ja mam wyrok polskiego sądu, dalej sprawa trafiła do sądu okręgowego i dalej do niemieckiego komornika ( komornik działa nie na moją korzyść, swego czasu ojciec dziecka powiedział mi, że był u niego i pytał, czemu się zgodził na takie a nie inne alimenty, skoro nie ma z czego płacić). Podałam samochód jako jego własność, ale okazało się ze nie jest własnoscią dłuznika, to wysłałam wszystkie dane, na kogo zarejestrowane, na kogo ubezpieczone i jaka rejestracja samochodu ( w nazwie rejestracji inicjaly ojca dziecka).
To już będzie 3 lata bez alimentów. A jesli chodzi o Kindergeld, to jak pojawila się szansa to złozyłam wniosek, ale okazało się ze potrzebują KG7 ( cokolwiek to jest) bo inaczej wniosek nie będzie mógł być rozmaptrzony. Ale to trwa i trwa, takze minęło już ponad pół roku , a ja nie mam zadnych wiescie, ani o alimentach, ani o Kindergeld.