mzmro napisał:
...Nie znamy szczegółów sprawy więc nie udzielajmy rad, które być może wprowadzają w błąd. ...
i to jest bardzo kluczowe zdanie które można wkleić w wielu opisywanych na grupie sytuacji. Ale może nie tyle co "mogą wprowadzić w błąd", gdyż odpisujący uczestnicy piszą do tego co autorzy opisują. Tutaj autorom opowieści powinno zależeć, aby temat przedstawić obiektywnie i co ważne, to zgodnie z prawdą, a nie kombinowanie, unikanie etc. Autorzy swoich opowieści opisują sytuacje bardzo ogólnikowo, lub nijako tradycyjnie tj. że to ktoś z ich znajomych

itd. coś tam. Często jakakolwiek forma dopytywania kończy się ze strony autora .... (&*GD)&$^
Natomiast jak obserwuję, to z kolei uczestnicy kombinują i sami częstokroć dopisują dane okoliczności idąc tym samym w innych kierunkach. W tym wątku też można to zauważyć. Dlatego uważam (możecie mieć odmienne zdanie), że jak ktoś wrzuci jakąś opowieść, to na dzień dobry ochotnicy do dyskusji powinni wrzucać pytania, a nie od razu lecieć z poradami. Ewentualnie nijako na odpiernicz coś napisać i tyle. Bo i taka forma jest tutaj widoczna. Jak autor danej opowieści będzie bierny, będzie miał jakiś problem z udzielaniem odpowiedzi itd., to ... "temat pozostaje martwy". Takie życie. A jak autor będzie się angażował w dyskusję ale z kulturą to ... nie raz i nie dwa widać, że dołącza się więcej osób do dyskusji
Autorzy też powinni mieć świadomość że ewentualni odpisujący piszą do nich bazując tylko i wyłącznie na podstawie tego co i jak autorzy przedstawią, a z tym wiadomo jak jest w bardzo wielu przypadkach. Ludzie lubią siebie samych, i oczywiście tajemniczych znajomych, przedstawiać jako poszkodowanych, a drugą stronę jako ucieleśnienie zła.