T
Thogrin
Witam.
Zostałem zatrudniony bez jakiejkolwiek umowy. Po przepracowaniu około pół miesiąca doszło do konfliktu pomiędzy mną a pracodawcą odnośnie wykonywanej przeze mnie pracy. Sytuacja wyglądała następująco: Pracowałem w pizzerii w charakterze osoby robiącej pizzę. Był dosyć spory ruch tego dnia i po pewnym czasie konieczne było zejście ze stanowiska pracy aby przygotować odpowiednie produkty niezbędne do dalszej pracy. W chwili gdy to robiłem, przyszedł mój szef i nie zważając na moje tłumaczenia, ze nie mam możliwości kontynuowania pracy bez przygotowania produktów, kazał mi wracać na stanowisko pracy. W momencie gdy próbowałem wytłumaczyć zaistniałą sytuację raz jeszcze, dostałem kategoryczny nakaz powrotu na moje stanowisko. Gdy odwróciłem się do niego plecami, usłyszałem następujące słowa skierowane do mojej osoby: "Ty chyba jesteś pop........". Zaraz po tym złożyłem rezygnację. Dostałem polecenia dokończenia aktualnych zamówień i polecenie opuszczenia zakładu pracy.
10 kwietnia (dzień wypłaty) przyjechałem po należne mi pieniądze za przepracowany okres. Jednak mój były szef, stwierdził że wypłata mi się nie należy. Dodam tylko że restauracja/pizzeria posiada komputerowy system zgłaszania obecności za pomocą spersonalizowanych kart magnetycznych, w którym to systemie, w katalogach osób stawiających się do pracy nadal figuruję.Posiadam również nagraną rozmowę z byłym pracodawcą w dniu wypłaty, w której wyraźnie stwierdza że pieniążków nie dostanę gdyż opuściłem stanowisko pracy. Świadkami tej rozmowy byli również dwaj funkcjonariusze policji (których dane personalne już posiadam) którzy przyszli do owej pizzerii na obiad.
Zostałem zatrudniony bez jakiejkolwiek umowy. Po przepracowaniu około pół miesiąca doszło do konfliktu pomiędzy mną a pracodawcą odnośnie wykonywanej przeze mnie pracy. Sytuacja wyglądała następująco: Pracowałem w pizzerii w charakterze osoby robiącej pizzę. Był dosyć spory ruch tego dnia i po pewnym czasie konieczne było zejście ze stanowiska pracy aby przygotować odpowiednie produkty niezbędne do dalszej pracy. W chwili gdy to robiłem, przyszedł mój szef i nie zważając na moje tłumaczenia, ze nie mam możliwości kontynuowania pracy bez przygotowania produktów, kazał mi wracać na stanowisko pracy. W momencie gdy próbowałem wytłumaczyć zaistniałą sytuację raz jeszcze, dostałem kategoryczny nakaz powrotu na moje stanowisko. Gdy odwróciłem się do niego plecami, usłyszałem następujące słowa skierowane do mojej osoby: "Ty chyba jesteś pop........". Zaraz po tym złożyłem rezygnację. Dostałem polecenia dokończenia aktualnych zamówień i polecenie opuszczenia zakładu pracy.
10 kwietnia (dzień wypłaty) przyjechałem po należne mi pieniądze za przepracowany okres. Jednak mój były szef, stwierdził że wypłata mi się nie należy. Dodam tylko że restauracja/pizzeria posiada komputerowy system zgłaszania obecności za pomocą spersonalizowanych kart magnetycznych, w którym to systemie, w katalogach osób stawiających się do pracy nadal figuruję.Posiadam również nagraną rozmowę z byłym pracodawcą w dniu wypłaty, w której wyraźnie stwierdza że pieniążków nie dostanę gdyż opuściłem stanowisko pracy. Świadkami tej rozmowy byli również dwaj funkcjonariusze policji (których dane personalne już posiadam) którzy przyszli do owej pizzerii na obiad.