Jak długo

  • Autor wątku Autor wątku grzybiarz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

grzybiarz

Użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
152
Jestem uczestniczką postępowania o zniesienie współwłasności
Sprawa z pozoru prosta toczy się już cztery lata i końca niewidać
jest ona nowością w moim życiu ( pierwszy raz w Sądzie )
I związku tym mam pytanie -może nietypowe
czy to jest norma w tego rodzaju postepowaniu ,i muszę sie uzbroić w cierpliwość czy można temu coś zaradzić
Pozdrawiam
 
Tego typu kwestie trzeba rozważać in casu. Sprawa sprawie nierówna. Wszystko zależy od okoliczności.
 
No to nieżle,chyba załapę na drugie wcielenie
 
u nas sie trzy pokolenia w jednej sprawie przewineły wpierw dziadkowie potem ich dzieci potem wnuki sad walił takie orzeczenia ze nastepni sedziowie uwierzyc nie mogli ze takie byki wala oczywiscie ktos byl pokrzywdzony(czyli ja) pelno pieniedzy i czasu poszlo za wolna tworczosc sedziow i adwokatow co to kodeksu cywilnego na oczy nie widzieli
 
Powrót
Góra