S
stach12
Stały bywalec
- Dołączył
- 01.2011
- Odpowiedzi
- 1 329
muszę coś dodać . mnie takie coś spotkało w 2010 roku w Niemczech.
muszę do dziś spłacać.
Mechanizm tego jest posty. Parę czarnych owiec z dziedziny prawa podpisuje z kimś umowę kto ma prawa autorskie. Adwokaciny biorą jakiś informatyków ci kolei łapią naiwnych ludzi którzy skuszą się gdzieś coś zobaczyć i już maja ip . Z tym ip idą do prokuratury, tam dostają adres właściciela łącza a dalej sprawa jest jasna.
piszą do nich pismo jeżeli płacisz to nie idziemy do sadu jeżeli nie masz kłopoty z sadem, a nikt tego nie lubi i płaca ludzie. To się lepiej niż sprzedaż płyt czy filmowa porno itd. Adwokaci tez maja niezły zarobek bez jakiego kol-wiek wysiłku ito legalnie. Mechanizm działa jak widac.
muszę do dziś spłacać.
Mechanizm tego jest posty. Parę czarnych owiec z dziedziny prawa podpisuje z kimś umowę kto ma prawa autorskie. Adwokaciny biorą jakiś informatyków ci kolei łapią naiwnych ludzi którzy skuszą się gdzieś coś zobaczyć i już maja ip . Z tym ip idą do prokuratury, tam dostają adres właściciela łącza a dalej sprawa jest jasna.
piszą do nich pismo jeżeli płacisz to nie idziemy do sadu jeżeli nie masz kłopoty z sadem, a nikt tego nie lubi i płaca ludzie. To się lepiej niż sprzedaż płyt czy filmowa porno itd. Adwokaci tez maja niezły zarobek bez jakiego kol-wiek wysiłku ito legalnie. Mechanizm działa jak widac.