Jakiego wyroku mogę się spodziewać?

  • Autor wątku Autor wątku Cantonelli
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Cantonelli

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
8
Witam. Już nie wiem co robić, nie wiem czym się zająć, żeby o tym nie myśleć...Otóż sprawa wygląda tak...1,5 tygodnia temu z samego rana odwiedziło mnie 4 Panów funkcjonariusz z nakazem rewizji jakobym był podejrzany o handel marihuaną (złapano jedną osobę, która miła przy sobie "trawe" i wskazala że było to ode mnie). Osoba miała powiedzieć, że dostała ode mnie bardzo niewielką ilość marihuany, ja nie chciałem za to pieniędzy, ale ona nalegała i wziałem symbolicznie na "papierosy". Na konfrontacji ta wersja się sprawdziła. U mnie w domu znaleziono woreczek z baaarddzzooo śladową ilością marihuany oraz kilka pustych "dilerek". W związku z tym, że choruję na nerwicę, a w jakimś stopniu na pewno na depresje, nie pale już miesiąc, mam tego "sportu" dosyć wskazałem sobę ode której kupowałem około 5 razy w ilościach 10,10,10,5,5 gram (wówczas naprawde sporo palilem i od tego mam teraz nerwice) wskazałem jej dokladne miejsce zamieszkania oraz okolicznosci w jakich kupowałem. Przyznałem się takze ze okolo 5 razu poczestowałem dwie osoby (wszystkie pełnoletnie), nie namawiajac przy tym do niczego, bylo to za ich zgodą. Pani prokurator postawila mi zarzut posiadania iuzyskania korzysci majatkowej (z 1 sytuacji) i pewnie jeszcze dojdzie poczastowanie z 2 sytuacji. mam srodek zapobiegawczy w postaci 1000zl.
1) Jakiego wyroku moge się spodziewac?
2) Czy to ze jestem chory na nerwice moze byc dla mnie okolicznoscia łagodzącą?
3) Czy to, że wskazałem osobę od której kupowałem moze byc dla mnie okolicznością łagodzącą?
4) Prokuratorka mowiła coś o dobrowolnym poddaniu się karze, jednak po wizycie u Niej w ost. piatek nie ma na razie zadnego odezwu? to pismo mialbym podpisac w jej obecnosci w prokuraturze czy sam je musze sporzadzic?

Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi:)!
 
Chce jeszcze zaznaczyć, że mam 21 lat i jestem sobą niekaraną.
Proszę Was o jakiekolwiek odpowiedzi.
 
Jeżeli była mowa o dobrowolnym poddaniu się karze - to na pewno chodzi o instytucje z art 335 kpk, przy czym polecam. Złoży pan do protokołu wniosek o skorzystanie z tej instytucji, przyznając sie w pełni do winy i uzgadniając z prokuratorem wymiar kary. Obstawiam 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. (tak orientacyjnie - nie jestem sędzią).
 
Uwazam,że wyrok bedzie tylko w zawieszeniu( przypuszczam jw. na 1 rok w zawieszeniu na 3 lata) plus koszty sadowe i grzywna.Odnośnie kosztów i spłaty grzywny, to może być na twój pisemny wniosek z uzasadnieniem ,rozłożona na raty. To,że wskazałeś osobe od której kupowałes jest okolicznoscia łagodzaca. Natomiast to, że jestes chory może miec znaczenie szczególnie wtedy, gdy masz na to jakis papierek o chorobie. Nie byłes karany a to jest tez okolicznoscia łagodzaca. Moze jeszcze sie uczysz albo pracujesz, to to tez jest istotne. Myslę,że nie bedzie tak żle. Tylko czeka cie wiele nieprzyjemnych chwil, min.spotkanie z ta osoba, która została przez ciebie wskazana. Uwazaj bo tacy ludzie moga sie mscić. Znam taki przypadek. Chłopak musiał wyjechac do innego miasta, aby dano mu spokój. Policja ma to naogół w nosie.
 
1 na 3 to wg mnie mało jest.
 
[cytat="guta"]Uwazam,że wyrok bedzie tylko w zawieszeniu( przypuszczam jw. na 1 rok w zawieszeniu na 3 lata) plus koszty sadowe i grzywna. [/cytat]
A na podstawie czego tak Pani sądzi? Zna Pani zasady orzekania kar w sądzie pod który będzie podlegał założyciel tematu? Nadto proszę mieć na uwadze, iż nie dostanie on jednego zarzutu a najprawdopodobniej 3 lub 4. Zgadzam się natomiast z tym, że jest duża szansa na wyrok w zawieszeniu.

[cytat:3fu8ulm1] To,że wskazałeś osobe od której kupowałes jest okolicznoscia łagodzaca. [/cytat:3fu8ulm1]
Z tym się zgadzam.
[cytat:3fu8ulm1] Natomiast to, że jestes chory może miec znaczenie szczególnie wtedy, gdy masz na to jakis papierek o chorobie. [/cytat:3fu8ulm1]
Od kiedy to jakakolwiek choroba jest okolicznością łagodzącą??? BZDURA. W przypadku załozyciela tematu, jego choroba będzie oznaczała wyłącznie to, że zostaną wobec niego zarządzone badania psychiatryczne.

[cytat:3fu8ulm1] Tylko czeka cie wiele nieprzyjemnych chwil, min.spotkanie z ta osoba, która została przez ciebie wskazana. Uwazaj bo tacy ludzie moga sie mscić. Znam taki przypadek. Chłopak musiał wyjechac do innego miasta, aby dano mu spokój. Policja ma to naogół w nosie.[/cytat:3fu8ulm1]
Po pierwsze bezprawne wpływanie na zeznania drugiej osoby jest przestępstwem. Jeśli ktoś próbuje wpływać na zeznania drugiej osoby to właśnie należy powiadomić o tym policję i prokuraturę. Tego typu sytuacja jest idealną przesłanką do wysłania grożącego do aresztu.
Policja nie zajmie się ściganiem sprawcy jeśli nikt jej o tym nie poinformuje. Natomiast stwierdzenie że "ma to w nosie" uważam za brednie lub fantazje.
A tak już zupełnie na marginesie - skoro rzekomo wiedziała Pani o tym że ktoś grozi innej osobie, lub też się na niej mści w związku ze złożonymi przez nią zeznaniami / wyjaśnieniami, to rozumiem że jako prawy i uczciwy obywatel, powiadomiła Pani niezwłocznie o tym fakcie organa ścigania?
 
[cytat="magnatex"]
Od kiedy to jakakolwiek choroba jest okolicznością łagodzącą??? BZDURA. [/cytat]

Abstrahując nieco od realiów sytuacji autora wątku, zapytam, czy uzależnienie od narkotyków uznajesz za chorobę? Jeśli tak (oraz jeśli zgadzamy się że okoliczność łagodząca to generalnie fakt ujawniony w toku procesu sądowego, wpływający na wymiar kary, łagodzący wyrok) - to konsekwentnie należałoby przyjąć, że choroba może bywać okolicznością łagodzącą w prawie karnym i to już na gruncie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (art. 70 ust. 5 ustawy).
Zresztą np. choroba psychiczna też chyba może czasami pełnić rolę okoliczności łagodzącej, a poglądu, że choroba może być de facto okolicznością łagodzącą ,
można moim zdaniem bronić na gruncie kodeksu karnego także poza ramami schorzeń psychicznych.
 
A tak już zupełnie na marginesie - skoro rzekomo wiedziała Pani o tym że ktoś grozi innej osobie, lub też się na niej mści w związku ze złożonymi przez nią zeznaniami / wyjaśnieniami, to rozumiem że jako prawy i uczciwy obywatel, powiadomiła Pani niezwłocznie o tym fakcie organa ścigania?
_________________
Gdybym nie wiedziała nic na ten temat to bym nie pisała. Znam taką sprawe z autopsji. Nie uwazam równiez, że jest pan takim super expertem i brakuje panu troszkę kultury. Szkoda.To sa tylko nasze dywagacje a jaki bedzie finał to się okarze.
Pozdrawiam.
 
Przepraszam za pospiech, ze nie uzyłam cytatu. Chciałam jeszcze nadmienic, że niewatpliwie wiele udzielił pan pomocnych rad, ale jak czytałam , to zauwazyłam w niektórych pana wypowiedziach duzo arogancji. Co w niektórych przypadkach zrazało pytających do kontynuowania wątku.

Proszę używać opcji zmień do momentu odpowiedzi na post.
Dziękuję.
atmosphere
 
[cytat="guta"]Uwazam,że wyrok bedzie tylko w zawieszeniu( przypuszczam jw. na 1 rok w zawieszeniu na 3 lata) plus koszty sadowe i grzywna.Odnośnie kosztów i spłaty grzywny, to może być na twój pisemny wniosek z uzasadnieniem ,rozłożona na raty. To,że wskazałeś osobe od której kupowałes jest okolicznoscia łagodzaca. Natomiast to, że jestes chory może miec znaczenie szczególnie wtedy, gdy masz na to jakis papierek o chorobie. Nie byłes karany a to jest tez okolicznoscia łagodzaca. Moze jeszcze sie uczysz albo pracujesz, to to tez jest istotne. Myslę,że nie bedzie tak żle. Tylko czeka cie wiele nieprzyjemnych chwil, min.spotkanie z ta osoba, która została przez ciebie wskazana. Uwazaj bo tacy ludzie moga sie mscić. Znam taki przypadek. Chłopak musiał wyjechac do innego miasta, aby dano mu spokój. Policja ma to naogół w nosie.[/cytat]

Zarówno ucze się, jak i pracuję. Bardzo Wam dziękuje za te wszystkie odpowiedzi i nie ukrywam, że bardzo sie po nich uspokoiłem :)
Korzystając z Waszej życzliwości chcę jeszczę o coś zapytać...
Uczę się zaocznie i miesięcznie płacę za naukę 310zł przy zarobkach około 1100zł. Po rozmowie z Panią prokurator dowiedziałem się że poręczenie majątkowe będzie wynosić 1000zł...Rozmowa ta miała miejsce 8 dni temu a do następnej wypłaty (za równy miesiąc) już pewnie będę musiał wpłacić to poręczenie.
Moje pytanie jest takie...Czy myślicie, że prokurator przychyli się do wpłaty zamiast 1000zł, 700zł z uwagi na to że za 310zł musze odpłacić studia?? Czy też może nie chcieć o tym słyszeć? Oczywiście mam wszystkie papiery świadczące o moich opłatach za studia a pieniądze za ten miesiąc muszę wpłacić już dziś. Wiem że nie jesteście jasnowidzami, ale na pewno macie większe doświadczenie w tych sprawach, stąd też będę wdzięczny za Wasze odpowiedzi.
 
Na podstawie art.254 kpk może Pan wnieść o zmianę środka zapobiegawczego poprzez obniżenie jego sumy do 700 złotych. Do takiego wniosku (ma zawierać elementy z art.119 kpk) proszę dołączyć kserokopie dokumentów (zaświadczenie o zarobkach, dokument o wysokości opłaty za studia). Najlepiej w sumie gdyby spotkał się Pan z Panią Prokurator i najpierw porozmawiał (może jeszcze nie wydano postanowienia), a jesli wydano złozył taki wniosek. Moim zdaniem szansa istnieje.
 
Podejrzany może w każdym czasie składać do prokuratora, który wydał postanowienie, wniosek o uchylenie lub zamianę środka zapobiegawczego ( art.254 kpk., j.w. ). Pamiętaj tez, że gdy otrzymasz odpis postanowienia, jeżeli sie z nim nie zgodzisz to składasz do sekretariatu Sądu zażalenie w terminie 7 dni (art.252). Wniesienie zażalenia po tym terminie jest bezskuteczne (art.122 i 460 kpk). Nadal obstaje przy tym, abyś za zgoda i porozumieniem p. prokurator, dobrowolnie poddał sie karze i lepiej wczesniej przed sprawa (art.335 kpk), bo potem to art.387 kpk.
 
[cytat="kadi"]
Abstrahując nieco od realiów sytuacji autora wątku, zapytam, czy uzależnienie od narkotyków uznajesz za chorobę? Jeśli tak (oraz jeśli zgadzamy się że okoliczność łagodząca to generalnie fakt ujawniony w toku procesu sądowego, wpływający na wymiar kary, łagodzący wyrok) - to konsekwentnie należałoby przyjąć, że choroba może bywać okolicznością łagodzącą w prawie karnym i to już na gruncie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (art. 70 ust. 5 ustawy).
Zresztą np. choroba psychiczna też chyba może czasami pełnić rolę okoliczności łagodzącej, a poglądu, że choroba może być de facto okolicznością łagodzącą ,
można moim zdaniem bronić na gruncie kodeksu karnego także poza ramami schorzeń psychicznych.[/cytat]

Co do narkomanii, to podobnie jak i w przypadku alkoholizmu - zdania są podzielone. Jedni twierdzą że jest to choroba, drudzy że nie jest. Każda ze stron ma swoje racje.

Co się tyczy wskazanego przez Pana art. 70 ustęp 5 UoPN, to proszę zauważyć, iż przepis ten reguluje wyłącznie kwestię nawiązki na cele zapobiegania i zwalczania narkomanii, jaką może orzec sąd w razie skazania za przestępstwo z UoPN. W żadnym wypadku nie można przyjąć, iż stanowi wskazówkę do stosowania zmniejszonej odpowiedzialności za popełniony czyn. Nadto proszę zwrócić uwagę na fakt, iż zarówno wymierzając karę grzywny jak i nawiązkę, Sąd bierze pod uwagę okoliczności sprawy, i przede wszystkim jego warunki finansowe. Dotyczy to wszystkich przestępstw, a nie tylko wymienionych w UoPN.

Ustawodawca chcąc pomóc osobom uzależnionym wprowadził przepis z art. 72 UoPN gdzie wskazuje na możliwość zawieszenia postępowania jeśli sprawcy zarzucono czyn zagrożony karą nie przekraczającą 5 lat pozbawienia wolności, a sprawca jest osobą uzależnioną i podda się leczeniu. Prokurator po zapoznaniu się z wynikami leczenia może skierować sprawę do Sądu z wnioskiem o jej warunkowe umorzenie.
 
[cytat="magnatex"]
Co się tyczy wskazanego przez Pana art. 70 ustęp 5 UoPN, to proszę zauważyć, iż przepis ten reguluje wyłącznie kwestię nawiązki na cele zapobiegania i zwalczania narkomanii, jaką może orzec sąd w razie skazania za przestępstwo z UoPN. W żadnym wypadku nie można przyjąć, iż stanowi wskazówkę do stosowania zmniejszonej odpowiedzialności za popełniony czyn. Nadto proszę zwrócić uwagę na fakt, iż zarówno wymierzając karę grzywny jak i nawiązkę, Sąd bierze pod uwagę okoliczności sprawy, i przede wszystkim jego warunki finansowe. Dotyczy to wszystkich przestępstw, a nie tylko wymienionych w UoPN.[/cytat]

Moim zdaniem skoro nieuzależnionemu można orzec nawiązkę a uzależnionemu już nie można (choćby warunki finansowe sprawcy na to pozwalały) to uzależnienie jest tu okolicznością, która łagodzi zasady odpowiedzialności uzależnionego za przestępstwo z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, własnie z powodu jego uzależnienia.

A contrario, jeśli jakiś środek karny dla jednego sprawcy jest fakultatywny, a dla drugiego obligatoryjny to ten drugi sprawca, moim zdaniem odpowiada na surowszych zasadach.

BTW: Skoro ustawodawca sam mówi wprost w ustawie, że uzależniony może poddać się leczeniu uzależnienia, to moim zdaniem może to być jeden z argumentów dla tych, którzy uważają że uzależnienie to choroba ;)

A co do sytuacji, gdy choroba (nie tylko psychiczna) może prowadzić do złagodzenia zasad odpowiedzialności karnej za popełnione przestępstwo na gruncie kodeksu karnego, to polecam uwadze choćby art. 320 k.k.

Nadal więc mam wrażenie, że stwierdzenie, iż choroba jako okoliczność łagodząca w prawie karnym to bzdura - było co najmniej kontrowersyjne.
 
[cytat="kadi"]
Moim zdaniem skoro nieuzależnionemu można orzec nawiązkę a uzależnionemu już nie można (choćby warunki finansowe sprawcy na to pozwalały) to uzależnienie jest tu okolicznością, która łagodzi zasady odpowiedzialności uzależnionego za przestępstwo z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, własnie z powodu jego uzależnienia. [/cytat]
Proszę przeczytać cały artykuł. Po pierwsze sąd nie wymierza nawiązki WYŁĄCZNIE w razie skazania osoby uzależnonej za posiadanie narkoyków w typie podstawowym. Za wszelkie inne czynu sąd moze orzec nawiązkę także od osoby uzależnionej.

[cytat:2gtzscmq] Nadal więc mam wrażenie, że stwierdzenie, iż choroba jako okoliczność łagodząca w prawie karnym to bzdura - było co najmniej kontrowersyjne.[/cytat:2gtzscmq]
Tak? A jakie choroby by Pan wymienił? Czy bedzie to katalog zamknięty? Czy grypa też będzie się w tym katalogu mieściła? A jeśli nie to dlaczego?
Czy fakt, iż chory na AIDS zaraża swoje partnerki, ma spowodować jego zmiejszoną odpowiedzialność karną, tylko dlatego że jest chory?

Co się zaś tyczy chorób psychicznych, to choroba sama w sobie też nie jest okolicznością łagodzacą. Choroba taka może - jeśli biegli orzekną niepoczytalność w momencie popełniania czynu - wyłączyć winę sprawcy.
 
[cytat="magnatex"]sąd nie wymierza nawiązki WYŁĄCZNIE w razie skazania osoby uzależnonej za posiadanie narkoyków w typie podstawowym. [/cytat]

Czyli w wypadku skazywania osoby uzależnionej za posiadanie narkotyku, uzależnienie to może być okolicznością łagodzącą. W konsekwencji choroba sprawcy może czasem być okolicznością łagodzącą na gruncie prawa karnego.

[cytat="magnatex"][cytat="kadi"] Nadal więc mam wrażenie, że stwierdzenie, iż choroba jako okoliczność łagodząca w prawie karnym to bzdura - było co najmniej kontrowersyjne.[/cytat]

Tak? A jakie choroby by Pan wymienił?[/cytat]

Zaraz postaram się wymienić kilka tych jakie mam na myśli.

[cytat:1bc6e16g]Czy bedzie to katalog zamknięty?[/cytat:1bc6e16g]

Zapewne będzie zamknięty przynajmniej w takim sensie w jakim zamknięty jest katalog chorób znanych medycynie. ;)

[cytat:1bc6e16g] Czy grypa też będzie się w tym katalogu mieściła? A jeśli nie to dlaczego? Czy fakt, iż chory na AIDS zaraża swoje partnerki, ma spowodować jego zmiejszoną odpowiedzialność karną, tylko dlatego że jest chory?[/cytat:1bc6e16g]

Czy naprawdę mam traktować te argumenty poważnie? ;) Jeżeli tak, to odpowiem, że nawet wyłączenie grypy i AIDS z pola naszych rozważań nie zmienia mojego stanowiska. Nadal mamy wiele interesujących chorób do dyspozycji, które mogą miec znaczenie w procesie karnym.

[cytat:1bc6e16g]choroba sama w sobie też nie jest okolicznością łagodzacą. Choroba taka może - jeśli biegli orzekną niepoczytalność w momencie popełniania czynu - wyłączyć winę sprawcy.[/cytat:1bc6e16g]

A co z art. 31 § 2 k.k. Czy możliwość, że choroba psychiczna jedynie ogranicza poczytalność nie wyłączając jej całkowicie jest a priori wykluczona? A przecież przy art. 31 § 2 k.k. mamy skazanie, tyle że odpowiedzialność może być złagodzona.
 
Jeśli chodzi o przykładowe choroby (inne niż psychiczne) mogące łagodzić zasady odpowiedzialności za przestępstwo na gruncie prawa karnego, wymienie na przykład takie (kolejnośc niezobowiązująca i przypadkowa):

Przepukliny mózgu
Jaskra
Jednostronna głuchota
Kręcz szyi znacznego stopnia
Wrodzone wady serca
Przetoka prąciowa cewki moczowej
Brak prącia
(o ile to ostatnie to jest choroba, a nie "ułomność", bo ustawodawca i takim zwrotem się posługuje w tekście źródłowym, z którego korzystam przy pisaniu tego wpisu)

oraz wiele, wiele innych chorób, które w prawie karnym mogą - poprzez wskazany przeze mnie już wcześniej art. 320 k.k. - skutkować złagodzeniem odpowiedzialności oskarżonego za niektóre (podkreślam: niektóre) przestępstwa.

Z jeszcze innej beczki: znam, sprawę wypadku komunikacyjnego, w którym sprawca został łagodniej ukarany (oczywiście w ramach zagrożenia ustawowego) dlatego, że w wyniku wypadku, który spowodował, sam odniósł ciężkie obrażenia i długo się leczył. Sąd wprost stwierdził w uzasadnieniu wyroku przy omówieniu wymiaru kary, że uznał to za okolicznośc łagodzącą.
To równiez według mnie przykład - sensu largo - wpływu choroby na złagodzenie wymiaru kary za przestępstwo.

Zresztą mój pogląd, że choroba może być okolicznością łagodzącą w prawie karnym zdaje się bronić już na gruncie chorób psychicznych i art. 31 § 2 k.k. Dalsze argumenty tylko wzmacniają jak sądze moje stanowisko.

PS: Przepraszam za dwa posty z rzędu ale w jednym się nie zmieściłem :)
 
A prosiłem aby przeczytać tekst przepisu....
Ustawodawca wskazuje w sposób jednoznaczny: sąd nie orzeknie nawiązki wobec sprawcy uzależnionego, o ile odpowiada on wyłącznie za posiadanie narkotykow w typie podstawowym. Jeśli ten sam czyn będzie dotyczył postaci kwalifikowanej przestępstwa nawiązka mozne juz zostaćorzeczona. Jeśli ten sam uzależniony narkoman, oprócz posiadania kilku dzialek będzie mial też zarzut wprowadzania do obrotu lub zwykłej dilerki, albo nawet poczestuje inną osobę narkotykiem, ten prepis nie będzie już miał zastosowania.

Co się zaś tyczy listy chorób jakie Pan wymienił, to nie bardzo rozumiem jaka okoliczność łagodzacą ma brak prącia przy sprawcy napadu rabunkowego, lub też jaskra lub gluchota przy pedofilii... :what:

Twierdzi Pan że Pański pogląd broni się już na gruncie chorób psychicznych. Ma Pan prawo tak sądzić. Podobnie jak i ja, kiedy uważam, że dopiero opinia bieglych psychiatrów wskazująca na niepoczytalność sprawcy wyłącza jego odpowiedzialność. Posiadanie nawet tony dokumentów potwierdzających wszystkie możliwe choroby nie wyłącza odpowiedzialności karnej sprawcy. Sam fakt posiadania nawet jakiegoś udokumentowanego schorzenia, jeszcze o niczym nie przesądza.

Co się zaś tyczy art. 320 k.k. na który się Pan zawzięcie powołuje, to proszę zauważyć, iż artykuł ten odnosi się do części wojskowej kodeksu karnego, a nie calego kodeksu karnego. Przestępstwo związane z wojskiem może poza kilkoma wyjątkami popełnić tylko żołnierz. Jeśli jednak ten sam żołnierz dopuści się jednocześnie czynu z części szczególnek kodeksu karnego odpowiada on na zasadach ogólnych. Prosze zauwazyc, iż w części ogólnej nie ma takiego odnosnika do częsci szczegolnej kodeksu karnego.
 
[cytat="magnatex"]Ustawodawca wskazuje w sposób jednoznaczny: sąd nie orzeknie nawiązki wobec sprawcy uzależnionego, o ile odpowiada on wyłącznie za posiadanie narkotykow w typie podstawowym. [/cytat]

I w tym zakresie uzależnienie jest ewidentnie okolicznością łagodzącą i tylko o to mi chodziło. W innych przytoczonych przez Pana wypadkach rzeczywiście okolicznością łagodząca nie jest. Nie zmienia to jednak mojego poglądu.

[cytat:21xo0l6b]Co się zaś tyczy listy chorób jakie Pan wymienił, to nie bardzo rozumiem jaka okoliczność łagodzacą ma brak prącia przy sprawcy napadu rabunkowego, lub też jaskra lub gluchota przy pedofilii...[/cytat:21xo0l6b]

Nie przeczytał Pan ze zrozumieniem art. 320 k.k. o którym wyraźnie pisałem... Zgadłem? ;) A wyraźnie zaznaczyłem, że choroby te moga być okolicznościami łagodzącymi we wskazanym tam zakresie . Rzeczywiście nie ma tam mowy o pedofilli ani o napadzie rabunkowym.

BTW: W ogóle mam wrażenie, że Pan za okoliczność łagodzącą skłonny jest uznać tylko to, co ma odnosić się do wszystkich znanych ustawodawcy przestępstw... Czy taka definicja okoliczności łagodzącej wynika z jakiegoś przepisu ustawy?
 
[cytat="magnatex"]
Twierdzi Pan że Pański pogląd broni się już na gruncie chorób psychicznych. Ma Pan prawo tak sądzić. [/cytat]

Dziękuję. Doceniam to.

[cytat:1aonzwiz]Podobnie jak i ja, kiedy uważam, że dopiero opinia bieglych psychiatrów wskazująca na niepoczytalność sprawcy wyłącza jego odpowiedzialność.[/cytat:1aonzwiz]

Czyli Pana zdaniem okolicznością wyłączająca odpowiedzialność sprawcy jest opinia biegłych? W moim kodeksie nie ma nic o opinii biegłych w art. 31 k.k. Ja raczej widze tam wyraźne nawiązanie do stanu zdrowia sprawcy.

Poza tym, mój przykład z chorobą psychiczną nawiązywał do instytucji z art. 31 § 2 k.k. gdzie o wyłączeniu odpowiedzialności nie ma mowy. Do tego Pan się nie odniósł.

Co do wywodu o części wojskowej kodeksu karnego, to nadal nie rozumiem dlaczego Pan twierdzi że okoliczność łagodząca musi odnosić się do całego kodeksu karnego?

Może więc dla uporządkowania dyskusji poprosze by Pan przedstawił swoją definicję okoliczności łagodzącej (ja swoje rozumienie tego pojęcia zaznaczyłem w swoim pierwszym wpisie początkującym w tym wątku naszą rozmowe)
 
Powrót
Góra