Na str. 94 podałem link do
Rewolucyjny wyrok sądu całkowicie odmieni los polskich kierowców! - Auto, Moto, Samochody. Serwis motoryzacyjny. Najnowsze modele, testy, porady. - Dziennik.pl
a tam w komentarzach:
"Niezależnie od stwierdzenia przez Trybunał Konstytucyjny niezgodności Rozporządzenia z Konstytucją RP i z ustawą Prawo o ruchu drogowym, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się w kwestii zgodności § 1 ust. 1 Rozporządzenia z prawem wspólnotowym. Na pytanie prejudycjalne Sądu Rejonowego w Jaworznie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, postanowieniem z dnia 10 grudnia 2007 r., sygn. akt C-134/07 (Dz. U. UE C 64, z dnia 08.03.2008 r., str. 15), orzekł, że „art. 90 akapit pierwszy WE należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwia się on opłacie, takiej jak ta przewidziana w § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu, która to opłata w praktyce jest nakładana w związku z pierwszą rejestracją używanego pojazdu samochodowego przywiezionego z innego państwa członkowskiego, lecz nie jest nakładana w związku z nabyciem w Polsce używanego pojazdu samochodowego, jeśli jest on tam już zarejestrowany”. W przedmiotowym postanowieniu Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdził, że nakładanie opłaty na podstawie Rozporządzenia jest niezgodne z prawem wspólnotowym od samego początku (ma charakter ex tunc) i postanowienie to odnosi się do pełnej wysokości opłaty za kartę pojazdu, tj. kwoty 500 zł.
Sąd Najwyższy w uzasadnieniu Uchwały z dnia 2 czerwca 2010 r. (sygn. akt III CZP 37/10) potwierdza stanowisko strony powodowej, gdzie stwierdził, że ww. Postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ma skutek ex tunc, tj. wywołuje skutek retroaktywny - „w świetle tego postanowienia nakładanie opłaty za kartę pojazdu było sprzeczne z prawem unijnym i było z nim sprzeczne od samego początku. Oznacza to, że kupujący nie był w ogóle zobowiązany do uiszczenia tej opłaty”. Sąd Najwyższy w ww. uchwale stwierdził ponadto, że „postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej odnosi się do pełnej wysokości opłaty za kartę pojazdu w kwocie 500 zł, a nie jedynie do różnicy 425 zł pomiędzy kwotami określonymi w rozporządzeniach z 2003 i 2006 roku”.
Skoro kupujący jak to wyżej orzeczono nie zobowiązany do uiszczania powyższej opłaty, to nie można mówić ze świadczenie to miało charakter publiczno prawny
Sąd Rejonowy również błędnie uznał że powyższa opłata była dochodem jednostki samorządu bowiem wg ustawy miał pokrywać koszty utylizacji pojazdu.
Skoro powyższa opłata od samego początku była bezpodstawnym wzbogaceniem to w państwie prawa nie można konwalidować od początku wadliwej czynności prawnej i uznawać że stanowi to dochód powiatu. Żaden przepis prawa nie stanowi że bezpodstawne wzbogacenie jest źródłem dochodu Państwa, powiatu, ani żadnego innego podmiotu prawnego. Zasady państwa prawa ograniczają źródła dochodów nie tylko państwa i powiatu ale każdego podmiotu jedynie do legalnych-zgodnych z prawem przesunięć majątkowych na podstawie obowiązujących przepisów prawa.
Jedynie z ostrożności procesowej należy wskazać, że w pewnych wypadkach wskazanie przez powoda przepisów prawa materialnego może mieć znaczenie dla ukierunkowania sprawy pod względem faktycznym nie oznacza wyeliminowania podstawowej dla procesu cywilnego zasady da mihi faktum, dabo tibi ius. W procesie cywilnym nałożony jest, bowiem na powoda jedynie obowiązek przytoczenia okoliczności faktycznych, natomiast prawidłowe zastosowanie prawa materialnego należy w zasadzie z urzędu do sądu i to bez względu na to czy powód przytoczył podstawę prawną powództwa bądź wskazał ją błędnie.. (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26.6.1997 r., I CKN 130/97, niepubl.). Dlatego też w omawiany przypadku podstawa prawna rozstrzygnięcia jest art. 405 kc mówiący o bezpodstawnym wzbogaceniu "
To jest podstawa dlaczego 500zł a nie tylko różnica - ponieważ cała opłata była bezpodstawna, dyskryminująca i niezgodna z prawem.
andreasek napisał:
Acha i co oznacza to tluste??bo do tej pory zawsze grozili zwrotem a teraz pisza o postepowaniu zwyklym .Oznacza to ze jak nie odpowiem czy nie zdaze odpowiedziec to osadza od dnia wyslania roszczenia do starostwa czyli od czerwca 2012 ??
To tłustym drukiem nie jest zbyt istotne. Po prostu jeśli im nie odpowiesz to odbędzie się normalna rozprawa. Może się to jedynie wiązać z dodatkowymi kosztami, gdyż tryb postępowania uproszczonego jest z reguły związany z mniejszymi opłatami sądowymi za wniesienie pozwu (zerknij na kalkulator jaki wkleiłem kilka postów wyżej).
Odsetki to inna para kaloszy, można je naliczać dopiero po nie spełnieniu naszych żądań przez stroną pozwaną (po upłynięciu terminu wyznaczonym w wezwaniu do zapłaty) i tutaj uważam, że sądy mają rację.
Dlaczego trzy kopie?! Ta wynika z postępowania przed sądem, każda ze stron musi zapoznać się z nowymi dokumentami, dowodami. Jeśli cokolwiek zmieniasz to strona pozwana powinna być poinformowana o tym na piśmie, zresztą to nie jest wielki koszt.
Wyślij jak najszybciej Priorytetem lub lotniczym i z głowy.
Pzdr