Kazus prawo cywilne rzeczowe

  • Autor wątku Autor wątku aga2706
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aga2706

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
7
Anna S posiadacz działki na Zalewie zegrzyński na 3 lata wyjechała za granicę i przekazała działkę swojej kolezance Kindze S do doglądania. Kinga S. w 2007 wybudowała bungalow na wyżej wskazanej działce który służył jej jako domek letniskowy. W 2009 r Anna S powrocila do kraju, niestety Kinga S odmówiła wydania działki Annie S i zakazała jej wstępu na teren działki. Czy Annie S przysługuje powództwo posesoryjne? dokonali analiazy stanu faktycznego. Bardzo prosze o pomoc w rozwiazaniu tego kazusu

Rozwiązanie ( proszę o potwierdzenie czy właściwe )
Art 366 posiadaczem rzeczy zarówno jest ten kto nią faktycznie włada jak właściciel
( posiadacza samoistny) jak i ten kto nia faktycznie wlada jako uzytkownik, zastawca, najemca, dzierzawca lub majacy inne prawo z ktorym laczy sie okreslone wladztwo nad rzecza ( posiadacz zalezny). W tym przypadku Anna S jest posiadaczem samoistnym, Kinga S natomiast posiadaczem zaleznym ( dzierżawca) wskazuje na to art 339 kto rzecza faktycznie wklada za kogo innego jest dzierzycielem. Rolą kingi było doglądanie działki, opieka pod nieobecnosc anny zatem mozna stwierdzic ze byla dzierzawca. Art 337 mowi ze posiadacz samoisny nie traci posiadania przez to ze oddaje drugiemu rzecz w posiadanie zalezne. Zatem Anna nie utraciła posiadania podczas swojej nieobecnosci kiedy to przekazała działkę do doglądania kindze. Zgodnie z powyzszym Annie przysluguje jak najbardziej ochrona posesoryjna. Art 344 par.1 mowi ze przeciwko temu kto samowolnie naruszul posiadanie jak rowniez przeciwko temu na czyja korzysc naruszenie nastapilo przysluguje posiadaczowi roszczenie o przywrocenie stanu poprzedniego i zaniechanie naruszen.roszczenie to nie jest zalezne od dobrej wiary posiadacza ani od zgodnosci posiadania ze stanem prawnym (..) zatem Kindze S. nie przysluguje zadne prawo do działki, a anna może skutecznie dochodzić swojego prawa.
 
RE: Kazus do rozwiązania proszę o pomoc

Czy rozwiązanie tego kazusu będzie takie?
Art 366 posiadaczem rzeczy zarówno jest ten kto nią faktycznie włada jak właściciel
( posiadacza samoistny) jak i ten kto nia faktycznie wlada jako uzytkownik, zastawca, najemca, dzierzawca lub majacy inne prawo z ktorym laczy sie okreslone wladztwo nad rzecza ( posiadacz zalezny). W tym przypadku Anna S jest posiadaczem samoistnym, Kinga S natomiast posiadaczem zaleznym ( dzierżawca) wskazuje na to art 339 kto rzecza faktycznie wklada za kogo innego jest dzierzycielem. Rolą kingi było doglądanie działki, opieka pod nieobecnosc anny zatem mozna stwierdzic ze byla dzierzawca. Art 337 mowi ze posiadacz samoisny nie traci posiadania przez to ze oddaje drugiemu rzecz w posiadanie zalezne. Zatem Anna nie utraciła posiadania podczas swojej nieobecnosci kiedy to przekazała działkę do doglądania kindze. Zgodnie z powyzszym Annie przysluguje jak najbardziej ochrona posesoryjna. Art 344 par.1 mowi ze przeciwko temu kto samowolnie naruszul posiadanie jak rowniez przeciwko temu na czyja korzysc naruszenie nastapilo przysluguje posiadaczowi roszczenie o przywrocenie stanu poprzedniego i zaniechanie naruszen.roszczenie to nie jest zalezne od dobrej wiary posiadacza ani od zgodnosci posiadania ze stanem prawnym (..) zatem Kindze S. nie przysluguje zadne prawo do działki, a anna może skutecznie dochodzić swojego prawa.
Czy jest to dobrze rozwiazany kazus?
 
Oj nie,nie nie.

Jesteś w grubym błędzie, po kolei:

1. Art 366 (sprawdz dokładnie artykuły) to już zobowiązania, bo ostatni artykuł z rzeczówki to 352 bodajże.

2. Dzierżwa to zupełnie inna instytucja prawna: – jeden z typów umów prawa cywilnego. Reguluje ją Kodeks cywilny w art. 693-709, przy odpowiednim zastosowaniu przepisów o najmie (art. 659-692). Dzierżawa należy do umów nazwanych, dwustronnie zobowiązujących, wzajemnych i konsensualnych (tzn. dochodzących do skutku przez zgodne oświadczenie woli stron). Polega na udostępnieniu innej osobie prawa lub rzeczy, natomiast (w odróżnieniu np. od pożyczki) nie przenosi własności. Przedmiotem dzierżawy może być tylko rzecz lub prawo przynoszące pożytki.

Skoro teraz jesteś na drugim roku studiów, to na pewno jeszcze zobowiązań nie ruszaliście.

Art 336: posiadaczem rzeczy zarówno jest ten kto nią faktycznie włada jak właściciel
( posiadacza samoistny) jak i ten kto nia faktycznie wlada jako uzytkownik, zastawca, najemca, dzierzawca lub majacy inne prawo z ktorym laczy sie okreslone wladztwo nad rzecza ( posiadacz zalezny).

Sparwdz dokładnie: Dzierżawa a DZIERŻENIE. Brzmi PODOBNIE, ALE TO ZUPEŁNIE INNE INSTYTUCJE PRAWNE.

Art. 338 Kodeks cywilny (KC) . Kto rzeczą faktycznie włada za kogo innego, jest dzierżycielem.

Posiadanie zależne, różni się od dzierżawy tym, że przy posiadaniu zależnym mamy zamiar władać rzeczą cudzą dla siebie. Np pożyczymy koledze buty i on w nich chodzi, przy czym jest świadom, że to nie jest rzecz jego.

Dzierżenie, to władctwo nad rzeczą cudzą ale dla kogoś innego. Np. dajesz kurtkę szatniarzowi i on jest dzierżycielem, bo on nią włada ale dla Ciebie.

Rozpatruj pod tym kątem teraz.
 
RE: Kazus do rozwiązania proszę o pomoc

W tym przypadku Anna S jest posiadaczem samoistnym, Kinga S natomiast posiadaczem zaleznym ( dzierżawca) wskazuje na to art 339 kto rzecza faktycznie wklada za kogo innego jest dzierzycielem. Rolą kingi było doglądanie działki, opieka pod nieobecnosc anny zatem mozna stwierdzic ze byla dzierzawca.

Dzierżawca i dzierżyciel to nie jest to samo. Dzierżawa to zobowiązania - art. 693 kc i następne. Dzierżenie to stan faktyczny polegający na władaniu rzeczą za kogoś innego.

Zgodnie z art. 693 par. 1 przez umowę dzierżawy wydzierżawiający zobowiązuje się oddać dzierżawcy rzecz do używania i pobierania pożytków przez czas oznaczony lub nieoznaczony, a dzierżawca zobowiązuje się płacić wydzierżawiającemu umówiony czynsz. W świetle tego przepisu w przedstawionym kazusie nie mamy do czynienia z umową dzierżawy, a więc Kinga S. nie jest dzierżawcą.

Dzierżyciel nie jest natomiast posiadaczem, ani samoistnym, ani zależnym. SN w wyroku z z dnia 18 października 1994 r. (sygn. akt I CRN 98/94) wskazał, że "Zasadnicza różnica między posiadaniem a dzierżeniem tkwi w elemencie woli. Dzierżyciel ma wolę władania za kogo innego, podczas gdy posiadacz samoistny włada w swoim interesie".
 
W tym przypadku Anna S jest posiadaczem samoistnym, Kinga S natomiast posiadaczem zaleznym ( dzierżawca) wskazuje na to art 339 kto rzecza faktycznie wklada za kogo innego jest dzierzycielem. Rolą kingi było doglądanie działki, opieka pod nieobecnosc anny zatem mozna stwierdzic ze byla dzierzawca.

Dzierżawca i dzierżyciel to nie jest to samo. Dzierżawa to zobowiązania - art. 693 kc i następne. Dzierżenie to stan faktyczny polegający na władaniu rzeczą za kogoś innego.

Zgodnie z art. 693 par. 1 przez umowę dzierżawy wydzierżawiający zobowiązuje się oddać dzierżawcy rzecz do używania i pobierania pożytków przez czas oznaczony lub nieoznaczony, a dzierżawca zobowiązuje się płacić wydzierżawiającemu umówiony czynsz. W świetle tego przepisu w przedstawionym kazusie nie mamy do czynienia z umową dzierżawy, a więc Kinga S. nie jest dzierżawcą.

Dzierżyciel nie jest natomiast posiadaczem, ani samoistnym, ani zależnym. SN w wyroku z z dnia 18 października 1994 r. (sygn. akt I CRN 98/94) wskazał, że "Zasadnicza różnica między posiadaniem a dzierżeniem tkwi w elemencie woli. Dzierżyciel ma wolę władania za kogo innego, podczas gdy posiadacz samoistny włada w swoim interesie".

PS. Nie dubluj tematów. http://forumprawne.org/kazusy/559157-kazus-do-rozwiazania-prosze-o-pomoc.html#post2965939
 
Ok. Zatem jak prawidłowo rozwiązać ten kazus?
 
RE: Kazus do rozwiązania proszę o pomoc

okej, zatem dzierżawce zamienimy na dzierżyciela to zmienia coś w całym kazusie? tok rozumowania jest zły?
 
RE: Kazus do rozwiązania proszę o pomoc

i tak była posiadaczem zależnym skoro sprawowała władztwo faktyczne nad rzeczą w interesie kogoś prawda?
 
Czy rozwiązanie jest takie:
art 336
art o dzierżycielu 338
art 337
i jako rozwiązanie art 344?
 
opieka pod nieobecnosc anny zatem mozna stwierdzic ze byla dzierzawca.

W tym przypadku Anna S jest posiadaczem samoistnym, Kinga S natomiast posiadaczem zaleznym ( dzierżawca) wskazuje na to art 339 kto rzecza faktycznie wklada za kogo innego jest dzierzycielem

1. Czym różni się dzierżawca od dzierżyciela?
2. które z powyższych pojęć ma tutaj zastosowanie?
3. Na podstawie 337 KC wniosek końcowy, w mojej ocenie słuszny;)
 
Ostatnia edycja:
Jak dla mnie rozwiązanie będzie takie, że mamy tu do czynienia z posiadaczem Anną (336 kc) i dzierżycielem Kingą (338 kc), a Annie S. przysługuje powództwo posesoryjne (344 kc).
 
@thebest
trochę muszę namieszać - ale przecież Kinga ma oba elementy posiadania - corpus i animus - dzierży i ma zamiar zachować dla siebie, to dlaczego odmawiasz jej przymiotu bycia posiadaczem działki? Tak w odniesieniu do wskazanego orzeczenia;)
 
Powyżej miałem na myśli, że w momencie przekazania działki była dzierżycielem.
 
HenRab, ale przeczytaj końcówkę ; "....podczas gdy posiadacz samoistny włada w swoim interesie".

Samoistny to właściciel, niezależny od innego czynnika.

"....dzierży i ma zamiar zachować dla siebie..." I tu jest błąd. Nie można bowiem dzierżyć i mieć zamiar zachować rzecz dla siebie: wyobraz sobie, że dajemy do przechowania (przykład dzierżenia) kurtkę, ale przechowawca nam jej nie oddaje, bo chce ją zachować dla siebie. Będzie to przywłaszczenie.

Oczywiście przywłaszczenie nie dotyczy nieruchomości, ale chodzi o rozumowanie.
 
Si trej-nie jestes prawnikiem,mam racje?
Poslugujesz sie bowiem kategoriami pojeciowymi z roznych galezi prawa,podajesz przyklad ktory niby ma potwierdzac twoja teze a mowisz o przywlaszczeniu czyli karniacz a nie cywil. zdanie :"nie mozna bowiem dzierzyc i miec zamiar zachowac rzecz dla siebie" jest....bzdurne,bo to sa wlasnie dwa elementy kluczowe pisiadania-wspominane juz corpus i animus.
 
Nie musi, ale to najprostszy przykład.

HenRab, nikt nie jest z tego forum jeszcze, ale do rzeczy: Przy dzierżeniu animus, jest zamiarem władztwa ale dla kogo innego/w cudzym imieniu (in pro alieno). Przykładem jest właśnie przechowawca w szatni. Dajesz mu kurtkę i on nią włada faktycznie, ale dla Ciebie. Spójrz do jakiegokolwiek podręcznika dotyczącego rzeczówki, znajdziesz: że przy dzierżeniu to władztwo wykonywane jest za kogoś.

Co innego przy tzw. posiadaniu zależnym, czyli zależnym od innego czynnika. Np. dajesz ta kurtkę koledze i on w niej chodzi, korzysta itp, przy czym jest świadom, że to nie jego kurtka. Inny jest stan psychiczny, bo władamy wprawdzie też rzeczą cudzą ale dla siebie.

Nie może być więc dzierżenie z zamiarem zachowania dla siebie....

Przywłaszczenie jest bardzo dobrym przykładem, bo tutaj karniak korzysta z dorobku myśli cywilistycznej. Przykładem jest właśnie taki przechowawca, który nie oddaje nam naszej własności. Dzierżenie ---------> (przechodzi w) posiadanie samoistne, przy czym przywłaszczający jest świadom, że nie ma do rzeczy żadnego prawa.

Poza tym przeczytaj to orzeczenie od początku: "...Dzierżyciel nie jest natomiast posiadaczem, ani samoistnym, ani zależnym...."

A Ty piszesz: "...elementy posiadania - corpus i animus - dzierży i ma zamiar zachować dla siebie...."

Jesteś w błędzie.
 
nikt nie jest z tego forum jeszcze
Mów za siebie

Poza tym przeczytaj to orzeczenie od początku: "...Dzierżyciel nie jest natomiast posiadaczem, ani samoistnym, ani zależnym...."
A Ty piszesz: "...elementy posiadania - corpus i animus - dzierży i ma zamiar zachować dla siebie...."
Jesteś w błędzie.
Czym różni się posiadanie od dzierżenia?
W obu przypadkach jest władztwo faktyczne nad rzeczą,ale w posiadaniu jest jeszcze ów animus - czyli chęć zachowania dla siebie. dzierżenie+wola zachowania rzeczy dla siebie=posiadanie
Mam świadomość, ze nie jestem dobrym dydaktykiem,ale już prościej nie potrafię tego wyjaśnić.
 
Powrót
Góra