Krótko i na temat.....? - ale zawsze lepiej trzymać stronę, bogatego, silnego i pięknego.
Zgodnie z art. 70. 1. Ustawy Prawo bankowe, Bank uzależnia przyznanie kredytu od zdolności kredytowej kredytobiorcy. Przez zdolność kredytową rozumie się zdolność do spłaty zaciągniętego kredytu wraz z odsetkami w terminach określonych w umowie. Art. 9. 1. Ustawy o kredycie konsumenckim mówi, że kredytodawca przed zawarciem umowy o kredyt konsumencki jest zobowiązany do dokonania oceny zdolności kredytowej konsumenta.
Nie jestem zimnym, wyrachowanym prawnikiem, który tworzył, to i inne prawa, w tym kraju, ale od 2008 r. mam, wątpliwą przyjemność, na co dzień, patrzeć na patologię, obcych instytucji finansowych. kierowanych już przez naszych rodaków, obstawionych prawnikami którzy, najmądrzejsze prawo zinterpretują na najgłupsze i odwrotnie. Aby pryncypał tu w kraju i ten na samej górze był zadowolony. W Polsce prawo się ustanawia nie po to by go przestrzegać, ale aby go łamać, zmieniać, nowelizować itd itd. bawić się w praworządność. Nie mam racji? - to którzy od 30 lat. mają rację, czy ci co łamali prawo, czy ci co łamią prawo.
Matko Polko która to piszesz???
"Jak dla mnie to klient naciągnął instytucję a nawet wiele bo każda pyta o istniejące zobowiązania.... I tu już masz dowód że oświadczenia nie mogły być składane zgodnie z prawdą. Nie tyle razy."
Jak napisałem przez 10 lat buszuję po necie, portalach, forach prawnych, tak samo jak "umyślni" banków czy polityków. Na jakiej podstawie tak piszesz???? - "głupi?" jakiś hazardzista, narkoman uzależniony, czy chory emeryt, "moher" itp. Naciągnął wyłudził kilka/naście kredytów, od biednej "Instytucji zaufania publicznego" np. DB, GB itd. itd. Kobieto oni stworzyli sobie tzw, BIK na utrzymanie, którego płacą jakieś pieniądze? - ja pamiętam jak uzasadniali potrzebę takiej instytucji? - po to aby "Bank mógł ocenić zdolność kredytową klienta, który próbowałby wyłudzić kredyt, a także aby nieuczciwy bank nie udzielał kredytów ponad miarę".
Czy kobieto widziałaś Raport BIK. z zapytaniami, banków, oceniających zdolność kredytową kredytobiorcy? Tam jest wyszczególniona nawet sekunda w której bank zapytał, kiedy za ile minut, otrzymał odpowiedź, w jakim i na ile klient jest zadłużony, jaka wysokość raty, w każdym banku i suma wszystkich rat, na tą chwilę jak, spłaca raty itd. itd. A ty twierdzisz (z gwiazd), że to klient, jakiś dewiant, czy schorowany "moher" z czasów kiedy w Polsce był jeden Bank, jest przestępcą, bo wykiwał ludzi, kiedyś doradców, obecnie opiekunów klienta, wykształconych sprytnych jak np. nasz premier. Oni oszukać byle komu na grosze się nie dadzą, na miliony tak, a nawet potrafią rozdawać? - potrzebującym kolegom. (czy tego z GetBak także wrobili) Te same banki w swoich krajach, prowadzą swoim klientom, gospodarstwa domowe, dzielą budżety, ostrzegają o złym gospodarowaniu, czy inwestowaniu, a w Polsce? - "szanuj bliźniego swego aż koszula spadnie z niego" np kobieta (uzależniona) 7 kl. SP 1400 zł. emerytury w siedmiu tzw. polskich, bankach, w przeciągu dwóch lat 2007 -9 w/g ciebie, wyłudziła 15 0000 zł. Nie, przeglądałem raport BIK ani razu nie podała nie prawdy, nic nie zataiła, a wręcz odwrotnie? - po co dlaczego doradca występuje z zapytaniem do BIK o godz. 1, 2 w nocy, skoro w ciągu dnia otrzymał, kilka odpowiedzi negatywnych? - chyba liczył że system się zawiesi na pozytywach. Nie wiem jak to zrobił ale za kilka dni zapytał o 1000zł. a dał "babie" 10000 chociaż suma rat to 2800 zł -1400 dochód. A takich ludzi i ich rodzin o w myśl naszego prawa za długi jednego członka rodziny odpowiadają wszyscy co żyją, nawet jeszcze nie urodzeni. A długi się przedawniają, ale nie znikają i jak to prawo się nie zmieni to za 50 lat może zjawić się windykator, czy w majestacie prawa komornik, bo odnajdzie jakiegoś "pociotka", który nie zrzekł się spadku bo nie wiedział, że gdzieś kiedyś, był jakiś kuzyn itd.itd. :roza: