jazda z kogutem policyjnym

  • Autor wątku Autor wątku pawkra
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
destructor napisał:
Wyedytowałem poprzedni post. W taki razie montuj kogut i jeźdź po osiedlu.

Ja niczego nie potrzebuję dodatkowo montować. To co mam wystarcza mi.
Pomysł z tym, że PRD uzywa się wtedy aby uniknąć zagrożenia w ruchu, chyba chybiony. Co stwarza większe niebezpieczeńśtwo - jeżdżenie po drodze wewnętrznej samochodem bez uprawnień i bez sprawnych kierunkowskazów za to z prędkością przekraczającą dopuszczalną, czy umieszczenie sobie na dachu niebieskiej "migałki". Tymczasem co do pierwszego przypadku nie ma wątpliwości, że póki nie dojdzie do zdarzenia, nic z tym nie można zrobić.

Ponadto przywołane rozporządzenie określa np. że samopchód ma także mieć gaśnice. Czy w takim razie będę ukarany mandatem za brak gaśnicy, skoro autem nie wyjeżdżam na drogę publiczną ?
 
Ostatnia edycja:
Nie ważne co stwarza wieksze zagrozenie. Narusza przepisy o bezpieczeństwie albo nie.
Czy w takim razie będę ukarany mandatem za brak gaśnicy, skoro autem nie wyjeżdżam na drogę publiczną ?
Sprawa dyskusyjna.
 
destructor napisał:
Nie ważne co stwarza wieksze zagrozenie. Narusza przepisy o bezpieczeństwie albo nie.

Sprawa dyskusyjna.

Brak granicy poza drogą publiczną. Wątpliwie dyskusyjne.

Mała nieścisłość, nie narusza przepisy o bezpieczeństwie , lecz stosowanie prawa o ruchu drogowym poza drogami publicznymi musi być koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób .
 
destructor napisał:
No o tym cały czas piszę.

No tyle, że z karaniem za brak gaśnicy w pojeździe poza drogą publiczną to troszkę popłynąłeś.

Przepisy p.r.d. w pełnym zakresie obowiązują na drogach publicznych oraz w strefach zamieszkania, poza drogami publicznymi zaś w ograniczonym zakresie, zawężonym w dwóch płaszczyznach: normatywnej - stosuje się tylko przepisy regulujące bezpieczeństwo ruchu, sytuacyjnej - mają one zastosowanie wówczas, gdy wymaga tego konieczność uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.

Brak gaśnicy w aucie to nie przepis regulujący bezpieczeństwo ruchu, z tej choćby zasadniczej przyczyny, że wynika z części ustawy dotyczącej zasad i warunków dopuszczenia pojazdów do ruchu a nie z tej części, która dotyczy zasad ruchu. W tej sytuacji analiza drugiej z ww. przesłanek jest zbędna.

Oczywiście nie przeszkodzi, aby policjant w poszukiwaniu wyniku zaproponował mandat za brak gaśnicy w pojeździe poruszającym się ulica osiedlową. Przeciętny obywatel wszak nie wie, że w tej sytuacji gaśnicy mieć nie musi i mandat przyjmie a wówczas wiadomo – pozamiatane. To tak jak z brakiem legalizacji na gaśnicy.
 
Bardzo rozlazły temat, dobrze ponad połowa o gaśnicy i tym czy funkcjonariusze są ogarnięci, czy nie :D

Ja jestem prywatnie strażakiem-ochotnikiem, mam wszelkie wymagane papiery i kursy, w tym również na pojazdy uprzywilejowane - czyli mogę jeździć na "bombach" w jednostkach uprawnionych. W dodatku tak się złożyło, że kiedyś pracowałem w Wydziale Technicznym KW PSP, gdzie różne rzeczy się woziło w aucie, ale zawsze służbowym, więc problemów w razie kontroli nie było. Ale teraz gdy jestem w OSP i zajmuję się oświetleniem ostrzegawczym, w czasie jazdy autem prywatnym towarzyszy mi "lekki" niepokój...


A teraz odnośnie tematu:

Miałem kiedyś spotkanie z policjantami gdy woziłem na podszybiu niebieski klosz - raczej z typu "nie widać od razu że pusty w środku", co więcej oryginalny policyjny znanej firmy z homologacją, a nie chińską zabawkę za parę złotych. Panowie w sumie przyjechali w innej sprawie, ale nie omieszkali zapytać "co to za kogut" - tylko się zaśmiałem że to sam klosz i było po sprawie :ok:

A z trochę innej strony: co do zasady MSW nie wydaje pozwoleń na prawo i lewo. Jednakże PoRD wymienia służby które o takie pozwolenie występować nie muszą - w tym straż pożarną. Jak zapewne jednak wiecie, większość pojazdów straży nie stanowi własności jednostek ochrony przeciwpożarowej (JOP), lecz urzędów gmin i miast, ale są one oddane (użyczone) w użytkowanie do JOP. Czy zatem zapis ustawy należy interpretować w ten sposób, że uprzywilejowanie pojazdów bez zezwolenia MSW przysługuje tylko w przypadku gdy mówimy o WŁASNOŚCI pojazdu (i tym samym okazuje się że kilka tysięcy aut w PL jeździ nielegalnie na "bombach"), czy również gdy mówimy o pojazdach będących w DYSPOZYCJI uprawnionego podmiotu?

Pytanie aktualne zwłaszcza że zjawiskiem marginalnym (ale jednak) są również pojazdy prywatne, ale użyczone na potrzeby jednostek OSP. Sam się zastanawiam czy w tym przypadku gdy nie ma możliwości użycia samochodu będącego na stałym wyposażeniu, nie zrobić takiego "myku" - można by było szybciej docierać do jednostki na alarm, nie ryzykując mandatu, ale także mieć "spokojną głowę" na wypadek kontroli ze sprzętem.
 
W prywatnym aucie nie możesz używać "bomb" niezależnie od tego jaki zawód wykonujesz.
 
Auto może być prywatne, ale musi być użyczone JOP. Użyczone to nie znaczy wypożyczone na akcję. Użyczone to znaczy będące w dyspozycji. Pamiętaj jednak, że przepisy rozporządzenia określają jak ma wyglądać pojazd JOP. Nie może to być pierwszy lepszy pojazd.

2.Samochód osobowy operacyjny straży pożarnej z nadwoziem zamkniętym powinien być oznakowany pasem wyróżniającym barwy czerwieni sygnałowej. Po obu stronach pojazdu powinny być umieszczone napisy "STRAŻ" barwy białej lub czerwonej. Na dachu pojazdu może być umieszczony świetlny napis "STRAŻ" barwy czerwonej na białym tle.
 
destructor napisał:
W prywatnym aucie nie możesz używać "bomb" niezależnie od tego jaki zawód wykonujesz.
Czytamy ze zrozumieniem o jaką sytuację mi chodzi ;-)


pistollo napisał:
Auto może być prywatne, ale musi być użyczone JOP. Użyczone to nie znaczy wypożyczone na akcję. Użyczone to znaczy będące w dyspozycji. Pamiętaj jednak, że przepisy rozporządzenia określają jak ma wyglądać pojazd JOP. Nie może to być pierwszy lepszy pojazd.
I o to dokładnie chodziło - mamy punkt wyjścia do dyskusji.

Co do przepisów oznakowania o ile dobrze kojarzę pochodzą z Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. To jest to rozporządzenie które aktualnie obowiązuje wg. ISAP, a policja w nim dalej ma jeździć autami granatowo-niebieskimi z białym pasem wyróżniającym? :lol: A dyć to już pierwsze srebrne radiowozy z niebieskimi pasami już są wycofywane ze służby, a rozporządzenie "obowiązuje" :D

PSP ma również własne przepisy dotyczące oznakowania znam je, i dotyczą one PSP. Ale nie są to jedyne JOP jakie istnieją - o ile WSP i LSP raczej się wytycznych trzymają, o tyle OSP już bywa bardzo różnie...

Chrysler z BOR
T4 z policji
T4 do przewozu harcerzy?

Ba, nawet PSP się ich nie trzyma
Passat B6 CS PSP
Passat B6 KW lub SA PSP Kraków
Ogólnie w PSP jeździ trochę aut nieoznakowanych, tylko mało kto o nich wie, bo rzadko są używane z sygnałami... No i nie są oznakowane, więc w razie zauważenia trudno stwierdzić do jakiej służby należą. A żeby nie denerwować ludzi autem totalnie nieoznakowanym to napisy "STRAŻ" na magnes to już żaden problem

Z tymi kruczkami z użyczeniem i byciem w dyspozycji to sprawa... hmm ciekawa. Bo jeśli brać pod uwagę to że jestem strażakiem JOP i mam uprawnienia do jazdy na bombach, to kto mi może udowodnić, że auto w danej chwili nie jest w dyspozycji jednostki? Przecież mogę jechać gdzieś służbowo. Ale żebyśmy się dobrze zrozumieli: nie mam na myśli sytuacji latania na sygnale. Chodzi mi tylko o możliwość przewożenia tego typu sprzętu w aucie - użycie wchodzi oczywiście w grę, ale tylko podczas akcji.

Jak by nie było ostatecznie decydujący głos ma tu decyzja z policji - jak będę miał wolną chwilę to naskrobię pismo w tej sprawie do KWP - bo tak na mój gust jeśli coś nie jest zabronione, to jest dozwolone... A w moim toku rozumowania nie ma za bardzo do czego się przyczepić.
 
Radhezz napisał:
Co do przepisów oznakowania o ile dobrze kojarzę pochodzą z Rozporządzenia

PSP ma również własne przepisy dotyczące oznakowania znam je, i dotyczą one PSP. Ale nie są to jedyne JOP jakie istnieją - o ile WSP i LSP raczej się wytycznych trzymają, o tyle OSP już bywa bardzo różnie...

Chrysler z BOR
T4 z policji
T4 do przewozu harcerzy?

Ba, nawet PSP się ich nie trzyma
Passat B6 CS PSP
Passat B6 KW lub SA PSP Kraków

Przeczytaj powołane rozporządzenie dokładniej. Pisze w nim, że oznakowanie nie dotyczy straży wojskowych.
Ponadto, tu przyznaję rację, w PSP ale przede wszystkim w OSP, jest sporo aut oznakowanych niezgodnie z rozporządzeniem, to nie uzasadnienie dla tego, że te przepisy nie obowiązują. Po prostu nikt ich nie egzekwuje - na czele z diagnostami i policją. którzy winni takie pojazdy eliminować.
Tak to jest, jedne przepisy egzekwuje się niezwykle gorliwie, inne wcale. Pomijam już fakt, że jaki to ma wydźwięk, że operacyjny samochód komendanta komendy PSP choć z kogutami, nie jest oznakowane zgodnie z przepisami.
 
aarreekk napisał:
Przeczytaj powołane rozporządzenie dokładniej. Pisze w nim, że oznakowanie nie dotyczy straży wojskowych.
Wiem że nie dotyczy WSP - ale tylko część wozów WSP nie jest czerwona ;)

A co do policjantów i ich wiedzy... wystarczy popatrzeć ilu jeździ alarmowo na "pilocie" (czerwone światło błyskowe), żeby wiedzieć jakie jest ich pojęcie o przepisach dot. pojazdów uprzywilejowanych - które swoją drogą są "nieco" zacofane i mało precyzyjne, co widać i w tym wątku.
 
Radhezz napisał:
Wiem że nie dotyczy WSP - ale tylko część wozów WSP nie jest czerwona ;)

A co do policjantów i ich wiedzy... wystarczy popatrzeć ilu jeździ alarmowo na "pilocie" (czerwone światło błyskowe), żeby wiedzieć jakie jest ich pojęcie o przepisach dot. pojazdów uprzywilejowanych - które swoją drogą są "nieco" zacofane i mało precyzyjne, co widać i w tym wątku.

Bo WSP może być czerwona, lecz nie musi.

Co do niewiedzy przez policjantów jak używać sygnalizacji - cóż, sami sobie mandatu z pewnością nie wypiszą.

Przepisy wg mnie są OK. Jakiś porządek w oznakowaniu i używaniu sygnalizacji powinien być. Nie rozumiem dlaczego tzw. SLOp-y komendantów PSP nie mogą być oznakowane jak się należy, tj. kolor, pas wyróżniający + napisy straż i stała sygnalizacja. Na forum, na którym udzielają się strażacy jedno wyjaśnienie usłyszałem - "cywilne" auto PSP z dyskretną migałką w grillu i wystawianym kogutem nie rzuca się tak w oczy, gdy odwozi i przywozi komendanta codziennie z/do domu.
 
aarreekk napisał:
Przepisy wg mnie są OK. Jakiś porządek w oznakowaniu i używaniu sygnalizacji powinien być.
No nie wiem, ja tam nie znalazłem w tych przepisach nic o pojazdach nieoznakowanych, bo i w sumie nie szukałem zbyt intensywnie, ale wszyscy dobrze wiemy, że takowe są - z reguły należą do policji, BOR-u, ABW, ITD, itp. Więc tu też ciekawostka - skoro oni mogą, to, pomijając celowość takiego stanu rzeczy, czemu nie inne służby?

aarreekk napisał:
Na forum, na którym udzielają się strażacy jedno wyjaśnienie usłyszałem - "cywilne" auto PSP z dyskretną migałką w grillu i wystawianym kogutem nie rzuca się tak w oczy, gdy odwozi i przywozi komendanta codziennie z/do domu.
Oj więcej niż prawda. Większość tych nieoznakowanych aut wozi "szychy", które nie chcą się rzucać w oczy... z różnych względów.

Tak czy siak - mimo iż oficjalnie się nie da mieć legalnie pojazdu uprzywilejowanego, m.in. dlatego że z zasady zezwolenia na takowy nie może otrzymać osoba prywatna, to pamiętam iż ktoś ze strażaków na "naszym" forum mówił że to zrobił pewnym obejściem, tylko nie powiedział jakim z obawy o rozprzestrzenienie tej praktyki. Ja tam może jestem przesadnym optymistą, ale jakoś nie sądzę aby dostęp do uprzywilejowania dla strażaków spełniających pewne kryteria wywołał nagle falę nadużyć.

To chyba tak jak z dostępem do broni - wszyscy się obawiają liberalizacji dostępu do niej, zapominając o tym że samo posiadanie to jeszcze nic wielkiego, a dopiero jej użycie może powodować nieprzyjemne konsekwencje. A prawdziwy przestępca i tak sobie broń "skołuje". Tak samo tutaj: nie dają zezwolenia, bo mogą wystąpić nadużycia, ale dla osób działających w ratownictwie, zwłaszcza tak specyficznym jak OSP to kula u nogi. A jakiś głupek i tak sobie postawi na dachu koguta za 15zł i syrenkę tuningową za 50zł i będzie szalał po drodze - dopóki go nie złapią.
 
Radhezz napisał:
No nie wiem, ja tam nie znalazłem w tych przepisach nic o pojazdach nieoznakowanych, bo i w sumie nie szukałem zbyt intensywnie, ale wszyscy dobrze wiemy, że takowe są - z reguły należą do policji, BOR-u, ABW, ITD, itp. Więc tu też ciekawostka - skoro oni mogą, to, pomijając celowość takiego stanu rzeczy, czemu nie inne służby?

.

Dla tych instytuacji przepisy przewidują wyjątki. Stanowi się, że w wyjątkowych przypadkach może być użyty pojazd uprzywilejowany, który nie spełnia warunków przewidzianych w rozporządzeniu. Taki zapis jest np. na 100 % odnośnie ITD - tylko nie pamiętam, czy w rozporządzeniu wykonawczym do prawa o ruchu drogowym, czy do o transporcie drogowym, na podstawie której działa ITD.
 
Pojazdy ITD nie działają w wyjątkowych przypadkach.
 
destructor napisał:
Pojazdy ITD nie działają w wyjątkowych przypadkach.

A jednak. Mamy każdego dnia kilkadziesiąt wyjątków na drodze, tj. nieoznakowanych pojazdów ITD w rejestratorami. Tak się zagalopowano w karaniu kierowców, że zapomniano przepisy w rozporządzeniu zmienić.
 
Nie rozumiesz chyba, znajdź wlaściwy przepis. Jazda ITD z rejestratorem nie jest wyjątkową sytuacją, jest codzienną ich praca.
 
destructor napisał:
Nie rozumiesz chyba, znajdź wlaściwy przepis. Jazda ITD z rejestratorem nie jest wyjątkową sytuacją, jest codzienną ich praca.

Rozumiem. Ale przepis mówi, że tylko w wyjątkowym przypadku mogą być używane samochody ITD nieoznakowane. Więc, albo ktoś nie stosuje się do przepisu - alto kto miałby go od nich egzekwować ? -albo codziennie mamy na drodze trzydzieści pare regularnych i systematycznych wyjątków. To się kiedyś falandyszazją prawa nazywało. Zawsze mo mówiono, chcesz robić porzadek, zacznij od siebie. ITD zaczyna od kierowców.
 
Dokładnie tak jak pisze aarreekk,

Rozporządzenie Min. Transportu:

Przepis prawny:
§ 9. 1. Pojazd służbowy Inspekcji Transportu Drogowego, z wyjątkiem motocykla, powinien mieć ciemnozieloną barwę nadwozia, z tym że pokrywa silnika, drzwi od strony kierowcy i pasażera oraz drzwi tylne (pokrywa bagażnika) są barwy białej. Pojazdy oznakowane są poziomym pasem wyróżniającym odblaskowym barwy białej oraz mają po obu stronach pojazdu napis „INSPEKCJA TRANSPORTU DROGOWEGO” barwy białej. Na dachu pojazdu umieszcza się podświetlaną tablicę barwy białej z napisem „INSPEKCJA TRANSPORTU DROGOWEGO” barwy czarnej; napis „INSPEKCJA TRANSPORTU DROGOWEGO” barwy czarnej może być również umieszczony z przodu i z tyłu pojazdu, przy czym napis z przodu może być odwrócony (lustrzany). Na drzwiach od strony kierowcy i pasażera umieszczony jest znak Inspekcji Transportu Drogowego.
 
Heh, wracając do dyskusji wciąż dość akademickiej (bo bezpłodnej :P ) czy ktoś wie na jakich zasadach jest zarejestrowane poniższe auto?
c267610274.jpg


Samochód ma cywilne tablice rejestracyjne i zmyślony, nie pasujący do wytycznych policji numer boczny, ponadto ma wymontowany głośnik z belki (chociaż sam modulator jak najbardziej jest obecny). Informacje z aukcji na której był wystawiony jakiś czas temu - również odnośnie tego że można się nim normalnie poruszać.

Pytam z ciekawości jak to możliwe, bo co prawda widywałem już takie "cywilne radiowozy" kolekcjonerskie, aczkolwiek do jazdy belka zwykle musiała być zasłonięta, a napisy "Policja" przykryte naklejkami magnetycznymi...

Poza tym są jeszcze takie pojazdy-repliki. To też jeździ po drogach, niekoniecznie tak jak oryginały na żółtych blachach (bo jakość tych replik jest różna delikatnie mówiąc...) i też jakoś się to kręci (choć tutaj może decydujące znaczenie ma oznakowanie służb już nie istniejących jak MO czy WSW)... Jakieś pomysły? Bo do tej pory wiemy tylko tyle, że nie wolno, tyle że takie przypadki jak powyżej się trafiają...
 
Powrót
Góra