Jak oddać produkt bez paragonu, zagadka

  • Autor wątku Autor wątku Przedsiębiorca
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Janusz M
Właśnie jutro idę złożyć zaskarżenie, które tak bardzo Pan męczy

adammada
Jak wspomniałem, nie wiem jak rozwiązać technicznie problem kilku pozycji na jednym paragonie

W pierwszym poście nie napisałem, że klient przyszedł z nakazem zapłaty. Poczta jeszcze działa w tym kraju.

Marnowanie zdrowia, czasu, procesy itd. Ja takiego prawa nie wymyśliłem. I choć mam dobrą wolę- chcę oddać pieniądze, to i tak nie mogę tego zrobić (w zgodzie z literą prawa).

ubilexibi
Ma Pan rację z ustalaniem ceny produktu, nie powinno być problemu.
Jednak niech Pan sobie wyobrazi taką sytuację:
Kupuje Pan młotek (tak dla przykładu). Młotek uległ awarii (hihi) i nie da się go naprawić. Innego też nie ma aby go wymienić. Sprzedawca mówi, że odda Panu pieniądze i prosi o paragon. Pan na to, że nie ma paragonu ale chce 100pln. Sprzedawca sprawdza rolkę w kasie i nie widzi takiej transakcji, więc odmawia. To Pan zaczyna dymić i gwizdać jak czajnik pędząc do sądu z pozwem. Żąda Pan 100pln, a sprzedawca rozwija rolkę i mówi w tym dniu sprzedałem tylko dwa gwoździe (1pln), grabie (50pln) i młotek (10pln).
Sprzedawca więc się pyta skąd Pan ma ten młotek, skoro gwarancję Pan ma, paragon miał, a ja nie mam czegoś takiego zarejestrowanego?!

I co w takiej sytuacji????



Że już strony podatkowej tykać nie będę... zakładam, że prawomocny wyrok sądu (o ile taki zapadnie) mogę w całości wpisać w koszty:-))))!
 
Z dotychczasowych wywodów raczej wynikało, że oczywiste jest, iż klient kupił konkretny produkt w tym punkcie sprzedaży. Przyjąłem, że to jest bezsporne.
Jeżeli jednak sprzedawca uważa, że dany towar nie został zakupiony u niego, to nie ma obowiązku zwracać ceny.
 
Niom, złożyłym odpowiedź na pozew. Zobaczymy czy z tej mąki będzie jakiś chleb, a raczej kto go upiecze :wink:


ubilexibi
Nie do końca jest tak jak Pan pisze.
Produkt, który posiada klient z całą pewnością pochodzi z mojego sklepu (świadczy o tym gwarancja z pieczątką). Jednak problem pojawia się przy wycenie wartości produktu. Na rolce z kasy nie ma kwoty jakiej żąda klient, jest wiele pozycji ale takiej nie ma (czasami się zastanawiam, czy aby specjalnie nie zagubił tego paragonu).

Może być taka sytuacja, iż otrzymał sporny produkt od jakiejś firmy, pracodawcy, wygrał w konkursie radiowym itp, a teraz chce wymusić zwrot pieniędzy, których nigdy nie zapłacił.
Jeżeli kilka produktów kupuje klient instytucjonalny, to wówczas nie wpisujemy daty do gwarancji w dniu wydania. Wpisywana jest dopiero w dniu wręczenia go klientowi ostatecznemu.

Oczywiście jest to tylko moje gdybanie, które w tej chwili nie ma pokrycia w faktach.
 
[cytat="Przedsiębiorca"]Niom, złożyłym odpowiedź na pozew. Zobaczymy czy z tej mąki będzie jakiś chleb, a raczej kto go upiecze :wink: [/cytat]

Jaką odpowiedź na pozew Pan złożył?
Pisał Pan, o otrzymaniu nakazu zapłaty.
Należało złożyć sprzeciw od nakazu zapłaty.
 
Yyy...... eeee......mmm...... chyba coś nie tak zrobiłem :roll:

Właściwie to jak byłem w sądzie, pokazałem jakiemuś aplikantowi co do mnie przyszło i chcę na to odpowiedzieć, to dał mi do ręki "odpowiedź na pozew". Powiedział, że to standardowe druki.

Teraz jak przeglądam dokumenty, to jest i pozew i nakaz zapłaty. Na tym nakazie faktycznie jest napisane o sprzeciwie.
Dałem ciała :(
 
A myśmy Panu dobrze radzili. Trzeba słuchać dobrych rad i nie upierać się przy swoich racjach.
 
Jak słusznie napisał Pan Janusz M. powinienem zaskarżyć nakaz zapłaty, ja niesłusznie odpisałem składając odpowiedź na pozew.
Dzisiaj byłem jeszcze raz w sądzie dowiedzieć się jak sprawa wygląda w takiej sytuacji- czy mogę to poprawić? Okazuje się, że nie jest to coś bardzo złego (podobno częsty błąd) i wystarczy wypełnić odpowiedni druk plus adnotacja na zwykłej kartce z informacją, że dotyczy sprawy na którą była już dana odpowiedź.
Co ważne- pierwsza odpowiedź musi być złożona w terminie!!!

No to czekam dalej na rozwój wypadków i nie omieszkam napisać jak się sprawa będzie rozwijać oraz jaki będzie jej finał.


Pozdrawiam,
Przedsiębiorca
 
Powrót
Góra