Kara za niezgłoszenie nabycia/zbycia pojazdu

  • Autor wątku Autor wątku Ghosteak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Ghosteak

Użytkownik
Dołączył
03.2013
Odpowiedzi
61
Witam forumowiczów!

Proszę o podpowiedź, czy mogę wybrnąć bezkosztowo z następującej sytuacji:

Nabyłem pojazd w pierwszych dniach maja br. Nabycie zgłosiłem prawie po dwóch miesiącach, a więc po obowiązującym terminie 30 dni. Nie było opcji przepisania umowy ze sprzedającym, bo twierdził, że dopełnił formalności zgłoszenia w swoim wydziale komunikacji, choć - co dziwne - w moim WK urzędnik zapewniał, że w systemie nie ma zgłoszenia sprzedaży. Tak czy owak dostałem pismo o wszczęciu postępowania administracyjnego, które może skutkować karą od 200 do 1000 zł.

Czy jest opcja, żeby uniknąć kary w tej sytuacji?

W załączeniu skan pisma z WK.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Wiem, że problem był już poruszany, bo przejrzałem ten dział pół roku wstecz, ale nie było dyskusji dotyczącej etapu postępowania administracyjnego.

Może ktoś coś doradzi, zasugeruje, może niezgodność z innymi przepisami, jakiś precedensowy wyrok??
 
Czy jest opcja, żeby uniknąć kary w tej sytuacji?
Jasne że jest możliwość, lecz musisz mieć solidne uzasadnienie.

Tutaj masz wszystko fajnie opisane:
***mod***

Może ktoś coś doradzi, zasugeruje, może niezgodność z innymi przepisami, jakiś precedensowy wyrok??
Obowiązek zbycia/nabycia funkcjonuje od 1998 r. więc nie ma tu żadnej filozofii.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Dziękuję za odpowiedź FeekUp!

Zgodnie z Twoją sugestią zaczynam od czynnego żalu, a gdy to nie pomoże, odwołam się do SKO, powołuąc się na pierwsze tego typu naruszenie, i poproszę o pouczenie.

To mój trzeci nabyty pojazd w tym roku. Pozostałe dwa zgłosiłem zgodnie z przepisami, więc może urzędnicy spojrzą na sprawę przychylnym okiem. Chyba że mają jasne wytyczne: łupić dla podreperowania miejskiej kasy :what:

Napiszę, co wynikło w pierwszej instancji.

Pozdrawiam!

G...k
 
FeekUp napisał:
Jasne że jest możliwość, lecz musisz mieć solidne uzasadnienie.

Tutaj masz wszystko fajnie opisane:
***mod***


Obowiązek zbycia/nabycia funkcjonuje od 1998 r. więc nie ma tu żadnej filozofii.


Witam.

Wydział komunikacji nie uwzględnił mojego wniosku o umorzenie postępowania i wydał decyzję o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 200 zł z tytułu naruszenia obowiązku zawiadomienia o nabyciu pojazdu.

Niby nie dużo i w zasadzie mógłbym zapłacić, żeby zamknąć temat, ale jakoś mnie mierzi fakt, że robią sobie w moim urzędzie źródło dochodu z takich gapciów jak ja (wiem, bo mam znajmomych w WK i powiedzieli mi wprost, że mają przykaz bezwzględnie orzekać nałożenie kary co najmniej w minimalnej stawce). Poza tym skoro jest możliwość odwołania, to rzadko w takich sytuacjach nie próbuję.

Dlatego zgodnie z załączoną instrukcją przygotowuję odwołanie i mam drobną zagwozdkę. Może się to wydawać śmieszne, ale nie jestem pewien, do kogo skierować pismo - do SKO czy prezydenta miasta?

Wydaje mi się, że adresatem pisma/odwołania powinno być SKO, a korespondencję powinienem wysłać do WK, ale nie jest to opisane dobitnie w poradniku, więc chciałbym się upewnić.

Z góry dziękuję pomoc.

Pozdrawiam!
Gk
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Odwołujesz się do SKO za pośrednictwem urzędu który wydaje decyzje. Czyli pismo wysyłasz do swojego urzędu ale adresatem jest SKO.
 
voyteg napisał:
Wtedy kolejny krok to WSA - na końcu poradnika jest link do kolejnego :)

W dużej części przypadkach SKO uchyla decyzje i daje do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. A wtedy zabawa rusza na nowo :x
 
Powrót
Góra