Przyjąłeś spadek wprost, spłaciłeś zobowiązania jakie udało Ci się ustalić, wyjechałeś za granicę na kilka lat i nie wymeldowałeś się. Rozumiem, że po prostu cały czas miałeś stały meldunek i nie wchodziły w grę różne zmiany Twojego adresu.
Udaj się po prostu osobiście do sądu właściwego wg miejsca Twojego zamieszkania (większa pewność niż telefonicznie) i poproś o udzielenie informacji czy figurujesz w systemie jako strona pozwana i czy figurujesz w repertorium Co - sprawy o nadanie klauzuli wykonalności na rzecz nowego wierzyciela (mogła być cesja wierzytelności). Jeżeli to większy sąd i oprócz wydziałów cywilnych jest tam też sekcja nakazowa - zrób to samo w sekcji nakazowej. Oprócz tego elektroniczne postępowanie upominawcze w SR Lublin - Zachód. Jeżeli to sprawdzisz to nie przejmuj się jakimiś wyimaginowanymi innymi sądami, chociaż teoretycznie jest jakiś tam mały procent szans. Jeżeli przez cały czas byłeś zameldowany pod jednym adresem, to na jakiej podstawie miałby się wziąć Twój inny adres? Wierzyciel od czapy by go sobie wymyślił? Przecież istnieje duże prawdopodobieństwo, że zwrotka wróciłaby z adnotacją : "adresat nie mieszka pod wskazanym adresem", "adres nie istnieje" itp.
Poza tym skoro mówisz, że starałeś się ustalić zobowiązania i pospłacać to o czym wiesz, to chyba masz jakieś pojęcie o spadkodawcy i jego ewentualnych wierzycielach. Wiesz gdzie mieszkał, być może w jakich bankach miał konta, jakiego rodzaju i gdzie mógł mieć długi. Banki? Jesteś spadkobiercą więc udzielą Ci informacji (na marginesie - banki nie robiłyby żadnych numerów z fikcyjnymi adresami), dostawcy mediów, prądu, operator telefonii komórkowej. Gorzej z wszelkimi firmami pożyczkowymi, ale to też jest do ustalenia.