kolejnosc rozpraw

  • Autor wątku Autor wątku sisisi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sisisi

Użytkownik
Dołączył
01.2006
Odpowiedzi
238
Czy sedzia, ktory ma kilka spraw w danym dniu powinien zachowac kolejnosc rozpraw uwidoczniona w wykazie?
Czy wynika to z jakiś konkretnych przepisów?
 
IMHO decydująca nie jest tu kolejność, ale godzina (czyli na to samo wychodzi :) - patrz regulamin wewnętrznego urzędowania sądów powszechnych:

[cytat:2dpfqa8o]§ 65
1. Dla każdej sprawy wyznaczonej na posiedzenie wyznacza się godzinę rozpoczęcia posiedzenia, uwzględniając przypuszczalny czas trwania spraw poprzedzających oraz warunki komunikacyjne, w tym dostępność środków komunikacji, z której korzystają osoby zamieszkałe poza siedzibą sądu.[/cytat:2dpfqa8o]
 
Chodzi mi o to, ze mialam rozprawe w sadzie i bylo ponad poltora godzinne opuznienie.
A sedzina poprosila zamiast mnie osobe, ktora miala rozprawe wyznaczona na pozniejsza godzine. Mysle, ze bylo to zasluga adwokatki tej Pani, ktora wchodzila rozmawiac z sedzina miedzy oglodzeniem rozprawa, a ogloszeniem wyroku sprawy poprzedniej.
Zastanawiam sie czy to bylo zgodne z zasadami sadu i czy sedzina moze sobie tak zrobic.
Mnie to osobiscie urazilo
 
[cytat:2gdgk558]
Zastanawiam sie czy to bylo zgodne z zasadami sadu i czy sedzina moze sobie tak zrobic.
[/cytat:2gdgk558]

nie
 
Moim zdaniem, co do zasady, zrobić tak może (a przynajmniej nie znam żadnego zakazu w tym zakresie). Inna rzecz to kwestia oceny czy w danym wypadku było to uzasadnione.
 
Zwróć uwagę prezesowi sądu. Usprawiedliwione to było jedynie tym, że adwokatka nie chciała czekać i poprosiła znajomą o pomoc. 8)
 
[cytat="Korab"]Zwróć uwagę prezesowi sądu. Usprawiedliwione to było jedynie tym, że adwokatka nie chciała czekać i poprosiła znajomą o pomoc. 8)[/cytat]

To bylo tym spowodowane najprawdopodobniej, ale mysle, ze nie usprawiedliwione. :)
 
Poprzedni post to był sarkazm :D
 
To co tu napiszę to oczywiście teoretyzowanie (bo prawdę mówiąc nie mam pojęcia dlaczego tak naprawdę doszło do zmiany kolejności spraw w tym konkretnym wypadku) ale potrafię wyobrazić sobie taką sytuację:

Jest wyraźne opóźnienie na wokandzie.
Czekają ludzie z kilku spraw. W jednej ze spraw czeka m.in. adwokat, który ma jednocześnie wezwanie na inną sprawę która zaczyna się wkrótce.
Adwokat daje znać Sądowi np. o tym że nie może czekać dłużej niż 30 minut a bez jego obecności rozprawa nie ruszy.
W innych sprawach, do których czekają ludzie takiego problemu nie ma, a przynajmniej nie został zasygnalizowany.

Kolejność rozpraw zostaje zmieniona, aby nie odraczać owego procesu z udziałem adwokata wezwanego tego dnia także na inną sprawę.

Efekt: Nie widze powodu by Sędziemu stawiać jakikolwiek zarzut.
Inna sprawa że uważam, iż kultura wymagałaby aby poinformować o powodzie tej zmiany innych czekających.

Dla jasności dodam, że nie widziałbym też problemu z uzasadnioną zmianą kolejności opóźnionych rozpraw także na prośbę innych stron niż adwokat.
 
[cytat="kadi"]To co tu napiszę to oczywiście teoretyzowanie (bo prawdę mówiąc nie mam pojęcia dlaczego tak naprawdę doszło do zmiany kolejności spraw w tym konkretnym wypadku) ale potrafię wyobrazić sobie taką sytuację:

Jest wyraźne opóźnienie na wokandzie.
Czekają ludzie z kilku spraw. W jednej ze spraw czeka m.in. adwokat, który ma jednocześnie wezwanie na inną sprawę która zaczyna się wkrótce.
Adwokat daje znać Sądowi np. o tym że nie może czekać dłużej niż 30 minut a bez jego obecności rozprawa nie ruszy.
W innych sprawach, do których czekają ludzie takiego problemu nie ma, a przynajmniej nie został zasygnalizowany.

Kolejność rozpraw zostaje zmieniona, aby nie odraczać owego procesu z udziałem adwokata wezwanego tego dnia także na inną sprawę.

Efekt: Nie widze powodu by Sędziemu stawiać jakikolwiek zarzut.
Inna sprawa że uważam, iż kultura wymagałaby aby poinformować o powodzie tej zmiany innych czekających.

Dla jasności dodam, że nie widziałbym też problemu z uzasadnioną zmianą kolejności opóźnionych rozpraw także na prośbę innych stron niż adwokat.[/cytat]

tak to jest mozliwe, ze adwokat mial inna sprawe, ale kazdy ma swoje sprawy, ja tez, a mimo tego nie poszlam do sedziny i jej nie prosilam o przesuniecie.

na moje stwierdzenie, ze teraz powinna byc moja kolej protokolant stwierdzil, ze sprawa bedzie krótka bo pozwany nie odebrał wezwania, a u mnie sytuacja byla podobna i moja sprawa byla jeszcze krótsza.
 
Powrót
Góra