kategoria D

  • Autor wątku Autor wątku robotnik1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

robotnik1

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2016
Odpowiedzi
9
witam,mam pytanie czy jak mam kat.D ,to czy w przypadku wojny jest taka możliwość ze mogą mnie wziąć do wojska? a jeśli tak to czy mogę być skierowany do walki na froncie?
 
Oczywiście, że w razie wojny zostaniesz zmobilizowany i jako niewykwalifikowana siła zostaniesz skierowany na front w charakterze mięsa armatniego :D
 
Temat wielokrotnie walkowany. Zgodnie z taktyka RP w sprawie obronnosci art. 183, Kazdy mezczyzna zakwalifikowany do sluzy wojskowej z kategoria D bedzie wysylany na pierwszy ogien w celu wprowadzenia zametu na liniach wroga.
 
tak jest zapisane?czyli w razie wojny ide na pierwszy ogien?przeciez to jest traktowanie osob z kat.D jako mieso armatnie.
 
A jak mają Cię traktować skoro w życiu nie miałeś karabinu w ręku ani nic nie potrafisz jeśli chodzi o wojsko? Do czego innego możesz się przydać na wojnie oprócz rozpoznania walką i bycia mięsem armatnim? Wbrew pozorom to ważne zadania. Poczytaj sobie jak to było w czasach II WŚ. Takie właśnie mięso armatnie szturmowało na wroga, dzięki czemu wróg ujawniał swoje stanowiska bojowe i strzeleckie, dzięki czemu można je było zlikwidować. Armia Czerwona dzięki temu wygrała wojnę ;)
 
myslalem ze skoro nie nadaje się do wojska w czasie pokoju,to tym bardziej do walki na froncie.a gdzie można zobaczyć ten art.183?
 
Aby nie nadawać się do walki w czasie wojny należy mieć kategorię E, która w praktyce wydawana jest tylko inwalidom i osobom chorym psychicznie. A kategoria D po to właśnie została wymyślona. Nie możesz być wezwany na ćwiczenia w czasie pokoju, choćbyś nawet sam się zgłosił to Cię nie wezmą, ale w czasie wojny ktoś te przykre obowiązki o których pisałem musi wykonywać. Wyszkolonych i doświadczonych (np. po misjach zagranicznych) żołnierzy szkoda na mięso armatnie.
 
Regand napisał:
Temat wielokrotnie walkowany. Zgodnie z taktyka RP w sprawie obronnosci art. 183, Kazdy mezczyzna zakwalifikowany do sluzy wojskowej z kategoria D bedzie wysylany na pierwszy ogien w celu wprowadzenia zametu na liniach wroga.

gringo9 napisał:
Aby nie nadawać się do walki w czasie wojny należy mieć kategorię E, która w praktyce wydawana jest tylko inwalidom i osobom chorym psychicznie. A kategoria D po to właśnie została wymyślona. Nie możesz być wezwany na ćwiczenia w czasie pokoju, choćbyś nawet sam się zgłosił to Cię nie wezmą, ale w czasie wojny ktoś te przykre obowiązki o których pisałem musi wykonywać. Wyszkolonych i doświadczonych (np. po misjach zagranicznych) żołnierzy szkoda na mięso armatnie.
Najlepsze posty tego tematu :-D
 
Czyli w praktyce tak to może wygladac,ze np. kaza nam zdobyc jakiś tam teren mimo ze będziemy odkryci i wrog będzie mogl do nas strzelac jak do kaczek?
 
W wojnie mobilnej jest tak, że wróg zakłada stanowiska bojowe, maskuje je by były niewidoczne, po czym czeka na przeciwnika żeby zrobić mu rzeź. Odkrycie takich stanowisk zazwyczaj jest bardzo trudne, są one dobrze poukrywane. Dlatego właśnie potrzebne jest mięso armatnie. Wysyła się takich szeregowych z kat. D (którzy i tak są bezwartościowi) do ataku, wróg zaczyna strzelać, dzięki temu wiadomo gdzie ma stanowiska i można je zniszczyć. To proste. Oczywiście nie jest tak, że ci szeregowi wysłani do ataku muszą zginąć. W przypadku Armii Czerwonej kilka procent takich "wybrańców" przeżyło, aczkolwiek wtedy broń była mniej zaawansowana i śmiercionośna.
 
ale w takim przypadku to jest wysylanie tych szeregowych z kat.D na rzez.
 
ok,ale dlaczego nikt mi nie chce podac gdzie można zobaczyć ten art.183.bo niespecjalnie chce mi się w to wierzyc.niektorzy lubia straszyć tych z D.jakbym zobaczyl ten art. to bym bardziej był skłonny uwierzyć.
 
Wszystko jest w internecie. Jakoś znalazłeś to forum, to artykuły też znajdziesz.
 
a w przypadku otrzymania rozkazu atakowania wroga,jak wrog strzela tak ze nie można isc,to nie można się wycofać,tylko trzeba nadal atakować?
 
robotnik1 napisał:
ale dlaczego nikt mi nie chce podac gdzie można zobaczyć ten art.183.

Po komentarzu w poście #8 jeszcze nie "załapałeś", że inni userzy zaczęli sobie z Ciebie "jaja robić"? Zaraz chyba dojdę do wniosku, że wiem dlaczego tą literkę wpisali Tobie w akta. Weź się w garść człowieku i nie prowokuj drwin. To jest forum prawne zaś pytanie nie charakteru prawnego. Tak boisz, że w przyszłości mogą z Ciebie zrobić tzw. "mięso armatnie", że nieracjonalnie postrzegasz to? W 1900 roku na ośmiu zabitych na wojnie żołnierzy przypadał jeden cywil, sto później ta proporcja uległa odwróceniu.

W sprawach kategorii "D" wypowiadałem się ze szczegółami, osobiście uważam, że ten temat można zamknąć.
 
No dobrze to już na poważnie. Prawdą jest to, że osoby z kategorią D będą mięsem armatnim, ale nie wynika to z przepisów tylko z logiki prowadzenia walki. Na szczęście dla żołnierzy (i nieszczęście dla cywili) czasy gdy wojny prowadzone były przede wszystkim piechotą minęły już kilkadziesiąt lat temu. Dziś o zwycięstwie decyduje technologia, siedząc w Kaliforni można dronami bombardować państwo islamskie. Dlatego nie bój się. Tak jak kolega wyżej napisał wbrew pozorom większe szanse na przeżycie miałbyś jako mięso armatnie niż jako bezbronny cywil w bezbronnym mieście.
 
Zawsze jest pewien parytet pomiędzy człowiekiem a technologią którego w zasadzie nikt nie zna, nawet najzdolniejszy generał.
 
od początku podejrzewałem ze niektórzy dla zartow będą straszyc,ale myslalem ze jednak na tym forum można uzyskac rzetelna odpowiedz.widocznie się myliłem.wydaje mi się ze moje pierwsze pytanie miescilo się w ramach tego forum.co do wojny itp.to nie tyle boje się samej walki (z w miare równymi szansami) co wlasnie wysylania na rzez bez zadnej szansy na przezycie. a skoro niektórzy tutaj sa tak "profesjonalni" i "dowcipni" jednocześnie,proponuje zmienić nazwe forum na bandakretynow.org (bez urazy dla tych normalnych).
 
Powrót
Góra