Kancelaria Pro Bono - przedsądowe wezwanie do zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku Justi3011
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Plat napisał:
Śmieszy mnie nakładanie kar po 700 PLN za płytki z discopolo co kosztują 10 zł.
Co do PB to też zaczynam myśleć, że to tylko straszak, choć na torrentach "akcja" już jest w toku, jednak nasza sytuacja jest bez porównywalnie lepsza. Chomik zabrał się na Cypr i tyle go widzieli. PB też "prowadzi akcję" na torrentach ale tam jakoś idzie im lepiej (dla ludzi to gorzej), może chodzi o to, że w tych programach wykazuje wszystkie ip a chomik... cóż zabrał je ze sobą do nowej siedziby.
Swoją drogą jak to jest? Czy to, że są teraz na tym Cyprze to sprawia, że nie muszą współpracować z PB? Obowiązuje ich jakieś inne prawo?

Ah i jeszcze coś na poparcie PB w wersji straszakowej. Cytat z bloga, który pewnie większość zna i widziała, ale to tak dla tych co jednak nie widzieli.
Jedna z osób które dostały na chomiku PW pisze:
"wpłaciłam kancelarii pieniądze, ale kiedy nie zgodziłam się na podpisanie umowy jako pierwsza i poprosiłam o zwrot pieniędzy, kancelaria zagroziła, że zwróci pieniądze i złoży sprawę do prokuratury, jednak zwrotu pieniędzy dotychczas (ok. 3 tygodnie od tego maila) nie otrzymałam, nie mam także podpisanej umowy. Oszukali mnie po prostu i wyłudzili pieniądze za ugodę, której nie otrzymałam."

To wygląda na wymuszanie i zastraszanie i aż się prosi by iść z dowodem wpłaty do sądu :D

nic dodać nic ująć:) nie wiem dlaczego nikt nie komentuje wpisu agi618 "witam, u mnie wystąpiła podobna sytuacja. Wystraszona poszukałam radcy prawnego, który stwierdził, że ową wiadomość mam wyrzucić do kosza, nie przesyłać PB żadnych pieniędzy, a tym bardziej danych osobowych, bo będą nagabywać listownie. Stwierdził również, że spotkał się nie raz z podobnymi sytuacjami. powiedział też, że "kancelaria" kancelarią nie jest i działa bezprawnie. jeśli wciąż ktoś ma wątpliwości (jak ja do tej pory), poszukajcie radcy prawnego i sami się dowiedzcie jest to koszt rzędu 50-100zł, ale będziecie mieli pewność, a nie gdybać! "

skoro tak powiedział jej radca prawny to raczej nie kłamał nie? a zresztą PWN nic nie wysyłało na chomika więc nikt nie mógł się pozbyć dowodów bo nie wiedział że coś się w jego sprawie toczy a PB nie wiem co sobie myśli.... w ogóle wszystko to jakieś dziwne (konto "kancelarii" na chomiku - w dodatku pod haslem, PW na chomiku a nie listownie na konkretną osobę i adres, "łapanie" chomików którzy mają parę książek na koncie a ci co mają po ileś tam set książek, filmów, gier, programów,systemów operacyjnych, audiobooków dalej sobie tam są i udostępniają.... a poza tym pamiętajcie że dobrze jest mieć dysk zewnętrzny:P
 
Ostatnia edycja:
mel456 napisał:
Powiedział też, że "kancelaria" kancelarią nie jest i działa bezprawnie

Nie działa bezprawnie.
W Polsce w ramach otwierania zawodów prawniczych każdy może otworzyć doradztwo prawne.
Naciąganie naiwnych to tylko efekt tego bałaganu.
 
Plat napisał:
P.S. Torrenty też dostały ostrzeżenia (do domów), a akcja trwa w najlepsze więc nie wiem czy można się tym sugerować... choć w sumie PW a list do miejsca zamieszkania to zasadniczo nie to samo. :confused:
Było to już pisane na tym forum z milion razy: adres IP to nie jest żaden dowód na niczyją winę :!: To jest tylko informacja że ktoś, korzystają z danego łącza internetowego pobrał dany plik w określonym dniu i godzinie. A udowodnienie tego czynu konkretnej osobie to już osobna historia.
 
nomad85 napisał:
Było to już pisane na tym forum z milion razy: adres IP to nie jest żaden dowód na niczyją winę :!: To jest tylko informacja że ktoś, korzystają z danego łącza internetowego pobrał dany plik w określonym dniu i godzinie. A udowodnienie tego czynu konkretnej osobie to już osobna historia.

A gdy ktoś się nie przyzna i zabiorą mu komputer (czy dysk - wszystko jedno) na przeszukanie i niczego nie znajdą to oddają komputer? Bo spotkałem się z kilkoma wypowiedziami w których to była mowa o tym, że zabranego komputera nie można w żaden sposób odzyskać.
 
GhostS napisał:
A gdy ktoś się nie przyzna i zabiorą mu komputer (czy dysk - wszystko jedno) na przeszukanie i niczego nie znajdą to oddają komputer? Bo spotkałem się z kilkoma wypowiedziami w których to była mowa o tym, że zabranego komputera nie można w żaden sposób odzyskać.
Nawet jak zabiorą, bo po ekspertyzie łaski nie robią, i muszą oddać. Chyba że potraktują komputer jako dowód rzeczowy, i wtedy mogą go trzymać do zamknięcia sprawy.
 
nomad85 napisał:
Nawet jak zabiorą, bo po ekspertyzie łaski nie robią, i muszą oddać. Chyba że potraktują komputer jako dowód rzeczowy, i wtedy mogą go trzymać do zamknięcia sprawy.

Czyli jeśli ktoś ma jakieś grzeszki na sumieniu to wystarczy, że wymieni dysk?
 
Jak nie znajdą plików na dysku ani innym nośniku, nie można nikomu udowodnić winy bo nikt się nie przyznaje to niestety... mamy domniemanie niewinności.
Wszyscy solidarnie twierdzą że dużo osób korzysta z komputera i nie potrafią wskazać konkretnej osoby. Tak można sprawę szybko zastopować.
 
GhostS napisał:
Ale chyba w razie nalotu policji dyski zewnętrzne też zabierają.

jak się przyznasz że masz to Ci zabiorą:) nie wiem dokładnie ale zawsze można go schować... aaa i od razu uprzedzę że nie chodzi mi o ściąganie nie wiadomo czego i ile i żeby mnie nie złapali tylko chodzi mi o tą konkretną sprawę czyli tych 5 książek... akurat tak się złożyło że sciągnęłam je na dysk zewnętrzny... kurcze to jest bez sensu żeby mieć problemy z powodu 5 książek;/ (bo kurcze zawsze myślałam że tylko udostępnianie gier, programów, filmów i muzyki jest nielegalne - wierzcie mi lub nie ale tak myślałam)
 
mel456 napisał:
(bo kurcze zawsze myślałam że tylko udostępnianie gier, programów, filmów i muzyki jest nielegalne - wierzcie mi lub nie ale tak myślałam)

U mnie dość podobnie. Tyle że ja na dodatek wrzuciłem te pliki 3 lata temu, kiedy byłem nieletni. I właśnie: Czy w razie sprawy sądowej, czy postępowania będzie brany pod uwagę mój aktualny wiek czy wiek w którym dopuściłem się popełnienia 'przestępstwa' ? I czy ewentualne bycie nieletnim w chwili popełnienia czynu w czymś mi pomoże, jeśli chodzi o wymierzoną karę?
 
Czy kojarzy ktoś z Was czy torrenty jeszcze otrzymują wezwania (PB) czy teraz już tylko odwiedzają tych co dostali? (policja, wezwania na komisariat etc)
No i czy "odwiedzono" kogoś kto takiego wezwania do domu nie dostał?
Jakoś nie widzę nigdzie aktualnej odpowiedzi na te pytania.
 
a ja mam inne pytanie, dlaczego mam ponosić jakiekolwiek konsekwencje za udostępnienie książek Harrego Pottera skoro one są dostępne w bibliotece czyli do użytku publicznego? przecież ja nie miałam z tego żadnego zysku bo umówmy się żeby mieć jakikolwiek zysk musiałabym uzbierać z tych książek 2500 pkt (z czego za 1 plik poniżej 1 mb nie ma punktów a przeważnie tyle mają książki, a powyżej 1 mb jest 1 punkt (ciekawe ile lat musiałabym zbierać żeby uzbierać te 2500 pkt), wtedy mogłabym sobie to zamienić na transfer 1gb który kosztuje 2 zł z groszami:/ no to się pytam dlaczego mam odpowiadać za coś z czego nie miałam zysku i co jest dostępne dla każdego tylko że w realu a tutaj wirtualnie? czy biblioteka płaciła wydawnictwu kasę za to że całe miasto może poczytać sobie HP kiedy będzie chciało? przecież w bibliotece dostają wypłaty i kasę dla biblioteki właśnie dlatego że ludzie chodzą tam i czytają książki czyli mają z tego zysk..... nie wiem czy dobrze rozumiem ale wydaje mi się że nie możemy być karani za coś co jest udostępniane do użytku publicznego.... dla pocieszenia dla innych powiem Wam że opowieści z Narnii też są w bibliotece.... jeżeli źle piszę to mnie poprawcie....
 
A więc tak dla przypomnienia napiszę, że jakieś 3 tygodnie temu odczytałam pw na chomiku od PB.
Tydzień temu widziałam policjantów wchodzących do klatki i zaraz potem odezwał się mój domofon.
Spanikowałam i nie otworzyłam. Pochowałam dyski i czekałam od samego rana, dnia następnego.
Minął tydzień a policja nie przyszła po raz drugi.
Nie wiem teraz co o tym myśleć i czy wiązać to z omawianą sprawą?
Trudno mi uwierzyć w taki zbieg okoliczności...
 
maupa23 a może przyszli do któregoś z Twoich sąsiadów nie zastali go i chcieli popytać sąsiadów bo jeżeli by chodziło o chomika to wydaje mi się że zależałoby im na czasie bo przecież pliki na kompie to są ważne dowody....
 
Tyle, że Oni nie dzwonili do nikogo innego, nie weszli nawet na klatkę schodową.
Weszli tylko do tego pułapu z domofonem i od razu zadzwonili do mnie. Po sekundzie odjechali.
Dlatego wydaje mi się to dziwne bo gdyby robili jakiś wywiad środowiskowy to poszli by też do innych sąsiadów:what:
 
ups to nieciekawie ale może chodziło o coś innego bo przecież niektórzy dostali wcześniej wezwania i nic.... a co to za film miałaś?
 
no tak właśnie zastanawiam sie o co innego mogłoby chodzic i nie jestem wstanie wymyśleć nic sensownego...
a chodzi o "Karola" :o
 
Dziwne to trochę, że osoby straszone od sierpnia mają narazie spokój, a tutaj kogoś już po 2 tygodniach odwiedza policja. Przypomnę, że pismo leci do prokuratury (a przynajmniej tak twierdzi PB) 10 dni roboczych po niezapłaceniu, tak więc policja w tej sytuacji musiałaby zdobyć Twoje dane w przeciągu 4-5 dni.
Może rzeczywiście byli w innej sprawie? Z tego co pamiętam wypowiadała się tu też jedna osoba, którą uraczył podobny zbieg okoliczności. Mianowicie kilka dni po otrzymaniu PW na chomiku otrzymała wezwanie na komisariat. Okazało się jednak, że chodziło o zupełnie inną sprawę, w ogóle nie związaną z Pro Bono :)
 
Ostatnia edycja:
Ok, czyli to raczej nie to....
Teraz za to mam kolejną zagwózdkę, o co to chodziło:cool:
 
Jak kolejny raz przyjdą, a swoje dyski pochowałaś, to nie bój się tylko spytaj o co chodzi. Bez nakazu raczej nie mogą wejść do Twojego domu bez pozwolenia :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra