G
GrubyMiś
Stały bywalec
- Dołączył
- 12.2012
- Odpowiedzi
- 2 201
Z tym nie ma sie co klocic bo to logiczne przeciez. Nie istnieje jednak granica ostroznosci, ktora zapewnia bezpieczny przejazd BEZ ewentualnej kolizji. Sytuacja jest troche analogiczna z dziecmi bawiacymi sie przy ulicy. Co jednak w przypadku, gdy wybiegnie dziecko z krzakow na jezdnie? Nie da sie wszystkiego przewidziec...kub86 napisał:Co zreszta zostalo juz wczesniej zacytowane. Nie ma w calym dokumencie, ani raz poruszonej kwesti tego czy wyprzedzanie bylo czy nie bylo dozwolone.
@Latencja
Kierunkowskaz nie moze warunkowac sposobu wykonania akcji, a co najwyzej moze wymusic wstrzymanie sie z wykonaniem akcji. Jesli osoba ktora sygnalizuje kierunkowskazem skret, robi to przypadkowo, to nie mamy obowiazku zachowac sie inaczej, niz jakby tego kierunkowskazu nie miala wlaczonego. Nie ignorujemy kierunkowskazu, ale wstrzymujemy swoje dzialania do momentu w ktorym beda mozliwe do wykonania. Oznacza to, ze jesli wyprzedzamy, to nie mamy obowiazku zaniechania samego wyprzedzania, ale mamy obowiazek wziac pod uwage zaistniala sytuacje i podjac wybor czy zaniechamy dzialan czy nie.
Ostatnia edycja: