kodeks karny art. 218 i 220 !!!!! proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku marcelinaa23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marcelinaa23

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2008
Odpowiedzi
2
Witam.
Dziś dostałam wezwanie do prokuratury w zwiazku z tym iż podejrzewa się mnie o popełnienie przestępstwa z ww artykułów. Jestem kierownikiem sklepu i strasznie się przeraziłam. W poprzednich latach szczerze mówiąc, w mojej firmie nie działo się najlepiej... Ja jednak zawsze starałam się by z niczym " nie przeginać". Jak trzeba było zostać dłużej bez ewidencjonowania godzin to sama zostawałam itp. Jedyne co mogę sobie zarzucić to to że np. w czasach kiedy u nas w firmie górowały tzw. "ręczne paleciaki" czyli ręczne wózki do przewozenia ładunków to bardzo często robiły to kobiety bo nie było nikogo innego na zmianie. Były to ciężary przekraczające 80 kg ( a tyle jest dozwolone ). Nie mam pojęcia skąd pomysł by obarczyć mnie takimi oskarżeniami. Jak mam się bronić? Takie były wewnętrzne przepisy panujące w firmie. Nikt się nie martwił pracownikem, nikogo interesowało kto ma wykonać pracę; ważne było to by zostało to zrobione. Wiem że to może nieetyczne, ale jeśli się do wszystkiego przyznam to grozi mi wyrok, jeśli natomiast wszystkiego się wypre to uniknę go. Czy jako podejrzana mogę w swojej obronie mówić nieprawdę? Nie wiem co robić, jestem przestraszona i załamana. Do kogo zwrócić się o pomoc. Nie było w sklepie żadnych kontroli, kto mógł ewentualnie zlożyć takie doniesienie? Bardzo proszę o pomoc.
Dziekuję i pozdrawiam
 
Nikt nie mógł zmusić Pani do wykonywania poleceń służbowych sprzecznych z prawem (tu przepisami BHP). Dlatego tłumaczenie, że "takie były wewnętrzne przepisy panujące w firmie" jest błędne - skoro byłyby one sprzeczne z powszechnie obowiązującym prawem, to były nieważne. Na Pani ciążył obowiązek odmowy wykonywania pracy, jeżeli pracodawca nie zapewniał możliwości pracy w warunkach zgodnych z prawem.

Jako podejrzana nie musi Pani zeznawać, natomiast odradzam mówienie nieprawdy.

O pomoc trzeba by zwrócić się do pracodawcy. Doniesienie mógł złożyć np. były pracownik.
 
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Tak naprawdę nawet nie wiem jakie zostaną mi postawione zarzuty, a zawsze wydawało mi się że najpierw musi być zarzut by nazwać kogoś podejrzanym.
Niby mam prawo odmówić zeznań ( było by to dla mnie chyba lepsze rozwiazanie ), wtedy mogłabym się jakoś ustosunkować do tych zarzutów, a tak nawet nie wiem o co chodzi. Ale czy to nie będzie na moją niekorzyść?
Pozdrawiam.
 
Uprawnieniem Pani jako przyszłej podejrzanej jest prawo do odmowy składania wyjasnień, odpowiedzi na pytania. Nie mozna z tego wyciagać negatywnych konsekwencji tzn z tego, że pani odmówiła.
Natomiast co do zasady nie jest prawda, że jesli się pani czegos wyprze, to nie mozna pani skazać.
 
Powrót
Góra