Kanibalizm

  • Autor wątku Autor wątku Damiaho
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Damiaho

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2015
Odpowiedzi
23
Witam, orientuje się ktoś czy istnieje jakiś przepis który zakazuje kanibalizmu (ludzi, nie zwierząt). Potrzebuję czegoś do napisania pracy, a nigdzie nie mogę znaleźć jakiegoś konkretnego zakazu kanibalizmu.
 
Nie ma. Jedyne co można podczepić to znieważenie zwłok (art. 262 kk). No i pozostaje kwestia skąd te zwłoki się wzięły, bo można jeszcze mówić w tym aspekcie o zabójstwie, no chyba że taki smakosz znalazłby gdzieś jakieś przypadkowe zwłoki i akurat je spałaszował na kolację :D
 
Mam do rozpatrzenia sprawę "grotołazów" Fullera (po krótce ludzie zabili kogoś, żeby nie umrzeć z głodu) I zastanawiam sie czy zakazany był sam akt kanibalizmu, czy kanibalizm był wręcz argumentem usprawiedliwiającym zabójstwo.:)
 
Sam kanibalizm po zabójstwie to w takiej sytuacji nic, bo wtedy w grę wchodzi stan wyższej konieczności. Dla trupa chyba wszystko jedno czy zjedzą go inni ludzie czy robale.
 
Ostatnia edycja:
W takiej sytuacji pewnie oskarżeni uznani zostaliby za winnych (bo w końcu zabili), ale sąd odstąpiłby od kary (bo działali w stanie wyższej konieczności). Tak strzelam :P
 
W tym sęk że każdy inaczej pojmuje wyższą konieczność. ;D
Interesuje mnie tylko odpowiedź na pytanie, czy jeżeli ktoś zabije człowieka a ktoś inny go zje, to odpowiedzialność w myśl prawa ponosi ten, kto zabił, a nie ten kto zjadł tak?
Art 262 to dla mnie w tym przypadku kwestia sporna, bo bezczeszczenie zwłok mogło w tym wypadku nie zaistnieć. ; )
 
Ripper wyobraź sobie ze jesteś w jaskini od 20 dni. Padasz z głodu i dowiadujesz się że pomoc nadejdzie po 10 dniach. Przez ten czas umrzesz. Masz do wyboru zabić towarzysza albo sam się poświęcić żeby chociaż ktoś przeżył lub umrzeć nie robiąc nic. Mówimy tutaj nie o moralności bo potrzeby ludzkie w tym momencie moralność wyłączają ale o czystych faktach.
 
Damiaho napisał:
pomoc nadejdzie po 10 dniach. Przez ten czas umrzesz. Masz do wyboru zabić towarzysza albo sam się poświęcić
Dla mnie to byłoby zwykłe zabójstwo (no, ewentualnie w stanie ograniczonej poczytalności może).
 
Poczytalność nie ma z tym nic wspólnego. Poczytalność to zdolność rozpoznania znaczenia popełnionego czynu i pokierowania swoim postępowaniem.
 
Ja pisałem o stanie wyższej konieczności, jako kontratypie wyłączającym bezprawność czynu. Odnosiłem się przy tym do wypowiedzi gringo9, który chciał zastosować ten kontratyp do czynu uśmiercenia człowieka w sytuacji, o której piszemy. Jest to niedorzeczność.
 
rozapcp napisał:
Dla mnie to byłoby zwykłe zabójstwo (no, ewentualnie w stanie ograniczonej poczytalności może).
Poczytalni byli wszyscy. Mówię tu o tym, że zadziałały potrzeby ludzkie, w tym wypadku głód i strach przed śmiercią. Normalny człowiek zrobi wszystko żeby przeżyć, tak według mnie jest skonstruowany. Istnieje jednak pytanie na które cały czas nikt nie może znaleźć odpowiedzi, czy zabicie człowieka aby inni mogli przeżyć (bo właśnie z tym mamy do czynienia) to zbrodnia, czy stan wyższej konieczności, a więc nie podlega karze?
 
Damiaho napisał:
czy zabicie człowieka aby inni mogli przeżyć (bo właśnie z tym mamy do czynienia) to zbrodnia, czy stan wyższej konieczności, a więc nie podlega karze?
Nie jest to stan wyższej konieczności.
Czy jak chirurg ma 5 pacjentów, którzy umrą jeżeli szybko nie dostaną przeszczepów, to może zabić jednego zdrowego człowieka i pobrać od niego organy, by ich uratować? Zabije jednego, uratuje pięciu.

Poczytaj sobie o dylemacie wagonika :).
 
Tylko że chirurg wybiera osoby trzecie, a tutaj do czynienia mamy z samymi "chorymi" tak więc jeżeli los jednej osoby spośród tych 5 chorych miałby przesadzić o życiu 4 pozostałych to osobiście myślę że lepiej poświęcić jedną niż wszystkie. ;)
Myśląc nawet moralnie każde życie jest warte tyle samo więc w przypadku tego dylematu wagonika przesunięcie zwrotnicy z 5 przyszłych trupów na jednego wydaje się oczywista decyzja. Zarówno pod względem moralnym jak i czysto matematycznym w końcu uratowanie 5 to więcej dobra niż uratowanie 1. Jedyny problem tkwi w prawie które obarczylo by wina tego kto zdecydował przełączyć ta zwrotnice i stał się współwinnym zabójstwa.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra