Kancelaria Pro Bono - przedsądowe wezwanie do zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku Justi3011
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Jeśli właścicielom praw autorskich przyjdzie do głowy pozwanie chomikuj.pl za utrudnianie ścigania piratów, a przyjść może bo chomikuj utrudnia działania Pro Bono (patrz usunięcie sławnego licznika), to serwis będzie musiał podać bazę użytkowników i archiwum danych, a jak nie poda... to beknie za utrudnianie śledztwa... a co za tym idzie... dopadną każdego
Jak Pan chce udawać, że się zna na prawie to raczej nie tutaj. Proszę wskazać przepis prawny, który nie zezwala na usunięcie jakiegoś licznika na swoim portalu (powtarzam swoim). Prosze również podać przepis, na podstawie którego podmiot Cypryjski miałby podać prywatnego podmiotowi jakimi jest Pro Bono dane kogokolwiek. Usunięcie licznika, czy to w polskich portalu, czy zagranicznym nie jest żadnym utrudnianiem śledztwa!

Kreuje się Pan na znawce prawa cypryjskiego, albo co najmniej prawa międzynarodowego prywatnego więc może wskaże Pan przepisy prawa obligujące podmiot cypryjski do czegokolwiek w tej sprawie.

Tak więc proszę @jerofiejew nie wprowadzać tutaj swoich zasad prawnych tylko - jeśli jest to możliwe - argumentować podając konkretne regulacje prawne.

Ja nie widziałem jeszcze żadnej ugody podpisanej przez stroną aktywną czyli Pro Bono, tak więc do jakiejkolwiek ugody jeszcze daleko. Użytkownicy, którzy podpisują "ugodą" i wysyłają do nich przyznają się tak naprawdę do winy nic w zamian nie dostając, ponieważ nikt z Pro Bono z nazwiska i imienia do takiego "wezwania" przyznać się nie chce.
 
Ostatnia edycja:
Nie jestem specem... rzekłbym nawet, żem lajkonik w kwestiach prawa. Znam je na tyle, aby nikt mi w kasze nie dmuchał i w umowie nie oszukał :) Resztę zawsze konsultuję u fachowców, jeśli tu nie znajdę sensownej odpowiedzi :)

WRACAJĄC DO PYTANIA... nigdzie :) Ale co do tej identyfikacji to bym taki pewny nie był. Wam się wydaje, że chomiki to bastion obronny piractwa? Sprzedadzą Was, gdy wsiądzie na nich wyrok. Gwarantuję Wam :) Nie wiecie co dzieje się obecnie za kulisami... nie bądźcie więc tacy hardzi! Sugeruję zakupić oryginały posiadanych dzieł.
 
Ale ja nie twierdzę, że właściciele nie będą współpracować z organami ściagania, bo jeśli będzie taki wniosek w ramach międzynarodowej pomocy prawnej to będą do tego zobowiązani. Ale to trwa, często parę miesięcy, jeśli nie dłużej. Nie zmienia to sytuacji, iż usunięcie jakiegoś licznika to nie jest żadne utrudnianie śledztwa, tylko dobrowolna decyzja właściciela w zakresie jego uprawnień. Tak samo, czym innym jest wystąpienie z takimi żądaniami przez prywatny podmiot (czy. Pro Bono), a czym innym działanie państwowych organów.
 
Colder napisał:
Proszę wskazać przepis prawny, który nie zezwala na usunięcie jakiegoś licznika na swoim portalu (powtarzam swoim). Prosze również podać przepis, na podstawie którego podmiot Cypryjski miałby podać prywatnego podmiotowi jakimi jest Pro Bono dane kogokolwiek. Usunięcie licznika, czy to w polskich portalu, czy zagranicznym nie jest żadnym utrudnianiem śledztwa!

Oczywiście... podobnie jak nie jest nim zmywanie krwi i odcisków palców na miejscu przestępstwa... zwłaszcza w swoim domu, prawda?

Colder napisał:
Tak więc proszę @jerofiejew nie wprowadzać tutaj swoich zasad prawnych tylko - jeśli jest to możliwe - argumentować podając konkretne regulacje prawne.

Konkretna regulacja prawna jest taka, że użytkownicy chomikuj to w większości złodzieje i możesz mówić co chcesz... prawo UE działa na Cyprze... a ochrona własności intelektualnej to mocna kwestia w UE, powinieneś coś o tym wiedzieć :)

Nie okłamuj więc tych dzieciaków, że wszystko jest cacy. Nie jest... a obecne metody kancelarii podobnych ProBono to etap wstępny. BĘDZIE SKUTECZNIEJ I MNIEJ ZABAWNIE !!

Colder napisał:
usunięcie jakiegoś licznika to nie jest żadne utrudnianie śledztwa, tylko dobrowolna decyzja właściciela w zakresie jego uprawnień.

Nie w momencie, gdy licznik staje się dowodem popełnienia przestępstwa. PRO Bono powoływała się na ilość sciągnięć ... w odpowiedzi serwis zlikwidował licznik. To ewidetne działania na szkodę Autorów... ja nie twierdzę, że to przestępwstwo samo w sobie... ale w tej sytuacji może być podstawą do pozwania nie tylko uzytkownikow, ale i samego serwisu, który ulatwia im proceder utrudniajac zbieranie dowodow.

PS. Twojego bloga dodalem do ulubionych :) fajne tresci!
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Oczywiście... podobnie jak nie jest nim zmywanie krwi i odcisków palców na miejscu przestępstwa... zwłaszcza w swoim domu, prawda?
W ogóle przykład nijak się nie ma do opisywanej sprawy. Ale cóż...
Nie okłamuj więc tych dzieciaków, że wszystko jest cacy. Nie jest... a obecne metody kancelarii podobnych ProBono to etap wstępny
Jak już wielokrotnie mówiłem, ja neguje postępowanie Pro Bono w tym momencie, a nie zachowanie użytkowników chomika. To zupełne dwie inne płaszczyzny. To, że ktoś coś udostępnia czy w inny sposób używa chomika albo torrenta nie pozbawia go prawa do obrony i wymagania od "drugiej strony" przestrzegania litery prawa.
 
Jerofiejew ty chyba pracujesz dla PB. Mam takie wrażenie czytając twoje komentarze.
Nie jesteś specem z prawa, ba masz jakieś minimalne pojęcie (albo i nie) i stawiasz swoje wywody przeciwko twierdzeniom osoby ze środowiska prawniczego jakom jest Colder. :grin:
To, że będziesz się powtarzał po naście razy nie znaczy, że nagle nabierze to mocy prawnej.
Colder potrafi wskazać odpowiednie prawa jeśli trzeba na uzasadnienie własnych postaw więc jak masz zamiar się wykłócać to też podawaj podstawę a nie "bo ja tak uważam i koniec". Takie gadanie niema żadnej mocy i powinno być usuwane w ramach bajkopisarstwa.
Człowieku ogarnij się i skończ siać męty.
Jednym słowem FAIL!:cool:

P.S. Gdyby faktycznie PB mogło wyciągać konsekwencje w stosunku do chomików to nie słali by śmiesznych pism na PW. Zdaje się, że PWN wykazało, że można coś załatwić, tyle, że PB to nie PWN :D
 
Witam, chciałabym potwierdzić ewentualnie obalić tezę, którą ostatnio usłyszałam z ust pewnego prawnika...mianowicie dowiedziałam się, że w przypadku naruszenia praw autorskich do jakiego doszło w naszym przypadku i tu uwaga - nie wchodzi w grę sprawa karna...
Moderatorze Colder, proszę o komentarz...
 
witam, wszedłem wczoraj na swojego chomika i odczytałem wiadomośc z 15 listopada od administratora o zablokowaniu pliku mp3 Jolka. Od PRO BONO wezwania do zapłaty nie było ale tknięty złym przeczuciem wykasowałem wszystkie pliki i zlikwidowałem chomika. Teraz będę czekał co dalej. Mam nadzieję, że obejdzie się bez kłopotów ale z nagrywania muzyki wyleczyłem się na dłuższy czas.
 
witam, u mnie wystąpiła podobna sytuacja. Wystraszona poszukałam radcy prawnego, który stwierdził, że ową wiadomość mam wyrzucić do kosza, nie przesyłać PB żadnych pieniędzy, a tym bardziej danych osobowych, bo będą nagabywać listownie. Stwierdził również, że spotkał się nie raz z podobnymi sytuacjami. powiedział też, że "kancelaria" kancelarią nie jest i działa bezprawnie. jeśli wciąż ktoś ma wątpliwości (jak ja do tej pory), poszukajcie radcy prawnego i sami się dowiedzcie jest to koszt rzędu 50-100zł, ale będziecie mieli pewność, a nie gdybać!
 
areks napisał:
witam, wszedłem wczoraj na swojego chomika i odczytałem wiadomośc z 15 listopada od administratora o zablokowaniu pliku mp3 Jolka. Od PRO BONO wezwania do zapłaty nie było ale tknięty złym przeczuciem wykasowałem wszystkie pliki i zlikwidowałem chomika. Teraz będę czekał co dalej. Mam nadzieję, że obejdzie się bez kłopotów ale z nagrywania muzyki wyleczyłem się na dłuższy czas.
Niestety mam dla Ciebie złe wiadomości; otóż u mnie wyglądało to podobnie 21 października otrzymałem od chomika PW, że podejrzewają naruszenie praw autorskich w kilku plikach, oczywiście podali jakie i je zablokowali. Od razu je wykasowałem; pomyślałem, że skoro ktoś dopatrzył się czegoś nieprawidłowego, to się tego pozbędę. Następnie 10 listopada na PW - propozycja ugody od Pro Bono na ponad 700 zł; nie zapłaciłem (m. in. dzięki temu forum) i póki co cisza. 16 listopada poprosiłem o wykasowanie konta na chomikuj.pl; skasowali za 7 dni (tj. 23 listopada). I jak na razie czekam jak wiele innych osób.
Miej nadzieję że zmienili sposób w jaki postępują i nic Ci nie wyślą. Powodzenia.
 
1.nico napisał:
Niestety mam dla Ciebie złe wiadomości; otóż u mnie wyglądało to podobnie 21 października otrzymałem od chomika PW, że podejrzewają naruszenie praw autorskich w kilku plikach, oczywiście podali jakie i je zablokowali. Od razu je wykasowałem; pomyślałem, że skoro ktoś dopatrzył się czegoś nieprawidłowego, to się tego pozbędę. Następnie 10 listopada na PW - propozycja ugody od Pro Bono na ponad 700 zł; nie zapłaciłem (m. in. dzięki temu forum) i póki co cisza. 16 listopada poprosiłem o wykasowanie konta na chomikuj.pl; skasowali za 7 dni (tj. 23 listopada). I jak na razie czekam jak wiele innych osób.
Miej nadzieję że zmienili sposób w jaki postępują i nic Ci nie wyślą. Powodzenia.


No tak ale Ty zostawiłeś aktywnego chomika, ja natomiast go zlikwidowałem. Na chomika już mi niczego nie przyślą bo on nie istnieje chyba , że na meila jeżeli administratorzy chomika im podadzą.
 
Plat napisał:
Są takie osoby jak Hammerfall, które z powodu chomika mają sprawę z WYDAWNICTWEM PWN. Niema tam udziału PB i tam są wyciągane konsekwencje, ale są to sprawy prowadzone na poważnie.
Pewnie musiałaś tam tych książek mieć na sporą sumę przekraczającą grubo to co maja pozostali jak ze wszystkich osób z tymi książkami padło akurat na ciebie.:rolleyes:
:
Dokładnie ok.60 książek.
Ale już po rozprawie.
Warunkowe umorzenie postępowania na okres próby 1 roku, 90zł kosztów sądowych na rzecz Skarbu Państwa i 60zł opłaty (nie wiem za co).
Ale blisko pół roku stresu, chodzenie po komisariatach, prokuraturach i sądach.
 
arek.s napisał:
No tak ale Ty zostawiłeś aktywnego chomika, ja natomiast go zlikwidowałem. Na chomika już mi niczego nie przyślą bo on nie istnieje chyba , że na meila jeżeli administratorzy chomika im podadzą.

Pamiętaj, że na całkowite usunięcie chomika czeka się 7 dni; w tym czasie możesz się na niego jeszcze zalogować, zrezygnować z usunięcia, czy nawet odebrać PW (np. od Pro Bono :D). Ale nawet pomimo to, Twoja sytuacja jest odrobinę lepsza - mogłeś tego po prostu nie dostać.
Pozostaje kwestia maili użytych przy rejestracji - mają je czy nie; udostępnią je czy nie; kwestia adresów IP; itd.
Ale jak pisano w poprzednich postach - póki nie dostaniemy nic na papierze do domu to (prawie) nie ma ma sprawy.
 
Hammerfall napisał:
Dokładnie ok.60 książek.
Ale już po rozprawie.
Warunkowe umorzenie postępowania na okres próby 1 roku, 90zł kosztów sądowych na rzecz Skarbu Państwa i 60zł opłaty (nie wiem za co).
Ale blisko pół roku stresu, chodzenie po komisariatach, prokuraturach i sądach.

60 książek?! :rolleyes:To chyba się nie dziwię, że się tobą zainteresowali bo w takim układzie to miałaś z tego okrągłą sumkę. A nie podali ci ile ściągnięć z tego było?
Kurka to faktycznie pecha miałaś:-(
 
Powiedziałbym raczej, że miała szczęście, bo poza oczywistymi niedogodnościami takimi jak stres, nic jej nie zrobiono. W postępowaniu karnym grozi co najmniej grzywna. Jest jeszcze postępowanie cywilne i tu wydawnictwo może założyć drugą sprawę. Służą mu roszczenia z art. 79 ustawy o prawie autorskim, na podstawie którego powód może żądać nawet trzykrotności wartości dzieła.
 
Rubisz napisał:
Służą mu roszczenia z art. 79 ustawy o prawie autorskim, na podstawie którego powód może żądać nawet trzykrotności wartości dzieła.
Nie tyle wartości dzieła, ile wynagrodzenia za określone jego wykorzystanie.
W tym przypadku byłaby to nie suma wynosząca CENA KSIĄŻEK x 3
lecz raczej 60 x PRAWO DO ROZPOWSZECHNIANIA KSIĄŻKI x 3.
Różnica w kwocie mogłaby być, rzekłbym, dosyć dramatyczna.
 
Rubisz napisał:
Powiedziałbym raczej, że miała szczęście.
Też tak uważam.

A tak prawdę mówiąc wpakowałam się w to trochę nieświadomie. Ściągnęłam te książki z torrenta i wrzuciłam na chomika, przy czym byłam przekonana, że były to te darmowe pdfy z heliona (oni udostępniają za free kilka pierwszych stron). Zanim się zorientowałam, że jest inaczej to już było kilkaset pobrań każdej książki. Potem zlikwidowali licznik.
Ja usunęłam wszystkie pliki z chomika, ale widzę że pliki dalej są w sieci zachomikowane ode mnie. Myślałam, że po usunięciu ich u mnie zachomikowane też znikają, ale nie...

Dziś sprawdziłam- dokładnie 57 ich było.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
@Hammerfall - nie umieszczamy na forum linków do nielegalnie rozpowszechnianych treści!
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra