OstatniOrdynat, nie mam ochoty, aby Bartata zamknął ten wątek, bo to moje jedyna źródło informacji a poza tym obiecałem mu, że będę grzeczny i dotrzymam obietnicy, więc kulturalnie zignoruję Twoją zaczepkę.
...............................................................................................................................................................
Wracając do tematu:
1)Czy Ci wszyscy aplikanci będą mieli gdzie znaleźć pracę w kancelarii czy będzie podobnie jak z notariuszami ?
Pytam, bo ponad 500 osób weszło w tym roku na aplikację komorniczą, a taka liczba wydaje się być naprawdę duża jak na niecałe 1000 kancelarii
Egzaminy na aplikacje 2011: na aplikację komorniczą zdały 523 osoby | rp.pl
2)Czy jest taka prawidłowość, że jak bardzo dużo osób przyjmą w jednym roku na aplikację, to w następnym egzamin jest trudniejszy, aby ograniczyć liczbę przyjętych ?
3) Jakie są zasady "przydziału rewirów" komornikom ?
Czy może być tak, że ktoś z Krakowa dostanie "rewir" w Gdańsku ? Czy w ogóle asesor ma jakikolwiek wpływ na to, jaki mu kiedyś przydzielą "rewir" ? Jakie są konsekwencje tego, że nie przyjmie przydzielonego mu "rewiru" ? Przez rewir mam na myśli obszar włąsciwości sądu rejonowego.
4) Jak w praktyce wygląda kwestia miarkowania opłat komorniczych ?
Czy często spotkają się Wasi pracodawcy z tym problemem i tracą przez to duży zarobek ?
5) Jak w praktyce wygląda kwestia skargi na czynności komornika ?
Czy często spotkają się Wasi pracodawcy z tym problemem i jakie zazwyczaj się (statystycznie) rozstrzygnięcia sądu ?