Kolizja podczas wyprzedzania

  • Autor wątku Autor wątku motocyklista23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie ma czego wyjaśniać. Wystarczy przeczytać wskazane przeze mnie przepisy by dojść do wniosku, że wyprzedzający nie wypełnił warunków prawidłowego wyprzedzania. Policja trafnie oceniła sytuację.
 
Ze szkicu skłaniałbym się że winę ma albo kierujący pojazdem albo co najwyżej współwina. Piszesz bzdury Latencja bo jak wyprzedzam to obowiązkiem skręcającego w lewo jest upewnić się, czy mogę skręcić w lewo bo przecinam pas na którym porusza się wyprzedzający.
 
Możesz podać podstawę prawną nakładającą na kierującego, który jest wyprzedzany obowiązek sprawdzenia przed skręceniem w lewo czy na drugim pasie ruchu inny pojazd znajdujący się za nim nie dokonuje manewru wyprzedzania?
Zaznaczam, że zupełnie nie interesuje mnie to co wynika z twojej intuicji, twoich przypuszczeń itp. Interesuje mnie przepis prawa, który naruszył kierowca skręcający w lewo.
 
Już ci napisałem wyżej.
Z tego co piszesz wychodzi, że wyprzedzany może skręcać w lewo bez upewnienia się czy nie jest wyprzedzany. Brawo !
 
1. Jaka była średnia odległość pomiędzy Tobą, a samochodem, który zaczął skręcać w lewo?
2. Samochód skręcający użył kierunkowskazu, widziałeś go wcześniej?
 
Oczywiście, że wyprzedzany nie ma w takiej sytuacji obowiązku sprawdzenia czy na drugim pasie z tyłu ktoś nie wyprzedza. Obowiązki w tym zakresie spoczywają bowiem na wyprzedzającym a nie na wyprzedzanym. Obowiązki te ustawodawca określił w przepisach, które powołałam wcześniej.
sixteen179 napisał:
Już ci napisałem wyżej.
Nie, nie podałeś żadnych przepisów prawa.
Wskaż proszę te, które w omawianej sytuacji naruszył kierowca pojazdu skręcającego w lewo (pojazd wyprzedzany).

2. Samochód skręcający użył kierunkowskazu, widziałeś go wcześniej?
motocyklista23 napisał:
Wyprzedzam ciag samochodow, jeden z samochodow wlacza kierunek i skreca w lewo w swoja posesje
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli nie potrafisz rzeczowo odnieść się do mojej prośby powołania się na przepisy prawa to może lepiej byłoby gdybyś nic nie pisał. Zarzut <<pisania bzdur>> nie jest ani rzeczowy ani merytoryczny. Co więcej wskazuje na twoją bezsilność w przedstawieniu kontr-argumentacji.
 
ok, w takim wypadku obie strony ponoszą odpowiedzialność, jeżeli skręt był sygnalizowany, to motocyklista nie miał prawa, ażeby wyprzedzać pojazd sygnalizujący skręt, a pojazd sygnalizujący wolę skrętu nie miał prawa skręcać, gdy był wyprzedzany, tyle w temacie.

Latencja, nie pisz bzdur, jeżeli Twe pojęcie w danym temacie jest nie na tyle prawdziwe, aby udowodnić daną tezę, rację po części miałaś i Ty (pokazałaś winę motocyklisty), ale i sixteen179 dając Tobie do zrozumienie to, o czym pojęcia nie miałaś.

Art. 22
4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.
 
Ostatnia edycja:
Nie chce mi się z tobą gadać.
Piszesz bzdury. Motocyklista miał prawo wyprzedzać a skręcający zanim skręcił w lewo musi się najpierw upewnić czy sam nie jest wyprzedzany.
Papinian, motocyklista wyprzedzał nie jeden a kilka pojazdów. Tym bardziej skręcający w lewo z tej kolumny miał obowiązek upewnienia się, że ktoś go nie wyprzedza czyli czy ktoś nie zajął drugiego pasa.
 
Ostatnia edycja:
papiinian napisał:
Latencja, nie pisz bzdur, jeżeli Twe pojęcie w danym temacie jest nie na tyle prawdziwe, aby udowodnić daną tezę, rację po części miałaś i Ty (pokazałaś winę motocyklisty), ale i sixteen179 dając Tobie do zrozumienie to, o czym pojęcia nie miałaś.
Szanowny studencie prawa, proszę zachować więcej szacunku wobec osób, które dawno prawo ukończyły. Strofować starszych nie wypada. Chyba, że jest się na 100% pewnym, że pozostają oni w błędzie. Jeżeli jest inaczej proszę zachować więcej pokory.
Jeżeli masz odmienne stanowisko w tej sprawie warto byś je wyjaśnił i uzasadnił. Z mojej strony mogę dodać, że w pełni podzielam opinię wyrażoną przez R.A. Stefańskiego w glosie do postanowienia SN z 12.8.2009, V KK 34/09 (publ. "Paragraf na drodze" IES Kraków 12/2009).
Potwierdzeniem tego jest zmiana kierunku orzecznictwa w tej kwestii wyrażona w postanowieniu SN z 8.1.2013, III KK 109/12 (http://ww.w.sejmometr.pl/sn_orzeczenia/13574).
 
Ostatnia edycja:
To skręcaj sobie dalej w lewo bez upewniania się a na pewno w sądzie uniewinnią zawsze cię dzięki jakiejś opinii Stefana , hehe
Tylko zachowaj swoje bzdurne teorie dla siebie.
 
Jeśli samochód skręcał w posesję to nie było to skrzyżowanie, poza tym, na pasie przez który zamierzał przejechać znajdował się już inny pojazd.
 
Sądzę, że inni forumowicze, a w szczególności Ci zajmujący się przepisami ruchu drogowego wiedzą kim jest R.A. Stefański, jaki poziom wiedzy prezentuje i jakim jest autorytetem w tej dziedzinie prawa. Sixteen ty jako laik prawa nie musisz tego wiedzieć.
 
Mi wystarczy że wiem, że jak skręcam w lewo to muszę się upewnić czy ktoś mnie nie wyprzedza w tym czasie. Jeśli jest tak jak mówisz to wprowadzasz rewolucję na drogach, jutro dzwonię po WORDach i zacznę się wypytywać czy twoje i Stefana bzdury to prawda. Jeśli nie to zacznę sobie skręcać w lewo bez upewniania się a ciebie i Stefana powołam jako biegłych jak jakiś baran stuknie we mnie hehe
 
R.A. Stefański glosa do wyroku SN z 8.1.2003, III KK 421/02 (publ. Prok. i Prawo 9, 2004)
(…)
W przypadku, gdy ma miejsce wyprzedzanie kilku pojazdów, kierujący pojazdem wyprzedzającym, w momencie zauważenia, że któryś z pojazdów sygnalizuje zmianę kierunku jazdy, powinien albo wyprzedzić ten pojazd z prawej strony (o ile jest to możliwe), albo zaniechać kontynuowania manewru. Wprawdzie ten ostatni sposób zachowania się nie jest wprost wyartykułowany w prawie o ruchu drogowym, lecz można go wyprowadzić z zasady szczególnej ostrożności, wymaganej przy wyprzedzaniu od kierującego pojazdem (art. 24 ust. 2 p.r.d.). W tej sytuacji słusznie Sąd Najwyższy podniósł w glosowanym wyroku, że oskarżony mógł oraz powinien zdawać sobie sprawę, iż ma ograniczoną możliwość obserwowania zachowania kierowców pozostałych wyprzedzanych pojazdów i z tego powodu powinien rozpocząć wykonywanie manewru wyprzedzania w takiej odległości od pierwszego z wyprzedzanych pojazdów i z taką prędkością, by co najmniej móc zatrzymać swój pojazd na lewym pasie przed miejscem, gdzie pierwszy z wyprzedzanych pojazdów wykonywał manewr skrętu w lewo.
 
Rozumiem że jak na trasie wyprzedzam kilka pojazdów to mam to robić powolutku żebym czasami nie uderzył w tego kto skręca sobie w lewo. No nieźle. Rewolucja !!!!!!!!!!!
 
Latencja napisał:
Jeżeli nie potrafisz rzeczowo odnieść się do mojej prośby powołania się na przepisy prawa ....

Przepis prawny:
Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.
...
 
wiedzą kim jest R.A. Stefański
Wiedzą czy nie. Wyroki z podobnych sprawach były tu cytowane i interpretacje były odmienne. Stefański przyjął akurat ten, ale za to ktoś inny ten przeciwstawny.

LeszsekS - ale to już było w innym temacie i nie dotarło, skończyło się jak zwykle na 100 stronach tematu :)
 
Stefan nie znalazł dosłownego artykułu w PoRD na temat skręcania w lewo. Logicznym jest na kierowców, że wyprzedzający jedzie lewym pasem po to żeby wyprzedzić wolniej jadący pojazd. Nie jest to manewr póki co zabroniony w miejscach dozwolonych . Skoro lewy pas jest zajęty przez wyprzedzającego to wyprzedzany nie ma prawa w tym momencie zajeżdżać bezkarnie drogi wyprzedzającemu skręcając w lewo.
Równie dobrze jako ekspert mogę wytoczyć tezę, że jak jadę za pojazdem a ten NAGLE GWAŁTOWNIE HAMUJE i ja wjadę mu w tył to wina będzie tego z przodu bo powinien jechać z taką prędkością która umożliwi mu zatrzymanie pojazdu bez gwałtownego hamowania. Niestety nie nazywam się Stefański.
 
Powrót
Góra