Izba wytrzeźwień - depozyt telefonu

  • Autor wątku Autor wątku Pyzio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pyzio

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
6
Witam.
Na izbie wytrzeźwień w zastaw zabrano mi telefon. Umowa z operatorem (regularne doładowania w zamian za aparat telefoniczny) podpisana jest na moja matkę (w momencie podpisywania jej nie byłem pełnoletni). Pytanie brzmi, czy fakt ten może być podstawą to wydania go bez opłaty? Przecież to ja zostałem zatrzymana a owe urządzenie nie jest moją własnością. Mam umowę na papierze.
 
Ty to możesz sobie mieć. Twoja matka jest właścicielem i ona powinna się udać po telefon.
 
A dlaczego? Czemu nie mozna zalozyc, ze to prezent? Zawsze wazniejsze jest kto zaplacil, a nie kto uzywa?
 
Prezentem może być aparat, ale tkwiąca w nim karta sim ma określonego właściciela.
 
No to sima mozna wyciagnac, nie? Nie jest przyspawany ;)
 
Tyle, że teraz to już "po ptokach". Telefon razem z kartą jest już w depozycie. Sugeruję zapłacić karę i nie kombinować, chyba, że Pyzio chce bliżej zapoznać się z procedurami sądowymi i komornikiem.
 
No ok ale jaka kara? Za co? Za to, ze uzywa telefonu mamy?
 
Skoro jest prezentem dla niego to prawidłowo mu go zabezpieczyli o oddadzą jak zapłaci, Wiec o co chodzi? Czytaj uważnie, gościowi chodzi o odzyskanie telefonu NIE PŁACĄC.
 
Ostatnia edycja:
I to jest właściwe pytanie. Sam jestem ciekaw.
 
Macie google? No to Ustawa o wychowaniu w trzeźwości. Miłej lektury.
 
No i znalazłem :) Może umieszczę dla potomności i innych pytających:
Art. 41. 1. (skreślony).
2. Pieniądze, przedmioty wartościowe i napoje alkoholowe znajdujące się przy osobach, o których mowa w art. 40 ust. 1, zatrzymuje się w depozycie.
3. Z depozytów pieniężnych izby wytrzeźwień mogą potrącać swe należności z tytułu opłat związanych z pobytem w izbie.
4. Na innych przedmiotach zatrzymanych w depozycie izbom wytrzeźwień służy ustawowe prawo zastawu celem zabezpieczenia tych należności.
To chyba wyjaśnia nie tylko ostatnie wątpliwości, ale i pierwotne pytanie, od którego wątek się zaczął.
cytuję:
Pieniądze, przedmioty wartościowe i napoje alkoholowe znajdujące się przy osobach, o których mowa w art. 40 ust. 1, zatrzymuje się w depozycie.
Wcale tu nie pisze, że to musi być ich własność.
 
Ostatnia edycja:
Nie uważasz, że to trochę jak by komornik przyszedł i zabrał mi za długi samochód który pożyczyłem od znajomego? Traci na tym obywatel, który ze sprawa nie ma nic wspólnego. Nawiązując do własności, i karta sim i aparat są własnością matki. W umowie jest jasno podany model telefonu i jego numer imei oraz numer telefonu a umowa podpisana na rodzicielkę. Wygląda na to jednak, że brak uściśleń w zapisach prawnych zabiera mi wszelkie argumenty ;/

Jeśli by kogoś interesowało, moja "sprawa" toczy się już jakiś czas. Na izbie spotkałem się z wieloma nieprawidłowościami. Nie badał mnie lekarz ani przy wejściu ani przy wyjściu, nie miałem pościeli, przycisk alarmowy nie działał, w portfelu zostawiono mi za mało pieniędzy ( jeśli ktoś mieszka poza miastem, mają obowiązek zostawić wystarczającą kwotę na bilet powrotny i posiłek) Sam bilet kosztuje 12 zł a mi zostawili 10. Pisałem zażalenia, za każdym razem dyrektor dawał wymijające odpowiedzi, czasami w ogóle jej nie udzielał a jak już przyznał mi rację w jakieś sprawie to nie wyciągał z tego tytułu żadnych konsekwencji.


EDIT:

Art. 41. 1. (skreślony).
2. Pieniądze, przedmioty wartościowe i napoje alkoholowe znajdujące się przy osobach, o których mowa w art. 40 ust. 1, zatrzymuje się w depozycie.
3. Z depozytów pieniężnych izby wytrzeźwień mogą potrącać swe należności z tytułu opłat związanych z pobytem w izbie.
4. Na innych przedmiotach zatrzymanych w depozycie izbom wytrzeźwień służy ustawowe prawo zastawu celem zabezpieczenia tych należności.

Jednak nie zgodzę się z użytkownikiem piszącym wyżej. W pkt 2 nie ma mowy o zastawie lecz o depozycie. W pkt 4 jest mowa o zastawie ale z kolei użyto sformułowania " na innych przedmiotach " więc wyklucza to przyjecie tych samych kryteriów co w pkt 2.
 
Ostatnia edycja:
Czyli sprawa wygląda tak że jak nie zapłace za pobyt w "hotelu" moje wartościowe rzeczy przepadają?I co to wogle znaczy że artykuł jest skreślony?
 
Ostatnia edycja:
Komornik też dostał swoje uprawnienia od ustawodawcy tak jak i pracownicy izby wytrzeźwień, nie widze różnicy. Troche mniej roboty dla komorników bo mienie zabezpieczane jest natychmiastowo.
Twoje wartościowe rzeczy nie przepadają (czytaj uważnie co tam jest napisane bo widze juz szukasz dziury w calym zeby sie zapienic) - masz opłacić pobyt w hotelu i zostają ci zwrócone.
Skreślony to znaczy skreślony, polecam słownik języka polskiego.
 
Czy jest jeszcze jakiś pojętny użytkownik, który mógłby się wypowiedzieć ? Byłbym wdzięczny bo nadal nie wiem czy powinienem działać, czy zwyczajnie zapłacić bo prawo nie jest po mojej stronie.
 
Jednak nie zgodzę się z użytkownikiem piszącym wyżej. W pkt 2 nie ma mowy o zastawie lecz o depozycie. W pkt 4 jest mowa o zastawie ale z kolei użyto sformułowania " na innych przedmiotach " więc wyklucza to przyjecie tych samych kryteriów co w pkt 2.

To czytaj uważnie. W pkt 4 jest mowa i innych przedmiotach niż w punkcie 3, czyli innych niż środki pieniężne, na których nie ma potrzeby robić zastawu, bo należność można z nich po prostu potrącić.

Na przedmiotach wymienionych w pkt 2, innych niż pieniądze, służy ustawowe prawo zastawu.
 
forg napisał:
A dlaczego nie chcesz zapłacić? Usługa "odtrzeźwiania" wykonana to trzeba zapłacić ...

Nie chce zapłacić, bo w izbie doszło do wielu nieprawidłowości które opisałem dwa posty wyżej. Nie przestrzegano procedury, m.in czynności które są pokryte tą sumą.


Przekleiłem z posta wyżej:

"Jeśli by kogoś interesowało, moja "sprawa" toczy się już jakiś czas. Na izbie spotkałem się z wieloma nieprawidłowościami. Nie badał mnie lekarz ani przy wejściu ani przy wyjściu, nie miałem pościeli, przycisk alarmowy nie działał, w portfelu zostawiono mi za mało pieniędzy ( jeśli ktoś mieszka poza miastem, mają obowiązek zostawić wystarczającą kwotę na bilet powrotny i posiłek) Sam bilet kosztuje 12 zł a mi zostawili 10. Pisałem zażalenia, za każdym razem dyrektor dawał wymijające odpowiedzi, czasami w ogóle jej nie udzielał a jak już przyznał mi rację w jakieś sprawie to nie wyciągał z tego tytułu żadnych konsekwencji."

Godzę się wiec z tym , że zostałem w izbie zatrzymany, uważam że słusznie tam trafiłem.Nie godzę się z tym jak pobyt tam wyglądał.
 
Dla potomności.
Od dnia 2014.01.01 (Dz.U. 2013 r., poz.1563) zostały wprowadzone zmiany i obecnie nie jest możliwe / legalne zatrzymanie w depozycie przedmiotów w celu zabezpieczenia należności.

Obecne brzmienie przepisu.
Art. 41.
Osobie przyjętej albo zatrzymanej w jednostce Policji odbiera się środki pieniężne lub inne przedmioty i przekazuje do depozytu.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra