowy z dnia …………….. Prosze o przywrocenie kolorystyki tynkow zgodnie z projektem Wstrzymuje prace budowlane w budynku ....w oparciu o art 21. pkt 2 b Ustawy Prawo Budowlane. Wprowadzona zmiana jest istotna z punktu widzenia Prawa Budowlanego i narusza Art 36a,pkt 1 Ustawy Prawo Budowlane. co potwierdza projektant obiektu w oparciu o art 36a pkt 6
Inwestor jest powiazany z PINB. Czy w takiej sytuacji PINB moze zakwestionowac moja decyzje (projektanta) i stwierdzic, ze zmiana kolorystyki nie jest zmiana istotna, pomimo, ze Projektant tak twierdzi? Prosze o analize tego zagadnienia, bo nie rozumiem, dlaczego do kolorystyki podchodzi sie w Polsce tak lekkomyslnie i tak lekcewazy sie projektantow, rownoczesnie przerzucajac na nich cala odpowiedzialnosc prawna za efekt koncowy. Z gory bardzo dziekuje.
 
goriad napisał:
Stwierdzam istotna zmiane kolorystyki budynku
Jest pan pewien, że "istotna zmiana kolorystyki budynku" nie idzie w parze z zapisami np. z MPZP?

goriad napisał:
Wprowadzona zmiana jest istotna z punktu widzenia Prawa Budowlanego i narusza Art 36a
Na pewno? W Art. 36a nie widzę odniesienia wprost do "kolorystyki budynku"...

Przepis prawny:

Art. 36a
(...)
5. Nieistotne odstąpienie od zatwierdzonego projektu budowlanego lub innych warunków pozwolenia na budowę nie wymaga uzyskania decyzji o zmianie pozwolenia na budowę i jest dopuszczalne, o ile nie dotyczy:

1) zakresu objętego projektem zagospodarowania działki lub terenu,
2) charakterystycznych parametrów obiektu budowlanego: kubatury, powierzchni 3) zabudowy, wysokości, długości, szerokości i liczby kondygnacji,
4) (uchylony),
5) (uchylony),
6) zapewnienia warunków niezbędnych do korzystania z tego obiektu przez osoby niepełnosprawne,
7) zmiany zamierzonego sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części,
ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu oraz nie wymaga uzyskania opinii, uzgodnień, pozwoleń i innych dokumentów, wymaganych przepisami szczególnymi.


goriad napisał:
Prosze o przywrocenie kolorystyki tynkow zgodnie z projektem
Z projektem, czy MPZP lub WZ?
 
Powrót
Góra