Jak Odzyskać Ziemię oddana na rzecz skarbu Państwa za rente

  • Autor wątku Autor wątku er8811
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
moi dziadkowie oddali ziemię nie za emeryturę, bo do niej nabyli prawo przez opłacanie składek na KRUS

Nie sądzę, by tak było. KRUS powstał w roku 1990, pierwsi uprawnieni do emerytury tylko z racji płacenia składek pojawią się po roku 2020. Do ok. 1980 roku rolnicy w ogóle nie byli objęci systemem ubezpieczeń społecznych a więc nie płacili także żadnych składek. W latach 1980-90 systemy się zmieniały, pojawiły się składki ale nie był to system emerytalny w obecnym rozumieniu tego słowa.

w momencie przejścia na emeryturę musieli się trwale pozbyć gospodarstwa rolnego (dziś jest już inaczej)

Nie do końca jest inaczej. Nadal trzeba przekazać ziemię następcy, w przeciwnym razie otrzymuje się emeryturę znacznie okrojoną (ok. 300 zł miesięcznie zamiast ok. 800). Nowością jest tylko możliwość wieloletniej dzierżawy osobie niespokrewnionej.

jeżeli nie było osoby która z nimi mieszkała i pracowała na w/w gospodarstwie można było oddać tylko Naszemu Państwu.

Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Pierwsze słyszę, że nie można było wtedy (podobnie jak teraz) sprzedać ziemi na sąsiadowi czy dowolnej innej osobie. Tyle tylko, ze wtedy nie dostawało się emerytury - bo i za co? Te osoby nie płaciły przecież składek, bo ich wtedy nie było, emerytura była więc w zamian za ziemię oddaną państwu. Nie wiedzę w takim układzie niczego niesprawiedliwego.

jak kierowca idzie na emeryturę to może mieć auto ciężarowe i prawo jazdy, nauczycielom i lekarzom nie kasuję się wiedzy itd.

Owszem, ale kierowca czy nauczyciel aby dostawać emeryturę musiał przez 30 lat opłacać składki. Twoi dziadkowie na pewno tego nie robili, może zdążyli opłacać składki przez kilka czy kilkanaście lat (nie wiem kiedy przeszli na emeryturę), ale nie mogli nabrać normalnych uprawnień emerytalnych na takich samych zasadach jak osoby obecnie pracujące.
 
Cytat:
moi dziadkowie oddali ziemię nie za emeryturę, bo do niej nabyli prawo przez opłacanie składek na KRUS

Nie sądzę, by tak było. KRUS powstał w roku 1990, pierwsi uprawnieni do emerytury tylko z racji płacenia składek pojawią się po roku 2020. Do ok. 1980 roku rolnicy w ogóle nie byli objęci systemem ubezpieczeń społecznych a więc nie płacili także żadnych składek. W latach 1980-90 systemy się zmieniały, pojawiły się składki ale nie był to system emerytalny w obecnym rozumieniu tego słowa.
Za początek systemu ubezpieczenia społecznego rolników indywidualnych uważam wejście ustawy z 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i członków ich rodzin. To właśnie na mocy tej ustawy moi dziadkowe w 1982 roku przeszli na emeryturę rolniczą. Z tego co się orientuję to płacili oni przez 5 lat składki ubezpieczenia społecznego i w 1982 roku spełnili warunek jeden z nich osiągnął wiek 60lat więc byli jednymi z pierwszych którzy skorzystali z tego dobrodziejstwa. Tak to był krok do cywilizacji dostali marne emerytury ale żyło im się lepiej niż wcześniej. Mieli również otrzymać wyższą emeryturę niż ci którzy przekazali ziemię potomstwu. Jednak późniejsze zmiany doprowadziły do ujednolicenia systemu i wszyscy dostali po równo.
Pierwsze słyszę, że nie można było wtedy (podobnie jak teraz) sprzedać ziemi na sąsiadowi czy dowolnej innej osobie. Tyle tylko, ze wtedy nie dostawało się emerytury - bo i za co? Te osoby nie płaciły przecież składek, bo ich wtedy nie było, emerytura była więc w zamian za ziemię oddaną państwu. Nie wiedzę w takim układzie niczego niesprawiedliwego.
Ziemię można było sprzedać ale nie na 5 lat przed przejściem na emeryturę. Dziś też można się zwolnić z pracy i nie mieć nic. Nie twierdzę że w wyniku sprzedaży gruntu osiągnęli by więcej niż z systemu emerytalnego bo babcia pobierała świadczenia ponad 20 lat a dziadek 30 lat. Jednak twierdzę że gdyby można było wtedy ziemię oddać w wieloletnią dzierżawę osobie niespokrewnionej to na pewno by z tego skorzystali ten wariant zostawia nam w pełni prawo własności.
Owszem, ale kierowca czy nauczyciel aby dostawać emeryturę musiał przez 30 lat opłacać składki. Twoi dziadkowie na pewno tego nie robili, może zdążyli opłacać składki przez kilka czy kilkanaście lat (nie wiem kiedy przeszli na emeryturę), ale nie mogli nabrać normalnych uprawnień emerytalnych na takich samych zasadach jak osoby obecnie pracujące.
Tu nie masz racji podkreślam prawo emerytalne nabyte zostało przez 5 letni okres płacenia składek i wiek emerytalny kolejnym warunkiem były brak możliwości sprzedaży gruntów wchodzących w skład gospodarstwa 5 lat przed przejściem na emeryturę oraz trwałe przekazanie gospodarstwa osobie która na nim pracują lub na rzecz Państwa. Proszę nie pisać że to śmieszny czas opłacania składek bo obecnie służby mundurowe w ogóle ich nie płacą a słynny Agent Tomek w wieku trzydziestu paru lat przeszedł na kilkutysięczną emeryturę nie wspomnę o górnikach, policjantach i innych. Przypominam że przez całe życie płacili również podatki i musieli realizować tzw. przymusowe odstawy płodów rolnych.
W całej sprawie tamtego systemu niedopracowana została kwestia przeniesienia stanu posiadania mam na myśli możliwość trwałej dzierżawy, dlatego jeszcze raz chcę podkreślić to było niesprawiedliwe. Dlatego nie zgodzę się z faktem że skoro brali emerytury to zabrana ziemia im się nie należy bo ten przepis krzywdził obywatela. Nie ma tu znaczenia również fakt że otrzymane emerytury przeważył wartość przejętego gospodarstwa. Dlatego nie interesuje mnie kwestia zasadności ubiegania się o zwrot tego gospodarstwa tylko jak to zrobić? Pozdrawiam i dziękuję za informacje.
 
OgrodnikSAM napisał:
Za początek systemu ubezpieczenia społecznego rolników indywidualnych uważam wejście ustawy z 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i członków ich rodzin. To właśnie na mocy tej ustawy moi dziadkowe w 1982 roku przeszli na emeryturę rolniczą. Z tego co się orientuję to płacili oni przez 5 lat składki ubezpieczenia społecznego i w 1982 roku spełnili warunek jeden z nich osiągnął wiek 60lat więc byli jednymi z pierwszych którzy skorzystali z tego dobrodziejstwa. Tak to był krok do cywilizacji dostali marne emerytury ale żyło im się lepiej niż wcześniej. Mieli również otrzymać wyższą emeryturę niż ci którzy przekazali ziemię potomstwu. Jednak późniejsze zmiany doprowadziły do ujednolicenia systemu i wszyscy dostali po równo.

Ziemię można było sprzedać ale nie na 5 lat przed przejściem na emeryturę. Dziś też można się zwolnić z pracy i nie mieć nic. Nie twierdzę że w wyniku sprzedaży gruntu osiągnęli by więcej niż z systemu emerytalnego bo babcia pobierała świadczenia ponad 20 lat a dziadek 30 lat. Jednak twierdzę że gdyby można było wtedy ziemię oddać w wieloletnią dzierżawę osobie niespokrewnionej to na pewno by z tego skorzystali ten wariant zostawia nam w pełni prawo własności.

Tu nie masz racji podkreślam prawo emerytalne nabyte zostało przez 5 letni okres płacenia składek i wiek emerytalny kolejnym warunkiem były brak możliwości sprzedaży gruntów wchodzących w skład gospodarstwa 5 lat przed przejściem na emeryturę oraz trwałe przekazanie gospodarstwa osobie która na nim pracują lub na rzecz Państwa. Proszę nie pisać że to śmieszny czas opłacania składek bo obecnie służby mundurowe w ogóle ich nie płacą a słynny Agent Tomek w wieku trzydziestu paru lat przeszedł na kilkutysięczną emeryturę nie wspomnę o górnikach, policjantach i innych. Przypominam że przez całe życie płacili również podatki i musieli realizować tzw. przymusowe odstawy płodów rolnych.
W całej sprawie tamtego systemu niedopracowana została kwestia przeniesienia stanu posiadania mam na myśli możliwość trwałej dzierżawy, dlatego jeszcze raz chcę podkreślić to było niesprawiedliwe. Dlatego nie zgodzę się z faktem że skoro brali emerytury to zabrana ziemia im się nie należy bo ten przepis krzywdził obywatela. Nie ma tu znaczenia również fakt że otrzymane emerytury przeważył wartość przejętego gospodarstwa. Dlatego nie interesuje mnie kwestia zasadności ubiegania się o zwrot tego gospodarstwa tylko jak to zrobić? Pozdrawiam i dziękuję za informacje.

Bez najmniejszych szans.
Sory ale argumentacja : Nie ma tu znaczenia również fakt że otrzymane emerytury przeważyły wartość przejętego gospodarstwa, jest po prostu śmieszna.
Twoi dziadkowie wyszli na tym lepiej niż sami przypuszczali.
To że obecnie ziemia jest droga, nie znaczy, że ktoś zrobi ci prezent z kieszeni wszystkich obywateli... prezent już dostali twoi dziadkowie, pobierając pieniądze 20 i 30 lat, po 5 latach składkowych.
Sprawę agenta tomka pomijam milczeniem bo to patologia.

PS. a dlaczego nie przekazali ziemi dzieciom ? mieli przecież wybór, dla państwa albo dla dzieci.... i dlaczego kwestionujesz ich wybór ? to była ich ziemia i ich decyzja... co ty masz do tego ?
 
Ostatnia edycja:
Tu nie masz racji podkreślam prawo emerytalne nabyte zostało przez 5 letni okres płacenia składek i wiek emerytalny kolejnym warunkiem były brak możliwości sprzedaży gruntów wchodzących w skład gospodarstwa 5 lat przed przejściem na emeryturę oraz trwałe przekazanie gospodarstwa osobie która na nim pracują lub na rzecz Państwa.

Nie widzę tu niczego niesprawiedliwego. W normalnym systemie emerytalnym nikt nie dostaje emerytury po 5 latach płacenia składek. Twoi dziadkowie tylko dlatego mogli cieszyć się emeryturą, ze tamten system był "nienormalny"... Spróbuj zrozumieć, że ta "nienormalność" dostała się dziadkom w pakiecie - dostali emeryturę, ale w zamian oddali ziemie. Gdyby było "normalnie" (według obecnych standardów) to ziemię by zachowali, ale na emeryturę nie mieliby żadnych szans i do końca życia byliby na utrzymaniu dzieci i wnuków. A pamiętaj, że ziemia rolna dopiero teraz jest droga i ludzie (dzieci i wnuki...) zaczynają się nią interesować. Kiedyś, wcale nie tak dawno temu, sprzedawano ją za grosze - np gospodarstwo rolne 5 ha z domem i zabudowaniami można było kupić ok. 1990 roku za odpowiednik 2 tys. dolarów (przykład autentyczny, z woj. opolskiego).

ubiegania się o zwrot tego gospodarstwa tylko jak to zrobić?

Nic nie da się zrobić. Nie masz po swojej stronie ani racji prawnych ani moralnych (tak wiem, ze nie o nie pytasz ale to otwarte forum i służy także do wymiany poglądów)
 
QUOTE]Sory ale argumentacja : Nie ma tu znaczenia również fakt że otrzymane emerytury przeważyły wartość przejętego gospodarstwa, jest po prostu śmieszna.[/QUOTE]
To nie argumentacja a stwierdzenie faktu chciałem przedstawić stan faktyczny, Prawdą jest że moi dziadkowie zyskali więcej niż oddali.
PS. a dlaczego nie przekazali ziemi dzieciom ? mieli przecież wybór, dla państwa albo dla dzieci.... i dlaczego kwestionujesz ich wybór ? to była ich ziemia i ich decyzja... co ty masz do tego ?
Przejąć gospodarstwo mogły tylko osoby na nim pracujące więc jeżeli dzieci na nim nie pracowały bo mieszkały gdzie indziej nie można było tego im przekazać.
Dodam jeszcze że gdy dziadkowie przekazywali gospodarstwo to oddali całą ziemię nawet tą znajdującą się pod budynkami mieszkalnymi które im zostały!!! Po kilku latach zmieniły się przepisy i odzyskali działkę siedliskową, bo państwo mogło od tego momentu pobierać podatki od nieruchomości, gdy już nie byli rolnikami nie mogli korzystać ze zwolnienia z podatku od nieruchomości stanowiącej obiekty gospodarcze.
W tym przypadku dziadkowie mieli już wybór i mogli przekazać odzyskaną działkę wraz z zabudowaniami komu chcieli więc Nasze Państwo już jej nie dostało tylko ja zostałem obdarowany.
Więc w tym wszystkim chcę jeszcze raz podkreślić że gdy przechodzili na emeryturę wyboru nie było i musieli ziemię oddać Państwu.
 
OgrodnikSAM napisał:
najpierw państwo ograbiło naród z ziemi w PRLu by w latach 90 oddać ją po 1zł za ha współczesnym oligarchom. Proszę o informacje jakie są kierunki działania do kogo pisać by zmienić prawo w tej kwestii, czy i jakie są na to szanse. Proszę sobie darować głupie komentarze bo jak kierowca idzie na emeryturę to może mieć auto ciężarowe i prawo jazdy, nauczycielom i lekarzom nie kasuję się wiedzy itd.

W każdym ustroju jest coś takiego, że państwo ograbia obywateli. Nie narzekaj, bo rolnicy za PRL mieli bardzo dobrze. To, że ich dzieci nie chciały pracować w polu, to do kogo pretensje? Ponadto nie przyrównuj kierowcy ciężarówki, bo nawet już w latach 90-tych, jeżeli miał własny samochód i działalność, to płacił horrendalne składki ZUS, co miesiąc! Przykładowo ogólem składka ZUS wynosiła ok. 700 zł miesięcznie, a KRUS
70 zł na kwartał. To, że dziadkowie krótko brali emeryturę, bo umarli, nie jest niczyją
winą. Przecież tak samo się zdarza z osobami, którzy po przejściu na emeryturę zdążyli ją wziąć przez parę m-cy. Myślisz, że teraz jest inaczej. Moja kuzynka ma działki rolne
nad rzeką, płaci podatki, a wejść nawet nie ma prawa bo państwo zrobiło sobie Naturę 2000. Chętnie by to oddała państwu za dodatkową emeryturę, ale niestety się nie da.
 
Witam! W nawiązaniu do odzyskiwania ziemi ,jestem w bardzo podobnej sytuacji .Lecz mój problem polega na tym iż obecnie wójt gminny wydał rozporządzenie o przeprowadzeniu przetargu działki z domem po moim dziadku .Pozostało mi kilka dni (do 8 kwietnia) aby jako osoba której potencjalnie przysługuje prawo pierwokupu na zgłoszenie się do urzędu gminy w w/w sprawie.Ja jednak chciałbym odzyskać ziemię(siedlisko 0.38 )nieodpłatnie od gminy.Pytanie--co w tej sytuacji mam uczynić aby móc skorzystać z takiej możliwości.(aby wójt wstrzymał przetarg) Informuję iż do dnia dzisiejszego nie założyłem sprawy o ustanowieniu spadkobiercy ?Proszę o radę !:)
 
Dzień dobry
Było małżeństwo Stefan i Helena mieli 12 ha ziemi własności.
Helena zmarła w 1969 dziadek w 1975 roku zdał ziemię za rente .
W tym momencie czyli 1975 roku mieli 3 dzieci powyżej 20 roku życia.

Czy mógł zdać czesc ziemi po swojej żonie w dokumentach niema żadnej wzmianki ze została wydziedziczona itp ?

Dzieci nic nie podpisały?

I co mógł oddać wszystko co z zachowkiem itp po mamie ?

Dziekuje za info
 
Przydałoby się założenie nowego wątku. Generalnie zgoda współwłaścicieli (o ile tacy byli) nie była potrzebna jeżeli gospodarstwo nie stanowiło dla nich głównego źródła utrzymania. Uprawnienie do zachowku się przedawniło o ile w ogóle kiedykolwiek powstało. Sprawy te były regulowane ustawą z dnia 29.5.1974 r. o przekazywaniu gospodarstw rolnych na własność Państwa za rentę i spłaty pieniężne.
 
Powrót
Góra