Yozayan
Przyjaciel forum
- Dołączył
- 01.2013
- Odpowiedzi
- 3 387
Postaram się uprościć opis sytuacji:
1. Wyrok jest prawomocny, możesz prowadzić na jego podstawie egzekucję.
2. Jeśli jednak okazałoby się, że dłużnik nie mieszkał w miejscu, do którego adresowana była korespondencja sądowa i będzie potrafił powyższe wykazać to, po powzięciu wiadomości o postępowaniu będzie mógł wnieść sprzeciw od wyroku zaocznego. Nie byłoby bowiem wtedy prawdą, że:
albowiem termin do wniesienia sprzeciwu biegnie od dnia następnego po dniu doręczenia wyroku zaocznego. Jeśli doręczenia nie było i nie można było również przyjąć jego fikcji (skoro pozwany nie mieszkał pod wskazanym adresem), to termin do wniesienia sprzeciwu nie rozpoczął biegu.
3. Powyższego, tj. ewentualnego wzruszenia wyroku, powinnaś obawiać się tylko wtedy gdyby - tak jak napisał korf - Twoje zobowiązanie nie było należne lub byłoby przedawnione. Jeśli okoliczności takie nie miały miejsca to nie masz się czego obawiać bo ewentualna późniejsza próba wzruszenia wyroku nie będzie skuteczna.
1. Wyrok jest prawomocny, możesz prowadzić na jego podstawie egzekucję.
2. Jeśli jednak okazałoby się, że dłużnik nie mieszkał w miejscu, do którego adresowana była korespondencja sądowa i będzie potrafił powyższe wykazać to, po powzięciu wiadomości o postępowaniu będzie mógł wnieść sprzeciw od wyroku zaocznego. Nie byłoby bowiem wtedy prawdą, że:
natali222 napisał:Pozwany miał czas na wniesienie sprzeciwu przed nadaniem klauzuli, zatem mój wyrok jest już prawomocny
albowiem termin do wniesienia sprzeciwu biegnie od dnia następnego po dniu doręczenia wyroku zaocznego. Jeśli doręczenia nie było i nie można było również przyjąć jego fikcji (skoro pozwany nie mieszkał pod wskazanym adresem), to termin do wniesienia sprzeciwu nie rozpoczął biegu.
3. Powyższego, tj. ewentualnego wzruszenia wyroku, powinnaś obawiać się tylko wtedy gdyby - tak jak napisał korf - Twoje zobowiązanie nie było należne lub byłoby przedawnione. Jeśli okoliczności takie nie miały miejsca to nie masz się czego obawiać bo ewentualna późniejsza próba wzruszenia wyroku nie będzie skuteczna.