Jazda bez biletu autobusowego

  • Autor wątku Autor wątku maciek166
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

maciek166

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2016
Odpowiedzi
15
W 2009 roku nie opłaciłem mandatu za jazdę bez biletu autobusowego
(przynajmniej oni tak twierdzą bo ja go opłacałem ale nie mogę znaleźć
teraz potwierdzenia). Teraz po prawie 8 latach pismo wysyła do mnie
kancelaria statima, która chyba wykupiła dług. Dzwoniłem telefonicznie
wyjaśnić sprawę bo nie wiedziałem nawet o co chodzi. Czy przez to, że
dzwoniłem nie zostało przerwane przedawnienie?? Kiedy ewentualnie mogę
wysłać to pismo o przedawnienie i gdzie?? Czy w momencie, gdy oni złożą
sprawę do sądu czy jak najszybciej? Jeśli jak najszybciej to gdzie? Przecież nie wiem do jakiego sądu oni zgłoszą. Bardzo proszę o pomoc, gdyż chciałbym zakończyć tą sprawę jak najszybciej.
 
Ostatnia edycja:
maciek166 napisał:
Czy przez to, że
dzwoniłem nie zostało przerwane przedawnienie??
Nie.
W tym piśmie które otrzymałeś jest mowa o nakazie zapłaty ?
 
Zatytuowane jest Wezwanie do zapłaty. Jest taki akapit: "Dlatego, że twoja niepotrzebna strata z powodu powstania kosztów uzyskania nakazu zapłaty, klauzuli wykonalności oraz postępowania egzekucyjnego może wynieść..." Dodam, że listem poleconym nie było to wysłane, żadnych poleconych nie odbierałem.
 
Przedawnione. Nie rób nic. Czekaj na nakaz zapłaty, następnie wnosisz sprzeciw podnosząc w nim zarzut przedawnienia zgodnie z pouczeniem z nakazu zapłaty.
 
OK. Czyli rozumiem, że nakaz zapłaty dostanę z sądu i to do tego sądu muszę wysłać pismo o przedawnienie a do Statimy nic? A co w przypadku, gdy nie odbiorę poleconego z sądu a jest taka duża szansa bo nie mieszkam w miejscu gdzie to przysyłają ( czy może lepiej celowo nie odbierać)?
 
W tym artykule są bzdury, bo nie można składać zażalenia z wnioskiem o przywrócenie terminu na podstawie zarzutu przedawnienia jeżeli powództwo było zasadne (a w tym przypadku było, bo został wyłudzony przejazd i nałożona opłata dodatkowa tzw. "mandat" ), Sąd oddali taki wniosek i utrzyma nakaz w mocy. Jak można się domyślić Firma Windykacyjna kieruje taką sprawę natychmiast do egzekucji, a komornik nalicza swoje koszty raz jeszcze i przyznaje po raz kolejny koszty adwokackie dla pełnomocnika Wierzyciela. Ot i cała mądrość domorosłych "prawników" na tym forum. Szkoda że was nikt tu nie rozlicza z tych dobrych rad , których udzielacie nie widząc dokumentów i nie znając szczegółów sprawy. Długi trzeba płacić i nie zaciągać nowych, a kto jedzie na "gapę" za tego płacą pozostali pasażerowie i dlatego bilety na przejazd są w takich cenach.:mad:
 
Witam, dostałam nakaz zapłaty za jazdę bez biletu, złożyłam sprzeciw i nakaz zapłaty utracił moc w całości.
Bez ważnego biletu jechałam we wrześniu 2014r, nakaz zapłaty zapadł w lipcu 2015r, a utracił moc w grudniu 2015r.
Moje pytanie brzmi czy dług jest przedawniony?
Minął ponad rok od wystawienia mandatu, w międzyczasie był nakaz zapłaty, który utracił moc.
Dziś otzymałam pismo od komornika, że zajmuje mi konto gdyż wierzyciel nie poinformował komornika iz nakaz zapłaty utracił moc.
Do komornika wysłałam juz pismo,że nakaz zapłaty utracił moc.
 
ewka0 napisał:
Witam, dostałam nakaz zapłaty za jazdę bez biletu, złożyłam sprzeciw i nakaz zapłaty utracił moc w całości.
Bez ważnego biletu jechałam we wrześniu 2014r, nakaz zapłaty zapadł w lipcu 2015r, a utracił moc w grudniu 2015r.
Moje pytanie brzmi czy dług jest przedawniony?
Minął ponad rok od wystawienia mandatu, w międzyczasie był nakaz zapłaty, który utracił moc.
Dziś otzymałam pismo od komornika, że zajmuje mi konto gdyż wierzyciel nie poinformował komornika iz nakaz zapłaty utracił moc.
Do komornika wysłałam juz pismo,że nakaz zapłaty utracił moc.

To się trochę nie trzyma kupy. Jeżeli wniosłaś sprzeciw w terminie (14 dni od otrzymania nakazu) to nie powinno być żadnej sprawy z tego tytułu u komornika. Jeżeli nakaz był z e-sądu to sprawa powinna zostać przekierowana do SR i powinnaś być poinformowana o rozprawie. Jeżeli był z SR to podobnie, tyle że już bez przesyłania dokumentów. Na jakiej podstawie twierdzisz że nakaz utracił moc?
 
Z e-sądu otrzymałam postanowienie iż nakaz zapłaty utracił moc dnia 30.12.2015r
Z SR jeszcze nie otrzymałam powiadomienia o rozprawie, a wierzyciel nie poinformował komornika iż nakaz zapłaty utracił moc.
Wydaje mi ię, że dług jest przedawniony, gdyż tak jak pisałam bez ważnego biletu jechałam we wrześniu 2014r.
W lipcu 2015 zapadł wyrok z nakazem zapłaty, od którego złożyłam sprzeciw i w grudniu 2015 nakaz zapłaty utracił moc.
 
Nie jest i nie będzie przedawnione (chyba że powód cofnie pozew - to wtedy się przedawni automatycznie).
A komornika to miałaś poinformować ty wnioskiem o umorzenie egzekucji. Byłoby najszybciej, no i w twoim interesie

Igor78 napisał:
W tym artykule są bzdury, bo nie można składać zażalenia z wnioskiem o przywrócenie terminu na podstawie zarzutu przedawnienia jeżeli powództwo było zasadne (a w tym przypadku było, bo został wyłudzony przejazd i nałożona opłata dodatkowa tzw. "mandat" ), Sąd oddali taki wniosek i utrzyma nakaz w mocy. Jak można się domyślić Firma Windykacyjna kieruje taką sprawę natychmiast do egzekucji, a komornik nalicza swoje koszty raz jeszcze i przyznaje po raz kolejny koszty adwokackie dla pełnomocnika Wierzyciela. Ot i cała mądrość domorosłych "prawników" na tym forum. Szkoda że was nikt tu nie rozlicza z tych dobrych rad , których udzielacie nie widząc dokumentów i nie znając szczegółów sprawy.
Zależy jakie są okoliczności sprawy. Jeśli nie było prawidłowego doręczenia - to zawsze można wnieść sprzeciw.
W tym przypadku należy wnieść powództwo z art. 840 k.p.c.
 
Ostatnia edycja:
amelia2013 napisał:
Nie jest i nie będzie przedawnione (chyba że powód cofnie pozew - to wtedy się przedawni automatycznie).
A komornika to miałaś poinformować ty wnioskiem o umorzenie egzekucji. Byłoby najszybciej, no i w twoim interesie.

Możesz mi wytłumaczyć dlaczego dług nie jest przedawniony?
Z tego co wyczytałam w necie mandat za jazdę bez ważnego biletu przedawnia się z upływem roku.
 
Dług ten przedawnia się z upływem roku. Ale przed tym terminem został złożony pozew do sądu, co przerwało ten bieg przedawnienia. Swoją drogą zastanawiam się jak to się stało że wniosłaś sprzeciw a została wydana klauzula wykonalności. Ale pewnie diabeł tkwi w szczegółach, a my wszystkich nie znamy.
 
Sprzeciw wniosłam ponieważ od komornika dowiedziałam się o nakazie zapłaty.
To kiedy przedawnia się dług?
Nakaz zapłaty stracił moc w grudniu 2015r, czyli rozumiem że w grudniu 2016r przedawni się dług jeżeli wierzyciel nie podejmie żadnych kroków?
Wezwanie do SR nie otrzymałam, zastanawiam się czy nie spłacić zadłużenia nie czekając na rozprawe w SR.
Co z kosztami komorniczymi, skoro nakaz zapłaty stracił moc?
 
Nie wiemy, kiedy się przedawni, bo to zależy od wyroku sądu. Jeśli sąd wyda nakaz zapłaty, to za 10 lat, przy czym każda czynność przed sądem lub komornikiem przerywa bieg przedawnienia - tak więc praktycznie nigdy.

Nakaz zapłaty stracił moc w grudniu 2015r, czyli rozumiem że w grudniu 2016r przedawni się dług jeżeli wierzyciel nie podejmie żadnych kroków?
Wierzyciel podjął kroki przed sądem. Sąd pozbawił nakaz zapłaty mocy i skierował do SR. Wierzyciel nic więcej robić nie musi, czekasz na SR, dopóki sprawa w toku to przedawnić się nie ma prawa - a potem się zobaczy, zależy co sąd na to.

Co z kosztami komorniczymi, skoro nakaz zapłaty stracił moc?
Na razie nic, czekasz na wyrok SR.
 
Kanas napisał:
!5 miesięcy. Tyle o tym było już pisane...
Zgadza się... człowiek czasami ma zaćmienia umysłowe. Co nie zmienia faktu że tak czy owak się nie przedawniło :)
 
Syphar napisał:
Nie wiemy, kiedy się przedawni, bo to zależy od wyroku sądu. Jeśli sąd wyda nakaz zapłaty, to za 10 lat, przy czym każda czynność przed sądem lub komornikiem przerywa bieg przedawnienia - tak więc praktycznie nigdy.


Wierzyciel podjął kroki przed sądem. Sąd pozbawił nakaz zapłaty mocy i skierował do SR. Wierzyciel nic więcej robić nie musi, czekasz na SR, dopóki sprawa w toku to przedawnić się nie ma prawa - a potem się zobaczy, zależy co sąd na to.


Na razie nic, czekasz na wyrok SR.

Czy mogę spłacić zadłużenie nie czekając na rozprawę w SR?
 
To można zrobić zawsze. W tej sytuacji zapewne wierzyciel pozew wycofa.
 
Powrót
Góra