M
MarekJuszczyk
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2022
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry,
Mam dość skomplikowaną sytuację przy zakupie domu i potrzebuję porady, jak najlepiej się zabezpieczyć.
W październiku podpisaliśmy umowę przedwstępną na zakup nieruchomości. Wpłaciliśmy zadatek w wysokości 50 tys. zł. W umowie ustaliliśmy, że akt notarialny podpiszemy 3 marca, a sprzedający opuszczą dom w ciągu 14 dni od tego dnia (czyli 17 marca).
Od początku pojawiały się problemy. Dom miał być sprzedany z pełnym wyposażeniem, ale sprzedająca zaczęła wycofywać się z tej obietnicy, nie chcąc wpisywać niektórych rzeczy na listę w umowie przedwstępnej. W praktyce wiemy, że część wyposażenia została już zabrana lub sprzedana.
Dodatkowo sprzedający, którzy pierwotnie byli w trakcie rozwodu, ostatecznie zmienili zdanie i się nie rozwodzą. Zaczęli naciskać na przyspieszenie terminu podpisania aktu notarialnego. Zgodziłem się, aby ten termin przesunąć na połowę stycznia. Jednak w pewnym momencie zażądali natychmiastowej zapłaty w niedzielę wieczorem, grożąc, że zerwą umowę i nie zwrócą zadatku.
Następnie biuro nieruchomości poinformowało mnie, że sprzedający wycofali się ze sprzedaży. Po pertraktacjach emocje opadły, a sprzedający zadeklarowali, że dom jednak zostanie sprzedany. Problem w tym, że obecnie żądają podpisania aktu notarialnego 30 grudnia, ale chcą wyprowadzić się dopiero za 4-5 miesięcy.
Moje pytania:
1. Jak mogę zabezpieczyć się w akcie notarialnym, aby sprzedający faktycznie opuścili nieruchomość w ustalonym terminie? Obawiam się, że mogą przeciągać wyprowadzkę, co postawi mnie w bardzo trudnej sytuacji.
2. Co w sytuacji, gdy po zakupie domu okaże się, że wyposażenie, które miało być jego częścią, zostało zabrane lub sprzedane, mimo że było wpisane w umowie przedwstępnej? Czy mogę w takiej sytuacji żądać zwrotu zadatku lub odszkodowania? Jak wycenić brakujące rzeczy i kto może to zrobić?
3. Czy takie działania sprzedających (np. zmiana terminów, próba wycofania się z umowy, zabieranie wyposażenia) można uznać za naruszenie umowy przedwstępnej? Jeśli tak, to czy mogę domagać się zwrotu zadatku w podwójnej wysokości?
Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki lub sugestie, jak najlepiej rozwiązać tę sytuację.
Mam dość skomplikowaną sytuację przy zakupie domu i potrzebuję porady, jak najlepiej się zabezpieczyć.
W październiku podpisaliśmy umowę przedwstępną na zakup nieruchomości. Wpłaciliśmy zadatek w wysokości 50 tys. zł. W umowie ustaliliśmy, że akt notarialny podpiszemy 3 marca, a sprzedający opuszczą dom w ciągu 14 dni od tego dnia (czyli 17 marca).
Od początku pojawiały się problemy. Dom miał być sprzedany z pełnym wyposażeniem, ale sprzedająca zaczęła wycofywać się z tej obietnicy, nie chcąc wpisywać niektórych rzeczy na listę w umowie przedwstępnej. W praktyce wiemy, że część wyposażenia została już zabrana lub sprzedana.
Dodatkowo sprzedający, którzy pierwotnie byli w trakcie rozwodu, ostatecznie zmienili zdanie i się nie rozwodzą. Zaczęli naciskać na przyspieszenie terminu podpisania aktu notarialnego. Zgodziłem się, aby ten termin przesunąć na połowę stycznia. Jednak w pewnym momencie zażądali natychmiastowej zapłaty w niedzielę wieczorem, grożąc, że zerwą umowę i nie zwrócą zadatku.
Następnie biuro nieruchomości poinformowało mnie, że sprzedający wycofali się ze sprzedaży. Po pertraktacjach emocje opadły, a sprzedający zadeklarowali, że dom jednak zostanie sprzedany. Problem w tym, że obecnie żądają podpisania aktu notarialnego 30 grudnia, ale chcą wyprowadzić się dopiero za 4-5 miesięcy.
Moje pytania:
1. Jak mogę zabezpieczyć się w akcie notarialnym, aby sprzedający faktycznie opuścili nieruchomość w ustalonym terminie? Obawiam się, że mogą przeciągać wyprowadzkę, co postawi mnie w bardzo trudnej sytuacji.
2. Co w sytuacji, gdy po zakupie domu okaże się, że wyposażenie, które miało być jego częścią, zostało zabrane lub sprzedane, mimo że było wpisane w umowie przedwstępnej? Czy mogę w takiej sytuacji żądać zwrotu zadatku lub odszkodowania? Jak wycenić brakujące rzeczy i kto może to zrobić?
3. Czy takie działania sprzedających (np. zmiana terminów, próba wycofania się z umowy, zabieranie wyposażenia) można uznać za naruszenie umowy przedwstępnej? Jeśli tak, to czy mogę domagać się zwrotu zadatku w podwójnej wysokości?
Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki lub sugestie, jak najlepiej rozwiązać tę sytuację.