Kiedy rozprawa??

  • Autor wątku Autor wątku Guest
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
anakow masz tu link http://forumprawne.org/o,26574.html

z tego co wyczytałam z Twoich postów to możecie z tego skorzystać tak więc podpowiedz adwokatowi, można nawet powiedzieć prokuratorowi i wtedy jest szansa na mniejszy wymiar kary.
Jeżli będziesz mieć jakieś pytania z tym związane to pisz, pomogę ile będe mogła :D
 
xGalax dziękuję
mam identyczną sytuację
przełożony nie podpisał zawiasów, ale prokurator się przychyla..obiecała być i powiedzieć, że się zgadza...nie tyle na zawiasy co zbić 2lata na rok i zwiększyć grzywnę..ale do tego trzeba odsiedzieć choć 6miesięcy...aby mógł z miejsca stanąć na wokandę o wczesniejsze zwolnienie....
czyli czekamy na rozprawę w areszcie dobijając tym samym do 6miesięcy.
Nie wiedziałam, że ustalanie wyroku w trybie DPK to...licytacja...
Teraz wiem jednak dlaczego adwokat dogaduje się z prokuraturą a zwykły przecietny człowiek jest traktowany jak powietrze...
Myslałam, że ...nie ważne co myslałam..czekamy na rozprawę
 
A jak to jest po rozprawie? jeśli dostanie zawiasy to co odrazu ze sprawy sie wychodzi czy nie??? ja kto wygląda wie ktoś???
 
Wychodzi ze sprawy w tym samym dniu :)
 
O matko.... a co z rzeczami z aresztu?? na drugi dzień jedzie tam tak??
Boże jak by tak było to ja bym miała swojego Ł już za tydzień.... :ooo:

To rozumiem że areszt jest odrazu powiadamiany o tym że jest sie już "wolnym"?
 
wraca do aresztu i stamtąd wychodzi
 
W sprawie mojego A prokurator juz oddał akt oskarzenia do sądu, zrobił to pod koniec lutego a mamy początek maja i cisza...
sankcja kończy mu sie 13 maja, napewno przedłużą areszt i bedzie dalej czekał na sprawe,
Przeciez w koncu muszą podac termin :x
 
xGalax, zwalniają go z aresztu, więc zabiera swój "mandżur" czyli wszystkie rzeczy (i już po nie nie jedzie!!!!!), dostaje tez pieniadze które blokowali dla niego na koncie i ..... do domu!!!!!
 
w sumie rzeczy z tamtąd niezabiera sie -taka tradycja .
Ale oczywiście moze wziąść co chce i zanim wyjdzie to ze 30 podpisów musi złożyc i odczekać swoje.Ja na mojego T czekałam około 6 godzin.
 
aż mi się ściska żołądek...to są tacy co wychodzą...??/ oj wychodzą, wychodzą..jak weszli to wyjść muszą
 
tzw.obiegówka L wszystkie rzeczy zostawił oprócz telewizora , no i wrócił tam, ale to są tylko przesądy , wiedział ,że kiedyś tam wróci, tylko ja nie wierzyłam, że tam wróci...
 
powiedzcie mi...jaki jest czas oczekiwania na rozprawę..miesiąc..dwa? trzy? normalna rozprwa...bez dużej ilości świadków
 
U mnie był 4 oskarżonych 2 pokrzywdzonych 2 swiadków (policjantów którzy niewiele wniesli do sprawy) i sprawa odbyła się po niecałych 4 miesiącach. Akta do sądu trafiły po trzech. Anakow sprawa sprawie nierówna ale wydaje mi się że dzięki sądom 24- godzinnym odbywa się teraz to szybciej.
 
ale niecałych 4 od momentu aresztowania czy złożenia aktu oskarżenia
 
Bosze...to są jakieś koszmarne terminy :( :(
 
[cytat="gozzalka"]U mnie był 4 oskarżonych 2 pokrzywdzonych 2 swiadków (policjantów którzy niewiele wniesli do sprawy) i sprawa odbyła się po niecałych 4 miesiącach. Akta do sądu trafiły po trzech. Anakow sprawa sprawie nierówna ale wydaje mi się że dzięki sądom 24- godzinnym odbywa się teraz to szybciej.[/cytat]

Po pierwsze to co dla Pani jest mało istotne (czytaj zeznania policjantów) dla sądu mogą mieć wartość dużo większą niż np wyjasnienia oskarżonych, którzy z przyczyn oczywistych starają się siebie wybielić.
Po drugie instytucja sądów 24-godzinnych w żaden sposób nie przyspieszy rozpatrzenia innych spraw. Prosze sobie zdać sprawę z tego, że sądy 24-godzinne w chwili obecnej zajmują się głównie pijanymi kierowcami. Nadto od wprowadzenia tego trybu orzekania ilość sędziów się nie zwiększyła. Skoro więc kilku zajmuje się pijakami, to reszta musiała przejąć ich część spraw. Jeśli natomiast w danym sądzie sędziowie pełnią tylko dużur w okreslonym czasie, to w tym czasie nie może sądzić innych spraw, a więc ilość spraw nadal zostaje mu taka sama.
 
U nas 3 oskarżonych jedna poszkodowana, ponoć jeden policjant jako świadek. Sprawa do sądu poszła po prawie 2,5 miesiąca a sprawa za 1,5 miesiąca (za tydzień :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: ) Dla mmnie najważniejsze było żeby akta już trafiły do sądu bo wtedy czeka sie tylko na rozprawe a nie na kolejne przedłużenie aresztu.

Ponoć wychodząć nie można powiedzieć "narazie" tylko "siema" bo sie wróci, i ne wolno sie za siebie oglądać i trzeba złamać szczoteczkędo zębów...tyle z przesądów :lol:
 
[cytat="xGalax"] Dla mmnie najważniejsze było żeby akta już trafiły do sądu bo wtedy czeka sie tylko na rozprawe a nie na kolejne przedłużenie aresztu.
[/cytat]
Proszę mieć na uwadze, iż sądy przedłużają areszty także po wpłynięciu aktu oskarżenia... :D

[cytat:2avvlobm] Ponoć wychodząć nie można powiedzieć "narazie" tylko "siema" bo sie wróci, i ne wolno sie za siebie oglądać i trzeba złamać szczoteczkędo zębów...tyle z przesądów :lol:[/cytat:2avvlobm]
Jak ktoś nie umie / nie chce żyć zgodnie z ogólnie przyjętymi normami, to wróci pod celę, bez względu na to co powie i ile szczoteczek połamie :P
 
Magnatex naprawdę zeznania świadków policjantów nic nie wniosły do sprawy. Sama sędzina zarzuciła policjantom, że śledztwo żle poprowadzili i nadmieniła również, że prokurator też się myli. Dlatego podwyższyła wyrok który proponowała p. prokurator. :x

Co do sądów 24-godzinnych to masz rację. Dlaczego więc sledztwo skonczyło się dwa tygodnie przed koncem aresztu ustalonego na wejsciu na 3 miesiące. Pózniej bardzo szybko bo niecałe trzy tygodnie czekalismy do rozprawy. Dziwi wszystkich że tak szybko zapadł wyrok :what:
A może w mojej miejscowości mniej spraw się toczy i to dlatego. Lepiej sie kryją przestepcy i lepsze układy mają. :D

Anokow - od chwili aresztowania niecałe 4 miesiące.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra