jak odzyskać dług z wyrokiem sądowym?

  • Autor wątku Autor wątku natali222
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

natali222

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2015
Odpowiedzi
8
Witam, mam wyrok sądowy opatrzony klauzulą wykonalności, nie wiem co mam dalej z tym robić aby odzyskać dług? tzn. wiem,że teraz windykacja albo komornik. Dłużnik jest osobą prywatną,wcześniej miał firmę.
Proszę o pomoc
 
Nie wiem co takiego zabawnego w tym jest?
Chodziło mi o to, że jeżeli dam do komornika to muszę znać dokładny adres gdzie przebywa ta osoba,pesel oraz wskazać majątek? a tutaj właśnie tkwi problem, bo mam adres ale nie mam 100% pewności, że tam przebywa, nr pesel nie mam, mam NIP a o majątku nic nie wiem i wtedy komornik zaliczkę mi pobierze a sprawę umorzy a nie oto mi chodzi, po drugie windykacja ma różne wtyki aby dotrzeć do informacji na temat dłużnika, tak mi się zdaje...
Dlatego zadałam moje pytanie tu na forum, bo wiem, że jakaś doświadczona osoba w tych sprawach może mnie pokierować co najlepiej w tej sytuacji mam zrobić? Przecież jest to forum prawne!
 
Składasz wniosek z tytułem, precyzujesz jakie składniki majątku chcesz zająć (ruchomości, r-ku bankowe, wynagrodzenie inne) wpłacasz zaliczkę. Komornik przystąpi do czynności, ma narzędzia. Jak dłużnik nie jest "goły i wesoły" czekasz spokojnie.
FW da ci z 10-15% od należności, chcesz tego?
 
Ostatnia edycja:
Oczywiście,że wolałabym odzyskać całość, bo kwota jest duża, ale komornik będzie mi kazał zapewne wskazać adres dłużnika a jak ja mam nie pewny to co dalej będzie? co może zrobić?
 
natali222 napisał:
komornik będzie mi kazał zapewne wskazać adres dłużnika a jak ja mam nie pewny to co dalej będzie?

Jak masz niepewny to cały ten wyrok może się okazać warty funta kłaków. Pozwany brał udział w postępowaniu (odbierał pisma?)?
 
Nie brał udziału w postępowaniu, nie odbierał pism, ale to nie znaczy,że adres jest nie ten, przecież jeżeli ktoś wie,że ma długi to poczty raczej nie odbiera.
Adres podano mi z urzędu gminy. Mam adres zameldowania i adres pod którym może przebywać, ale czy pozwany w 100% pod którymś w/w adresem jest, tego nie jestem pewna?
A co? to jednak mam rację,że komornik bez tego ani rusz?
 
natali222 napisał:
przecież jeżeli ktoś wie,że ma długi to poczty raczej nie odbiera.

Bzdura.

natali222 napisał:
A co? to jednak mam rację,że komornik bez tego ani rusz?

Jeżeli nie mieszkał pod adresem, pod który dokonywane były doręczenia to sam wyrok może zostać wzruszony. Komornik również bez adresu zamieszkania nie może dokonać doręczeń.
 
Przecież wyrok mam opatrzony klauzulą wykonalności
 
natali222 napisał:
Przecież wyrok mam opatrzony klauzulą wykonalności

Jeżeli okazałoby się, że strona (pozwany) nie brała udziału w postępowaniu bez własnej winy (była pozbawiona możliwości działania), postępowanie może zostać wznowione na podstawie art. 399 i nast. k.p.c.

Jeśli masz świadomość, że adres podany przez Ciebie jako adres zamieszkania nie był nim faktycznie to niestety ale musisz się liczyć z takim właśnie obrotem spraw.
 
Yozayan napisał:
Jeżeli nie mieszkał pod adresem, pod który dokonywane były doręczenia to sam wyrok może zostać wzruszony. Komornik również bez adresu zamieszkania nie może dokonać doręczeń.
Proszę nie opowiadać głupot. Gdzieś niby dzwoni, ale w którym kościele...
Yozayan napisał:
postępowanie może zostać wznowione na podstawie art. 399 i nast. k.p.c.
Żadne wznowienia. Art. 139 k.p.c. czyli brak prawidłowego doręczenia i możliwość wniesienia sprzeciwu.
 
amelia2013 napisał:
Proszę nie opowiadać głupot. Gdzieś niby dzwoni, ale w którym kościele..

Wypraszam sobie.

amelia2013 napisał:
Żadne wznowienia. Art. 139 k.p.c. czyli brak prawidłowego doręczenia i możliwość wniesienia sprzeciwu.

Sprzeciw od wyroku? Brak skutecznego doręczenia wyroku (no chyba, że zaoczny - tego akurat nie wiem, choć powinienem był zapytać)?

Czy forma możliwego wzruszenia orzeczenia (jakim by ono nie było - równie dobrze może być i nakazem zapłaty mylnie nazwanym przez autorkę wyrokiem) uprawnia do stwierdzenia, że piszę głupoty (choć pisałem w wyraźnym odniesieniu do wyroku i wyraźnym naciskiem na poinformowanie autorki o możliwości wzruszenia)?
 
Ostatnia edycja:
Zatem pozwany będzie mógł wnieść sprzeciw od wyroku zaocznego. Nie zmienia to w żaden sposób faktu, że wyrok może zostać wzruszony. Oczywiście pod warunkiem, że faktycznie w miejscu "doręczenia" nie mieszkał.
 
Czy zostanie wzruszony, czy też nie, nic nie stoi na przeszkodzie, by podreptać do kancelarii komorniczej. Oczywiście warunek zobowiązanie jest należne ( masz mocne dowody i nie jest przedawnione.). Sprzeciw przedłuży tylko agonię dłużnika.
 
I wszczynania egzekucji w żadnym wypadku nie odradzam (przy zastrzeżeniu, na które sam zresztą wskazałeś).
 
Przecież wyrok ten ma już nadaną klauzulę wykonalności, to z jakiej racji dłużnik może jeszcze wnieść sprzeciw od wyroku? Pozwany miał czas na wniesienie sprzeciwu przed nadaniem klauzuli, zatem mój wyrok jest już prawomocny i za późno już na jakiekolwiek sprzeciw ze strony dłużnika.
Nie wiem już czy to dobrze czy źle dla mnie? To mogę iść do komornika czy nie?
Przepraszam, ale przestałam już rozumieć o co w tym wszystkim chodzi:confused:
 
Powrót
Góra