K
kujawiaczkaa
Stały bywalec
- Dołączył
- 11.2011
- Odpowiedzi
- 1 155
myslalem ze wyroki w trybie nakazowym raczej pokrywaja sie z tym co policja uzna.
bo tak w większości przypadków jest
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
myslalem ze wyroki w trybie nakazowym raczej pokrywaja sie z tym co policja uzna.
Gdyby było tak jak pisze Latencja ( stek bzdur) to spójrzmy chociażby na niedawny wypadek Jarosława Wałęsy. W/g tez Latencji sprawcą tylko i wyłącznie powinien być europoseł a nie kierowca pojazdu usiłującego zawrócić na drodze czyli de facto najpierw próbującego skręcić w lewo.
Bzdur Latencji nie czytam bo są oderwane nawet od teorii a co dopiero od rzeczywistości.
Jakto co rozumiem? Jest to bardzo precyzyjne i wyczerpujace okreslenie. Moze zamiast "mozliwe" wstawic tam nalezy "mozliwie bezpieczne". Wyprzedzajacy powinien zwolnic widzac ze ktos moze wjechac w jego samochod. Przejezdzajac przez skrzyzowanie na zielonym takze nie mozemy zasuwac pelna para jesli nie jestesmy pewnie ze ktos na nie nie wjedzie. Moj ojciec mial sytuacje w ktorej przejechal na czerwonym swietle przez skrzyzowanie poniewaz przewod hamulcowy mu sie urwal (wspaniale polskie drogi). Sytuacja awaryjna w ktorej trabil i migal swiatlami, ale nie mogl wyhamowac. Jesli ktos by wjechal w niego na tym skrzyzowaniu ze znaczna predkoscia tylko dlatego ze ma zielone swiatlo, to sprawe sadowa bysmy zalozyli, albo cieszyli sie ze wszyscy przezyli. Zielone swiatlo daje nam pierwszenstwo, ale nie zwalnia nas z obserwacji drogi.Latencja napisał:Co rozumiesz pod pojęciem: "wstrzymujemy swoje działania do momentu w ktorym beda mozliwe do wykonania"? Jak zachować się powinien w takiej sytuacji wyprzedzający?
No właśnie. A czy jadąc z tyłu za kolumną pojazdów, możesz widzieć, czy tam ktoś na początku nie zasygnalizował tego manewru wcześniej? Może właśnie dlatego inni kierowcy nie wyprzedzali, czekając aż ten skręci?sixteen179 napisał:GrubyMiś, czym innym jest rozpoczynanie wyprzedzania w sytuacji jak widzę, że kierujący przede mną ma włączony lewy kierunkowskaz
No i tu właśnie przeprowadzone przez policje dochodzenie wskazało wyprzedzającego jako sprawcę. Uderzenie w tył skręcającego pojazdu świadczy o tym, że nie jest to tak jednoznaczna sytuacja, jak by się mogło wydawać.sixteen179 napisał:Z tym że będzie to jeszcze też zależało od położenia pojazdów w momencie samego uderzenia. Ale to już duża rola Policji aby na miejscu dobrze udokumentować zdarzenie.
Kolego czy jechales kiedys samochodem? Jesli jedziesz i widzisz ze po twojej prawej stronie ktos zwalnia na innym pasie to ty TEZ ZWALNIASZ. Zmiana plynosci jazdy innych uczestnikow jest wystarczajaca przeslanka zeby zwiekszyc ostroznosc i wziac pod uwage ze zwalniaja nie bez powodu. Jesli ktos chce skrecic, to musi zwolnic drastycznie a tym samym widzisz ze zwalnia cala kolumna. Powinienes zwolnic bo moze sie okazac ze ktos przechodzi przez jezdnie, albo ma miejsce jakies inne zdarzenie (na przyklad rowerzysta/samochod skreca w lewo).No właśnie. A czy jadąc z tyłu za kolumną pojazdów, możesz widzieć, czy tam ktoś na początku nie zasygnalizował tego manewru wcześniej? Może właśnie dlatego inni kierowcy nie wyprzedzali, czekając aż ten skręci?
To jest sluszna postawa. Rowniez jestem tego zdania. Trzeba znac wszystkie okolicznosci zeby stwierdzic kto zawinil na drodze. Ja pisalem tylko o obowiazkach, a nie ocenie konkretnej sytuacji ktora miala zdazenie. Pytanie bylo "co zrobic jak ci miga kierunkowskazem?"...Dziadziuś napisał:więc byłbym ostrożny w twierdzeniu, że jedynym winnym jest tu skręcający.
A Ty jechałeś kiedyś motocyklem? Wiesz jakie są tam przyspieszenia?GrubyMiś napisał:Kolego czy jechales kiedys samochodem?
Wiesz jakie są tam przyspieszenia?