Klub go go

  • Autor wątku Autor wątku KUCYK3101
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

KUCYK3101

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2019
Odpowiedzi
7
Dobry wieczór. Na wstępie chciałbym zaznaczyć że wiem że bardzo źle postapilem i mam tego pełna świadomość. Tydzień temu byłem na imprezie z kolegami odlaczylem się od reszty około 3 w nocy. Zostałem na swoje nieszczęście zagadany przez 2 naganiaczki i dałem się namówić na darmowe piwo i drinka. Okazało się że jest to klub że striptizem jak już bywało w wielu takich przypadach po 1 drinku mało już pamiętam. Dziewczyna namówił mnie na prywatny taniec za który zapłaciłem 372 zl o godzinie 3:15 następnie pamiętam że przyszła menadżerka z terminalem i kolejno w historii transakcji mam kwoty na 3800 zł odrzucona o godzinie 3:31 następnie 2400 zł o godzinie 3:32 oraz 1300 zł o godzinie 3:33 następnie o godzinie 3:42 wypłata 20 zł z bankomatu i płatność o 3:50 na 886 zł następnie o 4:15 płatność na 400 zł również odrzucona o 4:22 wypłata z bankomatu 250 zł i o 4:27 sprawdzenie stanu konta. Następnie mam prześwit że menadżerka powiedziała mi że moja karta jest już pusta i kazała opuścić lokal. Nie pamiętam czy nie dali mi czegoś do podpisania. Pal go licho stracone pieniądze miałem jeszcze około 800 zł w portfelu rano oczywiście nie było nic. Dodam że mam przeblyski jak wracałem a około godziny 6 rano policja wyciągnęła mnie z rzeczki i zawiozla na izbę wytrzeźwień. Pomocy cholernie się boję że mogli mi dać coś do podpisania jakieś oświadczenie o uznaniu długu albo weksel nie pamiętam też czy któraś z tych Pan nie weszła w posiadanie mojego dowodu osobistego. Dokumenty i kartę zablokowałem w kieszeniach spodni ani portfelu nie znalazłem żadnych nie zapłaconych rachunków. Byłem na policji to policjantka powiedziała że takie kluby zazwyczaj doja tylko z kasy do zera i tyle i że nie msm się czego obawiać. Będąc w klubie i pytając czy mam jakieś zobowiązania powiedziano mi że nie. Policjantka powiedziała mi że jeśli nawet coś podpisałem to fakt że wylowiono mnie z rzeki nie przytomnego już będzie świadczył o tym że nie mogłem być w pełni świadomy przy podpisywaniu czegokolwiek. Nie wiem jednak jak do tego podejść czy mam się czego bać :( proszę o pomoc
 
Ciesz się że żyjesz. I głoś teraz wszystkim znajomym i nieznajomym, że "nie ma nic za darmo".
 
Cieszę się że żyje i nic się nie stało chodzę jednak jak cień od tygodnia bo boję się jakiś dalszych konsekwencji
 
Nie będzie dalszych konsekwencji. Ale nauczka bolesna.
 
Skąd taka pewność? Czytałem że ludzie podpisywali tam jakieś magiczne oświadczenia o uznaniu długu czy jakieś weksle? Cholernie się boję że mogli mi dać coś do podpisania.
 
Rozumiem Regand że nigdy nie popełniłes żadnej głupoty w życiu ale nie musisz się że mnie nabijac uwierz ze i bez tego mam dość
 
Popełniać błędy jest rzeczą ludzką... grunt to wyciągnąć odpowiednie wnioski z zaistniałej sytuacji.
 
Wyciągam wnioski... Najgorsze jest to że takie kluby działają w całej Polsce i nie ja pierwszy i nie ja ostatni napewno
 
było w mediach pełno takich sytuacji, moze cos Ci dodali do drinka i po prostu podejrzeli pin i sami sobie płacili jak ty spałes, sprawe zgłos na policje oni sie tym zajma bo to nie utrzciwe ich sa praktyki
 
Powrót
Góra