kazus

  • Autor wątku Autor wątku sandritta07
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sandritta07

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2013
Odpowiedzi
2
Parafia zdecydowała sprzedać swoją nieruchomość w centrum miasta na
biurowiec. Nabywcą był znany regionalny deweloper. Umowę zawarto w formie
aktu notarialnego. Kilka miesięcy po zawarciu umowy i rozpoczęciu prac na
działce biskup, który miał inny pomysł na tę nieruchomość powiedział, że
umowa jest nieważna ponieważ zawarto ja z pogwałceniem Kodeksu Prawa
Kanonicznego i on nie wyraził swojej zgody na, jak to określił,
alienację dóbr kościelnych. Wskazał, że proboszcz przekroczył granice
zwykłego zarządzania nieruchomością. Deweloper tłumaczył się, że zawarł
umowę z kościelną osobą prawną, a dokładnie jej organem proboszczem. Kto
ma rację?


Była bym ogromnie wdzięczna gdyby ktoś nakierował i pomógł mi to rozwiązać.
 
Ostatnia edycja:
Wpierw zaproponuj rozwiązanie, na pewno nikt Tobie tego nie rozwiąże, a jak sama napisałaś ewentualnie pomoże.
Nie dość, że kazus jest prosty, jak budowa cepa.
 
Na podstawie Uchwały Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2008 r. (III CZP 122/08 ) należy stwierdzić, iż sprzedaż nieruchomości przez kościelną osobę prawną (w naszym przypadku proboszcza) bez wymaganej w prawie kanonicznym zgody właściwej władzy kościelnej (biskupa), stanowi czynność prawną niezupełną (zgodnie z art. 63 k.c.). W związku z tym rację ma biskup, który słusznie powoływał się na 1291 kan. Kodeksu Prawa Kanonicznego, gdzie zawarty jest wymóg zgody na tzw. alienację majątku np. poprzez sprzedaż nieruchomości.
Przy rozstrzygnięciu tego typu sprawy musimy brać pod uwagę czynnik wartości nieruchomości. Bowiem dekret (o którym mowa w kan. 1292 kodeksu prawa kanonicznego) wydany przez Konferencję Episkopatu w dniach 18-19 października 2006 r., określa sumę minimalną (100.000 euro) oraz maksymalną (1.000.000 euro) tzw. alienacji majątku, przy której jest potrzebna zgoda właściwego organu kościoła - czyli biskupa. W naszym przypadku nie ma podanej kwoty sprzedaży nieruchomości, przyjmuję, iż wartość ta mieściła się w ramach widełek wyznaczonych przez Konferencję Episkopatu Polski. W przypadku przekroczenia kwoty maksymalnej wyznaczone przez Episkopat potrzebna byłaby zgoda Stolicy Apostolskiej.


Taka jest moja propozycja aczkolwiek nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałam zadanie.
 
trzyma się kupy, aczkolwiek proboszcz nie jest osobą prawną, kazus sformułowany jest tragicznie(poleciałem, chodzi o sugerowane 2 odp.), Twoja teza obroni się, aczkolwiek jak zauważyłaś brakuje kwoty sprzedaży, elementu wprowadzonego umyślnie, dlatego przyjąć należy dwa rozwiązania, albo raz jeszcze, opierając się o zdanie nr. 3 odp. na kluczowe pyt.:
Czy biskup słusznie powołuje się na kodeks post. kan. w związku z pogwałceniem umowy, w związku z niesłuszną alienacją dóbr poprzez umowę zawartą pomiędzy parafią, jako koś. os. prawną a deweloperem? Jak tak, dlaczego, nie, dlaczego? Raz jeszcze nie zaszkodzi.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra