kłopoty z Urzędem Pracy - odmienne decyzje

  • Autor wątku Autor wątku bzkar
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bzkar

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2010
Odpowiedzi
3
WItam wszystkich!

Mam problem z Urzędem Pracy w Jeleniej Górze, gdzie jestem zarejestrowany jako bezrobotny (bez prawa do zasiłku).

Na dzień 21.05.2010 miałem wyznaczony termin stawienia sie celem podpisania listy (w celu potwierdzenia swojej gotowości do podjęcia pracy). Z uwagi na chęc wyjazdu prywatnego,w dniu 19.05 złożyłem powiadomienie o braku gotowości do podjęcia zatrudnienia (zg z art 75 ust3 Ustawy o prom. zatr.)w okresie od dnia 20.05 przez dopuszczone Ustawą 9 dni, czyli do 28.05 włącznie. Po tym terminie, jak poinformował mnie pracownik Urzędu, miałem stawić sie w UP celem podpisania listy. Poniewaz 29.05 wypadał w sobotę, pracownik polecił mi zgłosić się w poniedziałek, czyli 31.05.
Jakież było moje zdziwienie, gdy przyszedłem w ów poniedziałek, inny pracownik UP stwierdził (z kierownikiem włącznie), że złamałem dopuszczalny termin braku gotowości do podjęcia zatrudnienia , ponieważ powieniem się zgłosić w piątek do Urzędu, czyli 28.05 i tracę status bezrobotnego.

Jaki jest więc zgodny z przepisami termin stawiennictwa w takim przypadku, jeśli termin ten wypada w dzień wolny od pracy? Czy należy zglosić sie przed dniem wolnym, czy też w pierwszym dniu roboczym po tym terminie? W KPA jest pierwszy dzień roboczy, jednak UP twierdzi inaczej - na jakiej podstawie prawnej?

Z góry dziękuję za odpowiedź.
 
sobota nie jest dniem ustawowo wolnym od pracy
 
Tak, ale UP nie pracuje w sobotę - czy jest więc jakiś przepis, wg którego powinienem zgłosić się w piatek?
 
Nie - ale to tak nie działa, bo problemem jest, że nie ma przepisu który by pozwalał Panu dochować terminu zgłaszając się w poniedziałek.

Proponuję jednak odwołać się od decyzji jeżeli zostałaby wydana. Należy w nim podnieść to, że ostateczny termin wypadał w sobotę i wówczas ustały okoliczności braku gotowości, a nie mógł Pan tego zgłosić z uwagi, iż urząd był zamknięty. Ponadto należy odnieść się do wprowadzenia w błąd przez pracownika organu, który udzielił Panu informacji, że może Pan zgłosić się w poniedziałek dochowując terminu.
 
czyli decyduje tutaj urzędnik? - wszystko zależy od jego dobrej/złej woli, nastroju, układu chmur na niebie itd, a nie ma ŻADNEGO paragrafu, który by taką kwestię, ważną przecież, regulował?!
 
Miałem kilka miesięcy temu dokładnie taką samą sytuację jak opisana przez Ciebie, dosłownie słowo w słowo - została mi wydana decyzja o pozbawieniu statusu bezrobotnego na okres trzech miesięcy (nie pobierałem żadnego zasiłku) z powodu niedotrzymania terminu stawienia się w urzędzie w celu potwierdzenie mojej gotowości do podjęcia zatrudnienia. Odwołałem się od tej decyzji do Urzędu Wojewódzkiego nadrzędnego dla PUP z mojego miasta, po rozpatrzeniu sprawy UW uznał moje odwołanie i uchylił decyzję PUP o pozbawieniu mnie statusu, tak więc radzę Ci złożyć podobne odwołanie do właściwego dla Twojego miasta zamieszkania UW podając wszystkie te argumenty które przytoczyłeś powyżej, moim zdaniem istnieje spora szansa że i w Twoim przypadku odwołanie zostanie rozpatrzone pozytywnie.
 
Powrót
Góra