Jak dowiedzieć się co to za dług

  • Autor wątku Autor wątku biedrek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

biedrek

Użytkownik
Dołączył
03.2006
Odpowiedzi
307
Witam. Kilka dni temu, otrzymałem pocztą, listem zwykłym (o dziwo) wezwanie do zapłaty z getBACK. Napisano w nim, iż działają na zlecenie Trigon Profit XX Niestandaryzowanego Sekurytyzacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, który nabył moje należności od easyDEBT- i wzywają mnie do zapłaty niezłej sumki.
Problem polega na tym, iż według mojego rozeznania nie mam żadnych długów- wszystko co dawno temu miałem było spłacane, uregulowane.
Jak dowiedzieć się o co chodzi w sprawie? W sensie- co to za dług? Bo o firmie easyDEBT to ja słyszę pierwszy raz w życiu a już na pewno nie zaciągałem u nich żadnej pożyczki.
Nie chcę dzwonić na infolinię "dla zadłużonych"- bo takowym się nie czuję. A poza tym naczytałem się o tego typu sprawach w internecie- że bardzo łatwo podczas takiej sprawy "przyznać" się do czegoś co nie miało miejsca lub nie może mieć już skutków prawnych- i wywołać lawinę.
Jak dowiedzieć się co to może być za dług?
 
zawsze piszą z czego wynika wierzytelność przejrzyj drugą stronę może tam jest coś napisane,
 
Jest napisane: "egzekucja zobowiązania z tytułu wierzytelności pieniężnych wobez easyDEBT na mocy: nr dokumentu ( i tu ciąg cyfr), data zawarcia- data z 2009 roku.
 
biedrek napisał:
nr dokumentu ( i tu ciąg cyfr), data zawarcia- data z 2009 roku.
może to być jakaś umowa zawarta w 2009r - musisz pomyśleć czy podpisywałeś jakieś umowy lub może jest to jakaś faktura nie zapłacona o której zapomniałeś,
 
No już myślę chyba z tydzień- i sprawdziłem wszystkie papiery, które mam w domu. Nic mi do tego nie pasuje. Kwota prawie 7 tys złotych więc raczej bym to zauważył.
A swoją drogą to cholernie dziwne, że odzywają się dopiero po tylu latach. Jak sądzisz- warto dzwonić do nich? Czy poczekać na ich ruch? Bo tak naprawdę to pismo przyszło już po czasie wyznaczonym do spłaty (termin był do 27 kwietnia) a pismo przyszło 2 maja.
 
Nie dzwoń bo jeszcze uznasz przedawniony dług.
 
czekać na dalsze ruchy,
 
EasyDebt to fundusz sekurytyzacyjny, podobnie jak i Trigon. Oba reprezentuje getBack. Takie handle "w rodzinie". Czekaj na dalsze ruchy, drążenie tematu samodzielnie nie jest wskazane.
 
marian.pazdzioch napisał:
EasyDebt to fundusz sekurytyzacyjny, podobnie jak i Trigon. Oba reprezentuje getBack. Takie handle "w rodzinie". .

I rączka , rączkę myje. Że w tym kraju nikt się nie weźmie za te odsprzedawanie wierzytelności powiązanym ze sobą firmom w celu nabicia kosztów
 
Ale po co w sumie? Przecież to na ostateczny wymiar podatku płacony przez obie nie wpływa. A cesja wierzytelności nieistniejącej i tak nie jest ważna. Jeżeli masz informacje, że ktoś takimi handluje między podmiotami powiązanymi, to dlaczego nie zgłosiłeś urzędowi skarbowemu przestępstwa skarbowego? Przecież to wystawianie fikcyjnych umów, a kto wie, czy i nie faktur. Normalne wyłudzenie podatku i nie "kto się wreszcie weźmie", tylko co tydzień słyszę o rozbiciu szajki wyłudzającej zwrot podatków na podstawie fikcyjnych dokumentów sprzedaży, więc wziął się już dawno zdaje się.
 
Ostatnia edycja:
Sprawa się wyjaśnia- w raporcie BIK znalazłem umowę z Alior Bank, z datą odpowiadającą dacie zobowiązania. Tyle, że w raporcie jest napisane:
data powstania relacji- 13,11,2009
data zakończenia relacji- 22,06,2011
data i czas przekazania danych nt kredytobiorcy- 2010 rok
data zakończenia relacji BIK- 22,12,2011
rodzaj zobowiązania- limit debetowy w ROR
data zamknięcia zobowiązania- 22,06,2011
rachunek zamknięty

Czy dobrze myślę, że próbują ściągnąć należność UMORZONĄ?
 
Czy dobrze myślę, że próbują ściągnąć należność UMORZONĄ?
Nie. Ale z dużym prawdopodobieństwem przedawnioną. Napisałeś tak:

rodzaj zobowiązania- limit debetowy w ROR
data zamknięcia zobowiązania- 22,06,2011
Byłoby to przedawnione na dzień dzisiejszy, jeśli po drodze nie było żadnych ruchów przed sądem. Na dodatek, mam podejrzenie, że akurat oni nawet nie dadzą rady wykazać, że to zobowiązanie w ogóle istnieje. Ale to już zależy co mają w dokumentach.
 
Bank nie umarza ot tak. Sprzedali i tyle. I wszystko co możesz zrobić, to siedzieć cicho. Niech sobie idą do sądu jak chcą.
 
Rozumiem, że nigdzie nie dowiem się nic na temat tego czy jest to przedawnione? Czekam w takim razie dalsze ruchy
 
Syphar napisał:
Byłoby to przedawnione na dzień dzisiejszy, jeśli po drodze nie było żadnych ruchów przed sądem.
Były czy nie , moim skromnym zdaniem fundusze kupujące całe portfele , w wielu przypadkach nie mają pojęcia czy był już nakaz , czy nie.
 
A czy jak coś trafi do sądu to się o tym dowiem? Czy pójdzie to do e-sądu i dowiem się po fakcie? Gdzieś czytałem że będę musiał wnieść sprzeciw do nakazu zapłaty- tylko jak to zrobić jak się nie dowiem że coś się w sądzie wyprawia...
 
A czy jak coś trafi do sądu to się o tym dowiem?
Tak. I akurat z sądu to już przyjdzie poleconym za potwierdzeniem odbioru. Wtedy złożysz do tego sprzeciw.
 
Niekoniecznie się dowie jak coś trafi do sądu lub przyjdzie z sądu. Zależy jaki adres poda powód.
 
Co nie zmienia faktu, że jeśli powód poda błędny adres, to termin na złożenie sprzeciwu nawet nie zacznie biec.
 
Ale komornik przyjedzie i zacznie zajmować.
 
Powrót
Góra