Jazda po alkoholu 0,5 promila przestępstwo czy wykroczenie?

  • Autor wątku Autor wątku adak321
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Co to za wzrastanie 0,01...
 
Jaka kara będzie w przypadku przestępstwa?a jaka przy wykroczeniu.
-nikt nie wywróży kary, ale możemy zacytować ustawowe widełki...

przestępstwo:
Przepis prawny:
Art. 178a. § 1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


wykroczenie:
Przepis prawny:
Art. 87. § 1. Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym,
podlega karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 50 złotych
 
A prawko zatrzymane na ile?
Ograniczenia wolności nie dostane. Pozbawienia wolności też nie(nigdy nie byłem karany). Więc tylko grzywna..
 
To, że nie byłeś karany, nie przesądza tego, że nie można w stosunku do Ciebie orzec kary pozbawienia wolności badź ograniczenia wolności...
Prawo jazdy natomiast może być zatrzymane na okres od 1 roku do 10 lat.
 
W moim przypadku mogą mi zabrać na rok?
Nie ograniczy mi praw bo się uczę. Tak samo jest z kara pozbawienia wolności.
 
Mogą na 1, mogą na 2 itd. do 10.

adak321 napisał:
Nie ograniczy mi praw bo się uczę. Tak samo jest z kara pozbawienia wolności.
na jakiej podstawie tak twierdzisz ?
 
to że nie byłeś karany wcześniej może być atutem przy wymiarze kary w charakterze środka probacyjnego, tak więc możesz dostać kare pozbawienia wolności w zawieszeniu

i tak jak MisQ pytam na jakiej podstawie twierdzisz, że takowych kar nie dostaniesz
 
Uczę się i prokurator nie może ograniczyć mi wolności...
 
Wykazujesz lekceważące podejście do przepisów prawa.Uważasz,że minimalne wzrastanie alkoholu to pryszcz.Tymczasem te 0,01 powoduje,że staniesz się przestępcą.I ta pewność,że prokurator(powinno być sąd)nie może ograniczyć wolności bo się uczysz.No więc może się stać,że przez 3 miesiące w każdą sobotę przez 5 godzin będziesz zamiatał ulice.Prokurator powiadomi szkołę o akcie oskarżenia.
 
Czyli przestępstwo. Będę prosił sąd o kare grzywny w jak najmniejszym wymiarze. Dziękuję za pomoc pozdrawiam.
 
Aha jeszcze jedno. Zostałem skierowany na badania lekarskie. Pod jakim kątem będą mnie badać? Wzrok, Ciśnienie co jeszcze?
 
Adek badania lekarskie będzie musiał wykonać w Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy, badanie obejmuje poziom cukru, okulista, badanie słuchu (tak zwany szept) i badanie lekarskie. Drugie padanie to padanie psychotechniczne przeprowadzane w poradniach mających do robienia takich badań zgodę. Koszt całości badan około 400 zł.
 
a wracając jeszcze do tematu. To ile to moje "przestępstwo" będzie w moich dokumentach?
 
Nurtuje mnie ta kwestia od strony techniczno-prawnej. Trochę tutaj poleżała, ale ostatnio pojawił się u mnie dość ciekawy problem i myślę, że to jest dobry wątek o który mogę się oprzeć.

U adak321 pojawiła się tendencja wzrostowa w trakcie badania alkomatem. Przekroczył on próg 0,5 promila alkoholu we krwi (też zastanawiam się, jakim cudem alkomat pokazywał w promilach, ale tę kwestię pominę).
Pojawiło się 0,51 promila, a ja spotkałam się z takim stanowiskiem w doktrynie, które - na podstawie literalnej wykładni art. 115 par. 16 - mówi, że skoro w kodeksie promile podane są w dziesiątkach (0,5), to tylko dziesiątki powinny być brane pod uwagę - dla przykładu - skoro adak321 miał 0,51 promila (czyli setki, a nie dziesiątki), to nie jest to podstawą do ukarania i zasadniczo karane powinno być dopiero 0,6 jako pełna dziesiątka. Według przedstawicieli poglądu wynika to z braku wykładni rozszerzającej tego przepisu. Pomijając swoje stanowisko w tej kwestii chciałam zapytać, jakie jest Wasze zdanie? Czy może spotkaliście się z jakimiś orzeczeniem, które faktycznie wskazywałoby na fakt, iż brane pod uwagę są tylko dziesiątki, a nie setki?
Zaczęłam patrzeć na paragraf 16 pod różnym kątem: albo ustawodawca specjalnie zestawił dziesiątki (0,5 promila) z setkami (0,25 mg/dm3) i faktycznie ma to jakiś sens, albo nie przewidział, że nad przepisami będzie siedział Polak, który doszuka się dziury wszędzie. (Dopiero zaczynam swoją przygodę z kodeksami, proszę o wyrozumiałość).
 
Literalna wykładnia nie wiąże orzecznictwa sądowego. Każdy z sędziów sam interpretuje prawo. poziom 0,51 wskazuje na przekroczenie pewnego progu, a kolejne badania z tendencją wzrostową cementują przekonanie, że nastąpiło przestępstwo a nie wykroczenie, co innego gdyby kolejne badania wykazały tendencję malejącą wtedy, można by tą 1 setną wziąć na karb błędu pomiarowego urządzenia
 
marols1972 napisał:
Literalna wykładnia nie wiąże orzecznictwa sądowego. Każdy z sędziów sam interpretuje prawo. poziom 0,51 wskazuje na przekroczenie pewnego progu, a kolejne badania z tendencją wzrostową cementują przekonanie, że nastąpiło przestępstwo a nie wykroczenie, co innego gdyby kolejne badania wykazały tendencję malejącą wtedy, można by tą 1 setną wziąć na karb błędu pomiarowego urządzenia

Wiem, że każdy z sędziów sam interpretuje prawo i stąd moje pytanie - czy ktoś natknął się na takie orzeczenie, które wskazywałoby na interpretację tego przepisu w tak dosłowny sposób, bo bywa bardzo różnie i często zdarza się w kwestiach spornych, że co sędzia to inna szkoła.
Tendencję wzrostową rozumiem, bo łopatologicznie tłumacząc - poziom alkoholu rośnie, co wskazuje na niedawne spożycie, a nie na moment wydalania go z organizmu.
W tym wypadku jest to faktycznie kwestia tej 0,01 promila we krwi i można się spierać. Co by było, gdyby było to na przykład 0,57 promila? Bliżej 0,6 promila, ale nie do końca. Nie do końca chodziło mi o taką odpowiedź, bo w sumie przekazałeś mi to, co już wiem. Mnie chodzi o to, jak mają się te setki (powiedzmy 0,57, żeby nie rozwodzić się na temat błędu pomiarowego) do tego, że w kodeksie mowa jest o 0,5 promila w opozycji do 0,25 mg/dm3. Po prostu - spotkałam się z opinią praktyka (który generalnie lubi zajmować się kwestiami luk w prawie, niedorzecznościami i niespójnościami), który twierdzi, iż 0,57 na przykład karane być nie może, bo skoro kodeks mówi o dziesiątkach, a tu są setki, to zasadniczo można mówić, że kolejne po 0,5 jest 0,6 promila i nic pomiędzy.
Idąc za Twoim tokiem rozumowania: rośnie, to rośnie i nie ważne ile, bo wskazuje na niedawne spożycie i przekracza 0,5. I to jest i było dla mnie jasne. Nie potrafię jednak zrozumieć, skąd to ścisłe trzymanie się dziesiątek u niektórych praktyków. Czy to nie jest kombinowanie? Gdyby tak było, to połowa ludzi prowadzących pod wpływem alkoholu chodziłaby bez skazania, bo - kolokwialnie mówiąc - nie trafialiby w dziesiątki... Stąd moja zagwozdka.
 
wg mnie trzymanie się przy dziesiątkach i kurczowe ich trzymanie jest kombinowaniem i szukaniem dziury tam gdzie jej nie ma. pomiędzy 0,5 a 0,6 promila jest 10 jednostek setnych, dlaczego więc oskarżyciel publiczny kierując wniosek o ukaranie wskazuje w konkluzji dokładny wynik badania do setnych miejsc po przecinku, bo są ważne wskazują na konkretny poziom alkoholu a nie domniemany w zakresie od do. Idąc tokiem myślenia niektórych praktyków zapis kodeksowy wartości stężenia alkoholu powinien wyglądać tak: od 0,2; 0,21; 0,22... id aż do 0,5? dla mnie bzdura wiadomo, że ustawodawca miał na myśli cały zakres od 0,2 do 0,5 a nie tylko 0,2 i 0,5
 
Powrót
Góra