Jak sprawdzić czy nie mam wyroków cyilnych?

  • Autor wątku Autor wątku Xander1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Skoro mówisz, że polskie sądy najprawdopodobniej nie uznają takiej argumentacji jaką podaję (dobra wola, brak narzędzi do jej wykonania a w kosekwencji licznik odsetek bije) to gdzie można się odwoływać, jakby co?
 
Nie widzę drogi odwoławczej powyżej Sądu Najwyższego, która miałaby jakikolwiek sens. Jak bardzo chcesz, to na podstawie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka skarż sobie do ETPC, ale nic z tego nie będzie z powodów raczej oczywistych.

Nie ma podstawy, żeby wierzyciela pozbawić rekompensaty za spóźnienie z płatnością, po prostu. A w prawie cywilnym wszystkich państw UE jest coś takiego jak odpowiedzialność na zasadzie ryzyka - gdzie odpowiada się finansowo za szkody, którym się nie zawiniło. Ot, na przykład, jak Ci z dachu dachówkę wichura zerwie i komuś w samochód uderzy. Jak najbardziej pokryjesz szkodę mimo, że Twojej winy w tym nie ma.
 
Syphar napisał:
Rekompensatą. Obecne odsetki maksymalne ustawowe pokrywają w praktyce inflację oraz utracony zysk z ewentualnej lokaty bankowej (czyli najniższy możliwy). Moim zdaniem nie ulega wątpliwości, że z uwagi na inflacyjną utratę wartości pieniądza odsetki za opóźnienie należą się właśnie dlatego, żeby wierzyciel otrzymał tyle, ile mu się należy - z uwzględnieniem zmiany wartości pieniądza.

A jak Ty to policzyłeś? ;) Obecnie to chyba 8% i jak to ma się do inflacji 1,7%?

Edycja:
W sumie to tak wielka różnica przyczynia się do przeciągania długów. Ma to miejsce również w administracji publicznej. Łatwo się domyśleć jakiej. W moim mieście przykładowo musiał interweniować Rzecznik Praw Obywatela, żeby hamować dziwne praktyki choć podobno zgodnych z prawem.
 
Ostatnia edycja:
A jak Ty to policzyłeś? Obecnie to chyba 8% i jak to ma się do inflacji 1,7%?
Pisałem o rzeczywistej, a nie deklarowanej przez GUS. Wzrost cen rok do roku jest jednak wyższy niż 1.7%, a lokaty to obecnie ok. 3.5%. Zresztą to nie ma większego znaczenia.

W moim mieście przykładowo musiał interweniować Rzecznik Praw Obywatela, żeby hamować dziwne praktyki choć podobno zgodnych z prawem.
Administracja publiczna to nie to samo, co prywatny wierzyciel. Już w samych założeniach jej istnienia, jej celem nie jest i nie może być zysk. W wypadku banku, firmy pożyczkowej, czy wreszcie firmy dostarczającej usługi np. telekomunikacyjne, zysk jest celem jej istnienia i nikt tego raczej nie neguje.
 
Syphar cenie sobie Twoje wypowiedzi ale to co piszesz teraz nie ma najmniejszego sensu.
Po pierwsze po to GUS podaje oficjalne żeby na nich się opierać. Nikogo nie powinno obchodzić gdybanie jaka jest prawdziwa inflacja. Druga sprawa obecne lokaty około 3,5% są nieosiągalne bo trzeba spełnić często warunki by takową uzyskać. Np założenie nowego konta w banku.

Administracja publiczna, nazwijmy rzezy po imieniu US z premedytacją (przynajmniej u mnie) działa tak żeby uzyskać jak najwyższą kwotę. Sam się o tym przekonałem jak im kawałka papieru nie okazałem na czas. Odezwali się na pół roku przed wygaśnięciem możliwości ściągnięcia czegokolwiek. Na ich nieszczęście dostali figę z makiem. Mieli wszystkie dokumenty żeby wezwać mnie po dacie w której miałem wspominany papierek zanieść. Mimo to czekali.
Problem to mieli ludzie którzy sprzedawali mieszkania przed upływem terminu w którym mogli to zrobić nie płacąc podatku. US czekał do końca. Efekt? Teraz mamy niskie stopy procentowe ale jeszcze 10 lat temu było inaczej. Koniec końców ludzie mieli do zapłaty +50% tego co powinni.

Powyższe praktyki nigdy nie powinny mieć miejsca. Jednym z kosztów jakie ponoszą ludzie jest wzrost demoralizacji. Jak sam urząd na nich dybie to w kim pokładać nadzieje?
 
Nikogo nie powinno obchodzić gdybanie jaka jest prawdziwa inflacja.
I dlatego odsetki zostały przewidziane ustawą. I właśnie ustawowych za opóźnienie może żądać wierzyciel. I koniec kropka. Co za różnica, czy nazwiemy je rekompensatą za to czy za tamto? Ich rolą jest zrekompensowanie wierzycielowi kosztów opóźnienia w zapłacie - co do takiej intencji ustawodawcy nie mam żadnych wątpliwości.

Administracja publiczna, nazwijmy rzezy po imieniu US z premedytacją (przynajmniej u mnie) działa tak żeby uzyskać jak najwyższą kwotę.
A nie powinna, ale nie róbmy z patologii normy.

Powyższe praktyki nigdy nie powinny mieć miejsca.
Nie da się zaprzeczyć, że rolą odsetek ustawowych za opóźnienie (zważ, że są one inne niż odsetki od zaległości podatkowych i nie mieszaj proszę administracyjnego z cywilnym) jest rekompensata wierzycielowi faktu, że otrzymał zapłatę po umówionym terminie, w związku z czym poniósł pewne straty. Jakie - to zależy od wierzyciela, bo inne będą pana Jana Kowalskiego, który panu Nowakowi położył płytki w łazience, a pan Nowak sobie zmarł i Kowalski nie dostał właściwie połowy miesięcznego dochodu, a inne będą firmy EnergięSprzedajemy S.F.(ikcyjna).

Należności podatkowe to kompletnie inna sytuacja nie mająca kompletnie nic wspólnego z tematem wątku.
 
Syphar napisał:
I dlatego odsetki zostały przewidziane ustawą. I właśnie ustawowych za opóźnienie może żądać wierzyciel. I koniec kropka. Co za różnica, czy nazwiemy je rekompensatą za to czy za tamto? Ich rolą jest zrekompensowanie wierzycielowi kosztów opóźnienia w zapłacie - co do takiej intencji ustawodawcy nie mam żadnych wątpliwości.

Tak, mnogość spraw i przykładów jest bez liku i zadośćuczynienie się należy. Kwestia tego jak ustawodawca to oszacował.

Syphar napisał:
Należności podatkowe to kompletnie inna sytuacja nie mająca kompletnie nic wspólnego z tematem wątku.
Czy aby na pewno? Znam kolejny przykład jak komornik skarbowy raczył bez ostrzeżenia (bez powiadomienia listem) zapukać do drzwi firmy X ponieważ nie zapłaciła małej kwoty z przed 3 czy 4 lat. Firma święcie przekonana że wszystko dobrze liczy a tu niespodzianka. Dowiedzieli się dopiero "po fakcie" :o


moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Czy aby na pewno?
Na pewno. Nawet działają na zupełnie różnych ustawach - tu mówimy o kodeksie postępowania cywilnego, a tam - kodeks postępowania administracyjnego.

komornik skarbowy
Właśnie.

Ewentualne nieprawidłowości w funkcjonowaniu aparatu skarbowego nie mają nic wspólnego z istniejącymi, lub, jak w wypadku opisanym w tym wątku przez pytającego - nie istniejącymi nieprawidłowościami w zakresie postępowania cywilnego.
 
Syphar napisał:
Właśnie.

Ewentualne nieprawidłowości w funkcjonowaniu aparatu skarbowego nie mają nic wspólnego z istniejącymi, lub, jak w wypadku opisanym w tym wątku przez pytającego - nie istniejącymi nieprawidłowościami w zakresie postępowania cywilnego.

Trzymasz się ściśle temat wątku cywilnego, ok.
 
Przyjąłeś spadek wprost, spłaciłeś zobowiązania jakie udało Ci się ustalić, wyjechałeś za granicę na kilka lat i nie wymeldowałeś się. Rozumiem, że po prostu cały czas miałeś stały meldunek i nie wchodziły w grę różne zmiany Twojego adresu.
Udaj się po prostu osobiście do sądu właściwego wg miejsca Twojego zamieszkania (większa pewność niż telefonicznie) i poproś o udzielenie informacji czy figurujesz w systemie jako strona pozwana i czy figurujesz w repertorium Co - sprawy o nadanie klauzuli wykonalności na rzecz nowego wierzyciela (mogła być cesja wierzytelności). Jeżeli to większy sąd i oprócz wydziałów cywilnych jest tam też sekcja nakazowa - zrób to samo w sekcji nakazowej. Oprócz tego elektroniczne postępowanie upominawcze w SR Lublin - Zachód. Jeżeli to sprawdzisz to nie przejmuj się jakimiś wyimaginowanymi innymi sądami, chociaż teoretycznie jest jakiś tam mały procent szans. Jeżeli przez cały czas byłeś zameldowany pod jednym adresem, to na jakiej podstawie miałby się wziąć Twój inny adres? Wierzyciel od czapy by go sobie wymyślił? Przecież istnieje duże prawdopodobieństwo, że zwrotka wróciłaby z adnotacją : "adresat nie mieszka pod wskazanym adresem", "adres nie istnieje" itp.
Poza tym skoro mówisz, że starałeś się ustalić zobowiązania i pospłacać to o czym wiesz, to chyba masz jakieś pojęcie o spadkodawcy i jego ewentualnych wierzycielach. Wiesz gdzie mieszkał, być może w jakich bankach miał konta, jakiego rodzaju i gdzie mógł mieć długi. Banki? Jesteś spadkobiercą więc udzielą Ci informacji (na marginesie - banki nie robiłyby żadnych numerów z fikcyjnymi adresami), dostawcy mediów, prądu, operator telefonii komórkowej. Gorzej z wszelkimi firmami pożyczkowymi, ale to też jest do ustalenia.
 
Sąd zobligowany jest przestrzegać właściwości miejscowej i rzeczowej. Gdyby zwrotka przyszła z adnotacją o błędnym adresie powinien być dokonany wydruk z systemu PESEL i sprawa przekazana wg właściwości. Jako że to nie Ty zawierałeś umowę, tylko jesteś spadkobiercą to nie jest takie też oczywiste czy sprawa zostałaby skierowana do trybu nakazowego a nie zwykłego i ew. wyrok zaoczny. Wiec sprawdz sobie tylko sąd wg miejsca zameldowania i spij spokojnie. Elektroniczne postepowanie upominawcze - powodowi grozi grzywna za podanie błędnych danych. Wejdz na e-sad. Założ tam sobie konto, poczytaj info, wszystko jest opisane. Wyslij wniosek o udostepnienie informacji czy figurujesz jako strona pozwana, potem o indywidualny kod dostępu. Jak to wszystko sprawdzisz to dopiero zacznij zastanawiać się nad odsetkami i co z tym dalej zrobić (byle szybko) bo być może zawracasz sobie głowę zupełnie niepotrzebnie. Jeżeli w tych dwóch sądach nic nie ma to śpij spokojnie.
 
kiedyś była opcja że mogłeś zadzwonić moj znajomy tak sprawdzał :) nie wiem jak jest teraz?
 
Powrót
Góra