Kajdanki zespolone

  • Autor wątku Autor wątku AgusiaM.88
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jaka to przysługa. Dla policjantów może to wygodne skuć gościa tak jak go wyciągali z łóżka o 6 rano, ale napewno nie jest to pomoc. Nie wyobrażam sobie sytuacji żebym miał zostać w ten sposób skuty i nie protestował.
 
Franciszek83 napisał:
Jaka to przysługa. Dla policjantów może to wygodne skuć gościa tak jak go wyciągali z łóżka o 6 rano, ale napewno nie jest to pomoc. Nie wyobrażam sobie sytuacji żebym miał zostać w ten sposób skuty i nie protestował.

Przecież państwo zawsze działa na rzecz obywatela, nie wiedziałeś? :D
 
Niedawno wydarzyła się podobna historia. Policja przyszła do kobiety aby doprowadzić ją do zakładu karnego w celu odbycia 4 m-cy zastępczej kary pozbawienia wolności za popełnienie oszustwa internetowego o wartości 3000zł. Sąd orzekł o zastępczej karze pozbawienia wolności ponieważ kobieta nie wykonała kary prac społecznych na które została skazana właśnie za ww. oszustwo. Przyczyną niewykonania zasądzonych prac społecznych był fakt iż w była ona w zaawansowanej ciąży. W momencie zatrzymania przez policję odebrane została jej dwoje dzieci 3 letnia dziewczynka i 4 miesięczny chłopiec, które umieszczone zostały w pieczy zastępczej. Przyczyną odebrania dzieci było iż pozostająca z nimi prababka była za stara aby się nimi opiekować. Po 4 dniach 4 miesięczny chłopiec zmarł. Sekcja nie wykazała śladów przemocy wobec niego, prokuratura stwierdziła, że przyczyną śmierci była niewydolność krążeniowo-oddechowa. To żadne wyjaśnienie bo niewydolność taka jest skutkiem czegoś a nie przyczyną sama w sobie. Na pogrzeb dziecka służba więzienna kazała matce ubrać się w odzież skarbową i założono jej kajdanki zespolone. Sprawa stała się bardzo głośna medialnie, dalszą karę zamieniono kobiecie na SDE, kontrola zlecona przez szefa więziennictwa wykazała, że opisane działanie funkcjonariuszy więziennych było nieprawidłowe. Moja ocena działania funkcjonariuszy więziennych jest taka, że oni upodlili tą kobietę to po pierwsze a po drugie odebranie tej kobiecie godności na cmentarzu na pogrzebie jej dziecka powoduje, że ci funkcjonariusze upodlili samych siebie jeszcze bardziej niż tą kobietę.
 
Wszystko jest proste dostajesz wyrok pozbawienia wolności przyjeżdżają skuwają odwożą do ZK i po sprawie a tu niekończące się wywiady czy łapy masz skute godzinę czy godzinę piętnaście
 
Dobrze powiedziane, jak jesteś zatrzymany to dostajesz kajdanki i tyle. Wiem coś o tym, niby 48 godzin ale skuwają cię i idziesz, jak nie stawiasz oporu to nie ma problemu i znowu nie jest to nie do wytrzymania. Najgorszy pierwszy moment jak Cię wyprowadzają i zdajesz sobie sprawę co się stało.
 
Mógłbyś dokładnie powiedzieć jak to wyglądało w twoim przypadku. Każda sprawa jest inna, także każdy może mieć różne doświadczenia
 
Sprawa nie jest poważna, bo udział w bójce, ale akurat nadjechała policja, no to glebowanie, kajdanki z tyłu i dość dokładne przeszukanie. Wezwali karetkę chociaż nie chciałem, przy lekarzach cały czas miałem kajdanki na rękach z przodu chociaż nie byłem agresywny. Po zbadaniu nie było decyzji żebym miał jechać do szpitala, więc przekuli mi ręce na tył i jazda na komisariat. Z tego wszystkiego to najgorzej wspominam prowadzenie pod ręce po schodach, bo przechylony byłem bardzo do przodu, nie mogłem trafić na stopnie, zabrali mi pasek więc spodnie spadają a oni praktycznie wciągali mnie na górę. Potem przesłuchania i na drugi dzień zwolnili mnie do domu. Nie miałem żadnych kajdanek na nogi, ale wiedziałam że jak mnie zatrzymali to nic dziwnego że jestem tak prowadzony i nikogo nie obchodzi czy mi wygodnie, taka ich robota.
 
Dzień dobry, czy Pani sprawa sie w jakiś sposób rozwinęła? @AgusiaM.88
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powrót
Góra